Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ulaa napisał(a):
Misiek - Dino szuka nowego domu.


Brak mi słów !!!!!!!!! :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

  • Replies 229
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sms z dzisiaj o 11:10:

Ula czekam kiedy przyjedziesz po dina zabierzesz psa to moze skonczy sie szpiegowanie mnie. Czy mam sama go przywiez


Jeśli psa się kocha, żaden powód na świecie nie jest dostatecznie ważny, by go oddac. Mam nadzieję, że to tylko szantaż.

Posted

:shake: :shake: :shake:
Czy ewadr wie co robi?
Klotnia na watku Jonzina, to nie przez Miśka :shake:
Moge zrobic ogloszenia (oprocz allegro) tylko potrzebuje tresc jakis i kontakt

Posted

Ewa skonczy sie wszystko w momencie udowodnienia nam prawdy o Jozinie vel Fuksie i nie bedzie to miala znaczenia jakim sposobem sie o tym dowiemy, jezeli ty sama tego nie potrafisz wyjasnic, wciaganie w ta gierke teraz Dina udowadniasz tylko ze nie tylko my poznalysmy sie na tobie ale rowniez coraz wiecej dogomaniakow cie poznaje od tej prawdziwej strony. MILOSNIK ZWIERZAT.

Posted

Ile mozna wytrzymać szpiegowania, obserwacji, robienia zdjęc z ukrycia, nasyłania strazy miejskiej i ciągłego zarzucania,że psy sa krzywdzone i w złych warunkach. Z ogromnym żalem i smutkiem ale Dino musi odejść, skoro fundacja jest przekonana, ze zyje w takich złych warunkach, że nawet straż miejska musi interweniowac.

Posted

parowka50 napisał(a):
Ile mozna wytrzymać szpiegowania, obserwacji, robienia zdjęc z ukrycia, nasyłania strazy miejskiej i ciągłego zarzucania,że psy sa krzywdzone i w złych warunkach. Z ogromnym żalem i smutkiem ale Dino musi odejść, skoro fundacja jest przekonana, ze zyje w takich złych warunkach, że nawet straż miejska musi interweniowac.


Wie Pani co ? Bez urazy, ale gdy się psa KOCHA to nigdy by się go nie oddało.
Misio nie był NICZEMU winny. Skoro już zaczęłam to pozwolę sobie rozwinąć temat. Zawsze mówię to co myślę, więc muszę napisać tego posta. Nie rozumiem, naprawdę w żaden sposób tego nie pojmuję, jak można chcieć oddać psa, który jest już przywiązany i kocha tą osobę, która -jak się okazuje WOGÓLE NIE KOCHA TEGO PSA- i chce się go pozbyć pod jakimś niezrozumiałym pretekstem !!! I to ma być dogomaniak ???????! To jakaś pomyłka ! I biedny pies znów będzie w tułaczce, z tego DT do drugiego, z drugiego Dt do siódmego... i to wszystko przez jakieś fanaberie osoby, która najpierw zobowiązuje się zapewnić mu opiekę , a później go oddaje, jakby był zakurzoną rzeczą zdjętą z półki ! Ciekawa jestem czy Ewa zapamięta te jego smutne oczy w chwili oddania, które będą przemawiać : DLACZEGO EWA, DLACZEGO .... ?

Posted

Parowka nalezaloby sie zastanowic probujac siebie i swoja rodzinke wybielic rzucajac oszczerstwa typu nasylanie SM bo to akurat jest latwe do sprawdzenia, i jak do tej pory nie nasylalismy nikogo ale mozemy naslac i to nie SM. Jak widac pisanie nieprawdy jest rodzinne bo nie ma takiego postu w ktorym ktorakolwiek z nas napisalaby ze Misiowi dzieje lub dziala sie krzywda, zas to powiedziala Ewa do mnie osobiscie ze jak bedzie musila wrocic do bloku to bedzie dla Misia szukac innego DS. Czy to takie dziwne ze chcialysmy zeby Ewa nam potwierdzila zadane pytanie w rozmowie telefonicznej z Ula czy zmienila adres, co Ewa uczynila klamiac i w tym momencie ze mieszka w bloku.

Posted

Ulaa napisał(a):

Jeśli psa się kocha, żaden powód na świecie nie jest dostatecznie ważny, by go oddac. Mam nadzieję, że to tylko szantaż.


Nawet jesli to tylko szantaz, to mysle ze i tak jest to wystarczajacy dowod na to, ze Misiek jest poprostu dla Ewy NICZYM WAŻNYM :angryy: i nawet lepiej, zeby trafil do innego, nowego, LEPSZEGO domu, w ktorym beda go[SIZE=4]NAPRAWDE KOCHAC.
Chocby na mnie nasylali codziennie policje, straz miejska, osoby z fundacji, chocby mi ktos robil nawet 200razy dziennie zdjecia z ukrycia, chocby mnie wszyscy mieli za okropnego potwora dla mojej Zuzi, to i tak NIGDY, PRZENIGDY W ZYCIU NIE ODDALABYM JEJ, nawet gdyby ktos polozyl przede mna walizke z trylionem dolarow, to NIE ODDALABYM JEJ NIKOMU!!!!!!!!
A dlaczego? BO PSA TRZEBA KOCHAC!!!! I trzeba byc odpowiedzialnym za to co sie OSWOILO I PRZYGARNELO!!!!!

W glowie mi sie nie miesci co ta kobieta (Ewa) wyprawia. Chetnie bym sobie z nia pogadala!:mad::angryy:


Ula, Ada- dobrze ze jestescie.
Podziwiam Was bo mnie juz by dawno nerwy rozniosly

Posted

parowka50 napisał(a):
Ile mozna wytrzymać szpiegowania, obserwacji, robienia zdjęc z ukrycia, nasyłania strazy miejskiej i ciągłego zarzucania,że psy sa krzywdzone i w złych warunkach. Z ogromnym żalem i smutkiem ale Dino musi odejść, skoro fundacja jest przekonana, ze zyje w takich złych warunkach, że nawet straż miejska musi interweniowac.


