Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 months later...
Posted

[quote name='haker11']Ja nie mogę tego pojąć! Jak brałam mojego miśka ze schronu w Poznaniu to zawieźliśmy naprawdę dużo jedzenia żeby tam zostawić a pan kierownik niechciał tego przyjąć!Oczywiście zostawiliśmy jedzenie i wyszliśmy! Mój pies po wyjściu z tamtąd robił kupy dosłownie z surowego ziarna! Podejrzewam że właśnie przez takie jedzenie ma strasznie wrażliwy układ pokarmowy i wielu rzeczy już nigdy nie będzie mógł jeść np kości! To jest poprostu bezmylność i zła wola ludzi którzy powinni pomagać zwierzętom ale tak naprawdę to większość kierowników schronisk ma zwierzęta w du*** i to są właśnie Polskie realia...smutne ale prawdziwe!


zgadzam się :cool1: :-(

Posted

Słuchajcie-większość masakrni praktycznie namawia do brania resztek, kości itp. Wystarczy zapytać w pobliskim sklepie mięsnym-a oni przywiozą..Ja dostaje co tydzień około 10 kg kości +wycinki mięsne,resztki szynek itp. Więcej nie jestem w stanie wziąć...bo nie zmieścii mi się do zamrażalnika:evil_lol: ... Najczęściej psiaki w schroniskach głodują...nie rozumiem więc,dlaczego nie biorą resztek z masarni??Są całkiem darmowe!!:cool1: a do tego jest na nich dużo mięska-wystarczy dokupić ryż i już mamy pyszne i pozywne składniki na zupkę...:lol: ...

Nie pojmuję tego,dlaczego nie chcą pomocy....:shake: ...

  • 1 month later...
Posted

zgadzam się z tym że mięso się marnuje i że często właściciele schronisk omawiają pomocy... kiedys przeczytałam na forum wątek założony przez panią która chciała pojechać do schroniska, porobić zdjęcia psiakom i zamieścić w necie, a reakcja właścicielki schroniska była taka: ''jakaś babka mi marudzi że chce robić zdjęcia...''
nie rozumiem tych ludzi... a co do masarni oddających skrawki i kości to jest też jedna w Warszawie na ul. Taśmowej, jeszcze 3 miesiące temu 'oddawali' za 1gr/ kg a teraz podobno jest dużo drożej...:cool1:

  • 1 month later...
Posted

Zastanawiam się, czy ktoś ma pomysł, jak legalnie zapewnic jedzonko dla schroniskowych piesków pochodzące ze sklepów, przetwórni itp. Znajomi mają zakład przetwórstwa miesnego i bardzo chętnie oddaliby wszystkie resztki, ale... zgodnie z prawem UE są zobowiazani do utylizacji całego niewykorzystanego surowca, kosci itp... Za nieprzestrzeganie tych przepisów grożą kolosalne kary... Czy ktoś nie ma pomyslu, jak LEGALNIE obejść taki zakaz

Posted

Tak tylko tyle ze nie będzie sie to opłacało kupić żadnemu schronisku bo cena będzie musiała być tak duża żeby chociaż odprowadzić od tego podatek, a schrony liczą bardziej na to ze będzie to za darmo.... od darowizny chyba tez trzeba odprowadzić podatek...

Posted

nom, niestety, ale mamy takie w kraju prawo, ze nie bede tego komentowac...pamietacie jaka byla afera, jak wlasciciel piekarni rozdawal chleby... nie wiem w koncu jak to sie skonczylo nawet, ale wiem jedno, to mial byc kamien milowy, a nie byl i jak w piosence "i co ja robie tu...[...] wszyscy zgadzaja sie ze soba, a bedzie nadal tak, jak jest":(
Na prawie sie kompletnie nie znam, ale jak to jest z darowiznami?

Posted

sezamka napisał(a):
nom, niestety, ale mamy takie w kraju prawo, ze nie bede tego komentowac...pamietacie jaka byla afera, jak wlasciciel piekarni rozdawal chleby... nie wiem w koncu jak to sie skonczylo nawet, ale wiem jedno, to mial byc kamien milowy, a nie byl i jak w piosence "i co ja robie tu...[...] wszyscy zgadzaja sie ze soba, a bedzie nadal tak, jak jest":(
Na prawie sie kompletnie nie znam, ale jak to jest z darowiznami?



skończyło się tak ,że splajtował i ma trochę tysięcy do oddania US....


Bo to Polska własnie.

