outsi Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 Mąż właśnie przyjechał i jest tak zmęczony, że chyba pogadamy jutro :) . Co do frontline i kąpieli: mąż mówi, że Rudi.. hmm nie pachnie najładniej. Ja bym go przynajmniej połowicznie umyła, np. przynajmniej "po wierzchu" wilgotną szmatką z szamponem przeciwpchelnym, potem szmatką z wodą, żeby spłukać. A potem oczywiście frontline. Quote
Izis Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Połowiczne mycie niewiele da. Juz lepiej skoro ma mieszkac w domu zadzwonic do salonu psiej pieknosci - tam psa wykapia i od razu wysusza wielka suszara, wiec sie nie przeziebi. I dopiero po tej kapieli podac frontline na skore wzdluz kregoslupa. A jesli chodzi tylko o zapach to dobrze dziala np. recznik zwilzony wodą z octem (ocet świetnie pochłania zapachy). Outsi podziekuj męźowi w naszym imieniu (i Rudiego też oczywiście). Masz w domu super faceta :-) Dał rade takiego wielkoluda cało dowieźć mimo braku współpracy ze strony Rudiego ;-) Quote
kako80 Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 obawiam sie, ze do salonu z pchlami nikt go nie przyjmie.. pan mial go wyszczotkowac, zobaczymy ile to da. polece mu ten suplement na stawy. zawsze moze do jedzenia dodawac. powiem szczerze, ze jak adoptowalam moja sunie ze wsi, i ona tez siedziala tylko w kojcu, chcialam ja wykapac, ale szybko stwierdzilam, ze sunia tak szybko wymienila sierc, ze wcale nie pachniala brzydko. i juz jej nie kapalam, a aura tez nie byla sprzyjajaca. faktem jest, ze moja sunia nie miala pchel. Quote
outsi Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 Czy są jakieś świeże wieści od Rudaska? Quote
kako80 Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 dostalam dzis sms, ze chlopak juz dzis nie plakal. ze zostalo powiekszone wejscie z dworu do kotlowni, zeby rudiemu bylo wygodniej wczodzic i wychodzic, i cytuje: "mowilam, ze bedzie mial wieksze dobrodziejstwa jak my, opowiem na asp. do zobaczenia" czyli szczegolow dowiem sie w czwartek na akademii, ale wnioskuje ze wszystko sie dobrze uklada. Quote
outsi Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 No to świetnie :) . Czekamy na szczegółowe wieści w czwartek. Chociaż ja to bym chętnie kilka razy dziennie dostawała nową porcję wiadomości... Quote
outsi Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 [quote name='Izis']Outsi podziekuj męźowi w naszym imieniu (i Rudiego też oczywiście). Masz w domu super faceta :-) Dał rade takiego wielkoluda cało dowieźć mimo braku współpracy ze strony Rudiego ;-)[/QUOTE] Przekazałam, mąż dziękuje za uznanie :cool1: . Quote
Izis Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 :-) A kako80 WIELKIE DZIĘKI za znalezienie domku dla Rudiego :modla::modla::modla: dzieki :loveu: Chyba trzebaby przeniesc watek do dzialu znalazly domek czy jakos tak... Do moda trzebaby napisac... Quote
kako80 Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 a ja grzebalam dis w wielkiej ksiedze nowych ras i wygrzebalam takie, do ktorych rudi moze jest podobny: mastif hiszpański mastif tybetański cao da serra da estrela leonberger chinook ale to tak mozemy sobie wymyslac. Quote
kako80 Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 tez nad tym myslalam, i jeszcze nad kaukazem. Quote
Kacedy Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 uff- nareszcie dorwałam się do netu. Ogromnie się cieszę, że Rudzielec ma dom. Oczywiście dołączam się do podziękowań dla męża Outsi oraz dla kako. Z niecierpliwością czekam na dalsze wieści z nowego domku :) Quote
outsi Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 Jutro czwartek - czekamy na wieści....... Quote
Kacedy Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Outsi- a może by tak Rudaska przenieść do działu "Już w nowym domu"? Ma domek i jak czytam wieści od kako to coś mi się widzi, że na dobre :) Quote
kako80 Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 jutro napisze wszystko czego sie dowiem..a bede wypytywac! Quote
