Unbelievable Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Mnie bardziej interesują jednak moje roszczenia względem hodowcy ;) szkoda tylko, że zamiast tylko i wyłącznie cieszyć się z psa, trzeba dbać o takie duperele, zabezpieczać się na wszystkie możliwe sposoby i dbać o każdy szczegół żeby ktoś nas nie zrobił w balon, a i tak nie mamy pewności że się tak nie stanie Quote
Vectra Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 Unbelievable napisał(a):Mnie bardziej interesują jednak moje roszczenia względem hodowcy ;) a możesz napisać co o tym ? Będę tworzyć umowę sobie i chcę taką bym i ja i nabywca , byli zabezpieczeni. Quote
Unbelievable Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Vectra napisał(a):a możesz napisać co o tym ? Będę tworzyć umowę sobie i chcę taką bym i ja i nabywca , byli zabezpieczeni. edit: jednak pójdzie na PW Quote
FredziaFredzia Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Vectra, nie gniewaj się za reklamę, to na bulgota i samoyedkę. Książki dla nastolatek i gazety MP dla buldoga Anatola i samoyedki - zapraszam! Quote
zaba14 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 W głowie się to nie mieści :/ czytam i nie wierzę :/ :/ ale niestety nigdy niczego człowiek nie może być pewien... z drugiej strony w przyszłości chciałabym trafić na takiego hodowce jak Ty, że mogę zadzwonić z każdym głupim problemem , ale będę pewna że mam na kogo liczyć .. podpowie co zrobić, zmienić weta, nie zmieniać, podać to czy tamto... ;) Quote
Korenia Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Ewa czy Ty wiesz, że on u tych wetów był na pewno? W sensie kontaktowałaś się z dr Pasławską i pytałaś? Quote
Vectra Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 W trosce o poufność , nie mogę zamieszczać pewnych info :) Korenia , Ty jesteś z Wrocka ? cudownie ;) Ja czekam jeszcze kilka dni , a nóż widelec on przyśle te zaświadczenia :) Jakieś tam byle były. Wtedy ja sobie to skonsultuje gdzie trzeba i z kim trzeba ;) i oby tam było w zapisie , że to genetyczne :) trzech profesorów diagnozowało tego psa , skoro trzech , to i dokumentacja powinna być obszerna. To są już trochę poważne zarzuty , względem mojej osoby i hodowli , bo stawiają mnie w takim bladym świetle ... Trudno jest mi tłumaczyć każdemu z osobna , że ten koleś jest idiotą .. Ale on może łatwo mi łatkę przypiąć , że wydaje chore genetycznie psy i do tego mam je gdzie. A to prawdą nie jest. A są hieny co na tym bazują ... a to potem hodowcy są źli , nabywcy tacy biedni. Nie jest ok ,upychanie wszystkich do jednego wora .. ta jednostka , ma u mnie specjalne miejsce .. worek po węglu :evilbat: No i bardzo mnie zastanawia to , skoro suka miała te objawy od 6 miesiąca życia , była leczona - kij że mnie nie informował o tym ... wet mu zalecił rozmnażanie jej - nie wiem czy on ma jednego weta , czy kilku. Skoro sam wiedział , jak pisze , że suka cierpi od 6 miesięcy .. chciał ją rozmnażać ? przecież w tym roku , z nim o to wojowałam !!! Każdy inny pies z mojej hodowli , bez zaświadczeń , bez gdybania , dostał by natychmiast pomoc ale tu ,to mam prawo nie wierzyć - wybaczcie , jeśli ktoś mnie nie rozumie :) kupy się to nie trzyma. Pies z zapadniętą tchawicą , mdlejący , ma też wadę serca , chodzi w obroży i ma mieć szczeniaczki. Czyż nie brzmi cudownie ? przez jakieś 16 miesięcy , żąda odemnie kasy bo zły tatuaż , bo suka nie ta co trzeba , bo niegrzeczna , bo ktoś mu coś powiedział , no i wojna o te krycia bez pp i co przepraszam , nie raczył by mi wspomnieć o genetycznej chorobie serca i tchawicy ? spędza mi to sen z powiek , bo jestem ciekawa , do czego on się jeszcze posunie. Kij z hienami , zawsze znajda i tak temat .. kij z moją opinią - chodzi mi o psa , a te