modliszka84 Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 To ja chciałam zdementować tę pogłoskę, jakoby schron wiedział że suka jest szczenna. Znałam ją osobiście i też szukałam dla niej domu. I zapewniam, że nikt nie wiedział w schronisku, że suka była w ciąży. Ja także. Suczka była adoptowana zaraz po kwarantannie, w schronisku spędziła 2 tygodnie. Nie ma w schronisku USG, lekarz jest raz w tygodniu, więc oczywiste jest że nie ma możliwości sprawdzenia każdej nowoprzybyłej suczki czy jest w ciąży. Zresztą psów jest ponad 150 i nie sposób każdego traktować indywidualnie. A schronisko nie ma finansów niestety, żeby sterylizować wszystkie suczki. Poza tym, jeśli już wyszedł na jaw fakt o ciązy to dlaczego nikt nie rozważył w nowym domu sterylizacji aborcyjnej? Jej koszt raczej byłby nizszy niż utrzymanie 8 szczeniąt przez co najmniej 6-8 tygodni... Przeciez fundacja Medor proponowała załatwienie takiej w cenie 100 zł :roll: Quote
basia2202 Posted November 17, 2007 Author Posted November 17, 2007 gameboy... to nie ja pierwsza na Ciebie naskoczyłam! to Ty napisałaś w wątku z wielkimi pretensjami, że jak ktoś śmie sprzedawać tu psa! naprawdę nie widzisz różnicy... i małe sprostowanie - psiaki nie są moje - urodziły się w rodzinie mojego narzeczonego, ja tylko pomagam tu na dogo ja pewnie wydałabym je darmo, ale nie dziwię się właścicielkom szczeniaków, bo wiem, że nie stać je na tak nieplanowany wydatek, który nie jest mały! sterylka dla takiego psa to nie 100zł! i tak już mnóstwo pieniędzy wydały na szczeniaki... Ala dobrze napisała - co innego aborcja, zanim maluchy przyjdą na świat, a co innego zabić je dla mnie w takim momencie to nie jest zdrowy rozsądek - to brak sumienia! gameboy - jeśli naprawdę byłabyś w stanie zabić te szczeniaki jak się urodziły, to... nie.. nie będę pisać, bo napiszę coś za dużo... osoby, które wzięły sunię chciały mieć psa i chciały przygarnąć psa ze schroniska! nie wmawiaj mi więc, że zabrały dom biednemu psu, bo właśnie takiego przygarnęły (a nie szczeniaka!) szczeniaki były "niespodzianką" - gdyby wiedziały, że suka jest szczenna, gdyby się na tym znały..., pewnie wzięłyby innego psiaka ze schronu z jednej strony piszesz, że psom schroniskowym szczeniaki zabierają dom, ale jak ktoś takiego psiaka przygarnie, a przy okazji przydarza mu się taki "wypadek" w postaci niechcianych szczeniaków, to gotowa byś była zlinczować kogoś takiego! i bądź tak miła nie najeżdżać na mnie! podkreślam! decyzja o sprzedaniu szczeniąt nie jest moja, bo to nie moje psy! (co nie znaczy też, że nie popieram decyzji właścicieli - wręcz przeciwnie.. popieram i rozumiem) i nikt nie mówi, że popieram to, że ludzie wybierają szczeniaki, zamiast psów starszych ze schronów... ale skoro te szczeniaki już są, to nie znaczy, że ten dom im się nie należy! sama miałam kiedyś psa ze schronu - miał 5 lat - był dorosłym psem, miał swoje nawyki - i nie wybrałam szczeniaka! chociaż mogłam... a przede wszystkim... miej trochę szacunku do ludzi, zwłaszcza jeśli ich nie znasz i nic o nich nie wiesz... Quote
modliszka84 Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 basia2202 napisał(a): ja pewnie wydałabym je darmo, ale nie dziwię się właścicielkom szczeniaków, bo wiem, że nie stać je na tak nieplanowany wydatek, który nie jest mały! sterylka dla takiego psa to nie 100zł! i tak już mnóstwo pieniędzy wydały na szczeniaki... Owszem, ale dziewczyny z Medoru mogły załatwić sterylkę aborcyjną taniej - jak dla psa schroniskowego, taka możliwośc była. Nikt z niej nie skorzystał. Druga sprawa - panie wzięły sukę zaraz po zakończeniu kwarantanny. Zgodnie z prawem psy można kastrować dopiero po odbyciu 14-dniowej kwarantanny. Gdyby panie te chciały sukę już wysterylizowaną to mógłbyc ten zabieg takze przeprowadzony w schronisku, a koszt opłaty adopcyjne wzrósłby z 60 zł na 120 zł. Czy to aż tak dużo za wysterylizowanego, zaszczepionego psa? Quote
