Szyszka Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Ruszamy na poranny spacer, wystawiamy pysia do słońca. Quote
Agata69 Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 Straszna tu cisza. Niestety ogłoszenia też nie dały żadnego odzewu. Na szczęście Cerber to dzielna dziewuszka i się nie poddaje. U Soni wszystko ok. Odwiedził ją pan, który się nią opiekował pod tymi garażami, nawet się popłakał podobno, ale wziąć jej nie chce. Ech, ja nie wiem co za ludzie.. Sonia to bardzo przeżyła, widać , że była z tym człowiekiem związana. Pan wspomógł trochę sonię finansowo. Jesteśmy wdzięczne bo przed nami przecież zabieg. Sonia prosi o pamięć. Quote
aga1969 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 ojej.....:placz: zauwazylam,ze jak piesek jest na tymczasie i ma dobrze to panuje jakis zastoj i spokoj......(mysle tez o "moim" cyganku).....a przeciez im szybciej znajdzie domek staly tym lepiej.... Quote
Agata69 Posted August 19, 2007 Author Posted August 19, 2007 I tylko Szyszka nam pomaga. Dzięki szyszka. Quote
Szyszka Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Co tu tak pusto, co ta ma znaczyć :/. Sunia czeka na domek i bardzo nas potrzebuje. Quote
karusiap Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 ja tez do Was zagladam...ale jakis zastoj chyba w domkach:roll: Quote
aga1969 Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 sonia pieszczoszka szuka milosci swej panci.... Quote
Puchatek Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Sądzę że sporo osób czyta tylko się nie wpisują. Małe, rude, kudłate szuka domu. Quote
Agata69 Posted August 19, 2007 Author Posted August 19, 2007 Ogłoszenia wywieszaliśmy 2 razy w różnych częściach miasta. Sunia ma allegro i mnóstwo innych ogłoszeń. Jeden raz odezwała sie pani z allegro, ale wybrała w końcu sunię z Ciechanowa. Od tej pory cisza. Zaczynam się martwić. Sonia się przyzwyczaja, czas już na stały domek. Domku znajdź sie w końcu! Quote
Agata69 Posted August 20, 2007 Author Posted August 20, 2007 Rozmawiałam dzisiaj na temat Soni z wetką. Ona uważa , że trzeba zoperować te guzki przy sutkach jak najszybciej. Ja tez byłabym za tym, żeby do adopcji szła już po zabiegu. Prawdopodobnie zdecydujemy się w tym tygodniu , muszę jeszcze ustalić dzień z kimś kto zaopiekuje się Marysią, moją córką. Wetka powiedziała mi , że wysunięta szczęka Soni to wynik jakiegoś urazu. Biedna , pewnie wpadła pod samochód jak przebiegała ta ruchliwa ulicę,przy której koczowała. Teraz przydałby się jakiś odpowiedzialny domek na zawsze. Quote
fizia Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Mam nadzieję, że te guzki to nic groźnego. Moja Alma miała wycinany guz przy sutku 2 lata temu, wyniki były dobre i czuje się bardzo dobrze. Jako ciekawostke napiszę, że operacja kosztowała 150 zł, a u innego weterynarza cena miała wynieść od 2 tysięcy ewentualnie w górę, jeśli w czasie operacji okazałoby się, że sytuacja jest bardziej skomplikowana... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.