zaświadczenia , mogły by mi pomóc i w duszy się modlę , by faktycznie było to prawdą i by wymagała tej operacji ... bo to mi ułatwi odebranie jej. wiecie jak poznać najłatwiej przyzwoitego weta ? ja robię to tak , że jak trafiam na świeżynkę ,udaję infantylną idiotkę , pytam o szczepionkę dla pieska, najdroższą i najlepszą , pokazuje mu natychmiast poprzednie szczepienie i jeśli słyszę - łohohoho kochana kto takim dziadostwem ci psa szczepił - mówię do widzenia :) Jak slyszę , że po co najdroższą ? to mogę zacząć dyskusję :) którą poleca i czemu :) a w ogóle , z moich statystyk wynika , że czym bardziej gburowaty wet , tym lepszy w swoim fachu ;) No i warto mieć Lalkę , ona belekomu , się dotknąć nie da .. są dwie jednostki medyczne , obie ciekawostka męskie , którym ona da sobie coś zrobić. Jak widzę , że ona się gotuje , pieni i jest gotowa do boju - lepiej wyjść , bo ani on nie wyleczy nic i gorzej bo może być sam leczony Prawda jest taka , że jak się ma psa , to i wiedzę wet trzeba liznąć , by nie dać się robić w rogi ... w każdej dziedzinie , trafiają się łajzy naciągacze i straszne to jest , że czerpią zyski na ludzkiej niewiedzy i uczuciu do zwierzęcia. Tak serio , to każdego najzdrowszego psa , można sobie leczyć :) Pies nie powie , że TU go nie boli. Przeżyłam wiele razy , diagnozy - takie że mnie z trzewików wyrzucały , gorzej bo były mylne i na własne życzenie , za własne pieniądze , mogłam zabić psa :) Np ostatnio pisałam że wujcia R mama jest w szpitalu , skręcała się z bólu , łaziła na kolanach - a to taka energiczna jednostka ... nie chcieli ją przyjąć na oddział , bo wg jednego lekarza symulowała :diabloti: zrobiła zadymę , omdlała - nie mieli wyjścia , położyli ją ... leżała kilka dni , o tak sobie , skręcała się z bólu nadal , ktoś tam czasem wpadł , dał leki jakieś , zrobili ze dwa badania i pani doktor , orzekła że mama R - symuluje :) no więc była zadyma w szpitalu , ściągnięto innego lekarza na konsultacje ... no i w ciągu 15 minut , trafiła na stół operacyjny ... miała jakiegoś krwiaka , który powodował te bóle. Bez dymu , jest duże prawdopodobieństwo , że by nie żyła ... ale co się dziwić , jak w kraju który ma tyle kopalni , sprowadza się węgiel z Ameryki Południowej Quote
Korenia Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Vectra napisał(a):W trosce o poufność , nie mogę zamieszczać pewnych info :) Korenia , Ty jesteś z Wrocka ? cudownie ;) Jasne, dla dobra sprawy nie zamieszczaj :) Tak ja jestem z Wrocka :) Tak pytałam o to, bo dr Pasławska jest bardzo dobrym kardiologiem i jest to łatwo wygooglowac ;) Żadna to tajemnica :P Więc napisac sobie każdy może, że był ;) Ja nie znam za bardzo sprawy ze szczeniakami, ale rozumiem, ze Pan chciał miot kundelków zrobic, tak? Quote
Vectra Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 FredziaFredzia napisał(a):O Matko, dobrze że mam dwa psy. :lol: Nie będziesz Bogusława wystawiać? ja Ci odpowiem na to pytanie teraz , bo to jest okazuje się istotne :diabloti: nie dla dogo ;) otóż nie będę go wystawiać , mimo iż był taki zamysł , ale wolę jednak skupić się na staffikach , nauka Bogusława , to nie jest moje hobby , przekracza moje no .... wszystko co się da. Bogusław zostanie wykastrowany chirurgicznie , bo on chłopak kochliwy taki jakiś. Kastracja chemiczna , wyklucza psa z wystaw , bo się jajka obkurczają ... Franek póki co , ma implant , potem pomyślę , czy wykorzystam jego geny czy też nie.Ew poczekam aż implant przestanie działać , pobiorę nasienie i zamrożę - dla potomnych będzie ;) Ma złamanego kła , więc wystawy ma z głowy , więc na pewno się cieszy :) Nawet nie wiedziałam , ale się dowiedziałam , że to taki dość żywy temat , po co mi buldożek do tego samiec - odpowiedź , że ot kaprys