Rupak Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 [quote name='Aga3006']Specjalnie dla Patyś [SIZE=1][COLOR=Silver]haska/haszczka(?)[/COLOR] [SIZE=2]suka rasy husky[/SIZE][/SIZE] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_One0D4GTRpo/THutHAXgRsI/AAAAAAAACQs/45a-S2f0ZX0/s512/DSC09179.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_One0D4GTRpo/THusrcqBs3I/AAAAAAAACQE/4HYsdqCHsNc/s512/DSC09153.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_One0D4GTRpo/THutAwAsH1I/AAAAAAAACQk/miRGWRhhtHs/s512/DSC09176.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_One0D4GTRpo/THutDAU7ktI/AAAAAAAACQo/91JVNYXtEbo/s640/DSC09178.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_One0D4GTRpo/THus-QPJzxI/AAAAAAAACQc/ouHC4RtUpnA/s512/DSC09175.JPG[/IMG][/QUOTE] a ona juz u nas nie byla? mielismy taka suczke, ktora siedziala w kontenerze, bo miala cieczke. jutro ide do irlandzkiego schroniska, zobaczyc jak to u nich wyglada ;) jak mnie nie pogonia to zrobie moze jakies fotki Quote
Rupak Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 a co slychac u Tajgi? nie poszla jeszcze do domu? Quote
Bejotka Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Zaglądam tu do Was codziennie i cieszę się z każdej adopcji.... Biała, błękitnooka mnie wzruszyła. Ile lat ma sunia? Quote
Patyś_ Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Rupak - Tajga nad w schronisku, nadal przy budzie. Pamiętam, że podobała się jednemu państwu, ale na tym jak na razie się skończyło. To ta sama biała haszczka. Jej własciciele zmienili numer telefonu i mała jest ciągle u nas. Ma na imię Bella [ bo kaukazka Bella poszłą do domku!! ] I siedzi w boksie ogólnym. Trochę dominująca, ucieka przy każdej możliwej okazji, na smyczy, przez ogrodzenie. Quote
Rybc!a Posted September 5, 2010 Author Posted September 5, 2010 A ja korzystając dziś z ładnej pogody wybrałam się do schroniska :) Na długi spacer wyprowadziłam Panterę, Apollo i Działkę, która, ku mojemu zdziwieniu, po wejściu na teren schroniska nie zareagowała agresywnie na żadnego z naszych biurowców, które szczekały na nią, skakały i nie były zbyt sympatyczne, szczególnie Biała. Byłam w szoku, działka stanęła jak wryta i machała niewinnie ogonkiem. Oczywiście nie byłam na to przygotowana, więc na terenie schroniska Działka miała na sobie kaganiec. Mam prośbę- czy ktoś mógłby zrobić zdjęcia jednemu psiakowi? Ja niestety nie wzięłam dziś aparatu, a chętnie bym go ogłosiła. Mianowicie chodzi mi o psa w drewnianym boksie za kociarnią, przy małych szczeniakach. Jest ich tam kilka, a mnie chodzi o czarnego samca, niskopodłogowego, ze słodko krzywymi łapeczkami, taki gładki, krótkowłosy, z dość dużą mordeczką. Strasznie mi się spodobał :) Quote
Charly Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 [quote name='basia0607']Te koty to kompletne dzikusy , nie znające człowieka, powietrza, skrzywdzone przez czlowieka do granic możliwości.Obawiamy się , że nieadopcyjne- tragedia. Mamy ich przyjąć 18, a jest ich u nas chyba 12. W kontenerze wiszą na oknie albo siedzą pod kocem lub w spiworze, Leżą jak placki, boją się oddychać.Te na zdjęciu to koteczki po sterylizacj, wszystkie byly kotne.[/QUOTE] Witam Was wszystkich już z domu. Dziewczyny czy nie ma już zadnego z tym syjamów. Było kilka chętnych na DT i DS. Jedna osoba z Malborka i prywatnie ode mnie. Dziewczyna z Malborka pisze na miau tak : ..." Ale jak dzwoniłam dziś to Pani mi powiedziala, że syjamów już nie ma bo pan jakis je zabrał na wieś do stajni czy stodoły" Wszystkie 18? nie ma już zadnego z tym syjamów? Czy są jakies zdjęcia pozostałych kociaków? mam jescze kilka ogloszen na portelu i mogę je pooglaszać. czy w ogole gdziekolwiek. 120 kotow to horror jakis:( Quote
