eurydyka Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 luka1 napisał(a):Bardzo bym chciała aby znalazł się domek gdzieś blisko. Abym mogła odwiedzać Kulkę. Nie bywam często w schronisku, ale zawsze gdy do niej idę wykraćka się z budy i pomacha mi ogonkiem. Czeka, aż sobie pójdę i ma zawsze nadzieję że tym razem jej nie zostawię - a ja? :placz: Czuję sie tak jakbym ją zdradzała. :placz: jak ja Ciebie Luka rozumiem i podzielam to co napisalas Quote
ARKA Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 MalgosMalgos napisał(a):Marina jest poruszona losem Kulki, i nie mogla doczekac sie az wroce. Jezeli chdzi o ta sume 50 Euro miesiecznie, Marina szuka wirtualnego dobroczyncy, bo jej srodki, choc nie male, przy dzialalnosci jaka prowadzi (powtarzam, wszystkie pieski przebywaja najpierw u niej, sa przebadane weterynaryjnie,leczone odrobaczywiane )itp.itd. - tez nie sa niewyczerpalne. Tylko widzisz Malgos, nie oglasza sie prosby o opieke wirtulaną jesli pies nie jest jeszcze pod tej fundacji opieką, poprostu go jeszcze fizycznie ta fundacja nie ma. To nie jest mily poczatek na rozpoczęcie wspolpracy z tą fundacja, sorry:shake::shake::shake: Quote
MalgosMalgos Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 jest z wyraznym dopiskiem, ze piesek znajduje sie jeszcze w Polsce i ze nie jest "na stanie" Krasnali.. Prosze popytac Dorothy jako niestronniczego tlumacza niemieckiego Powiedz mi jak ma zostac znaleziony DS dla Kulki nie oglaszajac jej.. malgos Quote
MalgosMalgos Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 jeszcze raz powtarzam pytanie - co jest waszym zdaniem lepsze - czekanie na cud w postaci dobrego domku w poblizu, jak przez poprzednie dwa lata i wziecie na siebie odpowiedzialnosci, w razie kiedy Kulka z zalu padnie - czy zaufanie mnie jak to juz kilka osob przed wami zrobilo i nie pozalowalo ( nie lubie sie chwalic, ale patrz watek Tigera) i dobry DT troche dalej.. Ja was dziewczyny rozumiem, ale nie mozna wszedzie widziec duchow... Pozdrawiam mimo wszystko serdecznie malgosmalgos Quote
ARKA Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 MalgosMalgos napisał(a):jeszcze raz powtarzam pytanie - co jest waszym zdaniem lepsze - czekanie na cud w postaci dobrego domku w poblizu, jak przez poprzednie dwa lata i wziecie na siebie odpowiedzialnosci, w razie kiedy Kulka z zalu padnie - czy zaufanie mnie jak to juz kilka osob przed wami zrobilo i nie pozalowalo ( nie lubie sie chwalic, ale patrz watek Tigera) i dobry DT troche dalej.. Ja was dziewczyny rozumiem, ale nie mozna wszedzie widziec duchow... Pozdrawiam mimo wszystko serdecznie malgosmalgos ;) Serce nie sługa a rozsadek mowi, ze ta sunia nie powinna siedziec w schronisku, juz i tak ponad dwa lata siedzi..pierwszej mlodosci, juz niestety nie jest, co to, to nie:shake::shake::shake: Quote
ARKA Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 MalgosMalgos napisał(a):jest z wyraznym dopiskiem, ze piesek znajduje sie jeszcze w Polsce i ze nie jest "na stanie" Krasnali.. Ja tego nie kwestionuje, tylko juz zbieranie, na zas, u nas nie ma tego "w w zwyczaju' delikatnie ujmując, oto mi chodzi! Quote
Peter Beny Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 ARKA napisał(a):Ja tego nie kwestionuje, tylko juz zbieranie, na zas, u nas nie ma tego "w w zwyczaju' delikatnie ujmując, oto mi chodzi! Może i nie , ale fundację zbierają pieniążki na zaś ;) Tyle że nie na konkretnego psa , na ogólną działalność :razz: Bardzo proszę o wszelką pomoc dla MalgosMalgos , sunia będzie miała dobrze ,wiem o tym, jedno jest pewne , w schronie są marne szanse na adopcje , a tutaj przed nią wielka szansa na spokojną starość :multi::multi::multi::multi: Quote
luka1 Posted December 6, 2007 Author Posted December 6, 2007 Małgoś o transporcie będę wiedziała trochę póżniej - wieczorem. Teraz nie mam kontaktu. Quote
GrubbaRybba Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Kuleczko, wygląda na to, że otwiera się przed tobą nawa droga do szczęścia o domku. Życzę ci powodzenia we wszystkim, czego czepią się twoje łapki. Oczywiście trzymam kciuki. Quote
