Jump to content
Dogomania

SCHRONISKO ELBLĄG-Psy do adopcji: POST NR 1, NR 4.Miejsca na 80,a psów 220! Pomocy!


Recommended Posts

Posted

Rybc!a napisał(a):
Brak słów .
Chciałabym jeszcze dodać, że trzy szczeniaczki które siedzą obok siebie są zupełnie dzikie. Potrzebują resocjalizacji, kontaktu z człowiekiem, chociaż jego obecności..
One muszą nauczyć się, że człowiek to niekoniecznie zło..
A gdybym zaoferowała, że będę przyjeżdżać CODZIENNIE, właśnie do nich, wiecie po co? Po to, żeby nawet w tej izolatce siąść i przy tych szczeniakach być, odrabiać lekcje, zawołać do nich, oswajać , pogłaskać . Jaka byłaby reakcja schroniska? Domyślcie się .. A gdybym miała takie możliwości, uwierzcie, że znalazłabym codziennie godzinę, dwie - może wtedy nie miałabym tak dużo czasu na wątki, zdjęcia i ogłoszenia, bo oprócz tego mam przecież swoje, prywatne życie, psy i obowiązki, ale miałabym większą satysfakcję z tego co robię .. Bo teraz tylko wyciągam , szukam nowych domów... A bardzo, bardzo chcę im jeszcze pomagać inaczej .. Pomysłów mam tak wiele, i na sposób adopcji, i na kampanie, festyny, wolontariat.. Nie zdajecie sobie sprawy ile w schronisku jest rzeczy, dzięki którym psom byłoby lepiej, a nie są wykorzystywane ..
Są tam przykładowo wielkie kotły, palniki- tylko komu chce się gotować?
Komu chce się ruszyć tą cholerną dupę by pomóc tym psom ?
Jak myślicie, co jest lepsze ? Puste, bezwartościowe suche jedzenie, czy gotowany ryż z mięsem ? Gdybym dobrze się zakręciła, znalazłabym hurtownie w Elblągu, które przykładowo raz , dwa razy w tygodniu udostępniałyby mi mięso, kości ..
Kiedyś, dawno dawno temu, zaniosłam do schroniska wielkie kości z kulkami.. Wtedy było lepiej i mogłam je dać psiakom , które są same ( ew. we dwójkę ) w boksie, by uniknąć pogryzień. Nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak te psy się cieszyły, skakały na dwie łapki. Dlaczego.. ? Bo dostały kość za 50 groszy..
Tak mało trzeba..
Tylko kto tego chce ..


płakac mi się chce jak to czytam. to jak za starych dobrych czasów. zero inicjatywy. odbębnić, odrobić i juz. zapominają tylko, ze to nie numerki i dokumenty, a zywe cierpiące stworzenia i to święte przekonanie kierowniczki ze ona faktycznie robi wszystko co w jej mocy. Pamiętam jak mi krzyczala ze ona przeciez nie jest w stanie w przeciągu 3 tygodni zauwazyc czy jakis pies jest ciezko chory, podczas kiedy my z Rybcią widzimy to w trakcie 10-15 minutowego obchodu. straszne

  • Replies 12.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Czy można te trzy przenieść na tymczasówke do kogoś. Mogę wykroić ze 100 zł m-c, może więcej. Dajcie znać czy macie jakieś pomysły? Trzeba je stamtąd zabrać.
Załamuje się...

Jednak osoba mnie pytała o szczeniaki ale nie wiem czy adoptuje, czy tylko tak :/

Piszcie co z tym tymczasem?

Posted

To z TOZem? bo nie wiem czy mi sie odpowiedni link otwiera. jesli tak- ten artykul byl powodem dla ktorego nie przedstawilam tej organizacji zadnych papierow dotyczących moich adopcji. mam tego dosc. Jesli chcą sprawdzic jak bytują zwierzaki to maja jechac tam gdzie one przebywaja. a nie- brac od wolontariuszek dokumenty i odlozyc w segregatorze w poczuciu dobrze spelnionego obowiązku. Mam dosc tych szopek.

