Foksia i Dżekuś Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Jagienka napisał(a): Zapytałam o to gdzie trafi jak wyjdzie ze szpitala... niestety na boksy ogólne, gabaryty go nie ratują :shake: Zdjęć nie ma bo Pani Beaty nie było. Bo pani Beata bawila się w niedzielę na weselu w Stalowej woli ale na poprawiny nie zostala żeby przywieść z milca do krakowa super mix coli ,ktorego dzisiaj z romi zawoże do sosonowca ale o Flapku mysle . Mam nadzieje że po czwartkowym programie zglosi sie jakas dobra dusza po Bone ,a Malgosia w zamian za Bone weźmie na tymczas Flapka Małgosiu? Quote
Jagienka Posted September 12, 2007 Author Posted September 12, 2007 Flap był dzisiaj na spacerku, poczłapał sobie, poobserwował... wsłuchiwał się w wiatru granie... ma mine melancholika :loveu: Quote
karusiap Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 piekny bialy mis...ma takie smutne wielkie oczka....jest cudowny:loveu: Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Malgosia wczoraj wziela Flapa ze schroniska i obecnie zamieszkuje boks w Niepolomicach.Super mily z niego niedzwiadek, Dzisjaj Flap mial robione badania i okazlao sie że z nerkami nie jest tak żele ale Flapek ma gronkowca ,a leczenie tego wymaga dużych nakladow finansowych. Czy ktos mogby zrobic Flapkowi bazarek na leczenie ?,ja oczywiście cos podrauje na ten bazarek tylko nie umiem robić bazarkow. Quote
Romi Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Jaki On prześliczny... Jak byłem w piątek w Schronisku to widziałem na kwarantannie przepięknego nowofunlanda (wodołaza)...w każdym razie na wodołaza wyglądał. Też jest prześliczny. Quote
Camara Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Z dumą obwieszczam, że Flap jest najgrzeczniejszym mieszkańcem hotelu w Niepołomicach :p i uwaga!!! już stróżuje :lol: A poza tym jest cudnym miśkowatym pieszczochem! Nie załatwia się w boksie. I bardzo lubi swój kocyk w paskudnym fiołkowym kolorze (sorry staruszku - następny będzie... różowy :cool3:) Przychodzi na zawołanie. Ma dobry apetyt i ogólnie nie sprawia Pani Bożenie kłopotów. Ufff.. W poniedziałek został gruntownie przebadany. Z jego nerkami nie jest najgorzej. Zje torbę leków i powinno być zupełnie dobrze. Dostał także antybiotyk na te paskudne rany. Jeżeli nie będą sie goić musimy zrobić wymaz, ale to po zakończeniu leku. Zęby w strasznym stanie - w tym jeden z otwartą przetoką. Jak tylko stan zdrowia Flapa na to pozwoli trzeba to zoperować. Ale już można rozglądać się za domem, w którym spracowany emeryt spędzi resztę życia. Zdjęcia fatalne - ale Flapek był zbyt zaaferowany moją obecnością... lub raczej zawartością mojej torby (wędzone uszko) i nie miał ochoty pozować. Ale w ogólnym zarysie prezentuje się tak: Uszko jest wyśmienite! Po prostu pycha! ale tak szybko się skończyło :cool1: Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Jaki piekny Misiaczek ,może podrodze go Malgosiu zamienilaś ale chyba jednak nie bo przecież go widzialm w niedzielę ,a może Bożenka go podmieniła hihi:loveu: Quote
Jagienka Posted October 4, 2007 Author Posted October 4, 2007 Widze, ze już włoski na doopce zaczynają odrastać :loveu: Ale mu dobrze :loveu: Quote
Romi Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Flap pasuje do piosenki o "Białym Misiu" "...Hej dziewczyno spójrz na misia...nieszczęśliwego, białego misia, który w oczach ma tylko (chyba) białe łzy..." (mogłem pokręcić trochę słowa) W Niepołomicach dojdzie do siebie bo Tam są kochane "dziewczyny". Łzy zamieni na uśmiech....już zamienia. Quote
Camara Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Czy wiecie, że ten łobuz mnie obszczekał :mad: a jaki ma piękny basowy głos :p i nie dał się pogłaskać - znowu musiałam go przekupić wędzonym uszkiem :wink: no, chyba że to od początku o to chodziło: przychodzi taka, fotki strzela a ucho gdzie???? rozpuściłam go :roll: dedykowane mizianko w wykonaniu Pani Bożenki :wink: Quote
Camara Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 I tak: Flap ma apetyt jak trzeba, już zaczyna grymasić przy misce :roll: Jest bardzo żywotny - nie mylić z żywiołowym!!! To spokojny misiek, tylko bardzo zainteresowany otoczeniem. Wszystko go ciekawi, jakby dopiero życie poznawał... Na inne psy nie zwraca specjalnie uwagi - chyba, że podlatują do kojca ze wściekłym ujadaniem - to potrafi się odwarknąć, ale bez specjalnej zajadłości. Swoich - czyli Panią Bożenkę, uwielbia. Do obcych zachowuje dystans, trochę się boi - ale bez agresji. Odejdzie i szczeknie - coś w stylu: zostaw mnie. Wędzone uszko załatwia sprawę na dobre :lol: po tym można miziać do woli! Z Panią wet - będę rozmawiać dopiero w piątek. Myślę, że zrobimy ponownie badania - morfologię i nerki + mocz i ustalimy termin zabiegu paszczy. Będę chciała, żeby przy okazji zdecydowała co robić z tym palcem. Bo jak widać na zdjęciu - nie wygląda to dobrze. Za to skóra - prawie już OK. Na porządki z futrem musimy trochę poczekać - kupiłam mu zgrzebło, ale on się bardzo boi. Wydaje mi sie, że nie ma sensu robić nic na siłe. Quote
