irenaka Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 Dziewczyny! Zacznę od dobrych wiadomości od Majeczki. Maja była wczoraj na dwóch długich spacerach. Jeden rano po ogrodzie, później śniadanko, długi sen do 14.30, obiadek i ponowny długi spacerek, tym razem po lesie który jest zaraz za ogrodzeniem domu Pani Kasi. Maja jest bardzo grzeczna a spacer po lesie sprawił jej bardzo dużo przyjemności. Teraz te złe wiadomości. Nie jestem w stanie zabrać kolejnego kolaczka do Annie&Bonnie, bo wiem jak będzie to przeżywać jej mama. Z całą pewnością nie zgodzi się na kolejnego psiaka. Po drugie nawet gdyby zdecydowali się ją zabrać to ja niestety finansowo nie jestem w stanie go utrzymać. Już biorąc Maję musiałam ruszyć pieniądze przeznaczone na spłatę kredytu na ten miesiąc a na dodatek mój Marcepanek od trzech tygodni czeka na zrobienie EKG a ja cały czas jestem do tyłu z kasą, mam jeszcze długi w hoteliku za Sprintrka i Cezara. Po prostu w tym momencie nie jestem w stanie wydać złotówki więcej. Natomiast hotelik całkiem odpada, bo został tylko jeden wolny boks który jest nieocieplony a psiak w takim stanie nie może w nim przebywać. Co do ludzi chętnych do zabrania Majeczki (tych z 3 piętra) z Hammankiem, to nawet gdyby się zdecydowali, to ta adopcja również wymaga czasu. Muszą ze swoim owczarkiem gdzieś przyjeżdżać i oswajać towarzystwo. A zacząć powinnam od tego, że nie chcą innego psiaka tylko Maję. Oczywiście zaproponować im tą suczkę mogę, ale nie wiem czy z tego coś będzie. Jedyne wyjście jakie widzę, to wykorzystać allegro Majki do adopcji tej kolaczki ze schroniska. Może trafi się jeszcze jakiś rozsądny domek. W tej chwili czekam na jej zdjęcia od Beatki. Dam ją na stronę zwierzaki w Krakowie. Już wiecie jaką mam sytuację i mam nadzieję, że zrozumiecie. Quote
Lucyja Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Foksia i Dżekuś napisał(a):Wczoraj zrobilam zdjęcie tej colaczce ze schroniska ,ona jest mix coli i ma 3 lata i jest po sterylce bo byla prawdopodobnie pokryta. Jest strasznie przerażona i wogole bala sie wziąśc na smycz ,Jak się udalo ją zapiąć to się zaparla ,polożyla i nie chcial wyjść z boksu .Doiero pan Józek wzial ja na ręce .Na polu sie polożyla i takie jej zdjęcia zrobilam ale w boksie jak stanela tez jej zrobilam.Mala jest bardzo zestresowana ,wszystkiego sie boi ale zupelnie nie wykazuje cienia agresji mozna z nia robić wszystko, na razie jest na szpitalu odkąd przyszla ale wiem że jet juz z nią wszystko wporzadku i lada moment będa ja dawac na ogolne boksy nawet może to byc dziś. Nie wyobrażm sobie tak przerazonego psa na boksach ,przeciez ja zagryza. Irenko ja wiem ,że nie masz odwagi prosić Annie & Bonie o jeszcze jedna opiekę nad psiakiem ale widze że jest na forum i moze zlituje się nad suczyna . Czy jest gdzieś wątek tej biednej kolusi ? Chciałabym zobaczyć jej zdjęcia jaka jest duża. Może mogłabym popytać w sprawie domku tymczasowego. Quote
dunia77 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Foksia i Dżekuś napisał(a):Wczoraj zrobilam zdjęcie tej colaczce ze schroniska ,ona jest mix coli i ma 3 lata i jest po sterylce bo byla prawdopodobnie pokryta. Jest strasznie przerażona i wogole bala sie wziąśc na smycz ,Jak się udalo ją zapiąć to się zaparla ,polożyla i nie chcial wyjść z boksu . Biedactwo :-( Kolaczki są takie wrażliwe, schronisko to dla nich koniec :placz: Quote
irenaka Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 Wklejam zdjęcia tego małego biedactwa na wątku Majeczki. Może uda się znaleść szybko dom, bo mała jest bardzo wychudzona i w złym stanie psychicznym. Quote
Ulka18 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Irenko, toz to moja Casablanka :crazyeye: Przekazuje Ci tel i maila do Pana spod Krakowa, ktory szukal malej kolaczki, nieduzej, ale drobnej, do 25 kg (to bylo w sierpniu, moze domek jeszcze jest wolny). Tel. +661 954 267 , mail : [email protected] Quote
Reno2001 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Ona bardzo mi przypomina Casablankę od Ulka18. To jest mini collie czy ja źle widzę? Quote
Ulka18 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Ewa, jak zobaczylam to mala, to mi az serce zabilo mocniej. Ta sunia bardzo przypomina Casablanke. Tez jest taka drobniutka, pewnie wazy max. 16-19 kg. Quote