Posted

No na pierwszy rzut oka może się wydwać, że boksy są postrzątana, karma jest itd. Ale boksy sa przepełnione i niestety schronisko nie robi NIC aby zwięszyć ilość adopcji. Kiedys nawet napisałam by wzieli od animalsów plakaty za darmo a ja je porozwieszam chętnie po całym Elblągu i oczywiście zlewka a plakatów jak nie było tak nie ma.

Posted

Charly napisał(a):
To z TOZem? bo nie wiem czy mi sie odpowiedni link otwiera. jesli tak- ten artykul byl powodem dla ktorego nie przedstawilam tej organizacji zadnych papierow dotyczących moich adopcji. mam tego dosc. Jesli chcą sprawdzic jak bytują zwierzaki to maja jechac tam gdzie one przebywaja. a nie- brać od wolontariuszek dokumenty i odlozyc w segregatorze w poczuciu dobrze spelnionego obowiązku. Mam dosc tych szopek.


Czym zablokowalaś sobie możliwośc brania psów ze schroniska bez oplaty adopcyjnej !

Posted

basia0607 napisał(a):
Czym zablokowalaś sobie możliwośc brania psów ze schroniska bez oplaty adopcyjnej !


Jestes niedoinformowana.TOZ wystosowal odpowiednią propozycję do UM, który tą propozycje odrzucił jako nieuzasadnioną. Odpowiednią decyzję otrzymala pisemnie F. z TOZu oraz ja.

Posted

Gops, czytaj:

Krystyna Folejewska - od 25 lat pełni funkcję prezesa elbląskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Przez cały ten czas propaguje, szczególnie wśród młodzieży, potrzebę szacunku dla środowiska naturalnego.


- Październik jest Miesiącem Zwierząt. To nie tylko okazja, ale obowiązek, by porozmawiać z Panią. Czytelnikom przypomnę, że zadaniem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami jest działanie na rzecz poszanowania zwierząt, objęcia ich ochroną i otoczenia opieką oraz "kształtowanie właściwego stosunku do świata zwierzęcego jako dobra narodowego".

- Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami istnieje już 144 lata i jest najstarszą tego typu organizacją w Polsce. Wypełniając swe zadania statutowe, działa na rzecz humanitarnego traktowania zwierząt i ochrony środowiska naturalnego. Prowadzi też zakrojoną na szeroką skalę edukację humanitarną w szkołach, przedszkolach i wszędzie tam, gdzie zaistnieje taka potrzeba.

- TOZ ma interweniować wszędzie tam, gdzie dzieje się krzywda zwierzętom. W Polsce tych interwencji jest rocznie kilka tysięcy, a w Elblągu?
- Inspektorzy TOZ, działający na terenie Elbląga, wyróżniający się swym zaangażowaniem w sprawy zwierząt są zawsze tam, gdzie wymaga tego dobro zwierząt. Takie akcje jak uwolnienie pozostawianych w ogrodach działkowych psów, uwolnienie zakratowanych gołębi lub ratowanie pobitych przez ludzi kotów wolno żyjących, odbywają się tylko dzięki bezinteresownej działalności zgranego zespołu inspektorów TOZ w Elblągu.

- Najbardziej smutne?
Smutnym np. był fakt bezduszności ludzi, którzy założyli kratki na wywietrzniki w spółdzielczym bloku, nie sprawdzając, czy wewnątrz są gołębie. Przy wspaniałej pomocy ludzi dobrej woli - urzędników ratusza, strażaków i inspektorów TOZ, a dzięki interwencji mieszkańca tego domu, stado gołębi wyfrunęło na wolność, co sprawiło nam i mieszkańcom bloku wielką ulgę, że nie przyczyniono się do głodowej śmierci tych ptaków.

