Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak się zastanawiam, co mam napisać. Kolejna historia, kolejny schemat, kolejne życia. Tym razem osiem. Osiem szczeniaczków urodziło się w stercie drzewa. Mają ok. 6 tygodni. Matka wielkości przed kolano, ojców mogło być kilku. Co z nich wyrośnie - ciężko powiedzieć. Wyglądają na docelowo małe psiaczki, ale gwarancji nie ma. Padał deszcz, więc dziś lepszych zdjęć nie będzie. Na podwórku jest jeszcze pięć innych młodych psiaków, w wieku do roku, niektóre starsze, które ustawiają szczeniaki, a raczej hierarchię w stadzie. Szczeniaki obrywają. Zmarznięte, trzęsące się jak osika, a przecież jesień się dopiero zaczyna. Noce są zimne, a to są psie dzieci. Maleństwa.... Boją się ludzi, niechętnie wychodzą. Przebywają w okolicy Legionowa. Szukamy domów! Zimy tam na pewno nie przetrwają pod tym drewnem. Psiaki zostały odrobaczone, w najbliższym czasie będą zaszczepione na wściekliznę.

Posted

Dziś był zajęty dzień, ale dobry :)

Pierwszy ze szczeniaków już w swoim domku. Już nie bezimienny, już nie "domny" inaczej. Została siódemka.....
Gucio zamieszkał w domku z ogrodem. Do towarzystwa będzie miał dwójkę dorosłych i dziesięciolatkę, która od razu utuliła maleństwo pod bluzą oraz kota syjama.
Domek niedaleko mojego miejsca zamieszkania, więc udało mi się dziś pojechać na wizytę przedadopcyjną. Podpisałam umowę adopcyjną.
Bądź szczęśliwy maluszku. Dziś pierwsza noc nie pod stertą drzewa, ale w ciepłym domowym posłanku.

Posted

Jest spory odzew na ogłoszenia.
Mam nadzieję, że przynajmniej połowa to będzie DS.
Zobaczymy :)
A awaryjnie po tygodniu, półtorej od zaszczepienia na wściekliznę ma je przejąć DT Judyta (tam, gdzie były Twoje szczeniaczki konfirm).
U niej przepełnienie i kolejka jak zawsze.

Posted

O, nie wiedziałam, że maluchy mają wątek!

Fajne kluchy... A sterta drewna to już chyba zawsze będzie mi się kojarzyła z akcją konfirm i spółki z wyciąganiem szczeniaków spod sterty desek - z narażeniem życia ludzi i psów...

Posted

Kolejne tj. drugie maleństwo wybywa jutro do domku. Jeszcze nie wiemy dokładnie które maleństwo, Państwo zdecydują na miejscu. Wizyta przedadopcyjna przebiegła bardzo dobrze. Niuniek będzie miał do towarzystwa dwójkę dorosłych i spokojnego dwunastolatka. Będzie mieszkał w Warszawie.

Dla jednego ze szczeniaków (nie wiem którego) domek znalazła pani, na której podwórku szczeniaki przebywają. Nie wiem niestety, co to za domek :( , ale nie mam na to większego wpływu. Psiak jest jeszcze razem z innymi szczeniorkami, nie wiem, kiedy zostanie zabrany.

Szczeniaczki zostały dziś zaszczepione na wściekliznę i odpchlone, a wcześniej odrobaczone.
Jutro jedziemy po maluszka. Postaram się zrobić kilka zdjęć :)


PS. Nutusiu, tutaj też podziękuję za wizytę pa dla drugiego szczeniaczka :)

Posted

Fajny będzie miał domek, szczęściarz. I będzie moim warszawskim sąsiadem ;) Umówiłam się z Panią, że jak już małe będzie mogło wychodzić, podejdzie z nim do mnie do pracy (jakieś 200-300 m ;)) i sobie obejrzę to cudo na żywo :D

Posted

Ja też się nie znam i nie będę rozkminiać, bo psiaki już zaszczepione.....

 

Ważne, że jeden dziś pojedzie do domku i tam już będzie pod opieką swojej rodzinki i lokalnego weterynarza, który poprowadzi Państwa przez szczepienia itd..

Posted

Nadal szuka domu sześć szczeniaczków: dwie sunie i czterech chłopaczków. Udało mi się zrobić kilka zdjęć, ale nie są najwyższej klasy, bo szczeniaki są bardzo ruchliwe. Poza jednym. Pierwsze z maleństw nadal szukających domu, które Wam pokażę to największy pieszczoch. Wzięty na ręce wtula się we włosy i próbuje spać. Chłopaczek jest cudownym przytulakiem. Nic tylko kochać.... To moje ramię na zdjęciu i do tej pory ściska mnie w gardle :(

Posted

Trzy maleństwa rozwiezione wczoraj do tymczasów. Jeden jest w Nowym Dworze, dwa pojechały do Warszawy do Burków i Kocurków i Ratujemy Kundelki.

Najjaśniejszy przytulak na zdjęciu (który jest w tymczasie w Nowym Dworze) po drodze odwiedził weterynarza, bo tak jak pisałam, dziwnie charczał. Dostał antybiotyk, bo ma jakąś infekcję w gardle. Na miejscu pod drzewem zostały trzy biedaki. Jest oferta tymczasu dla nich, ale aż na Śląsku.
I jedno sprostowanie. Psiaki zostały zaszczepione na wirusówki, a nie na wściekliznę, bo jak mnie dziś uświadomiono, na wściekliznę się szczepi po ukończeniu trzeciego miesiąca. I rzeczywiście w książeczkach są właściwe szczepienia, jakie powinny być w wieku 5-6 tygodni.

Posted

Nadal pomocy potrzebuje trzech chłopców.
Ten najjaśniejszy jest bardzo kontaktowy i otwarty. Merda wesoło ogonkiem i lubi kontakt z ludźmi. Ten po środku to taki słodki klusek do schrupania, a ostatni na zdjęciu ma najbardziej smukłą budowę. Wszystkie lubią przytulanie i bycie na rękach.

Posted

Ta Fundacja mieści się w Mszczonowie. Czemu Śląsk Nutusiu?

Sama nie wierzę, że udało mi się w trochę ponad tydzień je wszystkie porozwozić i to bez pomocy DT Judyta.

Może moje skomlenie na priv do różnych osób było już tak męczące, że ludzie dla spokoju się zgodzili.....

Posted

No to bilans na dzień dzisiejszy to: cztery maluchy w domkach stałych, cztery w tymczasach.
Wstawiam kilka zdjęć maluchów w domkach/tymczasach :)
Dla mnie najważniejsze, że już nie marzną :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...