Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

w sumie racja. tak wystartowałam z tym transportem bo mam same dobre doświadczenia i zwierzaki, które ze mną jechały chyba też. Ale masz racje, suczkę czeka daleka droga - lepiej żeby więcej niż to konieczne sie nie stresowała ... ;)
Ale..........., jeżeli transport drogowy nie wypali to podtrzymuję swoją ofertę. :cool3:

  • Replies 76
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Właśnie okaząło się , że nie mamy transportu z Gliwic....
BARDZO proszę , może ktoś ma znajomych którzy zabrali by sunie z Myszkowic do W-wy, ewentualnie z Katowic bo tam mieszka Gosia i pewnie w najgorszym wypadku zabrałaby sukę do Katowic pociagiem...

Posted

Szukamy, szukamy :-)
Sunia już przy pierwszym kontakcie zrobiła świetne wrażenie. Podobno jest milutka, przyjacielska i grzeczna :-)
Właśnie jedzie do Warszawy !

Posted

suczynka została ochrzczona Zadra :) Charakterek anioła, koty są ok, w późniejszym czasie przetestujemy jeszcze dzieci :). Jedyna rzecz jaka ją przeraża to AUTOBUSY!!!!! Bo w nich jeżdżą psojady :)

Posted

zwierzus napisał(a):
suczynka została ochrzczona Zadra :) Charakterek anioła, koty są ok, w późniejszym czasie przetestujemy jeszcze dzieci :). Jedyna rzecz jaka ją przeraża to AUTOBUSY!!!!! Bo w nich jeżdżą psojady :)

A czy to domek tymczasowy się odezwał?:cool3:
Ula nachwalić się suki nie mogła (i ja jej wierzę)...i chyba ciężko było jej się rozstać z nią.

Tanitka! Ja już zbieram na pomnik dla ciebie! Wielcy ludzie powinni miec je wystawiane za życia :p

Posted

czyli juz jest sunia w tymczasie?? bardzo sie ciesze:lol: Tanitko dziękuje za pomoc a dla tymczasu niskie ukłony pełne uznania, jestescie cudowne!
Gosiu widzisz jak dobrzes i szybko sie dziewczynkom psim poszczescilo! :lol:
oby takich akcji wiecej! to jak teraz z poszukiwaniem stalego domku? co tu tak cicho wogole?:mad: mam zmienic tytuł?

Posted

[quote name='Ania W']A czy to domek tymczasowy się odezwał?:cool3:
/quote]
A pewnie że domek tymczasowy :) Zadra została sprawdzona na okoliczność lekko nadopiekuńczych dzieci - bez problemu przyjmuje wszystkie oznaki miłości. Śpi grzecznie na posłaniu, przychodzi na zawołanie nawet jak złapie super trop.
Z łapką jest trochę większy problem niż na początku się wydawało. :placz: Prowdopodobnie jest uszkodzony staw łokciowy ale więcej będzie wiadomo po RTG.