Patyś_ Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Charly, nie wiem jak syjamy, ale jest u nas stary jak świat Pers. Stateczny, spokojny i miły. Przyszedł do nas w bardzo złym stanie, musiał być obcięty. Ale sierść odrośnie... [img]http://img80.imageshack.us/img80/8194/dscf7730.jpg[/img] Quote
Charly Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 o moj boziu. czy on jest już po szczepieniach i do adopcji ? Patyś a co porabia Nikuś ?; ) Chyba zresztą sama go powinnnam odwiedzić: ) Quote
Patyś_ Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Nikolas szaleje w boskie. Przy ostatnich przenosinach i przeprowadzkach, nawet nie pamiętam już kim tam mieszka... Cały czas ma za dużo energii i szalał by cały dzień. A pers chyba już po, albo kończy w tym tygodniu kwarantanne, więc będzie gotów do adopcji :) Quote
Charly Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Patyś_ napisał(a):Nikolas szaleje w boskie. Przy ostatnich przenosinach i przeprowadzkach, nawet nie pamiętam już kim tam mieszka... Cały czas ma za dużo energii i szalał by cały dzień. A pers chyba już po, albo kończy w tym tygodniu kwarantanne, więc będzie gotów do adopcji :) ogromne dzięki za info. Persik juz lezy sobie w koszyczku. Jest cudowny. Ilość kotów mnie powalila:(. Trzeba je oglaszać, gdzie tylko można. Ja też się za to zabiorę. Dawno nie bylam w schronisku, remont, praca wre. Ania biedna zestresowana; jakas kobita próbowala uprowadzić Sayę i prawie jej się udalo:-o Praca w tym miejscu to harówa psychiczna i fizyczna. ps. jak pojawią się kiedykolwiek jakies persy (w potrzebie, stare itd) dajcie proszę znać:) Quote
Patyś_ Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Niestety :( Kotów jest zatrzęsienie!! Jest tam na przykład piekna 3 łapka Troja. Pokazana na miau. Gdyby nie domowa alergia była by u mnie. Tak wpatrzonego w człowieka kota dawno nie widziałam. Jej zdjęcia są na pewno w albumie Vitki. Kociaków też dużo za dużo... Niestety... Jakiś czas temu, kobieta próbowała zabrać dwa szczeniaki i wyjśc, myślała chyba, że nie zauważymy :/ Ludzie na prawde nie mają... ani honoru, ani... Nic nie mają:/ Chamstwo się szerzy :/ Quote
Charly Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 widzialam trojłapkę wlasnie. Ania pokazywala mi ją. cos trzeba wymyslić dla niej. Quote
basia0607 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Dzikie koty nie nadawały się do mieszkania.Kocury byly agresywne w stosunku do czlowieka. Reszta wisząca na oknach, ścianach, nie znająca kuwety. Ale są jeszcze inne do zabrania od tego pana. Jak są chętni, odważni-proszę ! Quote
olalolaa Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Przepraszam za off'a. Chanel ma jutro sterylizacje w schronie, za tydzień można ją brać do DT ale nie mamy jeszcze wszystkich deklaracji. Trochę brakuje. Sunia czeka w schronisku w Częstochowie od szczeniaka, teraz ma 2 lata, ale nie traci nadziei. Pomóżcie! Zapraszam do ślicznotki.. http://www.dogomania.pl/threads/179484-JEST-SZANSA-NA-DT!-POTRZEBNE-DEKLARACJE-!-%C5%9Aliczna-czekoladka!-Chocco-Chanel-czeka-.. Quote
Vitka Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Pamiętacie małą suczkę, szczeniorkę z kojca przy bramce (spacerowej), taka szaro-bura co pięknie się uśmiechała? O ta: Razem z Gops spotkałyśmy ją w parku! :) Ma bardzo specyficzną panią, ale widać, że strasznie kocha swojego psa. Powinnyście ją pamiętać, bo mówiła, że kłóciła się, że nie wysterylizuje jej, żeby nie robić jej krzywdy... ale przyznała się, że teraz wie, że dobrze zrobiła sterylizując ją. Dokształciła się. ;) Sara - bo takie dostała imię, jest bardzo wesołym i zadowolonym z życia pieskiem. Maxio wysiadł w zabawie z nią, bo jest tak