Reno2001 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Ulka18 napisał(a):Ewa, jak zobaczylam to mala, to mi az serce zabilo mocniej... Nie dziwię się. Widzisz, te poprzednie posty napisałyśmy równoczesnie :cool3:. Może to dobry omen dla tej małej??? Powinno być dobrze tylko więcej info potzrebne ;) Quote
irenaka Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 Aga dziękuję za kontakt. Dzwoniłam już do tego Pana ale nie odbiera. Wysłałam mu mai'a. Jak się odezwie to coś napiszę. Nie wiem dlaczego nie przychodzą do mnie powiadomienia o wpisach na wątku. Quote
irenaka Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 Dziewczyny! Rozmawiałam w tej chwili z lekarzem w schronisku, ta mała lada moment trafi na boksy ogólne. Uprosiłam kilka dni, ale jak będzie jakaś sytuacja awaryjna, to niestety będzie musiała trafić do innych psów. Jak ona sobie poradzi? Quote
Ulka18 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Irenko, a nie masz wiecej zdjec? Dalabym mala na allegro. Quote
irenaka Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 Aga! Poczekajmy do piątku z allegro. Jeżeli nie będzie jej zdjęcia w Kundlu to ruszymy allegro. Jest też na stronie krakowskie zwierzaki. Dzwoniła już jedna Pani do mnie,chyba z Warszawy, może ją zabrać od grudnia. Ale ja nie mam gdzie jej przetrzymać do tego grudnia. Quote
Ulka18 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Irenko, a ten pan spod Krakowa? Moze by sie schron zgodzil przytrzymac mala do grudnia w szpitaliku? chociaz to pewnie trudne do zalatwienia :roll: Quote
irenaka Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 Zero reakcji na mój mail od tego Pana. Schron do grudnia nie wchodzi w grę. Dobrze jeżeli posiedzi na szpitaliku do końca tego tygodnia. Quote
Ulka18 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Irenko, probuj do skutku dzwonic. Moze ten Pan jest w pracy. Ja w pracy tez nie zawsze moge odebrac, raczej czesciej nie moge niz moge ;) Dom z dwojka dzieci pod Krakowem. Mieli collie, w sierpniu szukali suczki collie, byli zdecydowani na suczke do adopcji od wrzesnia. Quote
Lucyja Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Jeśli ta mała kolinka potrzebuje domku tymczasowego to ja ją mogę wziąc na tymczas. Kontakt do mnie: 605 106 866. Quote
dunia77 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Ciotki, słyszycie ? :multi: :multi: :multi: Mała jest przecudowna, jestem pewna, że jak tylko dojdzie do siebie, to domki będą się o nią zabijać :lol: Ma już jakieś imię? Wiadomo skąd wzięła się w schronie? Quote
Ulka18 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Lucyja, a myslisz, ze sie sunki dogadaja? Quote
Lucyja Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Ulka18 napisał(a):Lucyja, a myslisz, ze sie sunki dogadaja? Moja Fionka to zgodne stworzenie. Już kiedys mieliśmy mała suczynkę na tymczasie. Była zazdrosna, ale godziła się z faktem, że ma koleżankę w domu i nie było żadnych psich walk :) Quote
Lucyja Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Melduję wszystkim zainteresowanym, że sunieczka już wyciągnięta ze schroniska. Jest u mnie w domu tymczasowym. Kochane, ale bardzo przerażone zwierzątko. Quote
Ulka18 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Lucyja, dziekuje Ci :Rose: :calus: Mala jest cudna, jak moja Casablanka :loveu: Jesli bedzie potrzebne allegro dla malej, to prosze o wiadomosc.Mysle, ze za kilka dni mozna by wystawic. Quote
dunia77 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Lucyja :loveu: Ta kolinka to prawdziwy klejnocik - kto pozbywa się takich piesków?! :angryy: Ulka18 napisał(a): Jesli bedzie potrzebne allegro dla malej, to prosze o wiadomosc.Mysle, ze za kilka dni mozna by wystawic. No i własny wątek koniecznie... I imię. Quote
Lucyja Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Jutro jak dorwę troche więcej czasu, to założę kolusi własny wątek. Nazwałam ją Carmen bo widzę, że ma charakterek :cool3: W domu już rozrabia, ale widok obroży i smyczy powoduje, że spłaszcza sie do podłoża i nie chce sie ruszyć. Tak więc narazie księzniczka wynoszona jest na pole na rękach :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.