Pani Joanno, Dino nie nasyłał na nikogo straży. Nikomu problemów nie robił.
Wręcz przeciwnie - z tego co widzę, zawsze był dobrym posłusznym, wiernym i lojalnym psem. Co więcej - jest psem o bardzo dużym potencjale psychicznym i intelektualnym. Wiem to, bo mieszkał u mnie przez pewien czas.

Mimo to musi ponieść jakąś niezrozumiałą dla niego karę.

Dla nas także niezrozumiałą. Nie jest to pierwsza rzecz, której nie rozumiemy w postepowaniu waszej rodziny. Ale szczerze ( i dosadnie) mówiąc, g.... nas to obchodzi, jeśli nie dotyczy psów. Róbcie co chcecie, ale nie krzywdźcie zwierząt.

W tym momencie to zrobicie. Nie rozumiem dlaczego. Przecież je ratujecie, może i kochacie... Dlaczego chcecie skazać niewinnego psa? Skoro macie żal do mnie, do Ady-jeje czy kogokolwiek innego, przyjedźcie i wybijcie nam okna, obgadajcie do sąsiadów, nasr... pod domem.
Jeśli my wam zawiniliśmy - na nas się odegrajcie. Nie na własnym psie.

Pani Joanno. Wierzy pani Ewie, bo jest pani córką, to oczywiste. Jeśli twierdzi, że Fundacja nasłała straż, to pani wierzy. Jeśli ktoś Ewe szpieguje - to też. Zdaje sobie sprawę, że czujecie się przytłoczeni, może i zaszczuci. Ale proszę się zastanowić- czemu?
Na własne życzenie. Nikt wam nie kazał brać psów z dogo na DT. NIkt z fundacji nie wtrącał się do tego, co robicie, chociaż widzieliśmy na jaką skalę to się odbywa. NIe mieliśmy pretensji, bo nie było o co. Dopiero, kiedy Ewie zginął Jozin, nas poproszono o sprawdzenie co się wydarzyło - kłamaliście, trwaliście w kłamstwie, zatwardziali i obrażeni.

A wystarczało powiedzieć prawdę - jakakolwiek by ona nie była. Ale nie, wciąż kłamstwo.

Fundacja nie nasłała Strazy Miejskiej. Nigdy. Tyle razy ile byliśmy - wiecie. Gdzie tu szpiegowanie, szczucie?
Ludzie, zacznijcie myśleć trochę szerszymi kategoriami, a rzeczywistość zacznie wyglądać inaczej...

Ada-jeje napisał(a):
Parowka nalezaloby sie zastanowic probujac siebie i swoja rodzinke wybielic rzucajac oszczerstwa typu nasylanie SM bo to akurat jest latwe do sprawdzenia, i jak do tej pory nie nasylalismy nikogo ale mozemy naslac i to nie SM. Jak widac pisanie nieprawdy jest rodzinne bo nie ma takiego postu w ktorym ktorakolwiek z nas napisalaby ze Misiowi dzieje lub dziala sie krzywda, zas to powiedziala Ewa do mnie osobiscie ze jak bedzie musila wrocic do bloku to bedzie dla Misia szukac innego DS. Czy to takie dziwne ze chcialysmy zeby Ewa nam potwierdzila zadane pytanie w rozmowie telefonicznej z Ula czy zmienila adres, co Ewa uczynila klamiac i w tym momencie ze mieszka w bloku.



Podniosę tego posta, bo wart jest powtórzenia i przeczytania nawet 2x. Każde zdanie.

Posted

Napisze tak gdyby na mnie ktoś nasłał SM lub nawet Policję, że nie zajmuję się swoimi psami to pewnie zaprosiłabym ich do domu i po prostu pokazała w jakich warunkach mieszkają psy. Pewnie byłabym wściekła bo mój dom nie jest oazą czystości a tutaj obcy ludzie po kontach się rozglądają. Byłabym wkurzona na ludzi którzy mi nasłali takich gości ale i pewnie lekko rozbawiona ponieważ nikt mi nic nie może zarzucić, no chyba tylko to, że powinnam swoje psy trochę odchudzić:diabloti: ale nad tym pracuję. Może zrobiłabym awanturę tym życzliwym albo i nie, sama nie wiem czy by mi się chciało. Ale jednego jestem pewna NIGDY, NIGDY nie oddałabym żadnego z moich psów tam skąd je zabrałam. I to wszystko w tym temacie.
Mam nadzieję, że wszystko się ułoży a zwierzęta nie będą cierpieć przez Was

Posted

Brak mi słów.... Koejni pseudomiłośnicy zwierząt! POWINNYŚCIE SIĘ WSTYDZIĆ! Odgrywac się teraz na psie... Takie osoby nie powinny miec wstępu na dogo...

Posted

jestem w stanie zrozumieć kłótnie i różne przepychanki ale jeżeli ktoś pisze tak jak parówka50 - to zabierajcie sobie go! to dla mnie wszystko jest jasne! To napewno nie jest miłość do zwierząt...I mogą się teraz odzywać różni adwokaci.... To tak jakbym niecierpiała swojego sąsiada i dokopię w związku z tym jego psu albo kotu :angryy: WSTRĘTNE.

Posted

Proponuję Ewę wpisać na czarne kwiatki!!
Jej zachowanie i stosunek do tego biednego psa:placz:- czarne kwiatki to jedyne miejsce dla niej na dogo!!:angryy:

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...