Molkas Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Historia Maksia pokazuje, jak okrutny potrafi być człowiek, i jak olbrzymia mimo ludzkiego okrucieństwa potrafi być miłość psa. Maksio jest ok 3 letnim pieskiem o olbrzymim sercu i ogromnej potrzebie miłości. To co zgotował mu "człowiek" nie mieści się w żadnej, normalnej ludzkiej głowie. 5 lipca Maksia przyprowadzili do opiekującej się nim obecnie Pani weterynarz ludzie, którzy się na niego natknęli. Pies był w okropnym stanie, poparzony najprawdopodobniej kwasem. Był apatyczny, nie chciał jeść, pić, nie chciał żyć. Pies przeszedł przeszczep skóry, który przyjął się jednak tylko częściowo, musiał mieć amputowany kawałek łapki (ale nie przeszkadza mu to w chodzeniu) i amputowane ucho. Życie Maksia mimo to wisiało na włosku, Maksio stracił wolę walki i kiedy w końcu weterynarz podjęła decyzję, że dłużej Maksia męczyć nie może...on jakby zrozumiał, że śmierć jest blisko i podjął tą ostatnią, kto wie, czy nie najwazniejszą walkę w swoim życiu. Postanowił nie dać się śmierci. A oto zdjęcia Maksia z dzisiejszego poranka tuż przed i tuż po opatrunku: Quote
solito Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Molkas, dobrze, że założyłaś mu wątek! Kochany biedaczek...:-( :-( Zabiłabym sk......w!!!!:angryy: :angryy: :angryy: Quote
ulvhedinn Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Myślę że nie tylko ty... :angryy: :angryy: :angryy: Trzeba jeszcze dodać, że będzie potrzebował ludzi cierpliwych i nie przejmujących się jego wyglądem i ew. głupimi komentarzami przechodniów:shake: Niestety poparzenia chemiczne goją sie źle, pewnie to może potrwać:-( Quote
yewcia1 Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Molkas psiak bedzie potrzebował wsparicia finansowego? Quote
agnes34 Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 To nie mieści sie w głowie!!!:crazyeye: Takiego ... co mu to zrobił to bym:mad: !!!! Quote
Ulka18 Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Dzisiaj w TVP3 byl reportaz o Maksiu. Dobrze, ze ci zwykli ludzie tam okazali sie naprawde ludzmi, ze te dzieci sa tak przejete Maksiem. Szkoda tylko, ze nie wiadomo co to sk...ny zrobily to temu biedakowi. A Pani Weterynarz wspaniala...mozna o niej pisac tylko Wielkimi Literami. Quote
Molkas Posted July 27, 2007 Author Posted July 27, 2007 Niestety reportażu nie widziałam ale wiem, że miał być. Słuchajcie rany goją się naprawdę dobrze, pewnie w dużej mierze to zasługa troskliwej opieki. Maksio ma specjalne opatrunki w spray'u "aluderm". Opieka nad Maksiem owszem wymaga ciut większego poświęcenia mu uwagi ale naprawde nie jest ani zbyt uciążliwa ani trudna. Zajmuje ok 10 minut. Szukajcie mu domku proszę!!! Co do pomocy finansowej no cóż pewnie, że by się przydała. Jak narazie Maksio jest leczony tylko z dobrego serca Pani Weterynarz. Ona zapewnia mu i opiekę i leki ale leki kosztują, więc jeśli tylko ktoś mógłby pomóc choć małym grosikiem...opieka i opatrunki muszą być robione nawet w nowym domu. Quote
solito Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Toż to cud, że już prawie wyszedł z tego...! I że przeżył...!!! Quote
Molkas Posted July 28, 2007 Author Posted July 28, 2007 Kto pokocha Maksia, który tak kocha życie???? Quote
asiamm Posted July 28, 2007 Posted July 28, 2007 Molkas napisał(a):Kto pokocha Maksia, który tak kocha życie???? on nie miał przecież nic do gadanialudzie go skrzywdzili, ludzie go uratowali, nikt nie pytał czy chce żyć i tak strasznie cierpiećobyś znalazł kogoś kto ci wynagrodzi to cierpienie Quote
Molkas Posted July 28, 2007 Author Posted July 28, 2007 yewcia1 napisał(a):Czy juz czas aby Maksia ogłaszać? Można Maksia ogłaszać Maksio szuka dobrego domku!!! Quote
GreenEvil Posted July 28, 2007 Posted July 28, 2007 Ojezu :mad: wiadomo ile kasy potrzeba? Ile jest? pzdr GreenEvil Quote
Molkas Posted July 28, 2007 Author Posted July 28, 2007 Green kasy nie ma nic. Jak narazie opiekę przejęła całkowicie nad nim Pani wet ale przydałaby się jej pomoc choć w sfinansowaniu części leków. Quote
Molkas Posted July 28, 2007 Author Posted July 28, 2007 Kochani szukamy domku i pomocy dla Maksia. Quote
ANETTTA Posted July 28, 2007 Posted July 28, 2007 w tv podobno mowiono ze sa chetni na psiaka ......po zakonczeniu leczenia ale ...cxzy tak jest lub bedzie :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:ile ta bida musiała sie wycierpiec ...............to chyba ciezko okreslic słowami ......powinno takiego skurw...za jaja powieść Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.