Makuuu Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 chyba tak będzie najlepiej ;). INF.!: dziś rozmawiałam z Panią, która jest zainteresowana adopcją Gałgana. Na razie tylko przez fona, ale zawsze to cuś. Z tego co wiem już na teraz: - jest osobą wrażliwą (bardzo się wzruszyła kiedy opisywałam jej historię psiny), ma kota (odratowała go w zeszłym roku, leżał na pół martwy w śniegu) i ma piesa (10 latek liczy sobie) średniej wielkości. Chyba dwa z powyższych punktów dot. ziwerzów nie stanowią problemu. Gałgan niuchał schroniskowe koty brane na szczepienie i nic... nie chciał ich pożreć ani ukąsić. Chciałam się upewnić i napisałam do pani stanisławy ;) i Aśki, ale jestem niemalże w 85% pewna tego co napisałam powyżej. Co do innych pesów (chociaż każdy inny jest)... to też ok. - np. szczenior, Miłka i sunia, z którą był przez moment w boksie. Na żywca spotykam się z ową Panią w środę ok 11 (jutro jej coś wypadło). Biorę foty Gałgana i przedstawiam cały album :D. Trzymać ciuki bardzo mocno! Quote
Makuuu Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 jeszcze tylko jeden krok dzieli ową zainteresowaną Panią od adopcji... musi porozmawiać z mężem - to on został przeznaczony do roli wyprowadzającego cały inwentarz... (dziś była rozmowa na żywca, idę jeszcze jutro). Quote
Panca Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 to ja trzymam kciuki zeby ow maz nie oponowal:thumbs:Galganek musi miec nowy domek!!!! Quote
red Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 Makuu, nie otrzymałam od Ciebie emaila w sprawie Gałganka, ale trzymam kciuki bardzo mocno za ten domek. Oby się udało, byłby szczęśliwy psinka ... a my??????????? Quote
Makuuu Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Gałgan jedzie na 2 tygodnie do mnie (wł. mojej babci) na tymczas. Podtuczę go :D, bo to chudzina jest; uczeszę i takie tam zabiegi pielęgnacyjne i po tym czasie przedstawię zainteresowanej. Któż się mu oprze? Quote
gallegro Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Makuuu napisał(a):jeszcze tylko jeden krok dzieli ową zainteresowaną Panią od adopcji... musi porozmawiać z mężem - to on został przeznaczony do roli wyprowadzającego cały inwentarz... (dziś była rozmowa na żywca, idę jeszcze jutro). Jaki jest wynik wspomnianej rozmowy? Czy potencjalny nowy Pan Gałganka wyraził zgodę na jego adopcję? Quote
Makuuu Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Jeszcze nie powiedział w 100% tak, ale jego żona uważa, że bardziej podziała na niego na żywo. Mówiła też, że jeżeli Gałgan ją polubi (a to jest pewne bo on lubi wszystkich :)) a mąż by się wahał to prawdopodobnie i tak go weźmie. Quote
Makuuu Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Gałgan już na tymczasie ;) :multi:. Ciężko było... bo schody sprawiają sporo problemów. Zauważyłam, że jeżeli lekko podtrzyma się go za klatkę stara się wskakiwać sam. Będę z nim ćwiczyć. Nic to! Pewnie się uda! Ma posłanie, ciepełko, pełną miskę i człowieka, który się do niego odzywa. Miło było widzieć jego chodzący na boki ogon :D. A to fotki dzisiejsze: sucharka się wcinało ;) a to link to latającego ogonka: http://pl.youtube.com/watch?v=sPgbx3p2cLc To chwilowo koniec... Będę relacjonowała :) na bieżąco... Quote
Makuuu Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 może jutro jakieś nowe fotki wrzucę... Quote
red Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Makuu, ogromnie się cieszę, że pomogłaś akurat temu psiakowi, jak spojrzymy na pierwszą stronę wątku - obraz nędzy i rozpaczy. Teraz już radosne oczy, "uśmiech" - to dzięki Tobie i dziewczynom, które go niańczyły w schronisku. Podjęłaś się trudnego zadania, jesteś dzielna i podziwiam Cię za to co robisz dla zwierzaków w schronisku. A Gałganek musi sie nauczyć zachować równowagę, wzmocnić mięśnie klatki i tak się powoli stanie. Trzymam kciuki za domek stały. Quote
red Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Buziaki w różowy nosek dla Gałganka, jak sobie radzi...... Quote
Makuuu Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 :multi: UMIE WCHODZIĆ I SCHODZIĆ ZE SCHODÓW! (nawet na 1 piętro) :multi:... jest taki żywy... w parku napadły nas (a w zasadzie jego...) 3 szczeniaki i się psinek rozbrykał. Ludzie, którzy to widzieli a później pytali się co z jego łapką (miał założone ubranko dla piesów), myśleli, że ma wszystkie 4 ale jedną zwichniętą i tylko podwiązaną do góry. Babcia, jak babcia... trochę marudzi. Wczoraj załatwił się w mieszkaniu, bo nie było sposobu żeby zachęcić go do schodzenia po schodach i babcia chciała mnie uśmiercić :mad:. Mam nadzieję, że wytrzyma... musi :p. Rano i wieczorem już z nim wychodzę, także podobny incydent nie będzie miał miejsca... Postaram się przyspieszyć spotkanie z zainteresowaną Panią. Quote
