pati Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 Zorba uciekł!! wywynął głowe z obroży jak on to zorbił zacisnełam mocno wiedąc, ze to moze sie stać. Jes radzcie co teraz . panstwomowia, ze biega w koło i wyglada jakby mnie szukał, wsedzie tam gdzie ja byłam biega. jak tylko i ch widzi ucieka nie da nawet do siebie podejść. Moze wezmą go głodem Co robic!!!!!!!!!!! dzus jak go nie złapia spedzi noc na dworze a jutro?? chyba musze tam jechać i go złapać co innego pozostaje . Quote
zurdo Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Jasna cholera! A czy on biega po zamkniętym terenie? Czy Państwo mają jakieś środki uspokajające? Quote
pati Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 tak biega po zamnknietym terenie wiec najgorsze co go spotka to noc na dworze. Nie nie mjaa powiedziałąm zeby jutro udali sie po nie do weta mam noc z głowy Quote
zurdo Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Uff, to ucieczka nie grozi... Niech jeszcze sprawdzą, czy wszystkie możliwe drogi wyjścia są dobrze zabezpieczone i niech mu może wyniosą jakieś posłanko. Może się zmęczy... Quote
Ulka18 Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 A zostawilas jakas rzecz z zapachem z twojego domu nowym panciom Zorby? Moze to by go zwabilo blizej wejscia do domu? Na pewno za jakis czas, jak juz wszystkie katy obiegnie, to wroci pod drzwi. Czy teren jest dobrze ogrodzony? Ale na wszelki trzeba by podawac psu jakies lagodne srodki na uspokojenie przez kilka dni i kupic szelki i adresowke. Quote
pati Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 teren jest dobrze ogrodzony Panstwo go widza pzrebiegającego w koło domu wiec jest na działce. obawiam sie , ze do domu tak szybko nie podejdzie nie zapominajcie, ze on nie wchodził sam długo u mnie do domu a teraz jak ma nowe to bedzie cięzko ale wierze, ze sie uda. Jak nie to moze jakis srodek nasenny mu podamy - padne i sie go wezmie do domu Quote
irenaka Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Pati! Ty to potrafisz "podgrzać" wątek, ja na zawał zejdę!!! Pisz jak coś będzisz wiedziała. Quote
pati Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 pies nie da sie zpać ucieka oo Panstwa . na nic nie reaguje szuka mnie i tyle. Pan jest po zawale wczoraj zle sie poczuł boże Zorba daj sie złpać błagam. dziewczyny radzcie co robić!!!! moze ktos mogłby ze mna pojechac tam bo ja nie widze innego wyjscia jak go inaczej złapać Quote
Ulka18 Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Czyli w ogole nie chce podejsc do tych panstwa, zblizyc sie? Moze udaloby sie podac mu w jedzeniu jakis lek na uspokojenie? w kawalku pozostawionej kielbaski czy pasztetu? Przeciez oni musza sobie zaczac radzic z psem... nie mozesz ich wyreczac. A jak jutro tez ucieknie i bedzie biegal po ogrodzie? Quote
pati Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 ja sama nie wiem tam jest kelarz ale nie wiadomo czy da srodek na uspokojenie No niby nie powinnam jechac wiem ale co zorbic no ile on tam tak bedzie latał? nie wiem juz co robic Quote
zurdo Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Też mi się wydaje, że twoja jazda tam nie jest rozwiązaniem. Pies jest na zamkniętym terenie, jest bezpieczny, Państwo muszą zacząć sobie radzić. Czy któreś z nich znalazło już weta i kupiło leki uspokajające? I jeszcze jedno - czy ci ludzie biegają za Zorbą, czy dali mu spokoj? Dobrze by było, żeby nie wprowadzali dodatkowo nerwowej atmosfery, bo tylko będą psa nakręcać... Quote
pati Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 tam nie jest prosto z wtem to wieś jest weterynarz ale ma zamkniete w niedziele jutro dopiero bedzie mozan cos działąc a i nie wiadomo czy on srodek da bez widzenia psa bo podobno aki jakis sredni jest ten wet nikt za nim nie goni on jak tylko usłyszy głos panstwa zwiewa widzili go najblizej z 20 metrow a Panstwo maja ogromny teren , z laskiem itp wiec na ma gdzie biegac zobaczymy moze w koncu podejdzie Quote
Beata_Dorobczyńska Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 I jak się skończyło polowanie ? Quote
pati Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 zorba odmawia jakiegokolwiek kontktu z nowym panstwem jestem zmuszona po niego jechac i tu mam prosbe poszukuje transportu do niego PILNIE za zwrot kosztow paliwa Quote
erka Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Tak się poddadzą bez walki:crazyeye:. Może by się popytać jakiegoś szkoleniowca, co zrobić. Szkoda takiego domu, w każdym innym przecież będzie to samo. Chyba zdają sobie sprawę, że pies po przejściach potrzebuje trochę czasu i cierpliwości przede wszystkim. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Po rozmowie na GG z Pati mam wrazenie Ewo , ze to nie nowi panstwo a Pati uwaza , ze sobie nie poradza. Ja bym dała i psu i Panstwu tydzien. Quote