mój , chciałam i mam , czarnego i samca - nie jest satysfakcjonująca. Do tego nie wystawiany - oż w mordę , się będzie działo. Co prawda nie wiem CO ma się dziać i co w tym dziwnego że nie będę wystawiać i że nie suczka a samiec. Miałam taki zamysł , że dokupię mu koleżankę .. co by samotny się nie czuł - ale ja takich dwóch w domu nie zniosę :evil_Lol: zasada pozostaje tak jeden Egon i jeden Boguś , takich jak Lalka czy staffiki , mogę mieć nieskończoność .. natomiast te dwie jednostki , pojedynczo , swoją osobliwością - bezpiecznie trzymać po sztuce . Największa frajda , to Bogusław idzie na smyczy - owszem chodzi na smyczy , ale tylko w kierunkach które jemu pasują .. jeśli jest nie po jego myśli , siada i się gapi tą twarzą pokerzysty - i nie działa NIC , prośby , groźby , smakołyki , wołanie - Bogusław zamienia się w głaz , skałę , beton , ścianę .. Jak zaczynam iść w jego kierunku , radośnie podskakuje i kroczy , w moją stronę - PAUZA. Oczywiście NIGDY nie wybiera kierunku w którym mamy iść , nawet jak próbuje go przechytrzyć i idę w odwrotnym , by wybrał przeciwny , to idzie jeszcze gdzie indziej :mdleje: po odpięciu smyczy , idzie za mną , na smyczy po swojemu. Bez smyczy , nie da się wszędzie chodzić , bo np ulica - a znając Bogusława , może chcieć po swojemu . Więc pozostaje mi taszczyć go na rękach :) a już taki mały i lekki nie jest .... oczywiście próba przymusu , ciągnięcia go na tej smyczy - jest niebezpieczna , bo on tak się drze wtedy , że mnie zamkną .. przecież nie daj panie .. jakiś ludź na horyzoncie , a ja tego Bogusia siłą , to ile obrywam. No bo biednego pieska , on taki ćliczny i mały i taki smutny. Trudno każdemu tłumaczyć , że Boguś został przez matkę naturę , wyposażony w jedną minę i wygląda jak wygląda. Bulgot podróżuje ze mną dość często .. w aucie siedzi w kartonie i o dziwo z niego nie wychodzi , tak jeździ odkąd jest u mnie i w tym samym kartonie i nadal z niego wyjść nie umie :) I taką miłą mam odmianę , bo teraz to ja jestem ta zła , a nie psy.Przez tyle lat obrywałam że mam te morderce zue ... teraz mam biednego pieska. Nawet w Biedronce , Bogusław siedział w wózku sklepowym i nikt , zupełnie nikt - na mnie nie darł się , że gdzie z tym czymś złym , zabić to to ... wręcz przeciwnie , był atrakcją sklepu , każdy chciał głaskać i kochał - pomijam że tam jest zakaz wprowadzania psów , Bogusława on jednak nie dotyczy .. Jedynie oberwałam na koniec zakupów , jak już sprawunki były spakowane w siatki , Bogusław też wylądował w jednej z nich ... no bo jak 5 siat z zakupami i z nim pod pachą ? no nie da się , łatwiej bylo go do siatki - takiej zielonej - materiałowej. Ja serio testuje różne sklepy , instytucje - odkąd mam bulgota , wszędzie mogę z psem :) Wszyscy go kochają i uwielbiają. Jak bym tak weszła ze staffikiem :mdleje: na bank brygadą antyterrorystyczną by się skończyło. Quote
Vectra Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Korenia napisał(a):Jasne, dla dobra sprawy nie zamieszczaj :) Tak ja jestem z Wrocka :) Tak pytałam o to, bo dr Pasławska jest bardzo dobrym kardiologiem i jest to łatwo wygooglowac ;) Żadna to tajemnica :P Więc napisac sobie każdy może, że był ;) Ja nie znam za bardzo sprawy ze szczeniakami, ale rozumiem, ze Pan chciał miot kundelków zrobic, tak? Tak , pan chciał lewy miocik , a jak miałam miot Emilii , to chciał tego białego psa w łatki - Itusia :) oczywiście za darmo , bo mu się należy i będzie miał psa do krycia - argument , że to pół brat , nie był zrozumiany. Pan pisał o krycia do wielu polskich hodowców :) zamieszania wokół tego osobnika było już sporo - temu ja nie jestem zdziwiona , kolejnymi roszczeniami - tylko on posuwa się coraz dalej i coraz mniej fajnie. Bo igra życiem psa. Obstawiam , że kolejne maile , mogą być że jak nie dam , to on uśpi ... i mam pewno dać mu nowego , bo ten się znudził czas pokaże , co jeszcze i jak jeszcze .. aczkolwiek czekam jeszcze kilka dni ..w sobotę będę u mamy , tam jest blisko komenda policji , zgłoszę się tam i złożę co trzeba. Radzono mi żeby go olać .. no ale właśnie ja nie za bardzo umiem go olać. Bo on w przypływie emocji , będzie fantazjował dalej. wygooglować , to sobie można i choroby :) kontakt z tą Panią , to nie problem ;) Ja i tak oko w oko NIC z nim nie będę załatwiać , bo to nie ma sensu .... jeśli udało by się nakłonić go , by oddał psa , poproszę fundację z tamtego rejonu , by mi pomogła. Wszelkie kontakty odnośnie zdrowia , to mój wet załatwi. Ten człowiek , każde moje słowo przeinacza , więc nie mam zamiaru znowu z nim wojować - ewentualnie. Quote
FredziaFredzia Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Do Bogusia też się przyczepili, że masz psa i nie chcesz go wystawiać? Przecież to Twój wybór, ja pytałam z ciekawości. A tego typa... Też nie umiałabym go olać, jakoś zdrowie psa byłoby najważniejsze, a on widać nie umie się nim zająć. Quote
Asiaczek Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 A ja bym nie olała takiego typka. Zgadzam się z Vectrą. Dopóki nie przedstawi stosownej dokumentacji - sprawa jest otwarta. I jest słowo za słowo... Jeżeli sprawa oprze się o sąd, to facio ma z góry przechlapane. Bo, tak jak pisała Vectra, on chce chorą sukę rozmnazać...?!?!?! Który sąd da na to przyzwolenie...? Byłaby pokazowa rozprawa sadowa kupuący contra sprzedający... Pzdr. Quote
FredziaFredzia Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Napisałam, że też nie umiałabym go olać... Quote
Korenia Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Ja również nie olałabym sprawy, zwłaszcza dla dobra psa. Ten Pan to wielce dziwna jednostka... taki typowy hodoffffffca... Quote
Vectra Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Na kolejną prośbę , o dokumentacje medyczną suczki odpowiedź Nie mam tez obowiazku przesylac ci deyzi badan bo to moj pies Moim zdaniem co do chorob genetycznych hodowca powinien zaplacic za operacje,zabieg..Chyba ze przeprosisz na fejsie moja osobe wycofam sprawe bo to tylko odemnie zalezy czy sprawa pujdzie do sadu bo mam prawo wycowania sprawy.. Gdybym pisal na fejsie do ciebie odrazu zalanczyl bym ozeczenie lekarskie ale to byly meile prywatne wiec nic ci nie musze przesylac..a wystarczylo tylko poprosic a juz bys je miala prosiłam już 5 razy Wiecie , ta odpowiedź jest po mailu , gdzie uprzedziłam - iż kasy nie dostanie , a jak nie zacznie leczyć podobno chorej suki , to odpowie , za znęcanie się nad zwierzętami , ustawa o ochronie zwierząt , mówi , że człowiek ma uruchomić wszystkie dobra materialne i niematerialne w celu utrzymania w godnym życiu zwierzaka - przestępstwem jest , świadome zadawanie cierpienia - a skoro ta suka podobno cierpi , więc popełnia przestępstwo Jego odpowiedź , to taka , że mu ubliżam :hmmmm: cytując paragrafy , ustawy , wspomniałam o błędach ortograficznych. Synuś odwraca kota ogonem , bo myślał że się przerażę. No nic , teraz muszę spisać to do kupy i zgłosić gdzie trzeba .. z jego maila zrozumiałam, że jak go przeproszę , to on zapomni o sprawie - ale brzmiało to tak , że suka dozna cudu i samoozdrowieje. Po moim trupie , a żyć zamierzam długo Może jest jakiś na dogo prawnik , który siedzi w zwierzątkach ? Bo kontaktowałam się , pytać , ale naj to by była osoba , która siedzi w tematach zwierzaków. Quote
