luka1 Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Co tu sie oszukiwać do goldena mu daleko, ale serce wielkie. Quote
foxi Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 eeeee tam zaraz daleko, trochę makijażu nałożyć :megagrin:, miejsce w serduchu dać izarazbędzie inny psiak:razz: Quote
luka1 Posted December 20, 2007 Author Posted December 20, 2007 To dobry, ładny, mądry pies. Trzeba go tylko przytulić, a on odwzajemni tym samym. Quote
Ziutka Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Smutny Astro w betonowym boksie :shake: Luka nikt nie dzwoni z ogłoszeń :roll: Quote
Ziutka Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 luka1 napisał(a):czas na spacer. Wieczorny też się przyda........upsss....a raczej ranny :evil_lol: Cosik się zasiedziałam z lekka :diabloti: Quote
luka1 Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 Astro dziś był bardzo wesoły i strasznie chciał wyjść z boksu niestety jak zwykle - brak czasu. Quote
asiamm Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 bannerek dla Astro, bo chyba nie ma... Quote
luka1 Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 futerko Astro jest jak jedwb i w warunkach schroniska bardzo się brudzi - to niezwykły pies uwierzcie mi, będzie kochał do utraty tchu. Quote
foxi Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 [LEFT]nowego pana z nowym rokiem ci piesku życze:kciuki::kciuki:[/LEFT] Quote
luka1 Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 Już sie tak nie boi. Podbiega do krat i daje sie głaskać. Na wyscigi ze swoją towarzyszką niedoli podkłada łepek pod rękę i nawet polizuje z wdzięczności. To nie jest duzy pies, gabaryty mieszkaniowe. Ma jedwbiste futerko podobne nieco do włosa Yorka, mięciutkie i miłe wytarczy odrobina troskliwości i będzie piekny. I te mądre oczy - tak prosza o odrobine czułości. :shake: Quote
Ziutka Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 luka1 napisał(a):No Astro, tylko ja ci pozostałam? nie martw sie nie pozwole ci zginąć A kuku :ghost_2: Jeszcze Ja jestem :laugh2_2: Quote
luka1 Posted January 3, 2008 Author Posted January 3, 2008 Astro, a przez P.Małgosie nazywany Szjabus był oglądany przez weta. Ma coś koło odbytu. P. wet. stwierdził że trzeba sie temu dokładniej przyglądnąć :-o - jak będzie czas i pieniądze. Quote
Vutz Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 nie mam pojęcia jak zrobić dla niej JEJ sobisty banerek,więc piszę o niej to co wiem... :oops: :roll: :-(:-(:-( Wilczyca miała dom i człowieka, nie wiadomo, czy była kochana... Zestarzała się i stała się niepotrzebna. Ktoś przywiązał ją do drzewa koło schroniska, wyrzucił jak niepotrzebny śmieć. Ona nie może sobie poradzić z samotnością. Owczarki niemieckie to psy, które kochają pracować - pilnować lub brać udział w różnych zawodach, po prostu potrzebują zajęcia. Nie są to psy dla osób, które nie lubią ruchu. Z braku zajęć i tęsknoty Wilczyca biega całymi dniami dookoła drzewa, czeka i tęskni, choć nikt po nią nie przyjdzie... Boi się ludzi - jak pracownik wchodzi do kojca, to wycofuje się. Natomiast zza krat wydaje się być "bojowa" - obszczekuje wszystich, pilnuje swojego terenu. Dobrze byłoby, aby trafiła do domu z ogrodem, aby miała czego pilnować - w ten sposób zapracuje na swoją miskę i dach nad głową w nowym - miejmy nadzieję - lepszym domu... Wilczyca jest starsza, ma jednak sprężyste chody, jest energiczna i ZDROWA - mimo to ma zostać uśpiona, bo zajmuje sama duży kojec, z którego można zrobić dwa mniejsze. W schronisku jest przepełnienie, a ona jest już stara i nikt jej nie chce... więc po co trzymać takiego psa? Najlepiej i najłatwiej uśpić... - problem z głowy... Sunia znajduje się w schronisku w Cieszynie - jednak jeśli znajdzie się dla niej dobry dom, możliwy jest dowóz dziewczynki na miejsce. W sprawie adopcji oraz bliższych informacji w tej sprawie można zasięgać u jej opiekunki Kasi (Dea) tel. kom. 603-244-518. POMÓŻCIE !!! link na wątek dziewczynki: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74441 Quote
Ziutka Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 [quote name='luka1']Astro, a przez P.Małgosie nazywany Szjabus był oglądany przez weta. Ma coś koło odbytu. P. wet. stwierdził że trzeba sie temu dokładniej przyglądnąć :-o - jak będzie czas i pieniądze. Czyli powtórka z rozrywki - jak u Tango - żadnych badań nie będzie :angryy: Quote
foxi Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 ja to by tych wszystkich wetow z bozej łaski odstrzeliła humanitarnie w tył potylicy :2gunfire::2gunfire: Quote
foxi Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 pilnie potrzebny troskliwy nowy pan:razz:, trzeba ratować blondyna bo nam zmarnieje Quote
luka1 Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 [quote name='foxi']ja to by tych wszystkich wetow z bozej łaski odstrzeliła humanitarnie w tył potylicy :2gunfire::2gunfire:[/quote Może to dziwne ale będę bronić wetów. Schronisko jest finansowane przeż Urząd Miasta. Wet jest pracownikiem schroniska, działa w ramach funduszy jakie dostaje schronisko od władz. Pamiętam jak mój wet był wetem w schronisku.Często dochodziło do starć z pracownikiem Urzędu, bo lekarz zalecał takie postępowanie a urzędnik swój sposób leczenia. I zawsze było za drogo.Pewnie, że mogliby pracować półdarmo - dla idei ale ... Niestety Urzędnicy zawsze traktują schronisko po macoszemu = pamiętacie jak zabrano fundusz schroniska by zrobić ogrodzenie placu targowego? Zawsze są wazniejsze sprawy niż psy, Ach szkoda gadać. Quote
foxi Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 fundusz funduszami, ale z tego co pamietam odnośnie waszego weta, to na niewiele sie zdal, przy psiaku ktorego wziełam z waszego schroniska(dawniej szekspira obecnie nando) jedyne co zrobił to opatrzyłrane, i z tego co wiem to liczył na to że rana się zagoi w schroniskowych warunkach bez opatrunków, wiem że brakuje rąk do pracy ale w danej chwili opieka nad psem trwala by doslownie 5 minut dziennie, na maści ktora kosztowała niecałe 4 zyla i starczala na miesiac czasu i na zakladaniu opatrunku, a tak rana ropiała, i istniało ryzyko że wda sie powazne zakazenie i pies moze nie wyżyć, także na tego weta mam alergie i tyle, poza tym trafilam już na kilku szarlatanów, i chodziłam do nich prywatnie-dawałam im zarobić a leczyli tak że pożal się boże:angryy: na szczescie nasz obecny weterynarz jest najlepszejszy na swiecie -bo oprócz tego że jest świetnym fachowcem to jeszcze ma wielkie serce:p Quote
luka1 Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 pewnie że wsystko zalezy od dobrej woli. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.