agaciaaa Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Kłótnie na pewno nie pomogą suniom.. Skoro już są na świecie, skupmy sie na szukaniu im domów. Takich, którym nie będzie przeszkadzać ta symboliczna opłata... Ja tylko tyle. Trzymam kciuki za sunie! Quote
basia2202 Posted November 17, 2007 Author Posted November 17, 2007 Fundacja Medeor napisał(a):i jeszcze jedno ci ludzie byli w medorze po psa ale u nas suczka po sterylizacji była za droga za 100 zł nie no.. teraz to się wściekłam! pierwsze słyszę, żeby byli u Was w Medorze! to ja starałam się załatwić dla nich psa od Was... bo wiem, ile tam bidulków marznie... pies miał być z przeznaczeniem dla babci... więc miał być starszy... właściciele obecnych szczeniaków zdecydowali się na psa z pabianic - bo chcieli owczarka niemieckiego, w miarę młodą sunię... i taką sunię znaleźli w Pabianicach i przygarnęli i nie najeżdżajcie na mnie - powtarzam raz jeszcze - to nie są moje psy i nie moje decyzje - dla mnie najważniejsze jest teraz, żeby szczeniaki znalazły dobre domy - dla mnie nie ma znaczenia, czy pies ma 2 miesiące czy 5 lat - każdemu ten dom się należy! zapytam jutro, czy faktycznie byli w Medorze rozglądać się za psem... ale wątpię... może ich z kimś mylicie? a nawet gdyby... chyba każdy ma prawo zaadoptować psa skąd chce? nie wiem, jaka jest cena adopcji psa z Pabianic, bo nigdy nie miałam osobiście do czynienie z tym schroniskiem, więc nie będę porównywać... (no chyba, że Medor ma żal, że pies nie został wzięty od nich tylko z innego schronu?) a co do sterylki aborcyjnej... to ja z Wami rozmawiałam (jak właścicielki Saby dowiedziały się, że jest szczenna) i owszem - Wy powiedzieliście, że można tak zrobić, zanim maluchy się urodzą... ale to była tylko informacja! i ja ją przekazałam właścicielkom szczeniaków! nikt ich nie poinformował, że istnieje możliwość przeprowadzenia takiej aborcji u Was w Medorze za 100zł! ja też o tym nie wiedziałam! więc nie piszcie bzdur, że tak było! sądzicie, że gdybym ja wiedziała, że jest taka możliwość, to nie powiedziałabym o tym właścicielkom szczeniaków? logiczne, że lepiej zapłacić 100 zł i mieć jednego psa, niż wydać o wiele więcej i mieć miot szczeniaków, które potem trudno utrzymać i znaleźć im domy i nie musicie mnie uświadamiać, ile dorosłych psów jest w schroniskach i jak często się spotyka bezsensowne rozmnażanie psiaków... ja to naprawdę wiem! modliszka84 napisał(a):To ja chciałam zdementować tę pogłoskę, jakoby schron wiedział że suka jest szczenna. Znałam ją osobiście i też szukałam dla niej domu. I zapewniam, że nikt nie wiedział w schronisku, że suka była w ciąży. Ja także. Suczka była adoptowana zaraz po kwarantannie, w schronisku spędziła 2 tygodnie. Nie ma w schronisku USG, lekarz jest raz w tygodniu, więc oczywiste jest że nie ma możliwości sprawdzenia każdej nowoprzybyłej suczki czy jest w ciąży. Zresztą psów jest ponad 150 i nie sposób każdego traktować indywidualnie. A schronisko nie ma finansów niestety, żeby sterylizować wszystkie suczki. Poza tym, jeśli już wyszedł na jaw fakt o ciązy to dlaczego nikt nie rozważył w nowym domu sterylizacji aborcyjnej? Jej koszt raczej byłby nizszy