deszczowa Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 bardzo się cieszę, że tyle cioteczek odwiedziło Agunię i że udało się do niej dotrzeć:multi:, bo tak się bałam, że to tak szybko nie będzie możliwe....:-( hoteliku nie udało mi się znaleźć - stawiano mi jakieś durne wymagania...a najśmieszniejszy był wymóg, że tylko 30 dni i wypad...:shake: szukam DT płatnego też równolegle... może pomożecie? i ja wiem, że domek dla Aguni docelowy byłby najlepszy, ale gdzie on jest? :placz: Quote
Kanzaj Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Bosssssssssse, tę babę należałoby ............... :angryy::mad::x Quote
Pysia Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Myślę i myślę aż mi zaraz głowa odpadnie :cool1: Ona ma kilka miesiecy kurcze...Nie moze zostać w schronisku!! Quote
malagos Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Pysia napisał(a):Myślę i myślę aż mi zaraz głowa odpadnie :cool1: Ona ma kilka miesiecy kurcze...Nie moze zostać w schronisku!! Dlaczego ma kilka miesiecy? I czego, zycia? Quote
deszczowa Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 jakieś ogłoszenie w Moim Psie by się przydało. ktoś może tam wysłać (nie mam maila)? ja Agunię umieściłam na allegro Quote
Monia70 Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Wiecie co, jeszcze mogę zrozumieć w schronach psy tzw. "z ulicy" , ale Swoja sunia, wyrzucona ze swojego domu,ze swojego łóża.I to w dodatku chora i starsza sunia :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Tez bym chciałą, zeby babol przeczytał ten wątek. Quote
Yorija Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Ja za nic nie moge zrozumieć ani tych z ulicy ani tych z domu, które trafiają do schronu. Tak wyglądała moja sunia. Po 11 latach również miała cukrzyce, ropomacicze, guzy. Walczyliśmy ile się dało. Insulina co dziennie... To naprawde nie jest trudne. Są takie cieniutkie igiełki. Sunia nic nie poczuje a chyba rozumie, że to dla jej dobra co dziennie są te zastrzyki. Gala już za TM ale trzymamy kciuki za jakiegoś wyrozumiałego człeka. Ale chyba nie można przesądzać że tylko kilka miesięcy jej zostało. Quote
wredne_słonko Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Jaka bidulinka :-( Właścicielka być może się wystraszyła odpowiedzialności, być może nie ma pieniędzy. Jednak porzucenia nie można wytłumaczyć. To ile czasu zostało suńce zależy od tego ile już choruje i jakie ma warunki( wiadomo fatalne) Mam nadzieje, że wydarzy się kolejny cud na dogo i to serduszko szybko znajdzie domek. Aż strach myśleć jak małej w nocy spadnie poziom cukru :shake: Pozatym diety dla trzustkowców są drogie. Może na początek póki nie ma domku zrzucimy się na karme. Ja w tym miesiącu już się wykosztowałam, mogę dać 30 zł. edit: sunia jesy wysterylizowana? Quote
deszczowa Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 Agunia jest wysterylizowana o karmę zapytam Kory czy będą jej podawać w schronie Quote
Witokret Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Szukajmy jej dobrego domu. Agunia jest ogolnie w dobrej kondycji fizycznej, gorzej z psychika :( Ona potrzebuje domowych warunkow i milosci. Quote
Ulaa Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 o boże po co ja znalazłam ten wątek :placz: następny, po cieszyńskim :placz: czemu mój dom nie jest z gumy a doba nie trwa 40 godzin :placz: Quote
Kanzaj Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 czemu mój dom nie jest z gumy a doba nie trwa 40 godzin :placz:[/quote] no ... mam ten sam problem.......... Quote
deszczowa Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 dzień dobry Aguniu dziś nowy dzień pełen nadziei dla Ciebie, maleńka:-( Quote
Yorija Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Napiszcie, proszę, co to za dieta na której musi być sunia? Quote
wredne_słonko Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Mój pies jadł RC nie pamiętam nazwy, taka żółta była :) Chodzi o to, że gotowa karma ma odpowiednio zbilansowane wszystkie składniki, dobrej jakości białka i coś tam ;). Podawana zawsze o tej samej porze i ilości bardzo pomaga utrzymać stały poziom cukru przez co ryzyko hipoglikemii jest mniejsze. Zwykłe karmy mają w składnie cukry proste przez co powodują szybki wzrost cuku we krwi. Mają chyba też za mało błonnika. Mogłam oczywiście coś pomieszać, bo pamięć już nie ta ;) Quote
Yorija Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Czyli to oznacza, że można dostac taką gotową karmę. To chyba istotne choć z jednej strony może dla potencjalnego domku być przeszkodą - pewnie koszty takiej karmy są niebagatelne. Próbuję się dowiedzieć wszystkiego co dla niej ważne i szukam wśród znajomych jakiejś dobrej duszy. Ta sunia strasznie mi zapadła w serducho. Trzymaj się maleńka i musi się udac znaleźć domek. Quote
wredne_słonko Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Utrzymanie psa z cukrzycą jest kosztowne. Insulina jest droga, karma jest droga.. Nasz psiak pod koniec życia zostawał raz w miesiącu na cały dzień w klinice na różnych badaniach. Trzeba było często mierzyć poziom cukru ponieważ co jakiś czas zmienia się ilość podawanej insuliny, więc kolejne koszty. Pozatym posiadanie psa z cukrzycą jest też bardzo trudne od strony emocjonalnej. Orientacyjnie sprawdziłam na krakvecie. Puszka 390g 9,90 zł sucha 12kg 214 zł ale na suchą to mój nawet nie raczył popatrzeć ;) Quote
Kanzaj Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Wszystkie gotowe karmy są zawsze droższe od domowego jedzonka. Psiak cukrzyk - tak jak człowiek z tą chorobą - może być też karmiony bez gotowych karm, co wychodzi zdecydowanie taniej. Poza tym - jakby mieć glukometr w domu (najtańszy kosztuje około 30 zł), to samemu mierzy się poziom cukru i reguluje dietę. Po jakimś czasie człowiek obserwując zwierzaka wie jak on się czuje i co się dzieje. Quote
zonia Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Boże co za biedna suńka, powklejam ją może gdzieś, co?:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.