- "Gdy zobaczysz wypadek, dręczenie i zabijanie zwierzęcia, napotkasz porzucone, niehumanitarnie traktowane i cierpiące zareaguj, nie zwlekaj! Zawiadom policję, Straż Miejską, media albo straż pożarną, Inspekcję Ochrony Środowiska, a jeśli to nie pomoże, skontaktuj się z nami" - taki apel do lokalnej społeczności wystosował jeden z oddziałów TOZ. Czy na te instytucje działające w Elblągu mogą liczyć maltretowane zwierzęta?
- Jesteśmy usatysfakcjonowani doskonałą współpracą z instytucjami, które w różny sposób mogą pomóc potrzebującym zwierzętom, a tym samym i nam. Przychylność Urzędu Miejskiego, a nawet rzeczowa pomoc jest na wagę złota. Np. bezpłatna sterylizacja i kastracja kotów wolno żyjących, ufundowanie dla nich budek, świadczy o tym, że TOZ w Elblągu jest traktowany poważnie i z szacunkiem.
Wspaniali ludzie pracujący w Policji, Straży Miejskiej, Straży Pożarnej i w Parkach Krajobrazowych są naszymi najlepszymi przyjaciółmi i sprzymierzeńcami w trudnej pracy niesienia pomocy potrzebującym zwierzętom.

- Istnieje Światowa Deklaracja Praw Zwierząt, prawie nieznana Polakom. Moim zdaniem i bez tej znajomości ludzie powinni odpowiednio traktować zwierzęta. Proszę powiedzieć, czy przeciętny obywatel potrafi uszanować prawo zwierzęcia do godnego życia i w miarę swych możliwości reagować na jego cierpienia, głód i poniewierkę?
- Większość społeczeństwa nie wie o istnieniu tego dokumentu, tak jak nie ma pojęcia o istnieniu od 1997r. Ustawy o Ochronie Zwierząt. W naszej działalności spotykamy się z ludźmi, dla których zwierzę jest niemal członkiem rodziny, wiernym przyjacielem, ukochanym stworzeniem. Ale wystarczy pojechać na polską wieś, by zobaczyć psy w zrujnowanych budach, na krótkich łańcuchach zakładanych bezpośrednio na szyję, latem bez kropli wody, a przez cały rok prawie bez jedzenia.

Mieliśmy przypadki pozostawiania podczas mrozów bydła na łące, przebywania koni przez cały rok bez dachu nad głową, tulących się do siebie, by się ogrzać. Mamy też sporo interwencji dotyczących złego traktowania zwierząt, ale niestety, w wielu z nich nie chodzi o dobro zwierzęcia, ale o "dokopanie" sąsiadowi.

- Uczestniczyłam kilkakrotnie w zajęciach edukacyjnych, które organizowała i prowadziła Pani na rzecz ochrony środowiska. To pomaga?
- Zajęcia z edukacji humanitarnej, powadzone w szkołach, przedszkolach i szkolnych ośrodkach wychowawczych przede wszystkim dają nam dużo satysfakcji. Cieszy nas fakt, że dyrektorzy i nauczyciele tych placówek doceniają wagę problemu ochrony zwierząt i, mając wielkie zaufanie do naszej organizacji, zapraszają nas na te zajęcia. Na nich młodzież w przystępny sposób jest informowana o problemach zwierząt, ich potrzebach, radościach i cierpieniach. Młodzi ludzie organizują zbiórki pieniędzy, karmy dla zwierząt i przynoszą to często osobiście do naszego biura. Po prostu czują potrzebę pomagania zwierzętom i stają się wrażliwsi na ich los.

- A niedawno gimnazjaliści z Młynar znęcali się bestialsko nad kotem, by na koniec żywcem go spalić. Gdy podobny przypadek miał miejsce w Szczecinie tamtejsza opinia publiczna domagała się surowej kary dla sprawców. Jednak sądy są zbyt wyrozumiałe dla autorów takich bestialskich wyczynów. Mam rację?
- Inspektorzy TOZ spotykają się z takimi przypadkami znęcania się nad zwierzętami, które wymagają interwencji prokuratury. Jednak w Elblągu, podobnie jak na terenie całego kraju prokuratorzy najczęściej umarzają postępowanie. Nieczęsto zdarza się, by sprawa trafiła do sądu, a jeśli już, to sąd feruje wyrok w zawieszeniu.