niż utrzymanie 8 szczeniąt przez co najmniej 6-8 tygodni... Przeciez fundacja Medor proponowała załatwienie takiej w cenie 100 zł :roll: modliszko... ja rozumiem, że Ty jako wolontariuszka mogłaś nie wiedzieć... ale w takim razie nie wiem, kto kręci... czy Medor, czy schronisko w Pabianicach...? ja rozmawiając z Medorem usłyszałam, że oni zawsze wiedzą, jak suka jest szczenna, że nie ma takiej możliwości, żeby tego nie poznać... więc jakoś nie chce mi się wierzyć, że schronisko w Pabianicach o tym nie wiedziało - tym bardziej, że suka krótko była w schronie w Pabianicach - a wyliczając, kiedy urodziły się szczeniaki - trafiając do Pabianic sunia musiała być już w ciąży jakiś czas... więc.. czy faktycznie ludzie zajmujący się psami w schronie od wielu wielu lat - nie poznają szczennej suki? fakt jest faktem - suka została wydana z przychówkiem w brzuszku... i nikt, kto wydawał psa nowym właścicielom nie sprawdził tego i nie poinformował też, że suka nie jest wysterylizowana gameboy... masz właśnie dowód na to, jak w schronach sterylizują suki - sama wolontariuszka Ci napisała, że nie mają na to środków co do aborcji... pisałam już powyżej... na zakończenie - bo nie mam już dziś siły dłużej tu siedzieć - powiem tylko, że w tej chwili chyba nie ma co robić zadymy z całej sytuacji te psiaki to żywe stworzenia - gdyby mi nie zależało na znalezieniu dla nich domu, to bym się w to nie angażowała proszę Was - darujmy sobie już kłótnie i zróbmy coś dobrego dla psiaków Quote
basia2202 Posted November 18, 2007 Author Posted November 18, 2007 modliszka84 napisał(a):Owszem, ale dziewczyny z Medoru mogły załatwić sterylkę aborcyjną taniej - jak dla psa schroniskowego, taka możliwośc była. Nikt z niej nie skorzystał. Druga sprawa - panie wzięły sukę zaraz po zakończeniu kwarantanny. Zgodnie z prawem psy można kastrować dopiero po odbyciu 14-dniowej kwarantanny. Gdyby panie te chciały sukę już wysterylizowaną to mógłbyc ten zabieg takze przeprowadzony w schronisku, a koszt opłaty adopcyjne wzrósłby z 60 zł na 120 zł. Czy to aż tak dużo za wysterylizowanego, zaszczepionego psa? modliszko... powtarzam raz jeszcze - nikt nie podał informacji o cenie 100 zł i możliwości zrobienia aborcji w Medorze! nie skorzystali z tej możliwości, bo o tym nie wiedzieli nie wiem, jakie jest prawo odnośnie psów po kwarantannie - Ty siedzisz w sprawach schroniskowych na bieżąco - ja nie.. i właścicielki suni i szczeniaków również nie teraz pytanie, co schronisko powiedziało nowym właścicielkom Saby - ja nic nie wiedziałam, że ona była po kwarantannie, czytam to po raz pierwszy - pytanie, czy one wiedziały... i czy otrzymały w związku z tym info, że nie jest wysterylizowana? gdybym ja załatwiała tę adopcję, pewnie byłabym w tego typu sprawach zorientowana... ale nie załatwiałam... i z tego co wiem (pisałam to już wcześniej) to właścicielki Saby zwróciły się do schroniska w Pabianicach i jedyne co usłyszały, to to że schronisko może dać ogłoszenia o szczeniakach... gdzie więc jest prawda? czy schronisko nie poinformowało o pewnych sprawach właścicielek Saby? czy może Tobie modliszko powiedzieli, że zrobią aborcję albo sterylkę - natomiast właścicielkom nie? a tak na marginesie... to od którejś z dziewczyn z Medora usłyszałam, że lekarz w Pabianicach nie jest zbyt dobry... więc nawet, gdyby Pabianice faktycznie zaoferowały sterylkę, nie wiem, czy właścicielki Saby by się zdecydowały właśnie tam dać ją pod nóż a niech ktoś zaprzeczy, to przekopię archiwum gg, żeby to odnaleźć ja od pewnej wolontariuszki wiem, że schroniska nie zawsze wszystko mówią właścicielom psów, bo w ten sposób łatwiej znajdują psom domy (np. o dolegliwościach, chorobach psów albo o tym, że faktycznie nie były odrobaczone a utrzymuje się, że były... etc.) - nie będę tu pisać, co to za wolontariuszka i co to za schronisko... pozostawię to dla siebie... Quote