Izis Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 [quote name='Peter Beny']Może i nie , ale fundację zbierają pieniążki na zaś ;) Tyle że nie na konkretnego psa , na ogólną działalność :razz: PETER masz rację jak cholera :-) ------- Liebe Tierfreunde, für diese arme Hündin wird ganz dringend ein Dauerpate gesucht.. d.h. jemand der die monatl. Kosten von ca. 50,- € übernehmen kann bis zur Vermittlung.. die kleine Kulka sitzt noch im Ausland und leidet dort sehr.. Viele Grüße Marina Täuber ------------------ Potwierdzam, ze w tekście powyżej napisane jest o opiekunie wirtualnym ale tylko do czasu znalezienia domku stałego - oraz to, ze mala Kulka jest jeszcze za granicą obecnie. Dziewczyny nie wygłupiajcie się. MałgośMałgoś to złoto nie człowiek. Uratowała Tigerkowi łapkę a pewnie i życie. Załatwiła sponsorów. Ciekawe która z Was wyłożyłaby na obcego psa w dodatku kundelka 1000 EURO (a to byly tylko koszty zabiegu) a gdzie benzyna itp? A ona stanęła na głowie i zdobyła te środki na psa z polskiego schronu, ktoremu u nas miano juz amputowac lape bo sie nie goila mimo zabiegow i dobrych checi tego akurat schroniska. Przemeblowała swoje życie aby być przy nim a jak sama nie mogła to zawsze ktoś znajomy z nim był (nawet w szpitalu). Pies nie był sam. Moze zanim zaczniecie czepiac sie jakis 50 euro (jakbyscie znaly niemieckie koszty to same stwierdzilybyscie ze to smieszna suma na miesieczne szczepienia, leczenie i utrzymanie psa) wejdziecie na watek Tigerka i zobaczycie psa przed i po. Psa, ktory teraz lezy sobie szczesliwie w foteliku, nadal ma 4 lapy a przede wszystkim wraca do zdrowia. Lamentujecie tu nad losem Kulki a gdy trafia się jej ŻYCIOWA SZANSA (moze i ostatnia bo takich Kulek niestety mamy w Polsce całą masę:-() Wy się zastanawiacie??? Macie wątpliwości??? Bo nie będziecie mogly odwiedzac... dziewczyny przecież to mimo szczerych chęci egoizm jest ;-) Tak jakby matka nie chciala puścić córki z domu, bo nie będzie jej mogła odwiedzać to niech siedzi w domu i koniec w domu zimnym, samotna i zrozpaczona... gdy w zasięgu łapki Kulki jest ciepły dobry domek już na Gwiazdkę... PRZEMYŚLCIE TO PROSZĘ... KULCE się po prostu taki domek nalezy po tym wszystkim co przeszła po utracie dzieci po samotności długiej i po utracie nadziei... chociaż ta podobno umiera ostatnia. Chyba nie chcecie, zeby Kulka skonała w zimnym schronie tylko dlatego, ze skona blisko Was??? Dziewczyny MałgośMałgoś na pewno załatwi Wam nie tylko fotki z nowego domku ale i barwne opisy oj potrafi ona potrafi. I szczerze jesli zmarnujecie taka szanse to Kulka moze Wam i wybaczy... ale czy Wy same będziecie potrafiły sobie wybaczyć. MałgośMałgoś szacuneczek dla wszystkiego co robisz. :loveu: Quote
eurydyka Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 decyzje podejmie schronisko, pies jest pod ich opieka Quote
Izis Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 eurydyka napisał(a):decyzje podejmie schronisko, pies jest pod ich opieka Nie znam tego schroniska ale to chyba dobre schronisko i zalezy im na dobrym domku dla psa? Trzymam kcuki za Kulkę i jej pokulanie się jak bombeczka prosto pod choinkę w nowym domku :-) Kulka kochana :multi: Quote
ARKA Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 [quote name='Izis'] Ciekawe która z Was wyłożyłaby na obcego psa w dodatku kundelka 1000 EURO (a to byly tylko koszty zabiegu) a gdzie benzyna itp? "Dolewasz tylko oliwy do ognia" Wielkie dzieki MalgosMalgos ze znalazla swoim uporem, determinacja i sila przebicia, niemiecka organizacje, ktora zechciala pokryc koszty lecznia Taigerka. Ale wlasnie po to są organizacje, na calym swiecie, aby pomogaly najbardziej potrzebujacym zwierzętom. Jesli maja kase, to nie odmawiaja pomocy to jest oczywiste. I nie pisz tu" ciekawe ktora z Was" bo obrazasz wielu ludzi o szlachetnych sercach i zdziwilaby sie, ze tez potrafia pokryc z własnych kieszeni podobne koszty, co miesiąc. Jak sama wiesz, na dogo i poza, sa setki psow potrzebujacych pomocy.. Quote
