Celina12 Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Strasznie rozczula mnie Ineczka-Mamusia kochana....:loveu: Quote
kaerjot Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Czy one wszystkie mają latarki w oczach? Quote
Neris Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 Jutro dzieki pomocy kochanej Krysim, która zawiezie małą, Lunka pojedzie do nowego domu w Warszawie. Quote
brazowa1 Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Dzieki Krysiam? tak? oj,jak wspaniale,jak sie ciesze! Bardzo! Juz czas na nie,musza sie usamodzielnic. Quote
Neris Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 Ja nie dam rady ich nigdzie transportować, a zgłosiła się miła pani z Warszawy i Krysia zgodzila się zawieźć do niej Lunę i od razu sprawdzić warunki. Quote
Neris Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 Luna pojechała, w drodze byłan iedobra i krzyczała mocno na Krysię. Teraz jest już w nowym domku i oswaja się z nową panią. Pani jest młodziutka, ale zrobiła dobre wrażenie. Quote
brazowa1 Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 ufff,Krysiam,bardzo serdecznie dziekujmy! Kocina ma byc tak grzeczna,jak ja Neris wychowała :loveu: Quote
Kasia25 Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Lunetce szczęscia życzymy. reszta maluchów hooop Quote
akucha Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Co??? :multi::multi::multi: Ale wiadomości!!!! Ciesze się, że pierwsza do domu poszła! Jak reszta nadmorskiej parafii? Quote
Neris Posted October 5, 2007 Author Posted October 5, 2007 Shorti od wczoraj mruczy!!!! Ale oni nie lubią brania na ręce. To mi sprawia wielką przykrość, bo ja bym je chciala miętolić... Jedynym niemruczaczem jest Bródka. Ale dzisiaj jej kupię kawałek wołowinki i obacym... Quote
akucha Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 :lol: To znaczy, ze on juz gotowy do drogi. Teraz czas na niego!!!! Wołowinka, no proszę jak im się powodzi! Quote
Neris Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 Wołowinke mieli lekko oslizłą, to nie wiem czy kiciaki by chciały, kupiłam im pierś z kurczaka, obgotowałam i dałam. Niestety nie mruczeli, tylko warcząc wydzierali sobie mięso jakby w życiu jeszcze nic nie jedli. Tak je wychowałam... Quote
Celina12 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Wychodzi dzikość...walka o dobre kąski....:loveu: Quote
akucha Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Neris, to nie koty - TYGRYSY TO!!!! A urosły pewnie, co? Quote
Neris Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 urosły, a shorti jest coraz piekniejszy... ma buzię jak sowa aparatu niet... Quote
Celina12 Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 :evil_lol::evil_lol:...dobrze powiedziane....:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.