mar.gajko Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Telefon ok. 22-tej drugiej. Pani, mocno starsza, opiekunka kotów na jednym z podwórek w Śródmieśći, gdzie kiedyś sterylizowałyśmy kotki. Będąc na spacerze ze swoją wiekową sunią znalazła szczeniątko. Mieści się na dłoni. Na razie nie widaomo co to jest, ile ma. Oczywiście: Weźcie Panie to szczenię, bo albo wy albo dzwonię po Azyl. Mamy dzisiaj je odebrać od pani, odebrać i co dalej... Jeżeli am mniej niż pięć tygodni, to absolutnie nie nadaje się do hotelu. Musi często jeść, etc. Pozatymw hotelu, w pawilonie jeste JEDEN wolny boks, a dzisiaj piątek i pewnie znowu są rezerwacje. W jedyną czynną tymczasówkę upchałm w zeszłym tygodniu persa, jest w leczeniu. No i ... nie wiem. Quote
GrubbaRybba Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Podnoszę, bo ważne! Domku tymczasowy, zgłoś się. Kto pomoże maluszkowi? Quote
fizia Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 O rany...popytam znajomych i rodzinę... Quote
mar.gajko Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 Myśłąlm, że moż Pani pzrztrzyam malucha przez weeekend, ale jej staruszka go obszczekuje i warczy na niego. Siedzi w łazience cały czas. Pani oczywiście napoiła go mlekiem. Pewnie już sra dalej niż widzi. Niestety musimy go zabrać, najlepiej już; a tu robota. Może się któraś z nas wyrwie na godzinkę, no nie wiem. Psia krew. Quote
fizia Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Narazie nic nie wymysliłam, ale podnoszę - może ktoś zobaczy. Ja osobiście obawiam się, że nie będę mogła pomóc - ani z przywiezieniem (mam dzisiaj 6 dzieciaków co godzinę albo pół...), a wziąć się Maluszka boję ze względu na moją Almę, która nie cierpi intruzów w domu a teraz jeszcze broni Pestki... Quote
Edi100 Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Jasny gwint, takie maciopstwo:placz: Pomocy dla maluszka. Ja mogę tylko podnieść:( Quote
mar.gajko Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 Zagadka: Jak jeden z moich kotów poluje na ORI (sukę ok. 27 kg); to będzie polował na takie małe czy nie???? U mnie go zadepczą, przewrócą, sponiewierają i nie wiem co jeszcze. Quote
mar.gajko Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 NA ul. Starowiślnej u tej starszej pani. Ale od 12 - do 14 musimy go zabrać, bo coś tam... Quote
mar.gajko Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 Luiza właśnie tam pojechała. Quote
karusiap Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 mar.gajko chyba przestanie telefony odbierac.bo zamiasat adoptowac to ludzie ciagle prosze by zabierac zwierzaka:shake: Quote
mar.gajko Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 Postanowiłyśmy pozmieniac nr telefonów. Nieodwołalnie. Quote
mar.gajko Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 Nie wiem; jak go zobaczę to powiem, tzn. napiszę. Quote
karmelek Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 moze bym miała dla niego tymczas dobry oczywiscie ale sie dowiem dopiero popołudnu bo jestem w pracy Quote
karmelek Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 a nie dało by sie poczekac ja pracuje w ksw zut beretem od starowisnej Quote
mar.gajko Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 Wszystko napisze jak go zobaczę, ile mniej więcej ma; jakiej płci, no i jakiej pielęgnacji będzie wymagało to maleństwo. Mam nadzieję, że małe jest głownie z natury a nie z wieku. Quote
mar.gajko Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 Już pojechała. Boję się. Ostatno jak prosiłam kobietę, żeby huska koło Tomexu przetrzymała 2 godziny, to zadzwoniła po schron i wylądował w schronie. Rudy z niebieskimi oczyma; jak ktoś by był niech zerknie na kwarantannę. Quote
karusiap Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 mam nadzieje,ze p.Luiza zdazy....ludzie czasem chyba mysla,ze schron to taka ulga dla psa:shake: Quote
mar.gajko Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 karusiap napisał(a):mam nadzieje,ze p.Luiza zdazy....ludzie czasem chyba mysla,ze schron to taka ulga dla psa:shake: Karusiu nie kracz, bo baby nie ma w domu; a piliła że od 12 do 14-tej. Luiza musi wracać, bo ma spotkanie w pracy. Qrcze. Quote
noemik Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 mar.gajko - przyślij mi adres na pm - pracuję niedaleko, podejdę. Quote
mar.gajko Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 To i tak muszę się dodzwonić, że to nie my tylko kto inny będzie. To stara baba. Jak się dodzwonię to prześlę. Quote
fizia Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Mam nadzieję, ze wyszła tylko na chwilę - do sklepu, z psem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.