Izis Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Na wątku wszyscy zauważyli prosbe o wirtualna adopcje w kwocie 50 EURO na miesiac a nikt nie wspomnial o kwocie 1000 EURO, ktora poszla na innego psa. - to tak odnosnie TWOICH właśnie wątpliwości właściwie pisałam i pewnie tylko dlatego. Bo dziewczyny wiadomo osoby prywatne pewnie to takiej kasy nawej jakby chcial nie mialyby skad wytrzasnąć. Co innego Ty. Ty masz fundację prawda? Nie mylę się? [quote name='ARKA']Ale wlasnie po to są organizacje, na calym swiecie, aby pomogaly najbardziej potrzebujacym zwierzętom. Jesli maja kase, to nie odmawiaja pomocy to jest oczywiste. A one po to są jak sama napisałaś, żeby pomagać po to się je tworzy i na ten cel zbierają środku. Masz jeszcze jakieś środki na ten rok? Jeśli masz to może pomóż jemu prosze: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101072 Jako człowiek o szlachetnym sercu (którym przecież jesteś) i do tego przedstawicielka fundacji (czy organizacji czy jak jej tam) pomoz. Możesz mnie nie lubić i nie dbam o to ale przecież kochasz psy (nie mylę się?). A pomoc takiej kruszynce na pewno nie bedzie to wymagala az tyle a male zycie zostanie uratowane... Pomozesz? Quote
ARKA Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 [quote name='Izis']Na wątku wszyscy zauważyli prosbe o wirtualna adopcje w kwocie 50 EURO na miesiac a nikt nie wspomnial o kwocie 1000 EURO, ktora poszla na innego psa. Znasz niemiecki, ktora organizacja pokryla koszt leczenia a ktora juz oglasza adopcje wirtulaną, na zaś? Wiesz, to tak jakby ktos chcial adoptowac psa i za nim to zrobil, prosi aby mu pomoc-jest odpowiedzialnym opiekunem? Bo dziewczyny wiadomo osoby prywatne pewnie to takiej kasy nawej jakby chcial nie mialyby skad wytrzasnąć. Co innego Ty. Ty masz fundację prawda? Nie mylę się? Tak, mylisz sie, jestesmy stowarzyszeniem:razz: I nie mieszaj w to dziewczyn, ok? A one po to są jak sama napisałaś, żeby pomagać po to się je tworzy i na ten cel zbierają środku. Masz jeszcze jakieś środki na ten rok? Jeśli masz to może pomóż jemu prosze: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101072 Owszem na ten wlasnie cel ale te fundacje i organizacje tworza ludzie- darczyncy, wspierasz jakąs?;) Jako człowiek o szlachetnym sercu (którym przecież jesteś) i do tego przedstawicielka fundacji (czy organizacji czy jak jej tam) pomoz. Możesz mnie nie lubić i nie dbam o to ale przecież kochasz psy (nie mylę się?). A pomoc takiej kruszynce na pewno nie bedzie to wymagala az tyle a male zycie zostanie uratowane... Pomozesz? Czas nagli... psy wypędziły go na zimno z boksu. Nie przeżyje. Nie bierz mnie 'pod siusi" zaraz watek przeczytam..a Ty sama co?:roll: Slucham, coTy, tez kochasz podobno zwierzęta i wiecej...:roll: Quote
Izis Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Jak sama napisałaś ludzie o wielkich sercach nie mają kasy a stowarzyszenia i owszem.... więc? Nie ma znaczenia ktora organizacja co - w obu chodzi o to samo. Jedna dala kase bo miala a druga zbiera bo moze woli się zabezpieczyć. Kazda z nich robi to co sluszne. I tylko ARKA szuka dziury w calym. ;-) Ludzie o wielkich sercach wyciągneli psa ze schronu ale brak kasy... Ty masz kontakty podzialaj. Ja jestem osoba prywatna i robie co mogę ale jako jednostka moge niewiele, wiec pewnie trzeba bedzie stowarzyszenie zalozyc... Czy Ty jako stowarzyszenie (jest Was więcej czy też wystarczy jedna osoba do rejestracji bo nie wiem) nie mozesz psiakowi pomoc? Quote
