Majaa Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 aagaaciaa napisał(a):Wiem, rozumiem o co Ci chodzi. Tylko on nie powiedział nic typu "przyjedź natychmiast", a że chciałby żebyś przyjechała jaknajszybciej. Co do tego to po to własnie zadzwonił, żeby się spytać czy go oddać czy nie.... Aagaacia No cóż ja wiem, jak przebiegała ta rozmowa, ale nie sądzę, że jest to temat do dyskusji na tym wątku .... A w ogóle to jak to się stało że pies znów jest u Bożeny, a nie u Was, bo coś mi się ta informacja zagubiła :oops:? Quote
aagaaciaa Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Bąbel zrobiłby mu krzywde, a wiadomo, że nikt nie moze z nimi siedziec i trzymac Bąbla za ogonek 24 h. Niby ok, ale albo to bydle nie wyhamowało i yby go przygniotlo, albo go podgryzal. A on sam jest szczeniakiem i nie ma jeszcze wyczucia... Dlatego jak wczesniej ustalilismy z Bozena Fuksik wrocil do niej. Tak od poczatku sie umawialismy, ze jak nie wypali to do niej zadzwonimy. Quote
KasiaM Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Majaa napisał(a):Aagaacia No cóż ja wiem, jak przebiegała ta rozmowa, ale nie sądzę, że jest to temat do dyskusji na tym wątku .... A w ogóle to jak to się stało że pies znów jest u Bożeny, a nie u Was, bo coś mi się ta informacja zagubiła :oops:? ja rozumiem dziewczyne, nie chciala zrobić nic zlego a przede wszystkim nie chciala się narazić Tobie Maju a Ty i tak swoje :shake: Quote
KasiaM Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Bożenka jak przyjade do Starachowic to musisz mi natychmiast ta piękność pokazać :):) Quote
Majaa Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 kasia19 napisał(a):ja rozumiem dziewczyne, nie chciala zrobić nic zlego a przede wszystkim nie chciala się narazić Tobie Maju a Ty i tak swoje :shake: A czy ja piszę że nie rozumiem ? Widzę że masz przyjemność w mieszaniu .... jak zawsze ... :shake: Quote
klusek04 Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 I znów jakieś niesnaski. Podnoszę Fuksika który tym razem nie miał fuksa i wciąż szuka domku. Quote
KasiaM Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Majaa napisał(a):A czy ja piszę że nie rozumiem ? Widzę że masz przyjemność w mieszaniu .... jak zawsze ... :shake: po prostu jestem szczera i piszę to co mysle:cool3: Quote
BożenaG Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 UWAGA,UWAGA FUKSIK OD DZIŚ JEST W NOWYM DOMKU.OSOBIŚCIE ZNAM DZIEWCZYNE ,KTÓRA GO WZIEŁA.SAMA GO DO NIEJ ZAWIOZŁAM I WIECIE CO TO BYŁA MIŁOŚC OD PIERWSZEGO SPOJRZENIA. FUKSIK WYCALOWAŁ NOWĄ PANIA.PANI ZRESZTĄ JEGO TEZ:lol:CO MOGĘ JESZCE NAPISAC HUURAA:laola: Quote
BożenaG Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Kurcze jakieś złe fatum zazcęło przesladować Fuksika:-(Dziś rano dostałam tel ,że Fuksik nie moze zostać w nowym domku.A to z powodu niespełna trzyletniej córki.Pani sie martwi ,że dziewczynka moze mu zrobić krzywdę.Myślała ,zewszystko bedzie ok ,ale niestety:shake: I TYM SPOSOBEM FUKSIK WRACA DO MNIE I CZEKA NA NOWY DOMEK.Już drugi raz zostaje adoptowany i oddany.Moze następnym razem....? do trzech razy sztuka Quote
KasiaM Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 BożenaG napisał(a):Kurcze jakieś złe fatum zazcęło przesladować Fuksika:-(Dziś rano dostałam tel ,że Fuksik nie moze zostać w nowym domku.A to z powodu niespełna trzyletniej córki.Pani sie martwi ,że dziewczynka moze mu zrobić krzywdę.Myślała ,zewszystko bedzie ok ,ale niestety:shake: I TYM SPOSOBEM FUKSIK WRACA DO MNIE I CZEKA NA NOWY DOMEK.Już drugi raz zostaję adoptowany i oddany.Moze następnym razem....? do trzech razy sztuka Tak to jest jak ludzie są tak nieodpowiedzialni!!:angryy::angryy: A Fuksik cierpi , Bożenka współczuję Ci....:roll: Quote
BożenaG Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Pojechałam odebrac Fuksika.Pani oddawała mi go naprawdę z ciężkim sercem.Szczerze sie popłakała.Rozumiem ją.Mała naprawde mogłaby mu zrobić krzywde.Pani sama twierdzi ,ze naprawde nie wie czemu mała tak się zachowuje.Bije ,kopie psa.I żadne tłumaczenia nie pomagają:shake:.Może jest zazdrosna.Szkoda bo byłby to wspaniały domek.Tego jestem pewna.Na odchodne pani wcisnęła mi 100zł ,które to mam przeznaczyć na Fuksika. Dzis został zaszczepiony.rachunek u weta uregulowany. Quote
saga_86 Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Mam chętną na Fuksika w Wawie;) [email protected] Quote
Majaa Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 saga_86 napisał(a):Mam chętną na Fuksika w Wawie;) [email protected] Podejrzewam, że to ta sama osoba, która do mnie dzisiaj dzwoniła Ma się jutro odezwać Quote
klusek04 Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Oj nie masz ty fuksa psinko. Może teraz szczęście się uśmiechnie do ciebie? Trzymamy kciuki. Quote
BożenaG Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Oby to śliczne maleństwo szybko znalazło kochający domek!!! Quote
klusek04 Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Nic dodać nic ująć, piękny szczylek czeka na dom. Trzeciej szansy oczekujemy. Quote
BożenaG Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Niestety nikt sie już o Fuksika już nie pyta:shake:Wczoraj bardzo zaczeło mu ropiec oczko.Dziś dostał jakieś kropelki od doktora.Zobaczymi jutro jak bedzie Quote
Majaa Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 [quote name='BożenaG']Niestety nikt sie już o Fuksika już nie pyta:shake:Wczoraj bardzo zaczeło mu ropiec oczko.Dziś dostał jakieś kropelki od doktora.Zobaczymi jutro jak bedzie Pytało się jeszcze kilka osób .. ale nie jestem w stanie informować na forum o pytaniach, które nie pociągają za sobą konkretnych choćby nadziei :-( Na razie Ci którzy się aż tak interesowali psiakiem, aż tak milczą :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.