GameBoy Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 dlaczego obie - clockwork i kotti - imputujecie mi cos co totalnie nie mialo miejsca??? niufek pojawil sie u mnie nagle, przez przypadek bylam tam gdzie on mieszkal, siedzial po uszy w kaluzy na mrozie, zarobaczony, zapchlony, brudny.... zapozyczylam sie zeby go wyciagnac a dopiero pozniej zglaszac sprawe na policje.... nie napisalam, ze nie nalezy im pomoc - nie podoba mi sie tylko to handlowanie szczenietami mam tez pytanie - czy za reszte szczeniat tez wziely - te panie po 100 zlotych?? czy tylko za te chca oplate... tego tez nie rozumiem.... napisalam to juz wczesniej i podtrzymuje tak, zabicie szczeniecia slepego po urodzeniu od razu jest zbrodnia ale gorsza jest skazanie go na kilkanascie lat gehenny _____________________________________________ jeszcze jedno czasem jako istota rozumna, czlowiek powinien umiec odlozyc emocje na bok i postapic zgodnie z rozsadkiem, tu tego ewidentnie zabraklo Quote
modliszka84 Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 basia2202 napisał(a):modliszko... powtarzam raz jeszcze - nikt nie podał informacji o cenie 100 zł i możliwości zrobienia aborcji w Medorze! nie skorzystali z tej możliwości, bo o tym nie wiedzieli nie wiem, jakie jest prawo odnośnie psów po kwarantannie - Ty siedzisz w sprawach schroniskowych na bieżąco - ja nie.. i właścicielki suni i szczeniaków również nie teraz pytanie, co schronisko powiedziało nowym właścicielkom Saby - ja nic nie wiedziałam, że ona była po kwarantannie, czytam to po raz pierwszy - pytanie, czy one wiedziały... i czy otrzymały w związku z tym info, że nie jest wysterylizowana? gdybym ja załatwiała tę adopcję, pewnie byłabym w tego typu sprawach zorientowana... ale nie załatwiałam... i z tego co wiem (pisałam to już wcześniej) to właścicielki Saby zwróciły się do schroniska w Pabianicach i jedyne co usłyszały, to to że schronisko może dać ogłoszenia o szczeniakach... gdzie więc jest prawda? czy schronisko nie poinformowało o pewnych sprawach właścicielek Saby? czy może Tobie modliszko powiedzieli, że zrobią aborcję albo sterylkę - natomiast właścicielkom nie? a tak na marginesie... to od którejś z dziewczyn z Medora usłyszałam, że lekarz w Pabianicach nie jest zbyt dobry... więc nawet, gdyby Pabianice faktycznie zaoferowały sterylkę, nie wiem, czy właścicielki Saby by się zdecydowały właśnie tam dać ją pod nóż a niech ktoś zaprzeczy, to przekopię archiwum gg, żeby to odnaleźć Ale ja wcale nie powiedziałam, że schronisko oferowało sterylkę aborcyjną. Bo na pewno tak nie było. Schronisko także ma ograniczone finanse i nie są tu przeprowadzane sterylizacje u wszystkich suk. Jeżeli suka jest wysterylizowana to taka informacja zostaje przekazana nowym właścicielom. Druga sprawa jest taka, że schronisko nie ma prawa przeprowadzania zabiegów czy innych usług wet u psów mających właścicieli. ja od pewnej wolontariuszki wiem, że schroniska nie zawsze wszystko mówią właścicielom psów, bo w ten sposób łatwiej znajdują psom domy (np. o dolegliwościach, chorobach psów albo o tym, że faktycznie nie były odrobaczone a utrzymuje się, że były... etc.) - nie będę tu pisać, co to za wolontariuszka i co to za schronisko... pozostawię