Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 505
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Już sie tak nie boi. Podbiega do krat i daje sie głaskać. Na wyscigi ze swoją towarzyszką niedoli podkłada łepek pod rękę i nawet polizuje z wdzięczności. To nie jest duzy pies, gabaryty mieszkaniowe. Ma jedwbiste futerko podobne nieco do włosa Yorka, mięciutkie i miłe wytarczy odrobina troskliwości i będzie piekny. I te mądre oczy - tak prosza o odrobine czułości. :shake:

Posted

Astro, a przez P.Małgosie nazywany Szjabus był oglądany przez weta. Ma coś koło odbytu. P. wet. stwierdził że trzeba sie temu dokładniej przyglądnąć :-o - jak będzie czas i pieniądze.

Posted

nie mam pojęcia jak zrobić dla niej JEJ sobisty banerek,więc piszę o niej to co wiem... :oops: :roll: :-(:-(:-(

Wilczyca miała dom i człowieka, nie wiadomo, czy była kochana... Zestarzała się i stała się niepotrzebna. Ktoś przywiązał ją do drzewa koło schroniska, wyrzucił jak niepotrzebny śmieć. Ona nie może sobie poradzić z samotnością. Owczarki niemieckie to psy, które kochają pracować - pilnować lub brać udział w różnych zawodach, po prostu potrzebują zajęcia. Nie są to psy dla osób, które nie lubią ruchu. Z braku zajęć i tęsknoty Wilczyca biega całymi dniami dookoła drzewa, czeka i tęskni, choć nikt po nią nie przyjdzie...
Boi się ludzi - jak pracownik wchodzi do kojca, to wycofuje się.
Natomiast zza krat wydaje się być "bojowa" - obszczekuje wszystich, pilnuje swojego terenu. Dobrze byłoby, aby trafiła do domu z ogrodem, aby miała czego pilnować - w ten sposób zapracuje na swoją miskę i dach nad głową w nowym - miejmy nadzieję - lepszym domu...

Wilczyca jest starsza, ma jednak sprężyste chody, jest energiczna i ZDROWA - mimo to ma zostać uśpiona, bo zajmuje sama duży kojec,
z którego można zrobić dwa mniejsze.
W schronisku jest przepełnienie, a ona jest już stara i nikt jej nie chce... więc po co trzymać takiego psa? Najlepiej i najłatwiej uśpić... - problem z głowy...

Sunia znajduje się w schronisku w Cieszynie - jednak jeśli znajdzie się dla niej dobry dom,
możliwy jest dowóz dziewczynki na miejsce.
W sprawie adopcji oraz bliższych informacji w tej sprawie można zasięgać u jej opiekunki Kasi (Dea) tel. kom. 603-244-518.

POMÓŻCIE !!!

link na wątek dziewczynki:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74441

Posted

[quote name='luka1']Astro, a przez P.Małgosie nazywany Szjabus był oglądany przez weta. Ma coś koło odbytu. P. wet. stwierdził że trzeba sie temu dokładniej przyglądnąć :-o - jak będzie czas i pieniądze.
Czyli powtórka z rozrywki - jak u Tango - żadnych badań nie będzie :angryy:

Posted

[quote name='foxi']ja to by tych wszystkich wetow z bozej łaski odstrzeliła humanitarnie w tył potylicy :2gunfire::2gunfire:[/quote


Może to dziwne ale będę bronić wetów. Schronisko jest finansowane przeż Urząd Miasta. Wet jest pracownikiem schroniska, działa w ramach funduszy jakie dostaje schronisko od władz. Pamiętam jak mój wet był wetem w schronisku.Często dochodziło do starć z pracownikiem Urzędu, bo lekarz zalecał takie postępowanie a urzędnik swój sposób leczenia. I zawsze było za drogo.Pewnie, że mogliby pracować półdarmo - dla idei ale ... Niestety Urzędnicy zawsze traktują schronisko po macoszemu = pamiętacie jak zabrano fundusz schroniska by zrobić ogrodzenie placu targowego? Zawsze są wazniejsze sprawy niż psy, Ach szkoda gadać.

Posted

fundusz funduszami, ale z tego co pamietam odnośnie waszego weta, to na niewiele sie zdal, przy psiaku ktorego wziełam z waszego schroniska(dawniej szekspira obecnie nando) jedyne co zrobił to opatrzyłrane, i z tego co wiem to liczył na to że rana się zagoi w schroniskowych warunkach bez opatrunków, wiem że brakuje rąk do pracy ale w danej chwili opieka nad psem trwala by doslownie 5 minut dziennie, na maści ktora kosztowała niecałe 4 zyla i starczala na miesiac czasu i na zakladaniu opatrunku, a tak rana ropiała, i istniało ryzyko że wda sie powazne zakazenie i pies moze nie wyżyć, także na tego weta mam alergie i tyle, poza tym trafilam już na kilku szarlatanów, i chodziłam do nich prywatnie-dawałam im zarobić a leczyli tak że pożal się boże:angryy:
na szczescie nasz obecny weterynarz jest najlepszejszy na swiecie -bo oprócz tego że jest świetnym fachowcem to jeszcze ma wielkie serce:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...