Vitka Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Jakieś śliczności dwie Nosek I zapomniałam imienia...:oops: Quote
Charly Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 jak to miło widziec Buleczke wreszczie bez tej powieki nieladnej a czy są zdjecia tej psinki, która jest w izolatce. tą amstaffowatą lekko. zólciutką taką.. Quote
Vitka Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Rybcia mówi, że to córka Motilli :roll: Ja nie mam zdjęcia. Quote
Charly Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 ona ladnie teraz wygląda. bylysmy z panią Jola na interwencji. wyglądała strasznie. chudziusienka. Pani Jola robila jej zdjecia. no a teraz zostala oddana w koncu. i dobrze. Quote
kordonia Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Przypadkowe zdjeia Browna. Po niedzieli pstaram sie go zabrać na spacerek: Quote
Rybc!a Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 On MUSI wyjść na spacer z MAJLO . Inaczej zostanie pogryziony . Majlo bardzo dominuje . Quote
Rybc!a Posted February 23, 2009 Author Posted February 23, 2009 Dzisiaj ze schroniska wyszły: Pikuś z 1, Terrierkowata Tosia z 1, ostatni labradorkowaty szczeniak, biało-czarna szczeniorka z dwójki ( przeniesiona z izolatki, z tych "dużych" ), piesek który dzisiaj trafił i dzisiaj został odnaleziony przez swoich właścicieli, wielka kocica , która była najdłużej, ze wszystkich kotów w schronisku, oraz Meggi z 8, która wróciła po godzinie, z powrotem do schroniska. Został odnaleziony też nasz BIG maltańczyk, który zwiał ze schroniska. Ludzie, którzy go znaleźli, nie chcą pod żadnym pozorem oddać go do schronu :D Zostawiają go sobie :D Quote
kordonia Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 No, dziś był bardzo owocny dzień w schronie... :D Już z samego rana sie zaczęło super- przyjechał pan po pieska i wybrał sobie Pikusia: Potem mili państwo zabrali Grubą Czarną- kocicę, która była w schronie 2,5 roku (najdłużej ze wszystkich kotów): Potem przyszła cała rodzina, która wybrała Tośke: Potem kolejna rodzinka wybrała szczeniorkę :) : Potem z interwencji przyjechała piesek, jak sie później okazało, o imieniu Spike. Na szczęście miałą chipa, zadzwonlismy do włascicieli, okazało sie,ze wczoraj mieli stłuczkę poza Elblagiem, pies w czasie wypadku wyleciał z samochodu i zniknął, Szukali go całą noc, dawali wszedzie ogłoszenia, a teraz znalazł sie u nas :) Kiedy przyjechali, Spike oszalał z radości: I jeszcze ostatnia z małych labradorek. Nie zrobiłam zdjecia, niestety. Quote
Vitka Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 A dlaczego Meggi wróciła?:placz: Pralinka będzie rozpaczała:-( Oprócz tego wspaniale!!!!!!:multi::multi::multi::multi: Wszystko tak pięknie!! Rewelacja!:loveu: Quote
kordonia Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Wyszłam na spacerek z Brownm, jamnikiem długowłosym znalezionym przez Natalię_aa i Nafgi. Jaki był szczęśliwy :) BIegł cały czas, ale nie szarpał. Widac,z e nauczony jest pięknego chodzenia na smyczy.W lesie łapał tropy dzikich zwierząt :) Własciwie 5 km biegliśmy. Oboje wróciliśmy zgrzani i szczęśliwi. Fajny piesek z niego. Zaglądąłam w zabki- młody piesek, najwyżej 2-3-letni. Zdjęcie finałowe :lol: : Quote
Charly Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Vitka napisał(a):A dlaczego Meggi wróciła?:placz: Pralinka będzie rozpaczała:-( Oprócz tego wspaniale!!!!!!:multi::multi::multi::multi: Wszystko tak pięknie!! Rewelacja!:loveu: Meggi wrócila bo reszta rodziny powiedziala "nie!". Ze Meggi jest i pewnie będzie za duza. Podkolankowa Meggi:cool1: wiadomo jak to jest. przyjechal smierdzący kundel do domu zrobil kupe na dywan i fruuuuuu z powrotem do schronu. a jaki problem z powrotem suni. dlugo jej nie bylo. pachiala inaczej to i suki najpierw na nią napadly calą chmarą. potem popuscily, ale trzeba bylo widziec Megusie wcisniętą w kąt. Załamaną.. Jako powód wpisała rybcia duzymi literami: glupota ludzka Quote
kordonia Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Jeszcze pokażę jednego szczeniorka na kwarantannie. Takie cudo. Zapomniałam tylko imienia :oops: : Quote