to dla siebie... Nie wiem o którym schronisko mówisz, ale nie ma to teraz znaczenia. Ale wydaje mi się, że niektórzy ludzie uważają, że schroniska to hotele 5-gwiazdkowe, ze wspaniałą opieką weta, z indywidualnym traktowaniem każdego psa, z pełną diagnostyką i możliwością leczenia itd. Biorąc psa ze schroniska, jak również z każdego innego miejsca, trzeba liczyć się z tym, że pies może być chory lub mieć jakieś dolegliwości. Pisanie, że schronisko w Pabianicach okłamało nowe właścicieli i zataiło ciąże suni jest po prostu oszczerstwem i kłamstwem ! Owszem, schronisko zaoferowało tylko ogłoszenie szczeniąt na swojej stronie. Ale wyobraź sobie sytuację, że np ktoś bierze psa i za kilka dni okazuje się że pies ma np kaszel - ktoś przybiega więc do schroniska i wymaga darmowego leczenia albo okazuje się że pies np niszczy w domu - ktoś przybiega do schroniska z pretensją że nie został o tym poinformowany. Przykład moze kuriozalny, ale prawdziwy. Adoptując zwierzę ze schroniska stajemy się z anie odpowiedzialni, nie jest za nie odpowiedzialne schronisko. Odnośnie kwarantanny - każdy pies trafiający do schroniska przechodzi 14-dniowy okres kwarantanny, w czasie którego właściciel ma czas na odebranie swojej zguby, pies jest szczepiony i po 14 dniach może zostać wydany do adopcji. Quote
ARKA Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 modliszka84 napisał(a): Ale wyobraź sobie sytuację, że np ktoś bierze psa i za kilka dni okazuje się że pies ma np kaszel :roll: ciaza to nie kaszel, nie da sie wyleczyc, z tego jest, jak w tym przypadku, KONKRETNYCH 10 nowych psow!! No niestety ale sterylka, wczesniej czy pozniej, w ramach adopcji powinna byc ZAGWARANTOWANA!! Zgadzam sie, ze schronisko o ciazy nie wiedzialo, wynika z daty oszczenienia sie suni ale schroniko bylo WLASCICIELEM suki, po dwoch tygodniach, decydowl przeciez o jej aopcji wiec jest odpowiedzialne za sterylke suki. Quote
ARKA Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 tak, zabicie szczeniecia slepego po urodzeniu od razu jest zbrodnia :roll:To znaczy, ze mamy zbrodniczą ustawe o ochronie zwierzat, tak? :roll:I robi to kowal a nie lekarz weterynarii, tak? Quote
modliszka84 Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 ARKA napisał(a): No niestety ale sterylka, wczesniej czy pozniej, w ramach adopcji powinna byc ZAGWARANTOWANA!! Zgadzam sie, ze schronisko o ciazy nie wiedzialo, wynika z daty oszczenienia sie suni ale schroniko bylo WLASCICIELEM suki, po dwoch tygodniach, decydowl przeciez o jej aopcji wiec jest odpowiedzialne za sterylke suki. Zgadzam sie z Tobą w 100% ! Ale dobrze wiemy jaką opiekę mają zagwarantowaną w Polsce bezdomne zwierzęta... :roll: I dobrze wiemy, że nie wszystkie schroniska kastrują wszystkie swoje psy i suki. I nie jest to zależne od "widzimisie" pracowników schroniska :roll: Quote
ARKA Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 clockwork napisał(a):uśpić po oszczenieniu??? I'm sorry... chyba pomyliłam fora... jestem na dogo???:hmmmm: gdzie ratuje sie psy?? jak Ala wspomniała kalekie, dogorywające, z depresją i bez chęci do życia??? KAŻESZ uśpić zdrowe maluchy??? :crazyeye::crazyeye: Hallow, tak jestes na dogomani! Nikt nie mowi, ze teraz uspic szczeniaki, tylko trzeba bylo je uspic jak suka urodzila. I nie mow, ze opiekunowe nie WIDZIELI, ze suka jest ciezarna, 10 szczeniat w brzuchu nie da sie nie zauwazyc ciązy!!!! Tak, schroniska winą jest, ze wydali niekastrowana sunke, to jest nie dyskutowalne ale rtg, czy usg nikt nie ma w oczach aby tak niską