KamaG Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Fuksik, choć takie ma imię szczęścia w życiu nie ma. Kolejna adopcja... kolejna porażka... Czy ktoś w końcu pokocha go naprawdę? Fuks pojechał do domu, trzymajmy kciuki żeby to już było ostatni raz! Zeby jego los wreszcie się odmienił! Pisała o nim Bożena, znalazła go w lesie, on przeżył, jego towarzysz niestety nie:-( . Psiak ma pięć może sześć miesięcy, jest potwornie zachudzony ale prześliczny. Jest w tej chwili u Bożeny i bardzo pilnie potrzebuje kochającego domu. Raczej będzie z tych niedużych psiaczków, może nie miniaturka - taki do łydki. kontakt 660 440 525 [email protected] Quote
BożenaG Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Kamkam bardzo Ci dziekuje za założenie wątku Fuksikowi(Fuksik ,bo chyba miał fuksa ,ze jechałam do Radomia i,że go znalazłam)Piesek był w bardzo złym stanie.przemarznięty na deszczu,cały w rzepach ,nie wspomne o ilości pcheł.Przy tym jest naprawde bardzo wychudzony:-( Moze tego nie widać ,bo ma dłuższą sierśc.To są same kosteczki powleczone skórą. Quote
fizia Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Biedactwo... Jakie szczęście, że Go znalazłaś!! Myśle, że będzie z Niego piękny psiak! Quote
aagaaciaa Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Chcę tylko powiedzieć, że o Fuksa nie ma się, co martwic... RAczej o Bąbla ;) , bo Fuksik jak zacznie na niego warczeć to Bąbelek ucieka na drugi koniec mieszkania ! :) A i miejsce do spania też już znalazł... łóżko... ! ;) Quote
BożenaG Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Aagaaciaa ,czy mam rozumiec ,że Fuksik może u was zostać:razz: .Jeśli tak to suuuuper:multi: . Quote
aagaaciaa Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 NIestety nie może zostać, bo... Chyba znalazł domek na stałe !! Napisałam Ci już priva :) Quote
saga_86 Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 OO czyżby równie szybka adopcja jak Leonka?:cool3: Quote
aagaaciaa Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Mam taką nadzieje! Pan podobno ok i nie miał żadnych zastrzeżeń, co do podpisania umowy ! Mieszka też niedaleko to będziemy mogli wpadać i "podglądać". Trzymajcie kciuki ! ! ! Quote
malagos Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 No pewnie, ze trzymamy! a jego braciszek zmarł z głodu? Quote
Agnieszka i Ogiś Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Trzymamy kciuki!Malagos: pewnie z głodu albo z jakiejś choroby...szczeniaki w lesie...Ciekawe czy ktoś je tam zostawił czy są szczeniakami jakiejś bezdomnej suczki i coś się z nią stało? Quote
BożenaG Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Myślę,że szczeniak nie wytrzymał zimna ,deszczu, głodu i może naprawdę był chory. Był mniejszy od swojego brata.Nie mogę zrozumieć,jak to sie stało ,ze tyle ludzi jeżdzi z tego przystanku i nikt nie zlitował sie nad tym biedactwem.przecież widzieli jakie to biedne wychudzone ,zziębnięte.widzieli obok martwego .Co za okrutni ludzie bez sumienia.normalnie w głowie mi sie nie mieści:-(:-(:-(:-(:-( Quote
DuDziaczek Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 jestem zakochana... :loveu:moj piesieo ma na Imie Fuksik :loveu::loveu: tylko ja pisze Fuxik :loveu: ale co to za znaczenie ;P ja go tam nazwalam dlatego ze wogole mialo go niebyc bo w schronisku bylam od tak sobie... :eviltong: Fuksik zmykajdo domku!!! Quote
KamaG Posted September 9, 2007 Author Posted September 9, 2007 chwila popołudniowej przerwy a tu się tak szybko wątek rozrasta, czy ja dobrze wyczytałam że Fuks już prawie "domowy" jest i "pański"? Trzymam kciuki, żeby dobrze poszło i czekamy na potwierdzenie. Quote
KamaG Posted September 9, 2007 Author Posted September 9, 2007 i ta fotka miałaś rację Bożena jest boska i on też: Quote