kordonia Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Aha, zapomniałam dodac,z e potem, późnym popołudniem oddałam też Fałatkę, koteczkę schroniskową przebywajacą u mnie na tymczasie. Najlepsze jest to,z e Fałatka trafiła do miłejk pani, która mieszka na ulicy Fałata :lol: :D :D :D :D Quote
Vitka Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 hahaha:loveu: To Basia może ją odwiedzać bo też blisko mieszka :cool3: Quote
Rybc!a Posted February 24, 2009 Author Posted February 24, 2009 SOS DLA MARLEYA! Marley, to pies, który w swoim krótkim, jak dotąd życiu przeszedł bardzo wiele.. Kiedyś miał dom, rodzinę, własny kąt i własną miskę.. Potem, wyrzucony jak zabawka, nieudany prezent, na ulicę, długo się błąkał.. Szukał swojego Pana.. Pana, który porzucił go, w sposób okrutny, pozostawiając na pastwę losu.. Po długiej tułaczce, jacyś ludzie zgłosili do schroniska informację o błąkającym się w gminie Milejewo psie.. I zaczął się jakże przerażający dla Marleya okres czasu.. Ile on trwa? 5, może 6 miesięcy.. Okres, w którym trzeba walczyć, o miskę, o jedzenie.. Zamknięty w małym boksie, nieszczęśliwy, utęskniony.. Każdy dzień w azylu nabawił Marleya stresem, pustką i żalem.. Ciągłe zmiany otoczenia, psów, kojców.. Pies wpadł w depresję.. Każda chwila spędzona w 'przechowalni psów' zostawiła uszczerbek na psychice Marleya.. Znienawidził inne psy.. Czy mimo to, znajdzie się ktoś, kto obdarzy Marleya niespożytym uczuciem, opieką, troską i bezpieczeństwem? Czy znajdzie się osoba, która pokocha 2 letniego Marleya i wyciągnie go z tej okrutnej niedoli, w której powoli odchodzi.. ? Prosimy o pomoc, Marley tak bardzo kocha ludzi..Pomóżmy, póki nie będzie za późno! SOS DLA MARLEYA ! SOS DLA MARLEYA ! ! ZOSTAŁO MAŁO CZASU ! ! Pomocy, DOGOMANIA ! ! Quote
Rybc!a Posted February 24, 2009 Author Posted February 24, 2009 Do domu pojechała dziś maleńka, terrierkowata LUSIA i kocurek ORIENT. :) Quote
kordonia Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Wczoraj oprócz Lusi i kota Orjenta do domu pojechał tez Ruben :) Jutro Balbinka pudel bedzie miec zdejmowany kamień z zębów i ogólnie robiony porzadek z ewentualnymi chwiejącymi sie ząbkami :) Bo bedzie jechac do Gdyni, do Gamety, na tymczas :D :D :D W schronie od dziś mamy pięknego Dalmatyńczyka Keksa i cudownego, z przejrzyście błekitnymi oczętami husky- Huzara :( Niestety, zdjecie fatalne, ale moze Rybcia bedzie miec lepsze: Dzis byłam z Charly i Rybcią na spacerku z Robikiem, Brownem, Niko, Majlo i Zosią/ Ten, to jetMailo, niedawno przyprowadzony młodziutki roczny pies. Uczuciowy i kochający człowieka: A ten to Robvik, tez od niedawna w schronie, oddany przez własccieli w wieku 8 lat. Brzydki, niekształtny dojrzłąy piesek. Podczas jednego spaceru przywiazał sie już do mnie, kocha mnie, wskakuje na rece, płacze :placz: Zdaję sobie sprawę,z e taki piesek ma marne szanse na to,z e ktoś go zauważy :( Tu Zoska wpatrzona w swoją Charly: Jamnik tez uważa,z e jestem jego panią, bo jak na razie, był tylko ze mną na spacerkach :oops::-( Quote
Vitka Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Ale śliczności... wszystkie są wspaniałe! :-( Ja chcę je wszystkie przytulać! :placz: Zosia tak patrzy na Charly, że ah i oh! :loveu: Zazdroszczę wam dziewczyny... gdybym tylko miała czym dojeżdżać szybko po szkole :roll: ale niestety... zostały mi tylko soboty. :placz: Quote
Vitka Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 A czy dalmatyńczyk jest od właściciela? Quote
gops Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 czy haszczaka oddal wlascicel????? przeciez on wyglada jak ten z ogloszenia na elblaskiej co jest od 2 tyg :crazyeye: Quote
Vitka Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Nie gops... to chyba nie ten... ma inne łaty :roll: Quote
kordonia Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Dalmatyńczyk z interwencji, huskyego porzywieźli ci Państwo, którzy własnie sie ogłaszaja, ze zaginął im husky w Kadynach. Znaleźli tego, ale to nie jest ich pies. Quote
gops Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Vitka napisał(a):Nie gops... to chyba nie ten... ma inne łaty :roll: to nie ten,napisalam do tej pani to ona go przywiozla bo znalazla na drodze,szukajac swojego ;) napisala ze w schronie ma wieksze szanse ze wlascicel go znajdzie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.