ciaze zauwazyc. Policz sobie ile suka dni byla w ciazy jak wychodzila ze schroniska. I..prawdopodobne jest, ze w czasie cieczki komus nawiala, w czasie wlasnie polodnych dni! Moze i opiekun ja szukal, dwa tygodnie, to wcale nie jest tak dlugi okres czasu-nie wiadomo skad suka przeciez zawedrowala... :shake::shake::shake: babki przygarnęły nikomu niepotrzebną sunie... Jesli suka byla tylko dwa tygodnie w schronisku to jakim boskim cudem mogla byc wysterylizowana? Schronisko nie moze robic takiego zabiegu w ciagu pierwszych dwoch tgodni chyba ze jest to zabieg ratujacy zycie, jakikolwiek zabieg, operacja. Pies czeka na wlasciel w schronie dwa tygodnie, jest obserwowany w kierunku wscieklizny i takie sa przepisy! I nie przygarneły, nikomu nie potrzebną sunie, TYLKO ADOPTOWAŁY! Nie rob z bezdomnych psow, dalej, przez cale zycie, jakiegos niepotrzebnego smiecia.. I masz racje,ze "przygarneły", ktos kto adoptuje ze schronisk psa, odpowiedzialny, to nie dopuszcza do tego aby z 1 suki zrobilo sie 11 psow!! Usypia slepy miot. Bral sunie ze schroniska, widzial ile tam nieszczesc psich czeka na domy, slepy chyba nie jest i powinien wiedziec, ze zwierzat niechcianych jest duzo zaduzo!!!! Quote
GameBoy Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 ARKA napisał(a): :roll:To znaczy, ze mamy zbrodniczą ustawe o ochronie zwierzat, tak? :roll:I robi to kowal a nie lekarz weterynarii, tak? Arko nie lap za slowka mimo, ze napisalam, ze nie jest to ok takze z moim sumieniem do konca uwazam, ze te szczenieta powinny zosta uspione. przykre ale prawdziwe. Quote
basia2202 Posted November 18, 2007 Author Posted November 18, 2007 w górę maluszki! ja już pisałam, że część psiaków było wydanych za darmo i jeśli uda się w ogóle na sterylkę uzbierać, to będzie super - ktoś chyba nie doczytał zaraz napiszę więcej... muszę jeszcze w domu coś zrobić i wrócę dziękuję fundacji Arka i Rybce za podanie namiarów na weta, który ma promocyjne ceny sterylek modliszko... napisałas, że "Gdyby panie te chciały sukę już wysterylizowaną to mógłbyc ten zabieg takze przeprowadzony w schronisku" - ok. Ale tutaj sytuacja jest nieco inna. Schronisko naprawdę nie poczuwa się do winy, że wydało komuś szczenną sukę? Nie sądzisz, że skoro okazało się, że suka po wzięciu przez nowych właścicieli jest szczenna i oni zgłosili się z tym do schroniska (załóżmy, że schron faktycznie nie wiedział o ciąży), to schronisko nie powinno zaproponować chociażby aborcji, o której niektórzy pisali? Piszesz, że schronisko nie prawa do zabiegów na psach, które mają już właścicieli... a ma prawo do obarczania kogoś takim przychówkiem? Ja wcale nie twierdzę i nigdy nie twierdziłam, że schron to hotel 5-gwiazdkowy! Wiem, że schroniska mają biedę... robią to, co mogą... Każdy biorąc psa ze schronu liczy się z kosztami - chorób, wyżywienia, z przyzwyczajeniem psa do nowego miejsca... (mój pies np. ma SS, niszczy w domu... a to też wymaga kasy - chociażby zakup klatki, która tania nie jest). Ja też miałam psa ze schronu - pierwsze, co zrobiłam, to poleciałam z nim do weta... i pomijając już fakt, że nie każde schronisko informuje dokładnie właścicieli o schorzeniach psa (choć uważam, że taki jest ich obowiązek! nawet jeśli schronu nie stać - co w dzisiejszych czasach niestety jest normalne - to właściciel powinien wiedzieć wszystko to, co wie na temat psa schron)... to sorry - ale ciąża, to nie jest choroba!! na Boga... no nie porównujmy tego do kaszlu!! Ja wiem, że ludzie przez byle pierdołę przychodzą do schronów z pretensjami... bo np. pies