Korenia Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Vectra napisał(a):Może jest jakiś na dogo prawnik , który siedzi w zwierzątkach ? Bo kontaktowałam się , pytać , ale naj to by była osoba , która siedzi w tematach zwierzaków. Nie masz prawa zobaczyć badań, tak? Na ładne oczy myśli że dostanie? Ma facet poczucie humoru :evil_lol: Jawnie kłamie i tyle. Normalny człowiek wysłałby najpierw orzeczenie lekarskie, a potem pisał cokolwiek. Prawnikiem jest agnieszka32 (od Marusi i Figi, ale nie wiem czy zwierzakowe sprawy też prowadzi), xmatrix i demi są z TOZu i zakładały już tysiące spraw, to może coś doradzą ;). Quote
jonQuilla Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Nie mam tez obowiazku przesylac ci deyzi badan bo to moj pies [FONT=Georgia] Najbardziej chyba to zdanie mnie powaliło... skoro tak podkreśla że to jego pies to nie powinien też chcieć żeby ktokolwiek inny pokrywał koszta związane z leczeniem. Paranoik! [/FONT] Quote
Vectra Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Korenia napisał(a):Nie masz prawa zobaczyć badań, tak? Na ładne oczy myśli że dostanie? Ma facet poczucie humoru :evil_lol: Jawnie kłamie i tyle. Normalny człowiek wysłałby najpierw orzeczenie lekarskie, a potem pisał cokolwiek. Prawnikiem jest agnieszka32 (od Marusi i Figi, ale nie wiem czy zwierzakowe sprawy też prowadzi), xmatrix i demi są z TOZu i zakładały już tysiące spraw, to może coś doradzą ;). To też mu wyjaśniłam, że skoro ma roszczenia , niech poprze je dowodami ... więc odpisał mi , że on z somdem to załatwi i somd się tym już zajmuje :) :mdleje: somd też mi dokopie i będzie mi kazał przeprosić go na fejsie :mdleje: jonQuilla napisał(a):[FONT=Georgia] Najbardziej chyba to zdanie mnie powaliło... skoro tak podkreśla że to jego pies to nie powinien też chcieć żeby ktokolwiek inny pokrywał koszta związane z leczeniem. Paranoik! [/FONT] Marzyciel :) to teraz zabieram grabki i lecę porozrabiać w innej piaskownicy .... może postraszę TP somdem , albo że ich na fejsie opisze , to mi włączą ten przeklęty telefon ... teraz mi jest niezbędny :( Quote
Unbelievable Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 ze tak zapytam, to jest dorosły człowiek? bo ma mentalność i inteligencję, wnioskując po wypowiedziach, 12-latka :roll: Quote
Vectra Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Marta666 napisał(a):Vectra konto Ci usunęli? :crazyeye: A niby czemu ? :diabloti: Quote
NightQueen Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Vectra sama siebie usuwa :diabloti::evil_lol: masakra z tym facetem, myślałam że po ostatniej historii to da już spokój, ale jak widać grubo się myliłam :shake: Quote
Marta666 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Vectra napisał(a):A niby czemu ? :diabloti: ufff a już sądziłam,że koniec vectrowych opowieści :placz: na szczęście napis koło rangi jest mylący :) Quote
Vectra Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 NightQueen napisał(a):Vectra sama siebie usuwa :diabloti::evil_lol: masakra z tym facetem, myślałam że po ostatniej historii to da już spokój, ale jak widać grubo się myliłam :shake: czasami mam ochotę :evil_lol: po ostatnim razie , który tu pisałam , to nie było ostatni raz , to jest następny kolejny raz - a jak pisałam , to wspominałam , że ciekawe co wymyśli :) Jak zawsze :diabloti: miałam rację :cooldevi: Marta666 napisał(a):ufff a już sądziłam,że koniec vectrowych opowieści :placz: na szczęście napis koło rangi jest mylący :) eee , myślałam że będziecie się cieszyć , że ktoś w końcu mnie usunął :diabloti: tak serio , to właśnie była ta chwila radości , w pewnym wątku , niestety pękła jak bańka mydlana. Quote
Vectra Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 Polecam książkę ,właśnie siedzę i wyje ze śmiechu !! Serio genialna i bardzo prawdziwa - napisana tak jak tu te moje bazgroły - od serca :) można kupić na allegro , jest wyprzedaż ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.