pati Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 czy wiesz beato co piszesz!! czy ,myslisz ze ja z taka wielka chęcia sprowadzam do domu sobie psa, z ktorym moj pies toczy otwarta wojne! A panstwo sa odpwiedzialni a z Zorba sobie nie poradza bo jego do domu tzreba wnieść!! wiem ze moze wam se to wydac dziwne i do pokonania.. juz mi pisano niech kiałbaske mu pokazą , smakołyka wejdzie na pewno.A guzik , ze tak powiem delikatnie. kazy najmądrzejszy ale zorby nikt nigdy nie widział. Nie wie jaki te pies ma w sobie lęk ile mi zajęło czasu i roznych metod zeby sie przemogł i w koncu zaczął wchodzić. A pewnie, ze za tygodni 4 Zorba by i wchodził do domu ale kto go przez te tygodnie bedzie wnosił? a kto mi zagwarantuje , ze to bedzie za 3 tygdnie a nie za 2 mc?!to nie jest takie proste. jak juz bedzie u mnie prosze bardzo przyjezdzajcie wszyscy i zapakujcie go do domu na .....smakołyczek. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Wiem Pati co pisze i wiem, ze szkoda marnować tak fajnego domu nie dajac Panstwo i psu szansy . Nie znam tego konkretnego psa ale znam wiele innych psow z roznymi rodzajami lęków. Quote
pati Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 [quote name='Beata_Dorobczyńska'] i wiem, ze szkoda marnować tak fajnego domu nie dajac Panstwo i psu szansy . .[/quote] zorba jest fajny i dom jest fajny tylko razem nie moga funkcjonwać. jesli ktoś moze mi pomoc w transporcie bardzo bym prosiła Quote
erka Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Pati, nie denerwuj się. Wiem,że zwykle dobrze jest radzić na odległość, ale dlatego pisałam, że może poradzić się specjalisty. Chyba ,że chcesz go zostawic u siebie, bo przecież w innym domu będzie ta sama historia. Jeżeli chodzi o transport, to gdyby było wiadomo wcześniej, to właśnie wczoraj z Warszawy jechała Jo37 "pusta" , a wracała z Kielc ze zwierzakami. Quote
Ulka18 Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Co Ci Panstwo zrobili, zeby zlapac psa? Czy to jest w ogole niemozliwe? Przeciez nie wierze, zeby Zorba na nich warczal.... ......moja Casablanka tez byla i jest tchorzem i ma swoje lęki, praca nad nia trwa nadal, dlatego pytam co ci Panstwo zrobili oprocz pisania/dzwonienia do Ciebie Pati? Ja mam collie od kilkunastu lat i nie wierze, ze nic nie da sie zrobic. Quote
pati Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 panstwo zorbili wszystko co mogli nikt nie złapie psa ,ktory jak go widzi to ucieka w te pędy, pies sie do nich nie zbliza, nie warczy po prostu ucieka jak tylko ich dostrrzeże. Z innym domem bedzie inaczej bo bedzie wiedział ze z zorba trzeba pracwac ale w tym czasie tzreba go wnosic i wynosic z domu na spacer. a czasem sam wejdzie a czasem sam wyjdzie. ja doszłam juz do momontu w ktorym clkiem dobrze sobie radził. Ci panstwo tego zrobic nie moga wiec pies nie jest dla nich. Ale to nie znaczy ze nie maja mic psa wcale bo nie moga dzwigać. Powtorze nikt Zorby nie widział i nikt nie wie jak to wygląda. na parwde nie mam siły na słowne przepychanki. Pies wraca i jak ktos moze pomoc w transporcie prosze o pomoc. jesli w rozwiazaniu jego problemu tylko słownie, albo w narzekanu , ze Panstwo nic nie robia prosze sie powstrzymac. Quote
zurdo Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Pati, myślę że reagujesz zbyt nerwowo. Nikt ci nic nie zarzuca, tylko chcemy zrozumieć tę sytuację. Piszesz alarmujące posty, nie wyjaśniasz o co chodzi, a pytania interpretujesz jako zarzuty - chyba niepotrzebnie wprowadzasz sama taką nerwową atmosferę. Ja przyznam się nie rozumiem - co ma do rzeczy wiek tych Państwa i niemożność wniesienia Zorby, skoro Zorba nie daje się złapać i ucieka na sam ich widok? Jak ucieka, to nawet jak w następnym domu będzie Pudzianowski - to nie pomoże... Wyjaśnij nam spokojnie, na czym polega problem z Zorbą i do jakiego domu może trafić... Dla jasności - nikt tu nie neguje tego, co dla Zorby zrobiłaś i ile musiałaś przejść. Sama Ci za to dziękowałam i nadal dziękuję. Quote
pati Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 Zorba złapany. teraz mysle dalej co robić. Zorba nie ucieka , zorba uciekł raz a to różnica. Na czym polega jego problem juz wyjasniałam. Napisałam, ze panstwo go nosic nie mogą długo wiec widocznie nie mogą. Do jakiego domu ma trafić tez napisałam. Zurdo jakby twoj pies spał 2 noc na dworze a tobie by ktos mowił , ze spokojnie by go złapał na kiełbaske to też byś nerwy straciła. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.