Majaa Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Jutro pojadę na kontrolę przedadopcyjną domku ... Dzisiaj dostałam informacje o 21, ale nie mogłam pojechać .... :-( Przykro mi aagaaciu, bo to ewidentnie nie pasowało Adrianowi, ale tak się składa, że ja też mam swoje życie prywatne. I nie mogę być na każde wezwanie o każdej porze dnia i nocy Quote
Majaa Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 BożenaG napisał(a):Nie mogę zrozumieć,jak to sie stało ,ze tyle ludzi jeżdzi z tego przystanku i nikt nie zlitował sie nad tym biedactwem.przecież widzieli jakie to biedne wychudzone ,zziębnięte.widzieli obok martwego .Co za okrutni ludzie bez sumienia.normalnie w głowie mi sie nie mieści:-(:-(:-(:-(:-( A mnie się już to mieści, że ludzie są okrutni A to miejsce, jak przystało na porządny, katolicki naród, jest w środku drogi przez las przy dwóch ogromnych krzyżach i jest tam wiecznie jakiś pies wyrzucony ... Starałam się policzyć dzisiaj ile psów w życiu stamtąd zabrałam .... wyszło mi min. 6, ale to było głównie lata temu, kiedy kursowałam non-stop na trasie Starachowice - Warszawa, więc mogło ich być więcej. Napewno pochowałam znalezione w tym miejscu 4 psy :placz: A takich miejsc jest w okolicach dziesiątki .... Quote
aagaaciaa Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Bardzo mi przykro, ale ten domek nie wypalił ! Piesek jednak wraca do nas na DT. Maju Adrian nie chciał, zebyś przyjechała natychmiast... Chodziło o to, że oboje mieliśmy wyrzuty sumienia wtedy... ! I on po prostu chciał abyś przyjechała jak najszybciej możesz. Dlatergo nie złośc się, bo to tylko z dobrego serca;) Quote
aagaaciaa Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 On się przestraszył też trochę, bo nie wiedział czy mu wydać tego psaiak od razu czy nie... Ogólnie sam bał się podjąć takiej decyzji, więc proszę zrozum go ! Quote
BożenaG Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Tak jak pisała Aagaaciaa niestety pan się rozmyslił:shake: i pieseczka nie chce.Dziś Fuksik wraca do mnie!!! Quote
yewcia1 Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Jaki malutki biedaczek, dzięki,ze ktoś mu zesłał Bożene Quote
KamaG Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 to z dwojga złego lepiej, ze teraz się rozmyślił a nie za dwa, trzy lata:shake: Quote
BożenaG Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Fuksik wpadł do domu jak burza:lol:Odrazu nastapiło uroczyste powitanie z resztą psieków w domu:cool3:Obwąchiwaniu nie było końca.A teraz szaleja wszystkie cztery.Oczywiscie najlepsza zabawa jest w domu i to w póznych godz wieczornych:evil_lol: Quote
Majaa Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 aagaaciaa napisał(a):On się przestraszył też trochę, bo nie wiedział czy mu wydać tego psaiak od razu czy nie... Ogólnie sam bał się podjąć takiej decyzji, więc proszę zrozum go ! Zasada nr 1, której już oboje się powinniście nauczyć po przygodach z Łatką vel Blondyną: Nigdy nie wydawać bez kontroli przedadopcyjnej i decyzji osób odpowiedzialnych za adopcje czyli mnie, BozenyG, Kamkam lub Rajmunda! Zresztą to jest kolejna nauczka - jak widać człowiek się rozmyślił .... A ja się nie złoszczę. Tylko po prostu bronię swojego prawa do prywatności W niedzielę o 21 mam prawo być na kolacji u znajomych i nie musieć jechać na każde wezwanie i wydaje mi się to być dosyć oczywistą sprawą Quote
aagaaciaa Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Wiem, rozumiem o co Ci chodzi. Tylko on nie powiedział nic typu "przyjedź natychmiast", a że chciałby żebyś przyjechała jaknajszybciej. Co do tego to po to własnie zadzwonił, żeby się spytać czy go oddać czy nie.... Quote
klusek04 Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Czyli Fuksik biedny wciąż czeka na domek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.