nie szczekał... Ale ciąża to nowe życia, a nie choroba! Każdy normalny właściciel biorąc psa ze schronu sprawdza czym prędzej, czy nic mu nie dolega i ponosi za to koszty. Ale otrzymanie psa z przychówkiem nie jest normalne! Teraz pytanie... skoro schron nie ma USG, czy jest zepsuty... a lekarz jest raz ww tyg... - to ile suk zostało już wydanych z przychówkiem? Bo nie sądzę, że ta jedna suka trafiając do schronu miała młode w brzuszku... to chyba dość częste, że ludzie podrzucają szczenne suki nie chcąc już ani jej ani szczeniaków... Pisałaś też, że jeśli suka jest wysterylizowana, to takie info dostaje właściciel... a czy dostaje również info, że nie jest wysterylizowana? Czy ten fakt się przemilcza? Może i schron nie wiedział o ciąży... może działanie nie było celowe i może faktycznie... przypadek sprawił, że cała taka sytuacja miała miejsce - ale w takiej sytuacji (podkreślam - ciąża to nie kaszelek czy jakaś choroba) zaproponowanie tylko ogłoszenia... to naprawdę niepoważne... Quote
basia2202 Posted November 18, 2007 Author Posted November 18, 2007 ARKA napisał(a):[SIZE=3]I nie mow, ze opiekunowe nie WIDZIELI, ze suka jest ciezarna, 10 szczeniat w brzuchu nie da sie nie zauwazyc ciązy!!!! opiekunowie - rozumiem, że nowi właściciele... powinni od razu wiedzieć i zauważyć, że suka jest w ciąży?? ale schronisko wydając sukę miało prawo nie wiedzieć?? no sorry... jak ktoś się nie zna, to raczej nie pozna od razu... schroniska chyba mają większą wprawę w rozpoznawaniu ciąży? a właściciele... no pewnie, że w końcu się dowiedzieli... tylko jak się zgłosili z tym do schronu, to nikt im nie pomógł [SIZE=3]Tak, schroniska winą jest, ze wydali niekastrowana sunke, to jest nie dyskutowalne ale rtg, czy usg nikt nie ma w oczach aby tak niską ciaze zauwazyc. a właściciele powinni mieść w oczach usg? widocznie właściciele nie mieli na tyle siły, żeby uśpić maluchy po urodzeniu... ja bym też nie potrafiła... Quote
e.v.a Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 a ja powiem tylko tyle.... trzymam kciuki za nowe domki no i znam pare psow po sterylce przeprowadzonej przez schroniskowego weta i wlasciciele sa zadowoleni:p Quote
ARKA Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 basia2202 napisał(a): Teraz pytanie... skoro schron nie ma USG, czy jest zepsuty... a lekarz jest raz ww tyg... - to ile suk zostało już wydanych z przychówkiem? :roll:basia2202, w jakim Ty swiecie zyjesz?:roll: Ktore schroniska mają usg? Nie maj nawet gabinetow do robienia zabiegow a co dopiero sprzet........:shake::shake::shake: Nawet rtg nie maja to co dopiero usg??!!! Zapytaj czy wogole jakas klinika w Pabianicach ma usg czy rtg:roll: Na rtg wyjdą szczeniaki po drugiej polowie ciązy.. Nie sadze aby nawet wprawny wet, na oko, stwiedzil tak niska ciaze, nikt nie stwierdzi. Jasne, ze bledem jest, ze schronisko wydalo suke bez sterylki lub nie nakazalo stawic sie z sunia za dwa tygodnie np. na zabieg.. A jakby ktos oddal te szczeniaki do schroniska jaki koszt utrzymania schronisko by mialo, są miejsce w schronisku na nowe psy? KAZDEMU "oplaca sie" szybka sterylizacja suki, taka prawda-i nowemu opiekunowi i schronisku... I powtorze, nowi opiekunowi widzieli ,ze suce brzuch rosnie, ze sutki zaczyna miec nabrzmiale, ze je za 100 psow! czyz nie? Quote
Szyszka Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Przede wszystkim szukajmy domów dla tych szczeniorków.Nic już nie zmienimy. Quote
