eliza_sk Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Jakiś niesamowity klimat w tym Waszym Sierakowie musi panować, z takiego agresora tak szybko wystawił brzusiol do głaskania. BRAWO :multi: Oby więcej takich wytrwałych jak Wy :) Quote
rufusowa Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 wspaniała historia...niby tak normalnie napisałeś co i jak po kolei ale i tak sie łezka w oku zakręciła :loveu: gratuluje wspaniałego psa i tak sie ciesze, ze moze znowu komuś zaufać... to straszne ze musiał przez to wszystko przejsc...tak jak wspomniałeś dla niego wyrzucenie z domu musialo byc niewyobrazalnym ciosem....w ogole to w głowie mi sie nie mieści :shake: no ale...teraz jest mega szczęśliwy i opłaciły się Wasze wysiłki...czekamy na fotki :loveu: pozwolimy Ci czasem myśleć, ze nie jesteś zdominowany :diabloti: Quote
sacred PIRANHA Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 muody napisał(a): Ja kiedy go zobaczyłem na aukcji Allegro już wiedziałem, że to jest pies nam przeznaczony... tylko Lidka jeszcze nie wiedziała... :eviltong: Twoj tata tez tego nie wiedzial:eviltong: dobrze, ze Ty to wiedziales:diabloti: ehhh nie moge sie doczekac sierpnia i odwiedzin u Was...kupcie mu kaganiac...pliiiis:evil_lol: Quote
muody Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 No o klimacie, to same będziecie mogły sobie w sierpniu wyrobić opinię... myślę, że pozytywną...:cool3: Mimo, że to taka mała mieścina, to osobiście nie chcę się stąd wynosić... :loveu: Ramzes już też nie... zapewne :p Rufusowa wszystkie udane adopcje to wspaniałe historie... dlatego wystarczy napisać to "pokolei" i :-( ;) Niki-lidka... dlatego kiedy się upewniłem, że moje dwa rodzinne agresory (brat i ojciec), już tylko dewagują na temat twojego "zdrowia psychicznego" :evil_lol: ;)... to ja sam zajmę się kwestią najistotniejszą, czyli zdrowiem psychicznym Ramzia... Toteż nie odpuściłem (trzeba jeszcze było przekonać moją mother) do momentu kiedy misja została wykonana i teraz możemy się już tylko cieszyć... :multi: bo wszystkie obawy związane z Ramziem zostały rozwiane... Jest to kochany sharpek... chociaż jak go z bratem nazywamy - "Nigger with attitude"... :diabloti: Oby się nikt nie obraził..;) Quote
mariee Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 ale fajnie teraz powspominac,,, sama radosc! kopiuje i wysylam do kliniki Quote
sacred PIRANHA Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 moje zdrowie psychiczne pozostawia wiele do zyczenia...wiec ja sie nie obraze:D Quote
muody Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Jeżeli choroba psychiczna objawia się taką miłością jaką ty darzysz zwierzęta Niki-lidka, to ja też jestem chory... :cool1: Quote
mariee Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 kurcze a co Was tak zaatakowalo, jaka choroba, o psychicznej juz piszecie:evil_lol: psychiatra jak bedzie potrzebny to tez sie znajdzie:loveu: Quote
sacred PIRANHA Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 mariee napisał(a):kurcze a co Was tak zaatakowalo, jaka choroba, o psychicznej juz piszecie:evil_lol: psychiatra jak bedzie potrzebny to tez sie znajdzie:loveu: szukaj mariaa dobrego CIERPLIWEGO specjalisty:diabloti: najlepiej gdyby lubil rybki-piranie:cool3: Quote
muody Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 mariee napisał(a):kurcze a co Was tak zaatakowalo, jaka choroba, o psychicznej juz piszecie:evil_lol: psychiatra jak bedzie potrzebny to tez sie znajdzie:loveu: pffffff... :roflt: Niki-lidka napisał(a):szukaj mariaa dobrego CIERPLIWEGO specjalisty:diabloti: najlepiej gdyby lubil rybki-piranie:cool3: pffffff... :roflt: Poczucia humoru odmówić ciotkom nie można... Quote
mariee Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 my tu na wschodzie mamy dobry humor:diabloti: Quote
sacred PIRANHA Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 muody napisał(a): Poczucia humoru odmówić ciotkom nie można... mariee napisał(a):my tu na wschodzie mamy dobry humor:diabloti: nie wiem o co Wam chodzi...ja pisalam POWAZNIE :x:mdleje::obrazic: Quote
Donvitow Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Mariee masz mnie na myśli:evil_lol:. Piranie mogą być na leczeniu. Mam duże oczko wodne:evil_lol: Quote
sacred PIRANHA Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 Donvitow napisał(a):Mariee masz mnie na myśli:evil_lol:. Piranie mogą być na leczeniu. Mam duże oczko wodne:evil_lol: to prosze mnie zapisac na sesje...ale tylko wtedy jesli muody tez uda sie na terapie...bo ja siem sama bojem ze pan doktor nie wytrzyma i wtedy bedzie tylko na mnie:diabloti: Quote