- Wiele czasu poświęcała Pani swego czasu kontrolom, jak się mają czworonogi adoptowane z elbląskiego schroniska. Proszę ogólnie scharakteryzować domy, do których trafiają schroniskowe zwierzęta.
- W schronisku zawsze jest więcej zwierząt niż schronisko jest w stanie pomieścić. Ludzie pozbywają się swoich czworonogów w różny sposób, często wyjątkowo niehumanitarny, przerzucając zwierzaki przez ogrodzenie, pozostawiając w kartonach lub workach pod płotem, lub przywiązując je do płotu. A jeśli już mają odwagę wejść do schroniska, to najczęściej mówią, że zwierzę się przybłąkało.

Wykazy sprzedanych ze schroniska psów, przysyłane do naszego oddziału, świadczą o tym, że jednak wiele zwierząt znalazło nowy dom, a podczas naszych kontroli nie zdarzyło się, by ten dom był nieodpowiedni. Na temat mądrości i przywiązania zaadoptowanych schroniskowych zwierząt ludzie potrafią mówić dużo i pięknie.

- Elbląskie schronisko dla zwierząt pewnie zmieni patrona. Urząd Miasta ogłosił w tej sprawie konkurs. Jak tę sytuację ocenia TOZ?
- Ogłoszony konkurs na przejęcie schroniska przez organizację działającą na rzecz ochrony zwierząt może przynieść duże korzyści. Musi to być organizacja posiadająca status organizacji pożytku publicznego, by mogła otrzymywać pieniądze z tzw. "jednego procentu". Mając pewne ograniczenia w etatowym zatrudnieniu większej liczby personelu, może częściowo działać na zasadzie wolontariatu. ale organizacja, która podejmie się przejęcia schroniska musi doskonale wywiązywać się z obowiązków... wobec zwierząt, by nie zaistniały takie przypadki, jakie niejednokrotnie oglądamy w telewizji.

- Zbyt mało adopcji, zła komunikacja personelu schroniska z ludźmi dobrej woli, złe warunki. oględnie mówiąc, bytowania schroniskowych zwierząt to najczęstsze zarzuty wobec elbląskiego zwierzęcego azylu. To wszystko prawda czy fałsz?
- Inspektorzy są upoważnieni do odwiedzania schroniska "o każdej porze dnia i nocy". Nie bywaliśmy tam nocą, natomiast bywamy o różnych porach dnia. Z czystym sumieniem twierdzę, że dobrostan zwierząt jest zadowalający. Boksy i wybiegi były posprzątane lub w trakcie sprzątania, nie było zwierząt wychudzonych, w miskach zawsze była czysta woda, zwierzęta były pogodne, ale zawsze stęsknionym wzrokiem patrzyły na ludzi przybywających z miasta, jakby pytały: "Może mnie ktoś zabierze do domu?"

- Inna sprawa to koty. Kot jest zwierzęciem wolnym. Bytuje na podwórkach, ulicach, w parkach każdego miasta. Znalazłszy się w zamknięciu, po przebyciu kilkunastodniowej kwarantanny w klatce, nie będzie zwierzęciem wesołym i pogodnym. Brak wolności zabiera mu ochotę do życia, zabawy, nawet jedzenia. Siedzenie w zamknięciu, gdy kiedyś było się wolnym, to dla kota niemal śmierć. Koty przynoszone z domów, gdzie kiedyś miały swoje posłanie, swoją miseczkę, gdy znajdą się w schroniskowej "wspólnocie", nie potrafią się przystosować do nowych warunków. Stąd nasz apel: Pozwólcie kotom wolno żyjącym pozostać w ich naturalnych warunkach, nie czyniąc im tam krzywdy. Kotom domowym, jeśli musicie się ich pozbyć, znajdźcie inny dom, nie oddawajcie ich do schroniska!

- Z okazji Miesiąca Zwierząt czego życzyć wszystkim czworonogom?
- Ludzkiego szacunku, bo jak powiedział Św. Franciszek z Asyżu "są to nasi mniejsi bracia".

- A czego życzyć kierowanemu przez Panią stowarzyszeniu?
- Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce zakładali tacy wspaniali ludzie jak Bolesław Prus, Henryk Sienkiewicz i Maria Dąbrowska. Obecnie też wiele znanych osób należy do TOZ, ale działalność naszej organizacji opiera się na anonimowych na co dzień ludziach zrzeszonych w TOZ. Więc im wszystkim, całym sercem oddanych sprawie zwierząt, życzę cierpliwości i wytrwałości, oby odnosili coraz więcej sukcesów w walce o szczęście naszych mniejszych braci.

