sleepingbyday Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 o matko, polkę galopke masz z rodzina ostatnio :shake:... Quote
Monia70 Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Matuchnu, znów się posypało :shake: Bidulenka Tusia, 2 zawały :-( i reszta jeszcze :shake: Trzymajcie się wszyscy . Quote
JoSi Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Ela_and_Krzys napisał(a):JoSi, w tych lekach bo Bimusiu był Karsivan, mówiłam że dobrze robi na serduszko. Nie dawałaś go Tusi wcześniej? Trzymamy kciui, żeby wszystko u was było OK. Niestety, nie było wskazań. Teraz muszę iść na EKG z Frotką, dowiedzieć się, czy ta ilość wody, którą dostaje w jedzeniu może być trochę zmniejszona i kiedy. Na razie nerki są intensywnie płukane, pieluchy aż ciężkie od wilgoci, zapach odpowiedni mimo worków foliowych, śpioszki, skarpetki i poduszki stale przelewane na wylot czyli wielostronna praca wre. Wieczorem zabrałam się za przewijanie Frotki po uprzedniej aferze z Tusią, która nie chce i nie lubi być spryskiwana preparatem przeciw drożdżowym. Już trzymałam Frotkę na kolanach, na szczęście nie rozebraną, gdy Gabor zrzucił dużą doniczkę z kwiatkiem chamedore. Roślina legła na podłodze korzeniami do góry, doniczka się nie rozbiła, ziemia zasypała dosłownie wszystko, całe pół pokoju. Była 23-cia więc pomoc odkurzacza wykluczona. Wszystko przez innowacyjne pomysły TZa, który zastawił kocią trasę na półce małą wieżą z głośnikami. Z wieży zostało czynne tylko radio, reszta już dawno się zepsuła a i radio nie działa po podłączeniu. Poszłam spać po 1-wszej i dowiedziałam się, że to wszystko moja wina. Tusia biegała na porannym spacerze wesoło, lekarz pozwolił byle nie za rowerem, który i tak mi ukradli już parę lat temu. Dziękuję za trzymanie kciuków. Quote
JoSi Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Intensywne filtrowanie Frotki ma trwać dwa miesiące. Później sprawdzenie wyników. Maurycy ma zapalenie w pyszczku wszystkiego co mogło się zapalić. Dostał antybiotyk i coś jeszcze, temperatura wykazała osłabienie czego nie odczułam gdy złapał się pazurami za mój palec. W efekcie krew tryskała z tego palca ale wieczorem kot czuł się już dobrze. Apteka rośnie w miarę jedzenia, Tusia dostaje sześć leków, Frotka dwa i trzy zamienne zastrzyki. Wszystko wraca do normy, zalewanie opanowane przez pieluszki huggies nr 4 czyli na większe dziecko. Dzisiaj znów Moryc idzie na zastrzyk i pewnie przez parę kolejnych dni tak będzie. EKG Frotki musi poczekać bo to zupełnie inny wet i inna część Krakowa. Z tego wszystkiego oczyściłam kocią trasę przenosząc radio z kolumnami na niższą półkę. Przez pomyłkę podłączyłam prawidłowo ale TZ chce zadzwonić do dr Sumińskiej i udowodnić, że mam coś z głową. Roślina przeżyła katastrofę i przeniesienie do drugiego pokoju. Quote
Monia70 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Chyba tylko trzęsienie ziemi byłoby gorsze :roll: jak ja Cię Joasiu podziwiam.Za cierpliwość, troskliwość,łagodność,empatę... Quote
sleepingbyday Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 JoSi napisał(a):Intensywne filtrowanie Frotki ma trwać dwa miesiące. Później sprawdzenie wyników. Maurycy ma zapalenie w pyszczku wszystkiego co mogło się zapalić. Dostał antybiotyk i coś jeszcze, temperatura wykazała osłabienie czego nie odczułam gdy złapał się pazurami za mój palec. W efekcie krew tryskała z tego palca ale wieczorem kot czuł się już dobrze. Apteka rośnie w miarę jedzenia, Tusia dostaje sześć leków, Frotka dwa i trzy zamienne zastrzyki. Wszystko wraca do normy, zalewanie opanowane przez pieluszki huggies nr 4 czyli na większe dziecko. Dzisiaj znów Moryc idzie na zastrzyk i pewnie przez parę kolejnych dni tak będzie. EKG Frotki musi poczekać bo to zupełnie inny wet i inna część Krakowa. Z tego wszystkiego oczyściłam kocią trasę przenosząc radio z kolumnami na niższą półkę. Przez pomyłkę podłączyłam prawidłowo ale TZ chce zadzwonić do dr Sumińskiej i udowodnić, że mam coś z głową. Roślina przeżyła katastrofę i przeniesienie do drugiego pokoju. hehe, musze przyznać twojemu tezetowi rację:diabloti:.. z głową coś masz nie tak: w domu zwierzęcy lazaret, a na dogo humor pierwszej klasy... Monia70 napisał(a):Chyba tylko trzęsienie ziemi byłoby gorsze :roll: jak ja Cię Joasiu podziwiam.Za cierpliwość, troskliwość,łagodność,empatę... no i humor... Quote
