Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted


Ale chciałabym abyście wiedzieli, że Majeczka nie tylko schodzi ze schodów ale również wychodzi (pierwsze piętro)
Irenko, to moze Ci Panstwo od ONKA zdecydowaliby sie jednak na Majeczke. Co prawda to pietro wyzej, ale w tak dobrym domu Maja na pewno bylaby zadbana zdrowotnie i niczego by jej nie brakowalo.

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

irenaka napisał(a):
Aga!
Po przypadku Jagusi bardzo się boję tych podszeptów serca.
Mam nadzieję, że tym razem się nie mylę.


Ach serduszko.....żeby ono nie robiło nam nieraz "figli" to by nie było zawałów i nieszczęśliwych miłości. Z drugiej strony ile stracili by poeci gdyby zabrakło tematów sercowych.
Irenko, sytuacja z Jagusią to był przypadek a jak wiadomo przypadki to potwierdzenie reguły...Reguły że trafiasz "bez pudła" we wspaniałe domki.
Trzymam kciuki za Majusię.

Posted

Dziwczyny!
Dlaczego nikt nie daje mi znać, że mój podpis jest "niregulaminowy" czyli zbyt duży.
Jakaś super dziewczyna właśnie napisała do mnie, że mi go poprawi.

Posted

Wczoraj miałam kolejny telefon w sprawie Majeczki. Dom z ogrodem, bez dzieci, psów, tylko dwa koty. Nie wiem co zrobić, bo dom Ani i Marcina to rewelacja. Tylko Hammanek daje popalić. Ale wczoraj do mnie napisali, że już rozmawiali z treserem i czekają na mój sygnał aby Maja była mocniejsza i abyśmy mogli się znowu razem spotkać a treser oceni sytuację. Po prostu kochają Maję i widać, ze robią wszystko aby zgrać "zwierzyniec". Napisałam im dzisiaj, że muszą mi wybaczyć, bo jeżeli w sobotę uznam, że ta następna rodzinka pokocha Maję tak jak Oni to ją im dam właśnie ze względu na brak psa. Mam nadzieję, że mnie zrozumieją, ale to chyba będzie natrudniejsza do tej pory adopcja dla mnie. Bo jak nie wydać psa w takim stanie ludziom którzy ją kochają? Na dodatek podobno w naszym krakowskim schronisku jest następna suczka w takim stanie. A ja już nie mam siły.

Posted

Irenko, niestety trudne adopcje zdarzaja się co jakiś czas.
Najgorsze jest właśnie poczucie, że to od twojej decyzji zależy dalszy los psa. Ale trzeba wybrać najwłaściwsza opcję. Jeśli ci nowi Państwo okażą wielkie serce Majeczce, nie wahaj się. Trzecie piętro i drugi pies mogą okazać się czynnikami bardzo niekorzystnymi w jakimś momencie.
Ja mam tylko nadzieję, że ci nowi potencjalni chętni wiedzą, że Majka nie będzie zabawka dla dzieci. Pies w tym wieku wymaga ciszy i spokoju.
Ale przecież Ty o tym doskonale wiesz...:oops:.
Wdzisz, co jakis czas podtrzymujemy sie nawzajem na duchu ;).
Tak trzeba.

Posted

Wczoraj miałam kolejny telefon w sprawie Majeczki. Dom z ogrodem, bez dzieci, psów, tylko dwa koty.

To bylby dobry dom dla Majki :kciuki: A temu Panstwu z 3pietra dalabym inna sunieczke, ale mniejsza :roll: Jest tyle biednych sunieczek czekajacych na domy, a psiakow np. Borysek w Niepolomicach.

Posted

Aga! Ale ten dom chce tylko Maję. Wiesz jak to często jest: serce nie sługa.
Opisałam im wczoraj sytuację i odpowiedzieli tak jak przypuszczałam, że odpowiedzą : ma być jak najlepiej dla psa.

Posted

irenaka napisał(a):
Aga! Ale ten dom chce tylko Maję. Wiesz jak to często jest: serce nie sługa.
Opisałam im wczoraj sytuację i odpowiedzieli tak jak przypuszczałam, że odpowiedzą : ma być jak najlepiej dla psa.


Irenka ,a co z ta coli ktora jest w schronisku może by ją wzieli jest podobno duzo młodsza więc nadawala by się do mlodego psa.
Jutro o nia wypytam bo dzisiaj tylko znowu mi wspomniala o niej Małgosia.

