gagata Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Może być też Nerissina znad Rzeki:cool3: Quote
gagata Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Poranna mgła ściele się nisko,coraz niżej przy ziemi......Nad rzeka troche gęstsza, bielsza....Do nasłuchujących uszu dochodzą jakieś szepty, mlaskania, trzepoty, szelesty....Troche strach...tak jakoś po mickiewiczowsku dziadowsko koło serca sie robi....I nagle z tej bieli wynurza się postać dziwna, dołem jakby płynąca w ciemnym obłoku....Włos i biust rozpuszczone....Podchodzi coraz bliżej, bliżej... I nadle już wiesz ! Tak!! To Neris !!! A ten obłok przy nogach to jej cholerne dziamole !!! UFF! Jaka ulga...:evil_lol: Quote
Zofia.Sasza Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 gagata napisał(a):Poranna mgła ściele się nisko,coraz niżej przy ziemi......Nad rzeka troche gęstsza, bielsza....Do nasłuchujących uszu dochodzą jakieś szepty, mlaskania, trzepoty, szelesty....Troche strach...tak jakoś po mickiewiczowsku dziadowsko koło serca sie robi....I nagle z tej bieli wynurza się postać dziwna, dołem jakby płynąca w ciemnym obłoku....Włos i biust rozpuszczone....Podchodzi coraz bliżej, bliżej... I nadle już wiesz ! Tak!! To Neris !!! A ten obłok przy nogach to jej cholerne dziamole !!! UFF! Jaka ulga...:evil_lol: Rozumiem, że to relacja z wyjazdu z Zegaryną? Nawet ten ścielący się obłok był... :evil_lol: Quote
Neris Posted September 21, 2009 Author Posted September 21, 2009 relacja z wyjazdu z Zegaryną Neris Neris dziamole Quote
Zofia.Sasza Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Jesssuuu! To zaczyna być naprawdę niepokojące. Listonoszu, pospiesz się! Quote
gagata Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 [quote name='Neris'] dziamoleTo na sąsiada z Zielonego Zboka chyba....:lol: Tez był, też... Quote
Neris Posted September 25, 2009 Author Posted September 25, 2009 Wypraszam sobie, biust miałam odziany w piękny różowy stanik, który niestety już nie żyje bo się jakiś szczeniak dorwał do kosza z praniem :oops: ŻĄDAM ZDJĘCIÓF!!!!! Ktuś MA i nie kce dać. Quote
Neris Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 Już znowu było niedobrze, znowu te ataki po których nikogo nie poznawała. Ale znowu skacze po blacie, biurku demolując ile wlezie. To dziwne, jak bardzo może cieszyć to, że pies zaczął demolować i piłować japę... Quote
Zofia.Sasza Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Znam to, znam. Tak samo mam z kotyma FIV+ ;) Nie macie pojęcia jaką euforię mogą wywołać kocie hałasy o trzeciej nad ranem :evil_lol: Quote
Isadora7 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 A ja wczoraj kupiłam sobie pół kilo kabanosków, ślicznych, suchych... Położyłam na stole w pokoju (wysoki)... Zasiadłam do komputera i bardzo się cieszyłam, ze jamniory jakoś mnie nie molestowały... przyszedł czas spaceru... wziełam smycze i te dwie rude, wstrętne parówy przytoczyły się i jakoś tak spokjnie dły sobie zmycze przypiąć... Po powrocie postanowiłam sobie kolacyjkę naszykować... Weszla do pokoju, wokół fruwały kawałki torebek platikowych (kabanosy były zapakowane potrójnie, zawiązane) i nie znalasłm najmniejszego kawałka kabanosa... A te bezczelne patrzyły spojrzeniem pt "czy coś się stało? my nic nie wiemy". Ledwo się ruszały, aż tyłkami zarzucały... no i całe odchudzanie w łeb wzieło... jamoli odchudzanie, bo moje jak widać się zaczęło. Komu dwa tłuste, napakowane kabanosami jamniki? Komu? :megagrin::megagrin::megagrin: Quote
