natija Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 jejku jaka ona smutniutka kto je da domek i trosze radosci.... Quote
*zaba* Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Ludziki,przeciez ona musi miec swoj domek! Quote
GrubbaRybba Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Nikt do Helguni nie zagląda :(. Na allegro też marnie, już minęło 13 dni i tylko 147 odwiedzin ogłoszenia. :shake: Kiepsko to widzę. Helguniu, oby szczęście się do ciebie uśmiechnęło. Jakbym chciała, abyś miała domek. Quote
oktawia6 Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 oktawia6 napisał(a): Helga czeka-czasu ma niewiele:roll: i znów mogę zacytowac samą siebie:roll::shake:........ Heldze bardzo powiększył się guz przy szyji - Helga ma duże trudnści z oddychaniem-praktycznie dyszy nie oddycha, cierpi............była konsultowana przez wetkę, osłuchowo również-prawdopodobnie jutro będzie z aniołami........ Quote
GrubbaRybba Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 oktawia6 napisał(a): Heldze bardzo powiększył się guz przy szyji - Helga ma duże trudnści z oddychaniem-praktycznie dyszy nie oddycha, cierpi............była konsultowana przez wetkę, osłuchowo również-prawdopodobnie jutro będzie z aniołami........ Oktawia, skąd ten pesymizm :shake:. Czy naprawdę jest tak źle? Co powiedziała wetka? Czy operacja by pomogła? Helguniu, nie rób nam tego! Quote
*zaba* Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 O matko,Helguniu skarbie,walcz malenka,ten dom napewno jest,tylko nie potrafi Cie odnalezc! Quote
Lemoniada Posted November 1, 2007 Author Posted November 1, 2007 GrubbaRybba napisał(a):Oktawia, skąd ten pesymizm :shake:. Czy naprawdę jest tak źle? Co powiedziała wetka? Czy operacja by pomogła? Helguniu, nie rób nam tego! Obawiam się, że w tym wieku i przy chorym serduszku operacja byłaby jednoznaczna z uśpieniem... Boję się, bezsilność jest dołująca, jedynym co możnaby teraz zrobic dla Helgi jest właściwie danie jej domku na ostatnie chwile. Życie miała psie, niech więc chociaż odejdzie godnie...:( Quote
natija Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 bedna Helgunia:( i co nie majuz zadnych szans:(:( Quote
GrubbaRybba Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Lemoniada napisał(a): jedynym co możnaby teraz zrobic dla Helgi jest właściwie danie jej domku na ostatnie chwile. Życie miała psie, niech więc chociaż odejdzie godnie...:( Pięknie napisane... tylko tego domku jakoś nie widać :shake:. Bidulka, oby się jej udało. Quote
Ewkaa Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Helga już uwolniona od cierpień, przekroczyła TM.. Quote
oktawia6 Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 PROSZĘ O ZMIANĘ TYTUŁU............... i PRZENIESIENIE ZA TM. Quote
*zaba* Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Helguniu,skradlas wiele serc,przykro,ze nie bylo wsrod nich tego,ktory mogl dac Ci dom. Juz jest dobrze piekna,biegaj szczesliwa. Czy byl ktos z nia w tej ostatniej chwili,przytulil ja?? Quote
natija Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 biedna Helgunia,teraz jest szczesliwa nie cierpi fizycznie i psychicznie ma juz domek za teczowymmostem i biega na lakach.....szoda ze na chwilke nie zaznala cieplego domku...:( Quote
ARKA Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 [quote name='*zaba*'] Czy byl ktos z nia w tej ostatniej chwili,przytulil ja?? Helga ostatni czas, krotki czas swojego zycia, spedzila godonie. Byla w kuchni w schronisku, miala swoje poslanie, miala cieplo. Widzialam ja w wtorek, bylo juz z nią bardzzooo...zle, Ona sie poprostu dusila, łapała powierze jak ryba:-(:-(. Guz na szyi byl duzy- rozlegly, plaski... Wetka twierdzila,ze ma przerzuty na wątrobe-ostatnie dni czesto wymiotowala tez, byla bardzo chuda... Wetka twierdzila,ze operacji, w takim stanie, nie przezyje... Bede miala do konca zycia jej widok w oczach. Kiedy weszlam zawolalam Helgus, podniosla glowe i patrzyla, jakby chciala powiedziec-przyszlas-zdązylaś a ze mna bardzo, bardzo zle jest:placz::placz::placz: Wychodzac, pozegnalam sie z nią, ucalowalam glowkę, tej biednej sunieńki, ktorej cale zycie bylo poniewierką, zyciem samotnej suni, na ulicach skierniewic posrod przechodzących obok ludzi. Doznasz tego, co Ci nie dano tu na ziemi, napewno tam, za TM. Odszukaj tylko Ziute,Sarę,Perełke, Sabę,Korę one sie Tobą zaopiekują Quote
magda z. Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 Helgunia nie doczekała prawdziwego domu, ale ostatnie chwile spędziła w cieple, a nie na ulicy. Teraz już jest szczęśliwa i nic ją nie boli. Dzięki ARKA za ostatnie pożegnanie z nią Brykaj wesoła teraz, bez bólu, poniewierki i całego zła, którego doświadczyłaś Quote
GrubbaRybba Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 Helguniu, tak mi przykro, że tych ostatnich chwil nie spędziłaś w objęciach właściciela, w tym wymarzonym domku. Mam jednak nadzieję, że teraz jesteś już szczęsliwa. Że znowu możesz biegać po łąkach, bez bólu i uczucia samotmości. Niech aniołki mają cię pod swoją opieką. Do zobaczenia pewnego dnia.... Quote
Lemoniada Posted November 3, 2007 Author Posted November 3, 2007 Na zawsze zostaniesz w moim sercu Helguniu, piękna, mądra psino o duszy anioła... Choć to bardzo boli wiem, że teraz będziesz szczęśliwsza. Śpij spokojnie, maleńka, nikt Cię już nie skrzywdzi... [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.