Jump to content
Dogomania
dawidowicz

Akita Inu - pies specjalnej troski?

Recommended Posts

Witam,
od 3 tyg jestem posiadaczem psiaka w typie rasy Akita Inu (suczka ma obecnie 3,5 miesiąca)
dlaczego w typie? bo wiem, że mam ją z pseudo-hodowli (poproszę o nie traktowanie tej informacji jako pretekst do ataków, jadąc po psa byłem wprowadzony w błąd, że to pod FCI a niestety, nie miałem w planie zostawić 11 tyg psa samego w kojcu u ćwoka, który karmił ją suchym chlebem)

 

początki były ciężkie jak powieki w niedzielę rano po sobotnim piciu - pies nie reagował na przywołania (już myślałem, że ma zapalenie stawów albo jest głucha - wcześniejszy psiak ([*]) w wieku szczenięcym przybiegał na zawołanie od razu - ale to on'ek).

z czasem stosując metody pozytywne udało mi się uzyskać fenomenalny wynik - na 10 przywołań pies przychodzi na 4-5 z nich ! :P

Po tygodniu zdałem sobie sprawę, że bez poszerzenia wiedzy mogę co najwyżej dalej sprzątać jej kupy i bawić się z nią - ale na jej zasadach.

Powoli poszerzam swoją wiedzę, po książce Milana ( :D) przyszedł czas na Jan Fannel (polecam). 
Powoli wszystko idzie do przodu, jednak nauka podstawowych komend wygląda na zasadzie - pies robi co od niego oczekuję, tylko wtedy kiedy ma w tm interes. Podobnie jest z przywoływaniem.
Chwilowo postanowiłem ograniczyć spacery - ze względu na brak posłuszeństwa i zerowe zainteresowanie mną jako przewodnikiem jej stada i popracować nad wzmocnieniem jej posłuszeństwa na terenie domu i ogrodu...

jakieś rady? a może to młodzieńcza przypadłość akit?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według mnie powinieneś zmienić lektury. Milan i Fennel koncentrują się bardzo mocno na teorii dominacji, która najprawdopodobniej nie istnieje... Możesz sobie sknocić na początku całą więź z psem jak będziesz go traktował jak zło konieczne, które trzeba przeganiać, ignorować na wejściu i co krok pokazywać, kto tu rządzi.

Wejdź w forumowy dział o książkach, zobacz tematy o nakazanych i zakazanych. Przede wszystkim polecam książki pani Mrzewińskiej, proste i na temat.\

 

Akitami kiedyś się interesowałam i stwierdziłam, że jednak sobie z takim zwierzakiem nie poradzę. Z tego co mi wiadomo, te psy nawiązują bardzo silną więź ze swoim przewodnikiem. Potrzebują partnerstwa i zrozumienia dla swojego specyficznego charakteru - akity zawsze kojarzyły mi się z kotem w psiej skórze, na wszystko mają własny pomysł. To nie są psy łatwe w szkoleniu, to nie owczarek, który chce Cię ciągle zadowolić. W szkoleniu musisz wprowadzić jasne zasady i żelazną konsekwencję. I brońboże żadnego cesarowego siłowego przewracania na plecy, bo możesz skończyć bez ręki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mo ON też był ideałem od szczeniaka - A owczarek szwajcarski Zaczął się słuchać jak skończył 8 miesięcy
szkolenia tresura itp - tylko jak miałam żarcie a tak to nic
można było psa wołać zachęcić a i tak poszła by z innym
albo wracała jak wołaliśmy drugiego psa ... i taka zabawa
ale trzeba ćwiczyć i czekać


teraz pies jest na medal - ale musieliśmy zdzierżyć te pierwsze miesiące
chodź z nią na spacery - o socjal jest potrzebny z innymi psami i ludźmi - puszczaj ją np. na wybiegu - tam może uda ci się ją złapać jak pójdzie w długą

Share this post


Link to post
Share on other sites

no przewracanie na bok nic nie dało - pies uznał to za nową formę zabawy.
jest socjalizowana, co ciekawe jak na psa wyciągniętego z kojca zero u niej lęku przed obcymi.

co do teorii dominacji, nie jestem behawiorystą, przemawia to do mnie, za szczeniaka oglądałem dużo nat.geo. i chyba jednak wilki żyją w jakiś swoich strukturach stadnych, więc pies musi miec wpajane, kto jest przewodnikiem.

