Charly Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 gops napisał(a): niech Ci Bozia w dzieciach wynagrodzi :diabloti: hahahahha- Ty gops jak coś powiesz hahah:diabloti::evil_lol::oops: Quote
kordonia Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 gops napisał(a)::multi::multi::multi: niech Ci Bozia w dzieciach wynagrodzi :diabloti: A fujjjj:mad: Quote
Rybc!a Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 kordonia napisał(a):Mam zasługę :) Wczoraj dalam na portelu 2 ogłoszenia- o pudlu Jazzie i o Almie. Dziś z tego ogłoszenia przyjechali ludzie i zaadoptowali Jazza :) Przed godziną dzwoniła pani w sprawie Almy- chciała jak najszybciej ją zarezerwowac. Trzymam kciuki za Almę. Ewa, Ewaa! :-o Kocham cię najmocniej na świecie to raz, a dwa.. Czy ci ludzie od Almy fajni sąąą ? Bo wiesz, że jaAlmęę bardzo kocham.. Quote
kordonia Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Rybc!a napisał(a):Ewa, Ewaa! :-o Kocham cię najmocniej na świecie to raz, a dwa.. Czy ci ludzie od Almy fajni sąąą ? Bo wiesz, że jaAlmęę bardzo kocham.. Lindzia jutro wypyta Ja mówiłam o sterylce, pani była bardzo na tak :) Żeby sie udało W ogóle to wszystko przez zdjecia Vitki- są niesamowite :) Quote
Vitka Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Oj tam. :eviltong: Jeszcze muszę się trochę podszkolić w robieniu zdjęć. ;) Możemy się umawiać na "Dni Sesji" :lol: Wybierać psy i mogę robić zdjęcia - uwielbiam :loveu: A wszystko i tak dzięki ogłoszeniom! :lol: Quote
kordonia Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Dzięki zdjeciom :) Póki ich nie było, tych Twoich najnowszych, Jazz nie miał szans na nic Quote
hop! Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Przykra sprawa z Oskarem... :shake: Kibicowałam po cichu Sarze i Oskarowi. Krakowska para - Sabcia i Kajtek znaleźli wspólny, dobry dom z mojego ogłoszenia na adopcje.org - nie mogłam w to uwierzyć, ale się udało... W ogromnej mierze pomogły piękne zdjęcia, które zrobiła Patia. :loveu: Vitka, dobre zdjęcia są naprawdę bardzo ważne. ;) Quote
Charly Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 [quote name='Charly']tragedia. napiszę do tej dziewczyny od Sary. straszne on nie wykazywal agresji wczesniej przeciez. napisalam do tej dziewczyny- ale...sami wiecie więc napisałam i po odpowiedzi dziewczyny Saruni sama odpisalam, ze nie ma to sensu. Bo niestety jest tak, że i Sarunia pokazala różki i nie jest najłatwiejszym psem. Tzn. ustawila sobie wszystkich w domu, nie każdy może wszystko przy niej robic. Jest b. zaborcza, nie toleruje innych zwierząt i nie zawsze jest przyjemna do ludzi:-o Ona oczywiscie jest bardzo ale to bardzo rozpieszczana od samego początku i tak na odległość można powiedzieć, ze tu tkwi problem. poradziłam zwrócic się do behawiorysty i podałam link do porad Zofi Mrzewińskiej na onecie. Mam nadzieję, że to coś pomoże. Sarunia oczywiscie nadal jest ukochanym psem i nikt nie zamierza jej oddac.. nowe zdjęcie Saruni z jej pancią:cool3: Quote
Rybc!a Posted April 23, 2009 Author Posted April 23, 2009 Narazie do domu poszła ALMA : Wątek Almy: Czas nie leczy ran, czas przyzwyczaja do cierpienia-MŁODZIUTKA, DŁUGOWŁOSA ALMA! Zaadoptowali ją ludzie z Braniewa. Przyjęliśmy szczeniaka ze śmietnika . Samiec, mały . Szybko znajdzie dom, oby był zdrowy . I nudaaaaaaaaaaa .. Pani Jola nie pozwala mi iść na spacer, no! Mam siedzieć w biurze i robić ogłoszenia.. :D Quote