ARKA Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='Izis']Jak sama napisałaś ludzie o wielkich sercach nie mają kasy a stowarzyszenia i owszem.... więc? Ja tego nie pisalam, wrecz przeciwnie ,ze sa ludzie tez co maja i sece i kase, nie jest ich zbyt duzo ale sa!! Nie ma znaczenia ktora organizacja co - w obu chodzi o to samo. Jedna dala kase bo miala a druga zbiera bo moze woli się zabezpieczyć. Kazda z nich robi to co sluszne. I tylko ARKA szuka dziury w calym. ;-) Nie moja droga. NIE SŁYSZALAM aby jakakolwiek polska organizacja, biedna bo biedna, szukala sponsora wirtulanego dla psa, ktorego jeszcze nie ma-moze to bład?;) Czlowiek cale zyce sie jednak uczy;) Ludzie o wielkich sercach wyciągneli psa ze schronu ale brak kasy... Ty masz kontakty podzialaj. Ty masz checi-tez podzialaj, co Ciebie powstrzymuje, komputer,hodowla?;) Ja jestem osoba prywatna i robie co mogę ale jako jednostka moge niewiele, wiec pewnie trzeba bedzie stowarzyszenie zalozyc KAZDY powod jest dobry, na NIE! Czy Ty jako stowarzyszenie (jest Was więcej czy też wystarczy jedna osoba do rejestracji bo nie wiem) nie mozesz psiakowi pomoc? Nie wystarczy jedna, musi byc minimum 15 osob. Czego sie spodziewasz, okresl dokladnie, jaka pomoc, i jaki bedzie Twoj wkład.:roll: Quote
Izis Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 hehe wymagasz ode mnie widze wiecej niz od owych 15-tu osob ;-) Tez dobrze ;-) Ale najpierw Ty się wykaż jak na takie prężnie działające Stowarzyszenie przystało. Ja jestem jedna i sie nie rozdwoje a Was jest 15-cioro... cały tłum... Jak mnie zadziwisz skutecznoscia działania to pomyślę nad dalszą częścią. A teraz idę sobie spać bo jutro rano (a własciwie już dziś wstać trzeba) a komputer jak to ślicznie napisałaś pomyłek nie lubi oj nie lubi ;-) Pewnie jak rano wstanę to wszystko już będzie załatwione... w końcu ARKA... Quote
luka1 Posted December 7, 2007 Author Posted December 7, 2007 Ten pies wart jest takich dyskusji Quote
eurydyka Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 faktycznie, jeszcze sie nie spotkalam ani w PL ani w DE, zeby ktos nie majac psa u siebie prosil o pieniadze dla niego na wirtualna adopcje a za 1300km po 1 euro to mozna uratowac kilka psow, leczyc, a nie wydawac na transport, mozna je leczyc w Polsce gdzie koszty leczenia i nawet hotelu nie wyniosa 4000 pln od razu po prostu nie rozumiem czegos chyba, babska intuicja mowi, ze to dziwne zwyczajnie, a mi przypominaja sie poczatki gwiazdy forum lavinii itp Quote
eurydyka Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 a co do leczenia, bo u Kulki raczej takiej koniecznosci na razie nie stwierdzono, to jesli ktos ma wolne finanse to potrzebne sa one do diagnozy dwoch psow z Azorka, suni ktora musi znalezc do 20/12 nowy dom, bo ma cos ze stawami, plus dla jej towarzysza z boksu (zanim ja zabrano) Quote
eurydyka Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='Izis']O święta rebellio :evil_lol: ULV a co do domku, ktory wyszukałam dla psiakow to osoba podobna Tobie tylko lepsza ma takie właśnie psy upośledzone, sparaliżowane, bez łap, na wózku, nie trzymające moczu a teraz będzie miała też warunki ku temu aby przyjać te właśnie trzy. Więc domek o 100% lepszy od Twojego bo nie tylko człowiek wspaniały ale i warunki wymarzone dla tych akurat psiaków, których zycie nie rozpieszczało. Warunki jakich Ty swoim nigdy nie zapewnisz pewnie. Więc bardzo się cieszę, że DINGO, LISIA i KULFON tam właśnie pojadą. Może i Twoich pechowców spotka kiedyś podobne szczęście... nie bardzo mi odpowiada taki sposob pisania http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9038112#post9038112 jakie sa Twoje intencje izis wobec Kulki ? Quote
MalgosMalgos Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 A ja wam chcialam przedstawic nowy lancuszek dobrych serc... I przedstawie, chociaz dziwnie mi sie robi... 1. DORO - wlascicielka dwoch psow, jednego ze schroniska, drugiego przywiezionego z Grecji - obdzwonila znajomych i znalazla sponsora na kaucje samochodowa ( 160 Euro) oraz podarowala swoja gratyfikacje swiateczna ( 60 Euro ) na wynajem auta, oraz zebrala niesamowita ilosc przeroznych ocieplaczy w darze dla Schroniska 2. JENS - TZ Doro. ktory robi za kierowce, chociaz w niedziele wraca z montazu (7 dni pracy non-stop) 3. MOJA WETKA - zorganizowala duzy box do komfortowego przewozu i zasponsorowala benzyne 4.MARINA z Krasnali w Opalach - Przejmuje wszelkie inne koszty (wykupienie,paszport) i daje prowiant na droge 5.Moja skromna osoba- ktora mimo burzy na Dogo, trwa w postanowieniu pomocy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.