Greven Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Zobaczyłam go wczoraj, gdy odbierałam dobermana Rolanda. Wcisnął się w absurdalnie wąską szczelinę między kratą, a budą... Trząsł się, ślinił i miał wytrzeszczone oczy. Podeszłam bliżej, nadal nie mogąc uwierzyć, że widzę tego psa naprawdę. Okazało się, że to seter z siwym pyskiem, staruszek. Poszłam do biura. Powiedziano mi, że pies ma 11 lat i został oddany z powodu wyjazdu właściciela do Irlandii. Prosiłam, żeby dali go do osobnego boksu, ale usłyszałam w odpowiedzi, że wszystkie jedynki są zajęte przez amstaffy... Od razu skontaktowałam się z fundacją zajmującą seterami i wyżłami. Pan Bolek, mimo że leżał pod kroplówką z powodu zapalenia płuc, w ciągu kilku godzin poruszył niebo i ziemię - zorganizował dom tymczasowy dla psa! Dzisiaj rano dzwoniłam do schroniska z duszą na ramieniu. Bałam się, że usłyszę, że seter już nie żyje - padł na serce, albo załatwiły go psy z boksu (został umieszczony z dużymi mieszańcami i owczarkami, które budziły jego skrajne przerażenie). Na szczęście żył. Pojechałam po niego w południe. Leżał zupełnie zrezygnowany. Po wyprowadzeniu z boksu sikał bez przerwy przez kilka minut, a później znowu i znowu. Ten pies prawdpodobnie nie załatwiał się od dwóch dni, bo dla psa domowego, żyjącego 11 lat w mieszkaniu, wysikanie się w boksie było nie do przyjęcia. Był cały brudny, uwalany w odchodach. Już w bramie schroniska stał się innym psem - ruszył energicznie naprzód, ożywił się. Chętnie wskoczył do samochodu i grzecznie jechał całą drogę do Chociwla, dokąd wyjechali po niego tymczasowi opiekunowie ze Szczecinka. Wyprowadzony z auta chwycił wiatr w nozdrza, zaczął merdać ogonem, żywo interesować otoczeniem. Pies nazywa się Harold. Ma 11 lat. Jest zadbany, w jego książeczce znajdują się kolejne szczepienia (ostatnie z przed trzech dni...), ma czip. Szkoda, że jego właściciel nie zdawał sobie sprawy, że w schronisku Harold umże w ciągu kilku, może kilkunastu dni. Albo zostanie humanitarnie dobity. Zaraz wstawię zdjęcia i podam namiary na osobę, która ma obecnie Harolda pod opieką i z którą należy się kontaktować w sprawie adopcji psa. Quote
epe Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Greven! Właśnie DT założył tu wątek dla niego. Może niech zostanie Twój watek,bo sie zdublowaliscie! Quote
Greven Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 [quote name='zybi1964']Harold jest pięknym rudym seterem. Całe, dotychczasowe, jedenastoletnie życie spędził w domu, ze swoimi ludźmi. A później.... oddali go do schronu :( .... Pewnie, że zabraliśmy go z bidula!! ... Umarłby tam! :( Dajcie mu dom! A on, da Wam coś bezcennego..... miłość i wierność bezgraniczną!! Teraz jest u nas, w Szczecinku. Mamy rudego jedenastoletniego setera psa, (od urodzenia prawie) i rudą suczkę irlandkę, zabraną ze schroniska, starą babsię... kochaną bardzo!! Chcemy, żeby Harold miał swój kochający dom!! Na zawsze!! Dajcie mu dom! Bardzo prosimy!! http://www.setery-adopcje.net/phpBB2/viewtopic.php?t=146 Pozdrawiamy Marzena, Zbyszek, Noki, Fibi i Harold P.S. 696 384 506 Marzena 606 333 918 Zbyszek Skopiowałam post z tamtego tematu, są namiary na DT. Quote
Greven Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 na seterowym forum: http://www.setery-adopcje.net/phpBB2/vi … ?p=810#810 Quote
Greven Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 schronisko transport spotkanie z domem tymczasowym Quote
Agusia i Busiu Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Sandra a ty jak zawsze w 5 minut DT załątwiasz i w ciągu jednego dnia psa ze schronu ratujesz. Chylę czoła . Staruszek piękny i taki dostojny. Jak dobrze że ktoś go wypatrzył w tym schronie. Quote
seti25 Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Greven napisał(a):Sweter Harold HOP szukaj domu! Tak tak szukaj nowego kochającego domku. Quote
Becia66 Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Na szczęście już bezpieczny, teraz tylko domku stałego szukać trzeba... A przed Bolkiem chylę czoła, bo też ratował naszego staruszka setera ze schroniska w Orzechowcach....:iloveyou: Quote
zybi1964 Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Bida się pożywia, bo chudzina taka, że "kaloryferki" na obu bokach widać i kręgosłup wystale jak nieszczęście. Pies jest wspaniały! Lizuch. Pieszczoch. Taka ufna ciapa. Lezie z trąbką do Nokiego i do Fuśki, chociaż ona go trzyma na dystans. Po prostu taki posiwiały "Plutek" Jest bardzo sympatyczny. Szuka towarzystwa i kontaktu. Nawet z kotami chciał się bawić Pozdrawiamy Quote
Greven Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 ooo... domek?! a jakieś szczegóły, zdjęcia? mogę już zmienić temat wątku? :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.