Rybc!a Posted April 23, 2009 Author Posted April 23, 2009 Nie, to nie Ci państwo . Ale również z ogłoszenia. Quote
deathgs Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 [quote name='Rybc!a']Narazie do domu poszła ALMA : Wątek Almy: Czas nie leczy ran, czas przyzwyczaja do cierpienia-MŁODZIUTKA, DŁUGOWŁOSA ALMA! Zaadoptowali ją ludzie z Braniewa. Przyjęliśmy szczeniaka ze śmietnika . Samiec, mały . Szybko znajdzie dom, oby był zdrowy . I nudaaaaaaaaaaa .. Pani Jola nie pozwala mi iść na spacer, no! Mam siedzieć w biurze i robić ogłoszenia.. :D Super, faktycznie po kąpieli i zdjęciach super wyszła. Swego czasu robiłam jej dużo ogłoszeń i allegro i nic a teraz proszę jak fajnie! Quote
Valeur248 Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Alma poszła?! :multi::multi: To ci państwo, co ją chcieli zarezerwować? Quote
kordonia Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Rano zadzwonili do mnie inni ludzie, i jak sie dowiedzieli, ze jest ktoś inny chętny na Almę, to byli w schronie za pół godziny :D Bardzo sympatyczni i mili :) Quote
Vitka Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Szkoda, że się o nią nie bili :evil_lol: Migotkę ogłoście! Ryba zrób jej ogłoszenie! :loveu: Quote
Afi Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 A dokąd poszła Sara? Czy jest w Elblągu? Może spróbowałabym pomóc, przynajmniej zebrałabym wywiad i zobaczyła jak można im pomóc...Tylko czy chcą pomocy? Niestety tak jest, że psy wydawane do domów często się zmieniają, dostosowują swoje zachowanie do warunków, w jakich zaczynają funkcjonować. Dlatego dzisiaj rozmawiałam z nową pańcią Almy, trochę była oszołomiona nowym nabytkiem i chyba jednym uchem wpuściła a drugim wypuściła to, co mówiłam, ale wygląda na taką, co będzie się bardzo starać :) Quote
kordonia Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Przedstawię jeszcze nasze nowości kocie: Filipek: Tiffany: Bańka: No i Drożdż :) Quote
Miśka84 Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 [quote name='kordonia']przedstawię jeszcze nasze nowości kocie: Tiffany: czy to jest kotka??? Quote
kordonia Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Miśka84 napisał(a):czy to jest kotka??? Kotka :) Cudna, miziasta, mrucząca, megałagodna. Quote
Charly Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Afi napisał(a):A dokąd poszła Sara? Czy jest w Elblągu? Może spróbowałabym pomóc, przynajmniej zebrałabym wywiad i zobaczyła jak można im pomóc...Tylko czy chcą pomocy? Niestety tak jest, że psy wydawane do domów często się zmieniają, dostosowują swoje zachowanie do warunków, w jakich zaczynają funkcjonować. Dlatego dzisiaj rozmawiałam z nową pańcią Almy, trochę była oszołomiona nowym nabytkiem i chyba jednym uchem wpuściła a drugim wypuściła to, co mówiłam, ale wygląda na taką, co będzie się bardzo starać :) Aniu - oni sa z Olsztyna. Powiem im, że jest możliwosć porady, przynajmniej telefonicznej. Dzięki bardzo:) Quote
Vitka Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Ja pamiętam chwilę, kiedy Sara bała się przejść przez mostek... jak Oskar wtedy rozpaczał... :-( Quote
Yola! Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 A co myślicie o tym, że podobna reakcja Sary i Oskara jest wynikiem rozdzielenia? w schronisku byli rozdzieleni przez jakiś czas i Oskar wtedy też się zachowywał inaczej, a jak przeżywał gdy Sara szła do domu to tylko ja pamiętam.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.