co do kota w psiej skórze, coś w tym jest...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Typowa Akitka :)
Moja ma prawie 7 lat,jest bardzo posluszna .... ALE jak np. leze na kanapie i ja zawolam na glaski lub przytulance to rowniez,albo zagladnie do pokoju,popatrzy co chce (czy cos dla niej mam, ze tak ja wolam) - jak nic nie mam (misia,albo smaczka) to wraca tam gdzie byla wczesniej, albo totalnie mnie ignoruje i nie przychodzi w ogole :)
W lesie (tylko tam jest spuszczana ze smyczy) slucha sie w miare dobrze.Przychodzi na jakis trzeci/czwarty krzyk po drodze wachajac jeszcze jakies 100 krzaczkow :) Ale trzyma sie zawsze w zasiegu wzroku :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powoli poszerzam swoją wiedzę, po książce Milana ( :D) przyszedł czas na Jan Fannel (polecam).Powoli wszystko idzie do przodu, jednak nauka podstawowych komend wygląda na zasadzie - pies robi co od niego oczekuję, tylko wtedy kiedy ma w tm interes. Podobnie jest z przywoływaniem.
Chwilowo postanowiłem ograniczyć spacery - ze względu na brak posłuszeństwa i zerowe zainteresowanie mną jako przewodnikiem jej stada i popracować nad wzmocnieniem jej posłuszeństwa na terenie domu i ogrodu...
jakieś rady? a może to młodzieńcza przypadłość akit?


Przepraszam, że Cię rozczaruję, ale Cezara można sobie poczytać dla zabawy. Fennell to już kompletna klęska, bo oprócz tego że nic nie daje, to jeszcze nudna.Pies nie przychodzi , jeszcze więcej spacerów, ale z linką, aby pies musiał wrócić po każdym zawołaniu, nagroda i znowu latanie luzem z doczepioną linką. Wejść na forum akit, znaleźć tam kogoś z Twojego miasta i wybrać się na wspólny spacer. Nie ma to jak pokazanie pewnych rzeczy w realu.
Ograniczenie spacerów spowoduje jedynie odwrotny efekt.
Zamiast tych bzdurnych książek (wiem, dopiero po jakimś czasie zrozumiesz, że mogą stanowić co najwyżej rozrywkę, niż źródło wiedzy)polecam http://www.owczarek.pl/szczeniak_w_domu/oczywiście musisz wziąść poprawkę, że masz pierwotniaka, a nie owczarka. Nie wszystko się przełoży na akitę.
No i dobre przedszkole, później szkolenie. W okresie dojrzewania zaczniesz mieć olbrzymie kłopoty z agresją do psów dotyczy to z jakieś 80 % populacji tej rasy. Co sobie teraz wypracujesz, to będzie Twoje, jak się spóźnisz, to po ptakach.
Za 3-4 miesiące nie poznasz już psa, mam nadzieję, ze dasz sobie radę.
Ja jednak zawsze radzę ludziom, aby ogladali rodziców na wystawach, to dużo mówi o potomstwie, tu kompletnie nie wiesz, jakie w psie są geny, a agresja w dużej mierze jest sprawą dziedziczną, a nie nabytą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

to wiem, swoją drogą - szukałem kilka dni forum poświęconego akicie (albo jakiegoś działu) i nic nie znalazłem...
hmmm, Cesar wiem, że troszkę bajkopisarz (no może nie tylko troszkę) ale już Fennel polecali ludzie z dogo...

na ten moment pies jest b.towarzyski, z innymi psami spotkanymi na spacerze bawi się ładnie, czasami próbuje dominować (o ile wyskakiwanie na kark innych psów to dominacja) ale szybko daje się doprowadzić do porządku nawet przez mniejsze psiaki jak przesadzi...
boi się jedynie psów ujadających "zza płota"...

z genami zdaję sobie sprawę, wiedziałem od 1szego dnia, że robiąc to co robię biorę na siebie odpowiedzialność za jej wychowanie i socjalizację "od podstaw".

a na ten moment mimo poszukiwań, nie znalazłem z bliższych i dalszych okolic nikogo z akitą...
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecam: http://www.dogproject.pl/ewolucja-psa.htmlnieźle otwiera oczy po tych dominacyjnych bzdurkach. Nawet Fisher, autor książek o psach dot. teorii dominacji wycofał się z tego, co przez tyle lat pisał.

Co do Fennel - próbowałam czytać zapomniany język, nie dałam rady, za dużo bzdur. Zofia Mrzewińska w "Zwykły niezwykły przyjaciel" opisywała eksperyment na swoich psach, próbowała stosować metody Fennel i super pracujące psy po takim ignorowaniu zrobiły się osowiałe i zupełnie nie chętne do jakiejkolwiek współpracy.

 

Twój psiak to nadal dzieciak, musisz być dla niego jak najbardziej atrakcyjny.

Ja mam dorosłego terriera i sytuacja jest podobna - jeżeli mam jedzenie albo coś ciekawego to stanie na głowie, ale bez nagrody skuteczność komend to loteria...