muody Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Niki-lidka napisał(a):to prosze mnie zapisac na sesje...ale tylko wtedy jesli muody tez uda sie na terapie...bo ja siem sama bojem ze pan doktor nie wytrzyma i wtedy bedzie tylko na mnie:diabloti: A ja tam "gdzieś" wyczytałem, a może na Discovery było :p, że terapie grupowe są mało skuteczne... Oczywiście jak mus to mus :cool1: Quote
sacred PIRANHA Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 muody napisał(a):A ja tam "gdzieś" wyczytałem, a może na Discovery było:p, że terapie grupowe są mało skuteczne...:cool1: stop stop stop! ja nie mowie ze pojdziemy razem do gabinetu! o co to to nie! moj pan doktor! moja sesyjka! Ty pojdziesz po mnie...kolejeczka:diabloti: Quote
muody Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Eeeee tam... jak tak,to ja wolę Panią doktor... jak Soprano :eviltong: Quote
muody Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Już zamieniam się w słuch... :p Ty... ale jaja... mój post zapisało wyżej Quote
sacred PIRANHA Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 no dobra to pojdziemy razem...ale obiecaj ze bedziesz mnie tez sluchal jak sie bede zalic:D Quote
muody Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Dobra... to już ostatni post, bo się robi burdel, że tak użyję ostatnio popularnego stwierdzenia... :eviltong: Następny post ze zdjęciami... :cool3: Quote
sacred PIRANHA Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 muody napisał(a):Dobra... to już ostatni post, bo się robi burdel, że tak użyję ostatnio popularnego stwierdzenia... :eviltong: Następny post ze zdjęciami... :cool3: no tak juz nawet ten watek dostal choroby psychicznej i mieszaja sie posty...to ja czekam juz grzecznie na te fotki...:cool1: oczywiscie jak sie szybko nie doczekam to bede Ciebie przywolywac do porzadku ale juz nie tutaj...burdelu robic nie bede:diabloti::eviltong: Quote
Donvitow Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Spokojnie. Galerie i już w nowym domu można spokojnie traktować jak towarzyskiego bloga i po to on jest. Tak że wcale nie trzeba się ograniczać tylko do akcji, informacji itd. Właśnie takie kontakty owocują w przyszłości zaufaniem i zwiększają prawdopodobieństwo na powodzenie kolejnej akcji. Zapraszam Was oboje do mojego oczka wodnego. Jeden warunek że Pirania nie wszama moich karasi i karpi Koi.:evil_lol: Tym bardziej że z muody mamy do pogadania:lol: Quote
sacred PIRANHA Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 Donvitow napisał(a): Zapraszam Was oboje do mojego oczka wodnego. Jeden warunek że Pirania nie wszama moich karasi i karpi Koi.:evil_lol: hmm no nie wiem...to ja sie jeszcze zastanowie... muody a nakarmisz mnie wczesniej? bo Ramzes to sie raczej ze mna jedzonkiem nie podzieli:evil_lol: a jak bede glodna,to ja nie wiem czy sie zaprzyjaznie z tymi karpiami...wiec jak? kupisz mi jabluszko (jablko Adama hahaha- sorki tzw glupawka- wszyscy ktorzy mnie znaja wiedza o co chodzi...po prostu wieczor sie zbliza i Pirani zaczyna odbijac leciutko- maria ja Ciebie blagam zadnego komentarza na ten temat:diabloti:) bo dluzszej chwili zastanowienia decyduje sie na terapie...moj warunek to niekt nie bedzie kazal mi pozbywac sie mojego jadu...bo bezt tego ja blyskawicznie (jak zupka w 5minut) zgine:diabloti: Quote
mariee Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Na terapie do Donvitowa zawioze Cie osobiscie, ale obiecaj ze bedziesz grzeczna, jak jadu zabraknie to po drodzie sie zatrzymamy, wtedy dostarcze jadu, przygotuje sobie tylko porzadny pas :mad: :) Donvitow czy stosujesz tylko terapie wodna? mi by sie brzydala blotna ( cos w stylu Tonia hahaha)przy okazji.:) Quote
sacred PIRANHA Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 zawieziesz mnie? kochana jestes:):):) ale nie wywieziesz mnie gdzies do lasu i nie zostawisz?:D wlasnie przyjechal pan z GLS, mimo ze mial karme dla Timka...moj futrzak nie mial ochoty wpuscic pana na nasza jakze uroczą posiadlosc (dla niewtajemniczonych- maly bialy domek z malym ogrodkiem z malymi drzewkami i kwiatkami - na tylach kilka walacych sie komoreczek i ledwo stojaca stodola-pozostalosc po dziadzu)...pan czekal trzymajac sobie 15kg worek karmy az ktos sie zlituje i zabierze bestie...pewnie nie spodziewal sie,ze moze wyjsc gorsza...hehe wyszla Pirania...Timek nagle zlagodnial i spotulnial jak baranek...a pan "co za respekt? jak pani to zrobila?" a ja "Timek mnie zna, woli nie ryzykowac...ma sie ten naturalny jad:) dawaj pan szybciej ta karme poki zania nei zmienilam:)" alez mialam ubaw z tego jadu:D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.