Posted

A to miło poznac domek tymczasowy!
Dzisiaj dostałam zdjęcia Zadry od Uli - zaraz wkleję
A to wpis Uli na forum gończych i ogarów :
Suczka, przezwana Zadra, faktycznie w serce wlazi gladko i siedzi twardo.
Jestem oczarowana zupelnie.
Ona jest SUPER! Od lat nie spotkalam gonczego o tak wspanialej psychice i psa w takim stanie w tak dokonalej kondycji psychicznej, niemal (oczywiscie na "pierwszy rzut oka") bez sladu traumy po 1,5 miesiacu w schronisku.
Jest spkojna, wesola, kontaktowa, nie lekliwa, ciekawa i absolutnie bez agresji.
Przyklady:
Spokojnie wita sie z nowymi ludzmi i psami, po kilku "skarmianiach za "4 lapy na ziemi" przeslata sie wspinac na mnie i nerke ze smaczkami, pieknie odwraca na cmokanie.
Ulica, rower, deskorolki - spoko. Na pilke, ktora rabnela w ogrodzenie jakies 1m od nas (szlysmy wzdluz boiska, spojrzala spokojnie i ciekawie. Na rowerzyste, ktory zjechal pedem z gorki i wywalil sie jakies 4 m od nas na zakrecie, popatrzyla ciekawie, a potem rownie ciekawie na Zulke, ktora go natychmiast "obsobaczyla" za zachowanie niezgodne z ususem spolecznym (to taki "mily" zwyczaj Zulki, ktora powinna miec kawalek etatu w strazy miejskiej, bo zwraca uwage na wszelkie "odbiegajace od normy" zachowania...;). Fajnie sie obserwowalo, jak 3 suki zupelnie inaczej zareagowaly: Zulka wybrala sie obszczekac (oczwiscie natychmaist zawrocila odwolana), Zadra spokojnie sie zaciekawila, a Zorka zatrzymala przytulila do Ani .
Zadra bez klopotu weszla na klatke schodowa i na schody, spokojnie i metodycznie zwiedzila cale mieszkanie, znalazla miche z woda, napila sie, zjadla swoja porcje zarcia, szybko przyjela do wiadomosci w jakiej strefie wokol Zuli i w jakiej wokol Zorki jest "niemile widziana" i spskjnie znalazla sobie swoj kawalek podlogi czy dywanu.
Kolejnych gosci witala spokojnie i ciekawie, pochodzac i nie uchylajac sie od rak.
Zostawiona na 5 minut sama w domu (Zulka w osobnym pokoju) byla grzeczna i cichutka.
Z blatu zwinela sobie tchawice i spokojnie ja "obrabiala" (Zulka w domu nie kradnie jedzenia, wiec nie mam dyscypliny i mam "jadalne" czesto w zasiegu psiego pyska). Absolutnie bez klopotow i protestow dala sobie zabrac, oczywiscie zostala nagrodzona ucietym kawalakiem do dalszego memelania.
Na spacerze juz ku "oddaniu" pieknie i spokojnie witala sie z innymi psami. Lecznice tez obeszla starannie i z ciekawoscia, oczwiscie bezblednie namierzajac potencjalnie jadalne rzeczy w koszu na smieci
Nasza uwaga byla na niej skoncetrowana, i gdy wychodzilam nie mialam pod reka Zulki (poszla juz pod drzwi -bo od weta to sie WYchodzi ) - rozjerzalam sie za nia pytajac "a gdzie moja druga (niech mi Zulka wybaczy!) suka". Oczywiscie to taki lapsus, ale Freud pewnie by cos o tym powiedzial . Pewne jest, ze gdybym miala techniczne mozliwosci na drugiego psa, to bym sie na nia decydowala. Bez wzgledu na to co wyjdzie z lapka (na ktora bardzo kuleje).
Mnie suka zawojowala w ciagu godziny i bez wysilku.
Od razu powiem, ze (coby nie bylo ze same slodkosci):
- chorowala w samochodzie
- problem z lapka wyglada na cos co moze byc powazne (sie okaze)
- ma mnostwo blizn i strupow
- jest przerazliwie chuda
- jest kontaktowa, ale nie "przylepna"(oczywiscie nie staral sie jej przywiazywac, dyc by to bylo okrutne)

I jeszcze nad jeziorkiem bardzo sie interesowala kaczkami - chciala za nimi wejsc do wody (weszla po piers, gdyby nie smycz to chyba by poplynela).
Nie wydalawa odglosow - tzn nie szczekala, nie warczala, nie popiskiwala.

Starsznie mi sie podoba!

A co ma sie nie podabać jak to taka ładna panienka!
Zadra z lewej z prawej Zula




W tle Zorka - sunia zabrana z kolei z mieleckiego schroniska


Portrety










Zadra w domu ( nie boi się klatki - oczywiście nie była w niej zamykana , tylko testowana ;-))







Posted

Odnośnie szukania stałego domku dla Zadry.....

Jeszcze przed całą akcją wysłałam e-maila na http://www.adopcjegoncze.republika.pl/adopcje.html po paru dniach dostałam taką odpowiedz:

"Witam czy moze pani wysac jakies konkretne dane telefon do schroniska wolontariusza pod ktory zianteresowani beda dzwonic

Ilona"

Odpisałam ,że na forum gończych organizowany jest już domek tymczasowy.


Może oni teraz pomogą w szukaniu domku? Trzeba by im tylko podać jakiś kontakt do osoby, która ewentualnie udzielałaby inormacji o psince :)

e-mail do nich: [email protected]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...