JoSi Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 [quote name='sleepingbyday']hehe, musze przyznać twojemu tezetowi rację:diabloti:.. z głową coś masz nie tak: w domu zwierzęcy lazaret, a na dogo humor pierwszej klasy... Nie tylko na dogo. Martwię się pierwsze pięć min., następnie myślę intensywnie a później już jakoś leci. Jak się miało tatusia, który mówił "dobrze się składa, rzekło wieko do trumny", nieznośnym wnukom obiecywał własne spacery z wielką, plastikową kurą na sznurku po osiedlu wzmocnione gdakaniem, to chyba jestem "wykapana z tatusia" - jak sam określał. Monia, jak Ty wstawiasz takie zdjęcia przy których nie można się znudzić? Moryc był dzisiaj idealny przy zastrzykach, później zaliczyliśmy aptekę (igły dla Frotki), następnie sklepik zoo (siano Gryzeldzie) i w końcu osiedlowy market po obiecane kotu puszki z miękkim jedzeniem. Tu Moryc nie wytrzymał a jego miauuuu rozległo się po otoczeniu wywołując zgorszone spojżenia pracowników ale rozbawienie ludności. Nie napisano, że KOTÓW wprowadzać nie wolno. Wędrówki z Morycem będą jeszcze przez trzy, cztery dni, po każdej spacer z Frotką i odkładanie nóg na sufit. Dzisiaj zapisałam w kalendarzu: T (Traumeel) - podnosi się. Quote
sleepingbyday Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 no standard, wiadomo, ze takie to się wykapuje skądś... czasem i od tatusia :diabloti:. ale w takim razie tezetowi się nie dziw... choć z drugiej strony: widziały gały, co brały, był czas się przyzwyczaić, o. ja bezczelnie offtopik, bo sprawa świeża a i pilna: raporty na bieżąco z dzisiejszej likwidacji pesudoschronu - oraz aktualne potrzeby: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119313 Quote
Monia70 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 [quote name='JoSi'][quote name='sleepingbyday']Dzisiaj zapisałam w kalendarzu: T (Traumeel) - podnosi się. Podnosi się po Traumelu Frotka ????? Quote
JoSi Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Podnosi się po Traumelu Frotka ????? Wczoraj szło jej nieźle, zobaczymy czy to tylko taki dzień czy się będzie powtarzało. Przed ostatnim, wieczornym spacerem zakotłowało się w dużym pokoju, skąd wydobywały się dziwne dźwięki. Natychmiast tam pobiegłam i zobaczyłam, że Fafik dusi Maurycego. Trzymał kota za gardło a ten ruszał niepokojąco tylnemi łapami. Puścił kota na mój krzyk, kot został w tej samej pozycji tylko wydał z siebie jakiś dziwny głos. Pierwszy raz Fafik dostał w tyłek ręką, posiusiał się ze strachu i zwiał pod łóżko. Zabrałam się za reanimację i oglądanie szczegółowe, krwi nigdzie nie było ale kot mało przytomny. Otworzyłam mu pyszczek, złapał oddech, dalej było już tylko lepiej. W sumie nic mu się nie stało, nos ma zatkany więc duszenie udane. Chodził później spokojnie koło Fafika z czego wnioskuję, że sam zaczął, zwyczajnie dał psu po pysku. Po spacerze zastałam Hakera na wiszących szfkach w kuchni i patrzącego na niego wściekle Gabora na podłodze. Musiały się koty pobić podczas mojej nieobecności. Rozdałam jedzenie, tam gdzie trzeba lekarstwa, później jabłka psom, spryskałam Tusię anty-drożdżakiem. Zabrałam się za Frotkę, przemyłam kilka razy oliwą, wymasowałam, wygimnastykowałam, włożyłam czystą pieluchę do której natychmiast zrobiła koo.. mało czystą. Haker postanowił zostać w kuchni na noc, wypuściłam Gryzeldę i w końcu sama się położyłam z książką. Z kuchni zaczęły dobiegać hałasy, wyszłam z łóżka a tam Ryfka, która mało że się jakoś zadekowała to jeszcze zrobiła na środku koo... Cała wściekła sprzątnęłam, wlazłam do łóżka i wtedy Haker postanowił wyjść z kuchni drapiąc w drzwi i miaucząć, pod drzwiami czaiły się Gabor z Filipem jak jakieś velociraptory. Zamknęłam Gryzeldę i zostawiłam drzwi kuchni otwarte bo Haker znów siedział pod sufitem. Gdyby nie balanga za ścianą to nastąpił spokój. Quote