gallegro Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Makuuu napisał(a):...Postaram się przyspieszyć spotkanie z zainteresowaną Panią. To byłoby z korzyścią dla wszystkich... Dla Gałganka, ponieważ kolejny raz przeżyje zmianę otoczenia, oraz dla Ciebie, gdyż zapewne bardziej się do niego przywiążesz... że o Babci nie wspomnę :razz:. Quote
Makuuu Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 jak nakłonię wujka do wychodzenia z nim to babcia go zatrzyma. Ale wujek taki leniwy jest :-o. Ale co tam! dla bratanicy coś raz może zrobić. Dziś może uda mi się skontaktować z Panią Krysią - zainteresowaną. Quote
Makuuu Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 dziś szczeknął po raz pierwszy odkąd go znam :) Quote
red Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 To dobry objaw jak zaszczekał....Fajnie jakby został w waszej rodzinie....To kochany psiak. Quote
Makuuu Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Będzie chyba taka możliwość (na razie nic nie mówię na pewno, ale być może...):razz:. Babcia już nie narzeka jak na początku, jest zadowolona, że przy niej śpi, że obserwuje ludzi, którzy ją odwiedzają, chce kupić książkę o psach a nawet co mnie bardzo zdziwiło:crazyeye: tak powiedziała kiedy chciałam z nim wyjść żeby się załatwił (po czyszczeniu futerka - boję się go kąpać): "tylko nie długo, żeby się nie przeziębił...". Jedyne czego się obawiam to to, że mój psiak zmarkotnieje i cały czas będzie myślał, że chcę go zastąpić jakimś innym zwierzem. Mimo tego, że lubię Gałganka to nadal na pierwszym miejscu jest Czort. Quote
Panca Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 wszytko idzie w dobrym kierunku co bardzo mnie cieszy :multi:dalej trzymam kciuki za niego>Ucalowania dla slicznotka i uklony dla babci Quote
Makuuu Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 to nie pies... to świrus. Sądząc po tym co on dziś wyprawiał z jednym pinczerkiem (a to takie skoczne maleństwo było) brak tej jednej łapki, nie robi mu różnicy. Po spacerku miałam język do pasa... skacze, biega, szczeka (czasem), kica, nic nie umknie jego wielkim, mądrym ślepiom.... Babcia musi załatwić teraz prezenty i dla Czorta i dla Gałganka :D to dzisiejsze fotki: tak mnie zmęczyły, że język im pokażę! co to? co to? odpoczywam, a co!? i znów ten pinczerek... poskikam sobie a teraz przytul! popraw ubranko! na deser dorzucam linka - filmik jak Gałgan staje się Gałganem... niby taki spokojniutki a tu proszę... tam chycnie... tu chycnie... i podbiegnie jeszcze trochę... i pociągnie...: http://pl.youtube.com/watch?v=hpTa2rspFyY no to idę się uczyć ;) Quote
red Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Jejku, on ma chyba sweterek na sobie, jaki jest śliczny i szczęśliwy. Dzięki Patrycja, uczyniłaś z niego szczęściarza...super psiak, lepiej się z nim nie rozstawaj. Quote
red Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 A filmik jest super, spójrz na 1 str. wątku potem ten film... metamorfoza...Gratuluję wam Makuu. Quote
Makuuu Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 jak babcia nie będzie chciała go zatrzymać... to tata i tak ją przekona ;) a to dzisiejsze zdjęcia: siostra i Gałgan... buuuuzi! w pełnym galopie ;) uchachany psiak Quote
D O R K A Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Z Gałgana to niezły przystojniak:cool3: widać, że jest szczęśliwy:lol: Quote
red Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 I niech ktoś powie, a takich jest wielu, że pies kaleki powinien być uśpiony... przecież on jest bardzo szczęśliwy......:multi: i my też:multi: Nawet polubił chyba ten sweterek... uroczy. Quote
Makuuu Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 red napisał(a):I niech ktoś powie, a takich jest wielu, że pies kaleki powinien być uśpiony... niech tylko takiego delikwenta spotkam, już nie będzie miał szans do powiedzenia czegokolwiek :mad:. a przystojniakiem to on jest... świadczy o tym choćby zainteresowanie pewnej spanielki... a seterek to hybryda mojego pomysłu i inwencji twórczej Moniki (sis.) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.