outsi Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 [quote name='Kacedy']Outsi- a może by tak Rudaska przenieść do działu "Już w nowym domu"? Ma domek i jak czytam wieści od kako to coś mi się widzi, że na dobre :)[/QUOTE] Jak jutro będą dobre wieści, to zdejmuję z podpisu bannerek i piszę do moda :). Quote
outsi Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 [quote name='kako80']jutro napisze wszystko czego sie dowiem..a bede wypytywac![/QUOTE] Wypytaj Kako najbardziej szczegółowo jak się tylko da :) . Quote
outsi Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 Idziemy zaraz spać - czy będą jeszcze dzisiaj wieści o Rudasku? Quote
kako80 Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 no bardzo przepraszam, ze dopiero teraz:oops: psiak ma sie super, fotek niestety nie mam, bo p.marcelina chwilowo nie dysponuje aparatem, ale widzialam fotki rudiego na komorce. rudi ma sie dobrze. zaliczyl juz lozko w domu swojego pana: pan go wpuscil i powiedzial magiczne slowo "zostan" i byl przekonanay, ze psiak zostanie pietro nizej..sam oddalil sie na pieterko na drzemke..i jak otworzyl oczy to zobaczyl wielki leb rudiego lezacy obok niego na podusi:evil_lol: najgorsze jest to, ze rudi jakos wlazl na gore ale juz zejsc po schodach nie bradzo potrafil, wiec pan go musial sciagnac i to sie chyba psu nie spodobalo ale efekt jest taki, ze juz nie chce tam wchodzic. z tego co sie dowiedzialam, to psiak nie ma wydzielonego jednego miejsca lazi wszedzie, do domu tylko z panem wczodzi. jedzonko ma gotowane i raczej mu smakuje, bo wcina wszystko i nic nie zostawia. a z jedzeniem tez mam "anegdote": pan dopiero co ugotowal gar papu dla rudiego i niosl go na dwor, zeby psiak zjadl, ale ze gar ciezki, zrobil sobie przystanek, czyli polozyl gar na skrzynce gazowej wiszacej na scianie na wysokosci jego glowy.. i gdy tak stal z rekoma podniesionymi i z twarza w kierunku sciany...nasz kochany wielki stwor skoczyl panu na plecki z radosci, ze papu idzie... i chwile tak go przytrzymal, zanim nie zrozumial, ze musi zejsc, bo pan przyduszony z glowa w garnku wyladowal:evil_lol::evil_lol: w ogole rudi lubi skakac na pana i raz juz wywalil go twarza w snieg, bo lobuz go zaszedl od tylu...i jeszcze go w tylek podgryza... taka forma zabawy:diabloti: poki co jest mu wybaczane..Pan sie bardzo cieszy, ze go ma:loveu: i jest dumny i blady, ze psiak taki postawny jest:lol: rudi jest odpchlony, weta jeszcze nie bylo, p.marcelina chce sprowadzic innego niz tego co zawsze szczepil jej psiaki, bo cos jej sie nie spodobalo w akcji ratowania poprzedniego staruszka pana..i chce sciagnac weta z miasteczka obok. aktualnie zapina rudiego na smycz i chodzi z nim po ogrodzie, zeby sie nauczyl smyczy.. to tyle z nowosci, fotki pojade za jakis czas sama zrobic. Quote
outsi Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 Ufff - ogromna ulga. Wielkie dzięki Kako za taką barwną i obszerną relację :) !!!! Wygląda na to, że nawiązuje się dobra więź między Panem i Rudim - oby tak dalej!!! z tego co sie dowiedzialam, to psiak nie ma wydzielonego jednego miejsca lazi wszedzie, do domu tylko z panem wczodzi. Czyli Rudi nocuje ostatecznie w domu a nie w kotłowni? Czekamy na zdjęcia i jak najczęściej nowe relacje :) ,. P.S. Wątek zmienił już dział :) . Quote
Izis Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Ojej Rudasku trochę delikatniej obchodz się ze swoim Panem, żeby Ci "na dłużej starczył" :diabloti: Nie wolno Pana do garnka wrzucać choćby głowy ;-) Łobuz z niego. Chyba bez szkolenie się nie obejdzie ;-) Quote
kako80 Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 spi raz w domu, raz w kotlowni. p.marcelina sie denerwuje,ze on jeszcze ma troche pchel i brat go do domu wpuszcza.. moze sie okazac, ze jak je zwalcza..bedzie w domu..ale nie moge tego powiedziec na 100% Quote
Kacedy Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Uwielbiam czytać takie opisy!!. Nieżle się uśmiałam, ale przede wszystkim widać, że Rudi pokochał swojego Pana i Pan jego. I p. Michalina to też taka pro psia dusza. Wspanialy domek wybrałyście dziewczyny :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.