ARKA Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 basia2202 napisał(a):widocznie właściciele nie mieli na tyle siły, żeby uśpić maluchy po urodzeniu... ja bym też nie potrafiła... Ja bym potrafila. Zawsze przed oczyma mam te umordowane zwierzęta w polskich,przewaznie, okropnych(warunki) schronach. Quote
agaciaaa Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Decyzja o nie uśpieniu szczeniąt została już podjęta.. a wątek nie jest po to, by ją oceniać, więc ludzie - darujcie sobie te kłotnie!!! Szczeniaki są na świecie i trzeba im pomóc. Basiu, przejrzałam dział 'Przygarne psa', ale nie znalazałam nic odpowiedniego, niestety.. Quote
ARKA Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 agaciaaa napisał(a):Decyzja o nie uśpieniu szczeniąt została już podjęta.. a wątek nie jest po to, by ją oceniać, więc ludzie - darujcie sobie te kłotnie!!! Szczeniaki są na świecie i trzeba im pomóc. Basiu, przejrzałam dział 'Przygarne psa', ale nie znalazałam nic odpowiedniego, niestety.. :roll:Sorry, ale to jest forum dyskusyjne, o ile mi sie wydaje a nie "tablica ogloszen'. Domy sie szukają przy dyskusji a nie hopa-niu watek jest na gorze, prawda?;) Poza tym warto sobie podyskutowac o sprawach sprzecznych, czyz nie? Oby sunie tylko trafily tak, co by nowi opiekunowie wykastrowali je na czas.......czy karty adopcyjne te szczenieta beda miec, zobowiazanie w karcie o kastracji?? Quote
basia2202 Posted November 18, 2007 Author Posted November 18, 2007 ARKA napisał(a)::roll:basia2202, w jakim Ty swiecie zyjesz?:roll: Ktore schroniska mają usg? Nie maj nawet gabinetow do robienia zabiegow a co dopiero sprzet........:shake::shake::shake: Arka.. w normalnym świecie żyję... ja wszystko rozumiem, że w schronach bieda... zapytałam tylko, ile było przypadków, że schronisko wydało szczenną sukę Nie sadze aby nawet wprawny wet, na oko, stwiedzil tak niska ciaze, nikt nie stwierdzi. Jasne, ze bledem jest, ze schronisko wydalo suke bez sterylki lub nie nakazalo stawic sie z sunia za dwa tygodnie np. na zabieg.. no właśnie.. i tu jest podstawowy błąd schroniska - skoro faktycznie nie wiedzieli o ciąży, to jako powiedzmy... rekompensatę... (choć może w tej sytuacji to głupie słowo) mogli zaproponować zabieg u siebie czy polecić lecznicę, która dla nich robi taniej takie zabiegi... a nic takiego niestety nie nastąpiło... A jakby ktos oddal te szczeniaki do schroniska jaki koszt utrzymania schronisko by mialo, są miejsce w schronisku na nowe psy? KAZDEMU "oplaca sie" szybka sterylizacja suki, taka prawda-i nowemu opiekunowi i schronisku... no właśnie... koszt utrzymania szczeniaków dla schroniska byłby ogromny ale nikt nie myśli o tym, że właścicielki Saby poniosły te koszty... a sukę chcą wysterylizować... tylko, że wtedy było za późno, maluchy się urodziły... aborcji nie było, bo nikt ich nie powiadomił, że można to zrobić o wiele taniej niż normalną sterylkę stało się tak a nie inaczej i maluchy przyszły na świat... tak naprawdę... gdyby właścicielki Saby były perfidne, to może zaniosły by szczeniaki do schroniska, któremu je w jakiś tam sposób "zawdzięczają" ale wolały same się nimi zająć... bo wiedziały dobrze, że w schronie nie są dobre warunki dla takich szkrabów (zresztą dla żadnego psa) I powtorze, nowi opiekunowi widzieli ,ze suce brzuch rosnie, ze sutki zaczyna miec nabrzmiale, ze je za 100 psow! czyz nie? po jakimś czasie zapewne tak... ale ja powtórzę, że nikt ich nie poinformował o możliwości zrobienia aborcji 4 czy 5 razy taniej niż normalna sterylka dla tak dużego psa gdyby wiedziały, pewnie skorzystałyby z tej możliwości... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.