Posted

dzieki ;)

tylko czemu straz miejska ani policja nie reaguja na takie zgloszenia...jak np kazik z rynku ktory ma te biedne szczeniaki ktore ledwo zyja..

wsumie to prawda w tym artykule ,wszystko sie zgadza
psy maja zarcie w miskach i wode tego nie mozna im zarzucic

dawno juz nie bylam w schronisku :oops:

Posted

widzisz. ja tez jak bylam na początku to bylam pod wrazeniem. Miski są, zarcie jest- zawsze- woda tez. i czysto tez jest.....ale....wystarczy popatrzec uwaznie i widzisz chore psy ( czy widzialas chocby tylko zdjęcia tego psa chorego na jakąs choroba skórną ktora zajęla takze oko? bylo tutaj), ktore sobie chorują chorują chorują...i nikt tego nie widzi. Dopiero jak zalozy się im watek, jak juz prawie sa w domu, kierowniczka usypia je aby nie wydac i nie dac dowodów swoich zaniedban.

Produkuja szczeniaki, ktore kilkutygodniowe leza w swoich biegunkach w izo- bylas tam kiedys? wejdz do izolatki. zobacz co tam się dzieje. Szczeniaki dorastają, a boksów nie ma- wtedy co- usypiamy szybciutko caly kojec i juz jest miejsce. Ach- po prostu idz tam.

Psy się zagryzają. nie są wyprowadzane na spacer. tzn ze jesli są w schronie kilka lat, to kilka lat nie są wyprowadzane. nie maja strony internetowej, nie ma wolontariatu.

Powiem Ci co widzialam jakis miesiąc temu.. Akurat przyjeli w ten dzien starego slepego psa. Dali go na kwarantanne do innych silnych mlodych psow. Nie będe opisywac co te psy wyprawialy z tym psem. szkoda ze nie mam kamery. poszlam do srodka. wolam, a pracownik leży!!! rozwalony na kanapie. Swiatlo zgaszone, oglądal sobie telewizje. Prosze zeby ze mna wyszedl. pokazuje tego psa....jego siersc lezala w kazdym kącie kojca. Psy go potraktowaly jak poduszke z pierzem.....Obok byl wolny kojec. A pracownik pyta mnie, gdzie ma go przeniesc...Widoku tego psa nie zapomnę. Nie przezył tego.

Albo Husia z malymi, ktorej kierowniczka probowala uniemozliwic opuszczenie schroniska. niech gnije w blocie i mlode tez. A co? ma prawo!

Najgorsze jest to lenistwo,nieróbstwo i potworna obojętnosc tych osób. A podlegają im nie papierki a zywe stworzenia. Nie wymagamy wiele. bo nie trzeba wiele zeby im pomóc.

Posted

Nasze szczeniaki mają w ciągu 2 dni na allegro 200 odsłon i jedna osoba obserwuje, więc może dla kilku z nich choć święta będą radosne. Mam nadzieję, że trafią do dobrych donków ale i tak część z nich za rok wyląduje w schronie - bo urosły :angryy:

Posted

Charly napisał(a):
widzisz. ja tez jak bylam na początku to bylam pod wrazeniem. Miski są, zarcie jest- zawsze- woda tez. i czysto tez jest.....ale....wystarczy popatrzec uwaznie i widzisz chore psy ( czy widzialas chocby tylko zdjęcia tego psa chorego na jakąs choroba skórną ktora zajęla takze oko? bylo tutaj), ktore sobie chorują chorują chorują...i nikt tego nie widzi. Dopiero jak zalozy się im watek, jak juz prawie sa w domu, kierowniczka usypia je aby nie wydac i nie dac dowodów swoich zaniedban.

Produkuja szczeniaki, ktore kilkutygodniowe leza w swoich biegunkach w izo- bylas tam kiedys? wejdz do izolatki. zobacz co tam się dzieje. Szczeniaki dorastają, a boksów nie ma- wtedy co- usypiamy szybciutko caly kojec i juz jest miejsce. Ach- po prostu idz tam.