sleepingbyday Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Monia70 napisał(a):[quote name='JoSi'] Podnosi się po Traumelu Frotka ????? ja coś takiego pisałam??? :evil_lol: na balandzie chyba muzyki nie słyszeli, tylko odgłosy zza ściany :lol: Quote
JoSi Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Frotka cały czas obija sobie lewe kolano mimo najgrubszego z możliwych naramiennika od Wisełki. Może przyszywać podwójny? Traumeel maść jest dla niej wrogiem, wyrywa się i nie daje smarować, nawet solkoseryl musi powąchać przed użyciem i dopiero wtedy wyraża zgodę na zastosowanie. Znów futerko zasłania jej oczy, wygląda ślicznie ale czy to nie szkodzi oczom? Mam nadzieję dowiedzieć się wszystkiego na Piłsudskiego od weta jak tam w końcu dojedziemy. Dzisiaj Moryc ma przerwę w zastrzykach, jutro dostanie kolejne więc dowiem się co dalej. Duszenie przez Fafika nie pomogło, wczoraj znów Moryc chciał go spoliczkować siedząc na krześle. Byłam szybsza jako bariera między psem a kotem, pies spojżał głęboko w moje oczy i uciekł pod łóżko. Występ w postaci Siostry Furii Od Gniewu Bożego dziwnie dobrze zrobił wszystkim psom, są zdecydowanie grzeczniejsze, jakby suczki wzięły winę Fafika na siebie. Tylko kota muszę zamykać osobno wychodząc z domu. Quote
Wisełka Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Hihihi, masz sie z tymi zwierzakami Josi :evil_lol: Quote
JoSi Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 A co to jest? Zwycięstwo Polskiej myśli technicznej nad zdrowym rozsądkiem. Trzy miesiące temu skończyli robić chodnik spacerowy z trasą rowerową, teraz przypomnieli sobie, że trzeba jakieś przewody uziemnić i prują te chodniki z trasami, ale to dalej widać. Quote
MalgosMalgos Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 pod nazwa Traumeel S. Tusia sie nie przejmuj, moj Moritz jest od roku na konstelacji Enarenal, Karsivan, Crataegus i odwadnianie codziennie i ma sie dobrze. Oprocz tego Rimadyl i Traumeel z powodu artrozy tez codziennie. Po dolaczeniu Crataegus ustaly zupelnie ataki sercowe. W jakiej dawce dajesz Froci Essentielle Forte - pytam, bo musze Fryckowi zaczac oslaniac watrobe. Paczke wyslala Ania zaraz w sobote, powinna lada chwila byc. Pozdrawiam serdecznie malgosmalgos Quote
JoSi Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 MalgosMalgos, Essentiale Forte daję Frotce kapsułki 300 mg 1x dziennie, tzn. wnętrze kapsułki do jedzenia. Traumeel dostaje w zastrzykach ale chciałam wcierać podczas masażu. Nie jestem pewna czy inny wet, znany Krakusom dr Kujawski, nie poleci jakoś inaczej ale dostanę się do niego w przyszłym tygodniu i napiszę. Dzięki za paczkę, pozdrowienia i wiadomość, włączyłam domofon. Czy Twój Moritz też tracił zupełnie przytomność podczas ataku? Tusia dwa razy zemdlała, myślałam że umarła. Quote
sleepingbyday Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 tak sobie myslę, że moja zosia na incurinie to mały pikuś, hehe.... Quote
JoSi Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Przewaga krwawnika, babki lancetowatej, rdestu ptasiego Quote
sleepingbyday Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 frotka jest jak flaga państwowa -w pasy o róznych kolorach. tylko jakie to państwo :crazyeye:? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.