Posted

Z punktu widzenia księgowego i podatkowego najlepiej/najtaniej i najbezpieczniej jest wycenić te resztki na np. 5,10 gr za kg, wyfakturować np. 100kg (czy inną większą ilość) i zaewidencjonować w księgach rachunkowych (zarówno w przetwórni jak i w schronisku) oraz od tej sprzedaży - bo nie jest to darowizna i odprowadzić podatek (VAT i dochodowy). Trochę roboty księgowej i właściwy opis faktury (tu trzeba wysilić sie trochę i wymyślić dobrą nazwę dla tego asortymentu (ważne:nie używać absolutnie słowa odpad) i można legalnie ominąć bzdurne przepisy a US nie powinien się czepiać. Nigdzie nie powinna pojawić się nazwa darowizna(US:mad:), odpad (przepisy dot. utylizacji:mad:).
Nie mam niestety pojęcia jak przebiega proces rejestracji czy wprowadzenia nowego wyrobu do sprzedaży. Ale na tym powinni znać się znajomi prowadzący przetwórnię.:lol:

Posted

niufa napisał(a):
Z punktu widzenia księgowego i podatkowego najlepiej/najtaniej i najbezpieczniej jest wycenić te resztki na np. 5,10 gr za kg, wyfakturować np. 100kg (czy inną większą ilość) i zaewidencjonować w księgach rachunkowych (zarówno w przetwórni jak i w schronisku) oraz od tej sprzedaży - bo nie jest to darowizna i odprowadzić podatek (VAT i dochodowy). Trochę roboty księgowej i właściwy opis faktury (tu trzeba wysilić sie trochę i wymyślić dobrą nazwę dla tego asortymentu (ważne:nie używać absolutnie słowa odpad) i można legalnie ominąć bzdurne przepisy a US nie powinien się czepiać. Nigdzie nie powinna pojawić się nazwa darowizna(US:mad:), odpad (przepisy dot. utylizacji:mad:).
Nie mam niestety pojęcia jak przebiega proces rejestracji czy wprowadzenia nowego wyrobu do sprzedaży. Ale na tym powinni znać się znajomi prowadzący przetwórnię.:lol:

Wszystko to prawda, ale... Oni mowią tak: zamawiamy ileś tam kg surowca (straszne słowo), z tego tyle idzie na wyroby, a reszta to odpad i muszą! być papiery na utylizację, np. kości.
Swoją drogą - to absurd, ale niejedyny. Bo, np kilka ładnych lat temu, jeszcze na studiach, miałam pomysł, by zatrudnić się w restauracji Burger King. Podczas szkolenia mówiono nam wyraźnie: przygotowujesz frytki i one są przydatne do spozycia jakiś tam czas (bodajże godzinę, ale pewna nie jestem) i potem MUSISZ je wyrzucić, nawet gdyby w tym czasie jakiś bezdomny umierał z głodu na twoich oczach. Musisz! wyrzuić, by suma sprzedanych i wyrzuconych dawała dokładnie ilosć wyprodukowanych! Dla mnie to chore i nielogiczne, ale właśnie takie jest prawo:diabloti:

Posted

egradska napisał(a):
Wszystko to prawda, ale... Oni mowią tak: zamawiamy ileś tam kg surowca (straszne słowo), z tego tyle idzie na wyroby, a reszta to odpad i muszą! być papiery na utylizację, np. kości.

W sposobie który opisałam właśnie ta część która jest odpadem staje się wyrobem (tyle, że dla zwierząt) oczywiście w części która się do tego nadaje - np. część kości, po przepuszczeniu przez kościarkę. Pozostała część (np. kopyta)i tak musi być utylizowana - bo przecież nie wszystko nadaje się do jedzenia dla psów.
Należy jednak wziąść pod uwagę, że większa ilość kości jest szkodliwa dla psiaków - szczególnie w warunkach schroniskowych. Może prowadzić do zaparć, co przy braku ruchu i braku kontroli wypróżniania może powodować bardzo poważne choroby łącznie z zatkaniem jelit, czy martwicą.
Tak samo nie należy przeznaczć dla psiaków mocno przyprawionych mięs czy resztek wędlin bo zawierają w sobie b. dużo chemii.

Posted

psiaki ode mnie ze schroniska dostają codziennie kaszę zmieszaną z witaminami i obiadami z przedszkola i domu spokojnej starości. Jak mamy to też suchą karmę. Niestety nigdzie indziej nie udało nam się zdobyć jedzenia...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...