Psy się zagryzają. nie są wyprowadzane na spacer. tzn ze jesli są w schronie kilka lat, to kilka lat nie są wyprowadzane. nie maja strony internetowej, nie ma wolontariatu.

Powiem Ci co widzialam jakis miesiąc temu.. Akurat przyjeli w ten dzien starego slepego psa. Dali go na kwarantanne do innych silnych mlodych psow. Nie będe opisywac co te psy wyprawialy z tym psem. szkoda ze nie mam kamery. poszlam do srodka. wolam, a pracownik leży!!! rozwalony na kanapie. Swiatlo zgaszone, oglądal sobie telewizje. Prosze zeby ze mna wyszedl. pokazuje tego psa....jego siersc lezala w kazdym kącie kojca. Psy go potraktowaly jak poduszke z pierzem.....Obok byl wolny kojec. A pracownik pyta mnie, gdzie ma go przeniesc...Widoku tego psa nie zapomnę. Nie przezył tego.

Albo Husia z malymi, ktorej kierowniczka probowala uniemozliwic opuszczenie schroniska. niech gnije w blocie i mlode tez. A co? ma prawo!

Najgorsze jest to lenistwo,nieróbstwo i potworna obojętnosc tych osób. A podlegają im nie papierki a zywe stworzenia. Nie wymagamy wiele. bo nie trzeba wiele zeby im pomóc.


ja nie mowie ze maja dobrze
to wszystko wiem co tu piszesz ;)
widze co sie dzieje u nas i mam tego swiadomosc , jak bylam widzialam duzo psow chorych ,widzialam jak psy sie gryzly tzn wszystkie suki z najwiekszego boksu gryzly jedna wielka sunie :roll:
widzialam boks ze szczeniakami...tez tragedia
na izolatce nie bylam (chyba) bo bylam wsumie tylko 2 razy z Rybcia i kilka razy sama ,ale teraz bede chodzic czesciej moze bedzie mozna jakos pomoc? moze pozwola brac psy na spacery , teraz napewno gorzej juz nie bedzie :roll:
ale jakbym powiedzialam ze nie maja jedzenia czy wody to bym sklamala bo maja ;) i wiem ze to nie wystraczy

Posted

Wedlug p. Folejewskiej w schronie wszystko dziala jak dzialac powinno. I juz raz wypowiadala się w TV pozytywnie na ten temat.
No, ale furtke sobie zostawila na wypadek, gdyby jednak cos przeoczyla;)...bo jak czytamy... nie była tam w nocy ...:errrr::-?

Posted

mowi tak bo nigdy sie nie przyjzala albo jest tak malo inteligentna pewnie mysli jak kazdy kto pierwszy raz wejdzie do schroniska woda i zarcie jest ,czysto tez czego trzeba wiecej? tylko tacy ludzie nie powinni pracowac w takim miejscu..

pracownicy schroniska tez nie sa wporzadku ...np ten mlody chlopak nie chcial mnie i rybci wpuscic na teren schroniska bo nie mamy 18 lat :crazyeye:
wogole zle sie tam dzieje...ale bedzie lepiej ;) i takiej jestem mysli ;)

Posted

mysle ze mowi tak z lenistwa i obojętności po prostu. po co widziec- jeszcze sumienie ruszy i trzebe będzie cos zrobic.

nie wpuścił Was- bo ma zakaz od kierowniczki.

Posted

Charly napisał(a):
mysle ze mowi tak z lenistwa i obojętności po prostu. po co widziec- jeszcze sumienie ruszy i trzebe będzie cos zrobic.

nie wpuścił Was- bo ma zakaz od kierowniczki.

dobrze ze kierowniczka sie zmieni moze mnie teraz wpuszcza :mad:

basia0607 napisał(a):
Będzie lepiej .

tez tak mysle :multi:

Posted

gops napisał(a):
dobrze ze kierowniczka sie zmieni moze mnie teraz wpuszcza :mad:



Jak przyją zmiany i nowy kierownik : i wszystkie nasze plany pójdą po prostej, OBIECUJĘ ci, że nowy kierownik placówki cię wpuści . Obiecuję . :cool3::evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...