Posted

Witam serdecznie wszystkich którzy czekają na wiadomości od Majeczki.
Majeczka wczoraj pojechała do swojego kochanego domku. Ale zanim o tym napiszę, chciałabym serdecznie podziękować kochanej rodzince Pani Ani oraz Jej cioci i Pani Ewie za opiekę nad Majką w ich domu- domu tymczasowym. To Wy kochani uratowaliście
Maję, bez waszego wielkiego serca i poświęcenia Maja dzisiaj nie byłaby w tak dobrej formie i nie miałaby szans na życie. W tym miejscu chciałabym również napisać do wolontariuszy z całej Polski aby wiedzieli na jakie "skarby" trafiłam i ile im zawdzięczam, Wy najlepiej wiecie, że kiedy wyciąga się tak wychudzonego, w silnej depresji psiaka jest bardzo nikła szansa na dom tymczasowy. A ja miałam to szczęście, że zupełnie obcy mi ludzie, znając mnie tylko z telefonu przygarnęli tą wycieńczoną sunię i poświęcili
się dla niej całkowicie. Cały dom, jego organizacja został podporządkowany Majeczce i jej potrzebom. Gdy ich nie było Majeczki pilnowała ciocia lu Pani Ewa. Po prostu dzisiaj takich ludzi już nie ma, cały świat stoi na głowie, ludzie gonią za pieniądzem a ja na swojej drodze spotykam ludzi którzy cały swój czas i życie poświęcili dla Majki. Mam nadzieję, że to przeczytacie i będziecie wiedzieli jak przeogromna jest moja wdzięczność za Wasze serce. Wiem, że Maję kochacie, widziałam jak wczoraj płakaliście przy rozstaniu z nią, ale ona będzie szczęśliwa i spokojna w nowym domu a Wy daliście Jej tą pierwszą iskierkę nadziei i mobilizacji do życia. Bardzo Wam dziękuję i musicie mi uwierzyć, że Pani Kasia która Majkę adoptowała będzie o nią dbać z równą miłością jak Wy.
Natomiast co do Pani Kasi to naprawdę dom z "górnej półki". Pani Kasia z mężem pracują w domu i Maja będzie pod ich troskliwą opieką. Mieszkają w domku na pierwszym piętrze, ale myślę, że skoro Maja radziła sobie już w domku tymczasowym z tą wysokością to również tu nauczy się wychodzić i schodzić. Mieszka niedaleko Niepołomic pod laskiem i będzie miała świeże powietrze i ciszę. Wczoraj jak dojechaliśmy to nowego domku to Majeczka natychmiast dostała jedzonko i poszła spać. Widocznie wczorajsze emocje ją zmęczyły a przecież zdążyła się już przywiązać do rodzinki Pani Ani i pożegnanie też było dla niej ciężkie. Teraz wszystko zależy od Pani Kasi i jej męża. Mam nadzieję, że teraz w ich domu będzie Maja nabierała sił i erergii do życia, musi odzyskać radość i już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę jak szczeka i się cieszy. Pani Kasiu! Wiem, że Pani to przeczyta i mam nadzieję, że po tych długich naszych "babskich" rozmowach, może momentami nieprzyjemnym "prześwietlaniu" Pani osoby już Pani wie, że staram się aby takie psiaki jak Maja miały po swoich ciężkich przeżyciach wszystko co najlepsze. Ale najważniejsze dla mnie zawsze będzie serce, całą resztę można kupić, serca i miłości się nie da.
Dlatego serdecznie proszę o miłość dla Majki i ciepły i spokojny dom.

Posted

Irenko, udalo sie :klacz: :klacz: :klacz:

Bardzo sie ciesze, ze Majeczka miala tak wspanialy domek tymczasowy i teraz fantastyczny dom staly, na jaki zasluguje :multi::multi::multi:

Kolejny niewidzacy kolaczek znalazl swoje miejsce na ziemi :laola:

Posted

Tak, Maja rzeczywiście jakoś odmłodniała na tyc zdjęciach. Widać, że zmiana miejsca berdzo jej posłuzyła. Ogromnie się cieszę, że sunia ma już swój nowy domek :loveu::loveu::loveu:.

Posted

ufff... wreszcie się zdołałam zalogować tu do Was :)
Przede wszystkim pragnę podziękować Pani Irenie, która tak wiele robi dla tych kochanych psiaków - SERDECZNE PODZIĘKOWANIA!!!
JEST PANI WSPANIAŁA!!!
GDYBY NIE PANI, TO MAJUNIA BY NIE DAŁA RADY...
A JEST NAJUKOCHAŃSZA NA ŚWIECIE!!!
Majeczka była u mnie w domku tymczasowym 2 tygodnie i podbiła serca wszystkich domowników i znajomych - ona jest chodzącą słodyczą :loveu:
CHCIAŁABYM TAKŻE PODZIĘKOWAĆ PANI KASI I JEJ MĘŻOWI ZA ADOPCJE - wiem, że Maja będzie u Państwa szczęśliwa! DZIĘKUJĘ, ŻE DALIŚCIE JEJ SZANSĘ!!! :multi:

Posted

Wczoraj zrobilam zdjęcie tej colaczce ze schroniska ,ona jest mix coli i ma 3 lata i jest po sterylce bo byla prawdopodobnie pokryta.
Jest strasznie przerażona i wogole bala sie wziąśc na smycz ,Jak się udalo ją zapiąć to się zaparla ,polożyla i nie chcial wyjść z boksu .Doiero pan Józek wzial ja na ręce .Na polu sie polożyla i takie jej zdjęcia zrobilam ale w boksie jak stanela tez jej zrobilam.Mala jest bardzo zestresowana ,wszystkiego sie boi ale zupelnie nie wykazuje cienia agresji mozna z nia robić wszystko,
na razie jest na szpitalu odkąd przyszla ale wiem że jet juz z nią wszystko wporzadku i lada moment będa ja dawac na ogolne boksy nawet może to byc dziś.
Nie wyobrażm sobie tak przerazonego psa na boksach ,przeciez ja zagryza.
Irenko ja wiem ,że nie masz odwagi prosić Annie & Bonie o jeszcze jedna opiekę nad psiakiem ale widze że jest na forum i moze zlituje się nad suczyna .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...