Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

RATUNKU!!!

Do hurtowni za moją pracą / tak to umownie nazywam , ale to jest teren, gdzie są różne warsztaty i firmy/ podrzucono dwie maleńkie sunieczki:angryy::mad:.
Jedna zupełnie maciupeńka, ok 2 -mies, zupełnie gładkowłosa i druga troszkę większa , może 2,5 mies.

Jak poszłam tam łapać Rudą na sterylkę/co się zreszta nie udało/ , to one biegały po terenie.
Wsadziłam do budy, ale one cały czas wychodza i biegaja z ludźmi, szczególnie ta większa, a maleństwo za nią.
Dzisiaj już było po pracy i nie jeździło dużo samochodów, ale tam bez przerwy jeżdża wielkie ciężarówy i te szczeniorki nie mają szans, już kilka psów było tam rozjechanych:placz:.
Zresztą tam nikt się nimi nie zajmie , nie będzie karmił.
A budy zimne , byle jakie, dziurawe.

One tam nie mogą zostać w żadnym wypadku:shake:.

Błagam o jakiś tymczas dla nich, bo w przeciwnym wypadku muszę je zanieść do schroniska, a to też pewna śmierć.:placz::placz::placz:

Są maleńkie , szczególnie ta młodsza, taka ratlerkowata, może by się szybko zanlazł dom, tylko trzeba je gdzieś przechować.

To te bidulki
















Jasna sunieczka już poszła do nowego domku, a to Szyszeczka, czyli ta , która została w DT u czarnej_zaby_.

__

_

A tu z Zabą, czyli sunią Gosi______________

  • Replies 208
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bidulki mają tylko czas do czwartku. Jeżeli nie znajdzie się chociaż DT, będę musiała je zanieść do schronu, a kto zna kielecki schron wie co to znaczy.
Ale nie bedę mogła czekać, bo potem nie będę miała kiedy tego zrobić.
W piątek prosto po pracy zawożę do Jędzrzejowa Maksia, który jedzie dalej do Wrocławia. A w sobote jade do Krakowa ze ślepym PON-em, szczeniaczki zostały by tam nawet bez jedzenia.

Może w tym schronie ktos je weźmie zanim zdążą się zarazić, ale to nikła nadzieja.:shake:

Czyli zostaje wybór, czy zostawić je w tej hurtowni skazując na zimno i głód , śmierć pod kołami samochodu, czy zanieść do schronu , skazując na zimno, głód i chorobę i śmierć w cierpieniach.:-(

Posted

Maggie1971, oczywiście zwróciłabym koszty transportu, jeżeli bys tylko mogła:roll::lol:.
Teraz tylko muszę zapytać halbinę, czy jej oferta aktualna i czy w sobote będzie w domu.:roll:

Dzisiaj rano poleciałam do hurtowni dac jeść maluchom. Oczywiście nie było ich w kojcu, gdzie je wczoraj zamknęłam, znalazłam je na placu między ciężarówkami:diabloti:.
Ten kojec jest dosyc duży i praktycznie wszędzie pod siatką taki maluch może wyjść , nie jest możliwe pozatykanie tych dziur.:shake:
Maluszki odrobaczyłam , muszę jakoś ocieplić im budę , chociaz jakąś zasłonkę przybić na wielki otwór.

Oby halbina się zgodziła i one przetrwały do soboty.

Posted

W sobotę będę w domu. Podtrzymuję swoją propozycję dt. Bedę wdzięczna jednak za zabezpieczenie żarełka dla nich, nie wyrabiam z kasą w tym miesiącu... a to dopiero połowa...

Posted

Czyli maluchy będą potrzebowały wsparcia finansowego na transport, jedzonko , no i później szczepienie, bo na razie są tylko odrobaczone.

Maggie1971, no własnie z transporterem będzie kłopot. Jeden mój , a właściwie mojego kota:cool1:transporter utknął gdzieś na Śląsku już dosyc dawno, drugi pożyczony z TOZ jest w Warszawie.
Jakbym nawet gdzies pożyczyła, to znowu będzie problem z oddaniem do nas. Najlepiej by było , gdybyś miała możliwość pożyczyć w Krakowie. Jest taka szansa?

Posted

Przyznam szczerze ,że nie bardzo wiem gdzie można by pożyczyć, najlepiej gdzieś na śląsku by było, bo ja cały przyszły tydzień będę na urlopie i nie mogłabym go w krakowie oddać, no chyba ,że komuś kto by mi go pożyczył nie robiłoby to róznicy, Jestem tu na dogo dość nowa więc nie mam wielu znajomości, może ktoś pomoże, erka może ty masz jakieś znajomości gdzieś tu w okolicy albo halbina

Posted

ja będę w domu cały dzień... tylko jak to będzie o świcie, to mogę spać... do Warszawy jadę o 4.00, wiec zarwę nockę, żeby nie zaspać... w sobotę pewno będę odsypiać...

Posted

Maggie1971, dopiero teraz sie dowiedziałam, bo jestem uzależniona od ludzi, z którymi jadę. Mamy być w Krakowie o. 10.30.
Resztę napiszę Ci na pw.

Przed chwila dzwoniła do mnie kobieta spod Wieliczki,chętna na malutka sunię. Będę jeszcze do niej dzwonić i wypytam dokładniej . Jeżeli by była ok. , to może ta jedna sunia mogłaby zostać w Krakowie, a tylko jedna by pojechała do halbiny.:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...