Jagienka Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 Misiek kochany się pewnie poczuł to co sobie będzie dawał... ;) W schronisku cierpliwie znosił tarmoszenie wszystkich i nie wybrzydzał w źródłach pieszczot... no ale... mężczyźni :cool1::diabloti::eviltong: Quote
Romi Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Jagienka napisał(a):Misiek kochany się pewnie poczuł to co sobie będzie dawał... ;) W schronisku cierpliwie znosił tarmoszenie wszystkich i nie wybrzydzał w źródłach pieszczot... no ale... mężczyźni :cool1::diabloti::eviltong: Jako przedstawiciel męskiego rodu zapytuję co mężczyźni ??:eviltong::lol: Każdy może powybrzydzać...:cool1: Ale dajemy się łatwo udobruchać. Jednym wystarczy uszko wędzone a innym podrapanie za uszkiem....lub w innym miejscu...:eviltong: Quote
Jagienka Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 Romi napisał(a):Jako przedstawiciel męskiego rodu zapytuję co mężczyźni ??:eviltong::lol: Każdy może powybrzydzać...:cool1: Ale dajemy się łatwo udobruchać. Jednym wystarczy uszko wędzone a innym podrapanie za uszkiem....lub w innym miejscu...:eviltong: no właaaaśnie... coś za coś... a żeby tak coś bezinteresownie ;) Quote
Camara Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Flap ma zagojoną skórę, co było podstawowym warunkiem dalszych działań. Zakończył branie antybiotyku i leków na nerki. W tej chwili ma odstawione wszystkie leki. Dziś miał wykonane badania - pełne, przed ew. zabiegiem. Niestety nie znam jeszcze wyników - będą jutro ok. 16. No i zdjęcie RTG... Niestety - amputacja palucha jest koniecznością. Absolutną koniecznością... i to jak najszybciej. Jutro, jeżeli wyniki badań okażą się dobre ustalę termin zabiegu. Przy okazji wycieczki do miasta zrobiliśmy sobie mały spacerek. Flap całkiem dobrze chodzi na smyczy i nie narobił mi wstydu swoim zachowaniem a co! chłop z łańcucha a zachowywał się jak panisko a po drodze... musieliśmy zabrać pasażerkę na gapę na razie mam 4 psy Jechałam już z powrotem do hotelu pod Krakowem jedną z głównych wylotówek z miasta. Wyjeżdzam zza zakętu... i z piskiem opon hamuje przed przerażonym psem umykającym między samochodami - w większości tirami. Więc zatrzymuje się - wyciągam psa z rowu... Stoję na tej wylotówce - kierowcy na mnie klną a ja nie mam gdzie zjechać na pobocze. Wrzucam psiaka na przednie siedzenie (z tyłu siedzi Flap) i skręcam w boczną drogę. Po drodze rozpytuję czyje to szczenię. Wreszcie ktoś mi wskazuje dom. Otwiera mi baba... i na dzień dobry robię jej awanturę o spowodowanie zagrożenia na drodze. Na to baba - a nie chce pani go (szczeniaka) kupić? Nie nie chcę!!! No to se pani go weź, bo mi niepotrzebny... no i mam Gapę: Quote
Camara Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Flap ma zabieg jutro o 13. Mam nadzieję, że wszystko bedzie dobrze, ale i tak się denerwuję. Quote
Jagienka Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 Flap, trzymaj się chłopie... :kciuki::kciuki::kciuki: Quote
Camara Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Flap już po operacji. Ma amputowanego palucha - dość wysoko, łącznie z 3 paliczkiem. Doktor twierdzi, że po wygojeniu nie powinien nawet kuleć. Ma też zrobione generalne porządki w paszczy. Usunięty ząb z przetoką i wyczyszczone resztki zębów z kamienia. Na razie bida z niego straszna :shake: ale był bardzo grzeczny. I bardzo dzielny. On jest... niesamowity!!! Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Camara napisał(a):Flap już po operacji. Ma amputowanego palucha - dość wysoko, łącznie z 3 paliczkiem. Doktor twierdzi, że po wygojeniu nie powinien nawet kuleć. A mówili w schr.ze operacja nie potrzebna Ma też zrobione generalne porządki w paszczy. Usunięty ząb z przetoką i wyczyszczone resztki zębów z kamienia. Na razie bida z niego straszna :shake: ale był bardzo grzeczny. I bardzo dzielny. On jest... niesamowity!!! I ty też Malgosiu dzisiaj mąż odbiera od Malgosi S.karme dla Flapcia więc w niedzielę ją zawioze do niepolomic. Quote
Jagienka Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 Jak dobrze Camara, że się nim zajełaś i zrobiony jest przegląd generalny plus bonusy... Flap nie miałby szansy w schronisku... za dużo psiaków. Teraz już jest bezpieczny :loveu: Quote
Romi Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Ufff jak dobrze że wszystko się udało bezproblemowo.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.