jambi Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 no bosh... ale ja tak na wszelki wypadek :grins: co by zdązyć z ostatnim namaszczeniem zanim....:errrr: no dobra, dobra, przecież Erhan sam napisał że będzie żył! .... a to samo mówił mój chłop jak nam explorer padł... "spoko, będzie żył" i co? półtora roku w śpiączce! prawie że za nieruchomość zaczął robić... no i miałam deja vu :eviltong: Quote
Erhan Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Jak tylko przyjadą nowe łożyska, to zaraz usunę mu tą kobiecą przypadłość, choćbym miał go robić w nocy :D Nie będzie się wygrzewał w promieniach wiosennego słońca, gdy ja muszę się gnieść godzinami w autobusach i tramwajach, a co do lekkiej ziemi, to Rudolf gustuje w ciężkiej i najlepiej zmieszanej z wodą, czyli błocie ;) Quote
jambi Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 coś w te strone :razz: : nasz Złomek tez to lubi.... :diabloti: Quote
Erhan Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 W te stronę ;) Łożyska dojechały dziś o 17-tej :) Melduję, że Rudolf jest znowu na chodzie :) Kończyłem już po zmroku i w czasie jazdy próbnej niechcący rozjechałem sobie skrzynkę z narzędziami, narzędzia przeżyły bez uszczerbku, natomiast skrzynka poległa w boju ;) Quote
Fides79 Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 Siedzi sobie baran na zielonej łące. A wkoło hasają wesołe zające. Bawią się i śmieją, w niebogłosy krzyczą. Że w te piękne święta radości Ci życzą. Quote
Erhan Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Poświąteczny dobry wieczór, Fides79 bardzo dziękujemy, choć baranie i zajęcze krzyki na niewiele się zdały :roll: Erhanowe ucho po zdjęciu kolczyków wytrzymało 2 dni :shake: Zdejmowaliśmy w środę wieczorem, a już w piątek byłem powtórnie u naszej pani dr., która potwierdziła moje spostrzeżenia, że zabieg udał się połowicznie, bo przednia część ucha jest ok, ale w tylnej części zaczął znowu zbierać się płyn. Nie zdecydowaliśmy się na powtórne krojenie i jak się robi bania to spuszczam płyn przy pomocy grubej igły, zobaczymy co z tego będzie :roll: Quote
Erhan Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Dodam też, że wózek dojechał, ale niestety wymaga przeróbek, bo konstrukcja nie sprawdziła się przy gabarytach Erhankowych ;) Quote
malawaszka Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 o kurcze biedny Erhanek - trzymam :kciuki: żeby wystarczyło spuszczanie płynu igłą! Quote
jambi Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 spoko wystarczy... tyle, że to się będzie powtarzać... spuścicie, a za jakiś czas znowu będzie, ale chyba lepsze to niz poddawac go kolejnemu zabiegowi pod narkozą Quote
Fides79 Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Kasiu, Erhan miał robione to ucho bez narkozy w asyscie swego dzielnego pana ;) Quote
Fides79 Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 dziendobry:) a czemuż to tutaj taka cisza nastała? jak sie miewają piesy? Quote
jambi Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 no właśnie... to już prawie miesiąc bez Was.... co u Was?! Quote
malawaszka Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 kurcze już myślałam, że Erhan coś napisał a tu dalej nic... Quote
Tekla64 Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 ja tyz czekam i czekam a tu cisza jak makiem zasial no nic dalej trza czekac moze cos sie ruszy i bedziemy znowu przez chwile na biezaco Quote
Erhan Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Dużo pracy, mało czasu na przyjemności ( czyt. czytanie forum). Psiury mają się nieźle, chociaż w upalne dni odechciewa im się nawet wychodzenia na krótki spacerek. Z Erhanowymi uchami jakoś udało się bez kolejnego zabiegu operacyjnego. Po ściąganiu płynu igłą krwiak przestał się odnawiać, czyli metoda małoskuteczna wg wetów, przyniosła oczekiwany skutek, ale wymagała systematycznego nakłuwania ucha przez prawie miesiąc. W drugiej połowie czerwca może będę miał więcej czasu, to postaram się trochu częściej tu bywać. ;) Quote
Tekla64 Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 a jak tam "utechnicznienie" Erhana? znaczy czy udalo sie go nauczyc poruszania w dpasowanym i ulepszonym mam nadzieje juz pojezdzie dla niego? ciesze sie ze poza tym wsio u was oki Quote
Erhan Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Erhanio olewa wózek :roll: nie chce w nim chodzić. A dziś z Platonem bylimy w lesie - kurków brak, dobrze że jeszcze trochu zostało w zamrażalniku z poprzedniego sezonu grzybkowego ;) Quote
Fides79 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 a gdzie ten las? bo jakoś mi tak ciut znajomo wygląda :) http://img838.imageshack.us/img838/7564/dsc00637do.jpg no no jaki kamuflaż, pięknie sie prezentujecie :p Quote
malawaszka Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Fides79 napisał(a):a gdzie ten las? bo jakoś mi tak ciut znajomo wygląda :) jak kazdy las :lol: w każdym miejscu wygląda znajomo i tak samo :D i dlatego nie chodzę na grzyby bo się gubię :evil_lol: Quote
Fides79 Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 malawaszka napisał(a):jak kazdy las :lol: w każdym miejscu wygląda znajomo i tak samo :D i dlatego nie chodzę na grzyby bo się gubię :evil_lol: eee a mnie to wyglada na mój majowy rejon urlopowy :) Quote
Tekla64 Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Erhan stary wyjadacz i z pomocy nie bedzie korzystal , dumne psisko piekne foty lasowe a kurki za chwile beda Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.