żywiołowa, że mój klusek nie dał rady całe 2h biegać. :D Nie wzięłam aparatu, ale pani w parku jest często i długo. Na pewno jeszcze się spotkamy i zrobię zdjęcia szczęśliwej Sary! :) A w ogóle to jak noszę ulotki to spotykam bardzo często nasze psy. Tego szczeniaka też widuję wielokrotnie: Straszny łobuz, ale jej pani mówi, że nie da się na nią gniewać. Ponadto prawie codziennie widuję Maksyka, który wygląda świetnie. Brusa widuję przy parku, jak spaceruje z panią. I chyba tę słodką suczkę, co przez jakiś czas była biurowa, co miała białe oczko, też szczeniak, ale nie pamiętam imienia. Taka beżowa, szorstka... ;) Fajnie się spotyka psy ze schroniska w nowym życiu. Quote
Charly Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 oj pamiętam(y) tą suczkę i jej panią, która jej wysterylizować nie chciała....oj pamiętam(y). Przyszla z nią w terminie sterylki i oznajmila, ze po rozmowie ze swoim weterynarzem zdecydowala, że suczka będzie miała młode.............!!!!!!!!!!! Oj pamiętam ;) bardzo bardzo się cieszę, że one wszystkie mają się dobrze. za meksyka uciekiniera trzymam nieustannie kciuki, bo jego poprzedni własciciele wszyscy tracili prędzej czy pózniej cierpliwosć....Ale ci są chyba b. ok:) Quote
Patyś_ Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Ja na przykład bardzo często widuję Opla! :) Pies nadal wulkan energii, ale zakochani w swojej pani :) Mówiła, że bardzo jest z niego zadowolona, chodzi przy nodze, nie mogła kobieta zrozumieć jakim cudem ten pies tyle siedział w schronisku :) No i bardzo często bo codziennie widzę Tequlie, u nas Figę - Marlena ją wydawała. Mała szara, na bawialni wiecznie w kącie. I ma się świetnie! Macie racje strasznie to człowieka cieszy kiedy widzie te psy, które u nas kisiły się w boksach, a teraz są radosne i kochane :) Quote
Vitka Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Maksyk ma adresówkę wciąż przy obroży. ;) Pani uśmiechniętej suni faktycznie mówiła, że wet jej tak doradził (żeby nie kaleczyła psa!!! -.-), ale teraz wie, że niepotrzebnie robiła rozróbę. :D Pewnie jakbym jeszcze dobrze sobie pomyślała, to przypomniałoby mi się ile innych psów widziałam. Zawsze jak poznaję to pytam jak się ma i czy są zadowoleni. :) A najbardziej na oku mam takiego jednego siwego kudłacza, który leży mi właśnie na kolanach. :) Ostatnio nawet toleruje niektórych samców!!! :) Jestem z niego dumna. Quote
Charly Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Twój kudłacz jest niesamowity. Sztuczki, ktore potrafi i luzackie podejscie do życia powalily mnie:) Quote
malawaszka Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Dajcie znać czy dzwonił ktoś w sprawie Ramzesa, bo odsyłałam do Was babkę która mieszka nie tak daleko i pisała mi, ze może podjechać go poznać Quote
Patyś_ Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Super by było, gdyby ktoś zainteresował się Ramzesem. Bo raczj każdy go omija łukiem. bo duży, bo może gryzie, bo dorosły, to nie przewidywalny... A to oaza łagodności i spokoju. Quote
malawaszka Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 a co u Kaspara? jak teraz wygląda? on by pewnie szybciej znalazł dom jakby się udało zrobić mu sznaucerową fryzurę bo tak to ludzie nie widzą - są ślepi... :( koszmar że on już tak długo siedzi! Quote
Patyś_ Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Kaspar siedzi w boksie, cały czas w tym samym , z 3 dziewczynami. Dobrze mu tam. Ma swoją ukochaną Mareczkę. Zarósł jak ja nie mogę, ostatnio jakiś pan o niego pytał, ale nic więcej się nie działo. I jemu i Ramzesowi przydałby się fryzjer... Vitka, musimy zrobić małego przekręcika, i zabrać panów do naszej fryzjerki! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.