Jump to content
Dogomania

Pilne !!!! Ona Tak Cierpi...ZBIERAMY NA HOTELIK MINI- Rhodesian MA GDZIEŚ DOM


Recommended Posts

  • Replies 196
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dogofanka napisał(a):
Chyba faktycznie lepiej do Brynowa, żeby nie zaogniać stosunków ze schroniskiem. Ktoś z Was leczy swoje zwierzaki u dr-a Czogały? (skoro go znacie)- może mógłby podejść (ze zdjęciem suni) i osobiście z nim porozmawiać- to zawsze lepiej niż przez telefon?



Ja nie sądze, żeby to był dobry pomysł...

Klinika,a schronisko,to 2 inne sprawy.Są ludzie, którzy wkurzyliby sie, gdyby ktoś szukał ich gdzie indziej.Ja bałabym sie, że to zostanie źle odebrane i współpraca od początku może sie źle zacząć.

My tak na 100 % nie wiemy,jakim będzie weterynarzem.W klinice jest miły,bo za to ma spore pieniądze.

Co do dzwonienia do schroniska,to chyba odpada.Wkurzą sie, że znowu wytyka się im błędy.Oni nie lubią zamieszania.

Maciaszek dostała niezłe "pouczenie" od nich, kiedy wątek katowicki był pod tytułem szkielety itd.Zarzekali sie, że to dla nich obraza,bo psy wcale tak nie wyglądają,a niestety co 2, 3 pies jest strasznie wychudzony.

Posted

rybon36 napisał(a):
Jeśli rzeczywiście sytuacja schroniskowa aż tak żle wyglada, a jest możliwość, żeby cichutko wpuszczać jej krople, to zakupcie je albo u weta, koszta nie są duże albo niech ktoś z ludzkich lekarzy wypisze receptę i zrealizujcie ja w ludzkiej aptece. Jeśli jest to grudkowe zap 3 powieki, co jest wielce prawdopodobne, to wywołuje je wirus, ten sam co nasze opryszczkę wargowa i nazywa się herpes. Lekami się tego jako takiego nie leczy w zasadzie, tylko mechanicznie usuwa się grudki albo wymraża ale najpierw nalezy przeleczyć powikłania bakteryjne i znieść stan zapalny. Nie wolno stosować leków ze sterydami. Najprostsza jet gentamycyna w kroplach, która kosztuje nie więcej niż 5 zł w aptece i przeciwzapalny naclof. Pierwsze krople stosuje się niestety 4 x dziennie a drugie 2 i do tego naclof nie dłużej niż 4 dni, bo bardzo wysusza. W ten sposób z łatwością w ciągu tygodnia można opanowac ostry stan zapalny i ulżyć psu. Do tego sa potrzebni jedynie oddani wolontariusze.


Nie ma takiej możliwości...Nawet kiedy Maciaszek tam jest,to nie wyprowadzają psów do niej,tylko musi robić zdj przez kraty.Nie zgodzą się.

Posted

madzia828 napisał(a):
cholera co za ludzie:mad::mad: nie ma chyba innego wyjscia jak szukac dt albo miejsca w hotelu i wyciagac sunie bo ona cierpi:-(:-(chyba ze wet zacznie leczyc jej oczka



No tak...tylko gdzie znaleźć osobe, która przygarnęłaby ją?
hotelik ok 450 zł na miesiąc...nie stać nas.

Posted

No to ja już nie wiem. Właśnie miałam szukać nr tel do przychodni w Brynowie (w Panoramie firm z 2006r nie ma- są tylko 2 gabinety na całe Katowice !!!)
Wydaje mi się, że najlepiej gdyby osoba, która mieszka w okolicy, a najlepiej która sama leczyła swojego pupila u dr-a Czogały podeszła do niego niejako po drodze i delikatnie obserwując jego minę przekazała mu o co chodzi podsuwając zdjęcie suni "z oczkami" wraz z jej nr-em ze schroniska. I broń Boże nie oskarżać o nic schroniska, tylko wytłumaczyć, że ktoś był w schronisku, przypadkiem zauważył sunię, a że przy takiej liczbie zwierzaków można łatwo takie oczka przegapić, no to daje znać i tyle.

Myślałam jeszcze, że można by dać do zrozumiena, że jeśli w warunkach schroniskowych nie da się jej leczyć, to możemy zrobić zrzutkę na opłacenie zabiegu w jego klinice, tylko niech oszacuje koszty -bo chyba można część uszczknąć z konta wpłat na katowickie zwierzaki? po to też chyba są zbierane te pieniądze?, a część może uda sie uzbierać konkretnie na nią? tylko, że bez DT taka opcja chyba nie wchodzi w grę.
Z drugiej strony łatwiej chyba zgodzić się na tymczas, jeśli wiadomo co psu dolega i jakim zabiegom pielęgnacyjnym trzeba bedzie go poddawać- czy się temu podoła, a do tego jest potrzebna konkretna diagnoza.

(przez weekend nie mam dostępu do netu)

Posted

[quote name='dogofanka']No to ja już nie wiem. Właśnie miałam szukać nr tel do przychodni w Brynowie (w Panoramie firm z 2006r nie ma- są tylko 2 gabinety na całe Katowice !!!)
Wydaje mi się, że najlepiej gdyby osoba, która mieszka w okolicy, a najlepiej która sama leczyła swojego pupila u dr-a Czogały podeszła do niego niejako po drodze i delikatnie obserwując jego minę przekazała mu o co chodzi podsuwając zdjęcie suni "z oczkami" wraz z jej nr-em ze schroniska. I broń Boże nie oskarżać o nic schroniska, tylko wytłumaczyć, że ktoś był w schronisku, przypadkiem zauważył sunię, a że przy takiej liczbie zwierzaków można łatwo takie oczka przegapić, no to daje znać i tyle.