Neris Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 E tam, dla dwóch zdrowych jamników pół kilo kabanosów to PIKUŚ! A dla człowieka to na dobre 5 kolacji :roll: Rodzice mojej Ofeczki spożyli kiedyś 3 kg wołowiny świeżo przyniesionej ze sklepu, ich pan wyszedł tylko NA MOMENT do sklepu - 20m od mieszkania - i jak wrócił, na stole leżała napęczniała Jana, która nie miała nawet siły merdać ogonem... a miała być z tego mięsa wielka porcja chińszczyzny dla wszystkich :evil_lol:. Nie wiem, dlaczego Tomek nie chciał się zabawić w leśniczego z pewnej bajki i nie próbował odzyskać mięsa... Przez weekend nam poszła cała paczka Relsedu, już miałam jechać na ostry dyżur żeby Maliznę w śpiączkę wprowadzili, ale wczoraj wieczorem odżyła, wskoczyła mi na łóżko, pogryzła dłoń próbującą ją głaskać, nadarła ryja na Karola, wlazła na biurko i wpierniczyła ostatnie 2 krakersy. Martwię się tym, że każdy taki atak niszczy komórki nerwowe, że za którymś razem ona nie wróci... Quote
gagata Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Neris, pewnie kiedyś nie wróci....ale odejdzie wesoła i...nażarta... Quote
Neris Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 Wczoraj wieczorem bawiła się przez 20 minut z Mysią, sama zaczepiała :multi: Quote
Neris Posted October 3, 2009 Author Posted October 3, 2009 A dzisiaj siedzi w budzie i nie chce wyjść, na dworzu ziąb, a w domu nie lepiej :shake: Quote
Neris Posted October 3, 2009 Author Posted October 3, 2009 I złodziej też! Właśnie próbowała wykraść z garna udko kurze w trakcie jego gotowania. Quote
Guest Elżbieta481 Posted October 3, 2009 Posted October 3, 2009 A skąd-ona tylko jest zaradna:lol: E/W Quote
Neris Posted October 3, 2009 Author Posted October 3, 2009 To fakt. Zaradna i niegłupia. Wszystko robi w ciszy, przynajmniej na początku. Potem słychać straszny łomot, wszystkie psy lecą jak oszalałe do kuchni sprawdzić, co się dzieje, a ona w tym czasie chyłkiem do sypialni z łupem w gębie :evil_lol: Quote
olenka_f Posted October 3, 2009 Posted October 3, 2009 Neris napisał(a):To fakt. Zaradna i niegłupia. Wszystko robi w ciszy, przynajmniej na początku. Potem słychać straszny łomot, wszystkie psy lecą jak oszalałe do kuchni sprawdzić, co się dzieje, a ona w tym czasie chyłkiem do sypialni z łupem w gębie :evil_lol: mądrala z niej :evil_lol: Quote
Neris Posted October 3, 2009 Author Posted October 3, 2009 Tak, moja mądrala, wszystko jej cholera wolno :oops: Quote
olenka_f Posted October 3, 2009 Posted October 3, 2009 Neris napisał(a):Tak, moja mądrala, wszystko jej cholera wolno :oops: a skąd to ja niby znam :diabloti: Quote
Neris Posted October 4, 2009 Author Posted October 4, 2009 Zupełnie nie wiem, skąd TY to możesz znać Oleńko :evil_lol: Kończą nam się leki, jutro jedziemy uzupełniać Maliznową apteczkę. Poprzednim razem dopiero w 8 czy 9 aptece z kolei podjęli się robienia syropku. A potem 2 dni go wyceniali :evil_lol: bo nikt nie wiedział jak to liczyć. Quote
Neris Posted October 11, 2009 Author Posted October 11, 2009 Żabąg siedzi na blacie i szarpie 10-kg blok zamrożonego mięsa. Zganiałam ją już z 5 razy ale ciągle włazi z powrotem, obskubuje sobie z każdego rogu :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.