Share this post


Link to post
Share on other sites

a na ten moment mimo poszukiwań, nie znalazłem z bliższych i dalszych okolic nikogo z akitą...

 

a z jakiego województwa, miasta jesteś ?

 

Pogadaj z ludźmi, którzy mają domy tymczasowe dla akit, są najbardziej obeznani z rasą:

http://www.akity.pl/

https://www.facebook.com/pages/Akity-w-Potrzebie-Daj-Dom-Akicie/343936319071?sk=wall

http://www.siepomaga.pl/f/fundacjaawp

i powinienieś też do nich zgłosić miejsce z którego nabyłeś psa.

Dodatkowo warto zorientować się w chorobach genetycznych, dotykajacych tę rasę, a jest kilka specyficznych. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Mamy Akitki od 10 lat, co prawda Amerykańskie, ale bliżej im do Inu niż ONkom.

Akit nie wolno ignorować, izolować, ani dominować. Wymagają serca i szacunku. Mają bardzo długą pamięć i jeśli przesadzisz ze wskazywaniem kto tu rządzi, czeka Cię długa droga do odzyskania zaufania. Partnerstwo ze wskazaniem na przewodnika to chyba najwłaściwsza droga. Jeśli zadecydujesz się na przedszkole czy trening to upewnij się, że trenerzy mają pojęcie o 5 grupie FCI, w przeciwnym wypadku można narobić szkód, tak było z naszą pierwszą Akitą. Teraz wiemy więcej i sami szkolimy nasze Akity. To są kotopsy i muszą mieć powód, żeby coś zrobić np. aportowanie max trzy razy, tzn 1 raz: wypadło Ci? ok przyniosę; 2 raz naprawdę taki jesteś nieuważny? no dobra, tym razem jeszcze pójdę, a 3 raz już wymaga zachęcania (ok, są wyjątki;)). Lepsze są wycieczki i głowa cały czas zajęta nowymi bodźcami. To myśliwi od A do Z, nie mylić z psami myśliwskimi ;) 

Jeśli oglądasz Cezara to może widziałeś odcinek w Nowym Yorku, w którym używał Akity (białej, biegającej po parku) do pomocy w problemie z innym psem. Zauważ jaki respekt miał dla Akity ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, mam akity od ponad 10 lat. To nie jest onek to kot w skórze psa. Jeżeli odizolujesz psa to on sobie znajdzie inne zajęcie - na pewno tym sie nie przejmie zbytnio. Z akita trzeba ostrożnie, zdobywać powoli jej zaufanie i szacunek. Być z nią cały czas. Szkolenie jak najbardziej ale to ty musisz się uzbroic w cierpliwość. Akita szybko łapie co od niej chcemy ale to czy wykona to zależy od jej chęci. Na spacerze musisz być bardziej atrakcyjny niż otoczenie. Smaczki - naprawde dobre czyli to co lubi jeść bo jeżeli byle co bedziesz miał to cię oleje. Dobrze mieć linkę, długą - chociaż i to w szybkim czasie skuma, że jest na uwięzi. Akita ma w swoim życiu kilka okresów - okres duchów kiedy zaczyna się bać niemal wszystkiego, okres podrostka kiedy próbuje swoich sił - nie słucha się, ucieka. Gdy z tego wyrośnie a przetrzymasz i nie zniechęcisz się  to masz najlepszego przyjaciela na swiecie. Akita uwielbia łapać swojego człowieka za rekę swoją paszczą. Młode akity zaciskają zęby i próbują jaki masz próg bólu. Wystarczy pisnąć. Starsze akity robią to tylko w stosunku do osób które bardzo lubią, nigdy do obcych. Takie zachowanie wiele osób odczytuje za agresję a to jest efekt przywiązanie i wielkiej akiciej miłości do opiekuna.

Dobrze zapisac się do psiego przedszkola. Teren jest ogrodzony, bedzie duzo innych piesków. Naśladując innych łatwiej jej bedzie wykonywac polecenia a tobie ja uczyć.

Akita nie znosi innych psów. Akceptuje tylko te z którymi mieszka w domu i te z którymi się w miare często spotyka. Więc nie licz,  że znajomości z "dzieciństwa" przetrwają. I nie jest to agresja (wrodzona) jak ktos to ujął tylko naturalne zachowanie akit. Takie sa i to trzeba zaakceptować.

Życze powodzienie, nie zrażaj się niewpowodzeniami. Nie porównuj jej do Onka ani żanego innego psa. Akita to akita. Bądź blisko swojego psa, niech uczestniczy w życiu domowym a zobaczysz, że z czasem to wszystko się zmieni i będzie zupełnie normalne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×