Myślałam jeszcze, że można by dać do zrozumiena, że jeśli w warunkach schroniskowych nie da się jej leczyć, to możemy zrobić zrzutkę na opłacenie zabiegu w jego klinice, tylko niech oszacuje koszty -bo chyba można część uszczknąć z konta wpłat na katowickie zwierzaki? po to też chyba są zbierane te pieniądze?, a część może uda sie uzbierać konkretnie na nią? tylko, że bez DT taka opcja chyba nie wchodzi w grę.
Z drugiej strony łatwiej chyba zgodzić się na tymczas, jeśli wiadomo co psu dolega i jakim zabiegom pielęgnacyjnym trzeba bedzie go poddawać- czy się temu podoła, a do tego jest potrzebna konkretna diagnoza.

(przez weekend nie mam dostępu do netu)


Zrób jak uważasz, ja zawsze rozważam różne opcje.Boje sie, że on pomyśli, że za dużo sobie pozwalamy i jeszcze fatygujemy go w klinice.
Ja do Brynowa mam daleko,nie mam jak tam dojechać,a i tak wątpie, żeby on był tam.Poza tym nawet kiedy sie uda,to powie schronisku,a babki ze schroniska wściekną sie i wyładują na Kasi, że znowu jakieś zamieszanie.

Posted

Przez weekend i tak jej nikt nie zbada, więc dziś już nic nie będę robić.
Gdybyś Maciaszku tu zajrzała, to poradź plis jeszcze raz co robić, bo to Tobie przede wszystkim nie chcemy słać kłód pod nogami.
Jeśli chodzi o wizytę w schronie, to ja zdążyć przed godz. 17.00 będę mogła dopiero podczas ferii, tzn. 15.01. najwcześniej.
Gdyby ktoś mógł wcześniej iść poudawać, że jest zainteresowany suczką, tylko, ojej dlaczego ma takie czerwone oczka, itp , albo oficjalnie załatwić wizytę przez Maciaszka i porobić zdjęcia, to super.

Posted

Cóż mogę doradzić? Chyba nie powiem nic nowego...
Jeśli ktoś może podejść porobić dodatkowe zdjęcia (i powiedzieć, że jest domek zainteresowany sunią, tylko trzeba o niej więcej wiedzieć) to byłoby świetnie. Można też wtedy poprosić, żeby panie porozmawiały z wetem co suni jest i że np. następnego dnia się zadzwoni, żeby się dowiedzieć (można nawet spytać kiedy przyjmuje wet bo chcecie sami do niego zadzwonić).
Tak by było najlepiej.
Jak ktoś się zdecyduje na taką "wycieczkę" to powiedzcie, zapowiem wtedy tą osobę w schronisku.

Posted

ja do schronu niestety nie pojde bo psychicznie tego nie zniose..
mieszkam na brynowie. blisko czogaly kliniki, jednak nie lecze tam moich psow, i przyznam, ze mam takie samo zdanie jak justyna w sprawie odwiedzania weta w jego prywatnej klinice..chyba lepiej byloby to zrobic przez schron..trzeba najpierw wybadac jego nastawienie i ewentualnie potem pozwalac sobie na takie wyskoki.

Posted

Ja sie nie boje takich ludzi....dlaczego mam ,,nie zaczynac ze schronem"?????Przeciez to ich obowiazek leczyc chore psy....przeciez nie moze byc w schronisku chorych,nieleczonych psow!!Ktore to dokladnie schronisko?Trzeba zrobic z tym porzadek;]

Posted

Asia_Klero napisał(a):
Ja sie nie boje takich ludzi....dlaczego mam ,,nie zaczynac ze schronem"?????Przeciez to ich obowiazek leczyc chore psy....przeciez nie moze byc w schronisku chorych,nieleczonych psow!!Ktore to dokladnie schronisko?Trzeba zrobic z tym porzadek;]



Nie znasz całej sytuacji, więc uważaj na to,co piszesz...

NAM zależu mna dobru wszystkich PSÓW i każdy NASZ ruch jest przemyślany.

Nie jesteśmy w stanie mu pomóc,dopóki tam siedzi,

Posted

Asia_Klero napisał(a):
Boicie sie,tajniaczycie,kombinujecie jakbyscie chcieli popelnic jakies przestepstwo!!Tu trzeba RATOWAC ZWIERZE...czy do was to dociera??



Do Ciebie chyba nie dociera...

Posted

Asia Klero, wiemy że bardzo chcesz psinie pomóc. Jest nowy weterynarz i możliwość woluntariatu, a na dniach jedna osoba idzie zwrócić uwagę na sunię wetowi. Więc wszystko się układa.

Jak dziewczyny, które są najbliżej schroniska nie chcą żeby za ostro rozmawiać z pracownikami, to mają widać jakieś powody. Łatwiej zoś załatwić nie robiąc sobie wrogów, szczególnie teraz jak schronisko zgodziło się wspólpracować.

Jak by ktoś zadzwonił do tyskiego schroniska i robił im wyrzuty o psa, to by mnie się potem o to oberwało i nici ze wspólpracy. Lepiej udawać, że się chce psa zaadoptować, wypytać, tak jak już dziewczyny zasugerowały, delikatnie.

Posted

kaja555 napisał(a):
Właśnie, to co psinie najbardziej teraz potrzebne to dom, lub chociaż tymczas...



wystawiłam jej allegro,ale kto zechce psa z takimi oczkami...:( ludzie szukają zdrowych...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...