BIANKA1 Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Alpinko , cieszę sie ze szczęśia Foksi - Jagi . Ja nie mam kocura , ten kot , to Bianka . Ma 12 lat i jest bardzo mała i drobna :evil_lol: Niki , sa specjaliści behawioryści we Wrocławiu . Bella , nie mam 150 zł na wizytę u specjalisty . W klinice reż proponowano mi kontakt ze specjalistą . Mnie to nie przeszkadza, że Kobi jest nerwus . Ostatecznie jak będę sobie chciała pogłaskać psa , to mam kilka innych . Kobi przychodzi czasem na głaski , łazi za mna krok w krok , śpi ze mną . a że ma odpały ...............wszystkie moje psy są indywidualistami . Jak Kobi ma życzenie łazić z resztkami wczorajszego objadu na brodzie , to już jego problem . Kąpać sie daje . Szczotkować też . Szelki zakładam ostrożnie . Samochodem jedzie ślicznie --sam wsiada i wysiada . Nie szczeka bez przyczyny . A że gryzie jak mu odbija ? To nie trzeba go dotykać :cool1: Witchkapi białe kocie ma się dobrze . Je , śpi , głośno piszczy jest ruchliwe . Może czarne było chore , może coś mu dolegało . Nie wiem co się stało , że umarło . Gdybym coś żle robiła , to pewnie oba by nie żyły . Czasem wszystko wygląda dobrze , a po paru godzinach jest zwrot sytuacji . Szczenie łatwiej odchować i trwa to krocej . Z kociętami sprawa jest bardziej skomplikowana i odchowanie maluszka jest sukcesem Quote
Bella11 Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Bianko cieszę się że masz takie podejście do sprawy Kobiego , miał chłopak szalone szczęście . Kobi to śliczny piesek ale charakterek :shake: pociesz się ja mam takiego samego diabełka Quote
BIANKA1 Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Bella , ale śliczny ten diabełek :loveu: To aniołek ....przynajmniej na zdjęciu . A dlaczego jest po przejsciach ? Quote
BIANKA1 Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Bella , ten link do specjalisty , to ja ich znam . Całą rodzinę , bo to moja parafia . Byłam tam kiedyś . Profesor jest moim sąsiadem . Quote
Bella11 Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Też mam go ze Schroniska trafił jako znaleziony zaniedbany strasznie , nikt go nie chciał tak śmierdział wziełam bidę już za dwa dni miałam tak pogryzioną rękę jak by astaff mnie napadł , po rozmowie z wetem stwierdziłam że zrobię wszystko żeby go choć trochę zmienić , kastracja jakby trochę go wyciszyła , ale jego lęki na każdy odgłos z ulicy były nie do opanowania próbowałam wszystkiego jak się bał gryzł nas a jak zostawał sam to bałam się wracać do domu wszystkie sprzęty pogryzione totalna demolka , dlatego musiałam szukać ratunku u behawiorystki , Julek to autystyczny pies żyje we własnym świecie nie akceptuje innych zwierząt , z tego powodu brał psychotropy , no i mam satysfakcję w tej chwili to zupełnie inny pies nie zmienił się całkowicie ale jest o niebo lepiej w tej chwili mamy taką maskotkę którą można przytulić wziąść na ręce ale jak on tego sobie życzy tak że widzisz ja też nie mam aniołka Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Bella11 napisał(a):Też mam go ze Schroniska trafił jako znaleziony zaniedbany strasznie , nikt go nie chciał tak śmierdział wziełam bidę już za dwa dni miałam tak pogryzioną rękę jak by astaff mnie napadł , po rozmowie z wetem stwierdziłam że zrobię wszystko żeby go choć trochę zmienić , kastracja jakby trochę go wyciszyła , ale jego lęki na każdy odgłos z ulicy były nie do opanowania próbowałam wszystkiego jak się bał gryzł nas a jak zostawał sam to bałam się wracać do domu wszystkie sprzęty pogryzione totalna demolka , dlatego musiałam szukać ratunku u behawiorystki , Julek to autystyczny pies żyje we własnym świecie nie akceptuje innych zwierząt , z tego powodu brał psychotropy , no i mam satysfakcję w tej chwili to zupełnie inny pies nie zmienił się całkowicie ale jest o niebo lepiej w tej chwili mamy taką maskotkę którą można przytulić wziąść na ręce ale jak on tego sobie życzy tak że widzisz ja też nie mam aniołka ...bo miłość jest trudna:loveu: Quote
BIANKA1 Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Bella11 napisał(a):Też mam go ze Schroniska trafił jako znaleziony zaniedbany strasznie , nikt go nie chciał tak śmierdział wziełam bidę już za dwa dni miałam tak pogryzioną rękę jak by astaff mnie napadł , po rozmowie z wetem stwierdziłam że zrobię wszystko żeby go choć trochę zmienić , kastracja jakby trochę go wyciszyła , ale jego lęki na każdy odgłos z ulicy były nie do opanowania próbowałam wszystkiego jak się bał gryzł nas a jak zostawał sam to bałam się wracać do domu wszystkie sprzęty pogryzione totalna demolka , dlatego musiałam szukać ratunku u behawiorystki , Julek to autystyczny pies żyje we własnym świecie nie akceptuje innych zwierząt , z tego powodu brał psychotropy , no i mam satysfakcję w tej chwili to zupełnie inny pies nie zmienił się całkowicie ale jest o niebo lepiej w tej chwili mamy taką maskotkę którą można przytulić wziąść na ręce ale jak on tego sobie życzy tak że widzisz ja też nie mam aniołka To faktycznie miałaś problem . Kobi nic nie ruszy , nie niszczy .Ma tylko napady złości na właściciela .Przed obcymi chowa sie w najciemniejszy kąt .A tak to jest normalnym psem . Poprostu nie lubi dotyku ręki , może się boi . Nie da sobie zrobic nic przy pyszczku . A lubi klepanie po doopci :evil_lol: A mój Roki nie daje się przewrocić , przytulić , położyć na siebie usiąść obok na kanapie . Też czasem warczy na mnie , a jest wielkim dobkiem . Profesor Janeczek mówi , że jest bardzo agresywny i jest okropnym dominantem . Że wziełam najbardziej dominujące szczenie z miotu i doświadczona osoba takiego psa by nie wzieła . Uważam na niego i mam go pod kontrolą . Roki potrafi rzucić się na człowieka , na samochód , motor , rower , dziecko na ulicy . Na mnie też kilka razy próbował . Jak był młodszy to zastanawiałam sie , czy go nie oddac . Miałam tyle nieprzyjemności przez niego . Dlatego Kobi , choć mnie zaskoczył , bo nie tego spodziewałam sie po pluszaku , nie jest wielkim problemem . Puniek atakuje przy misce i wogóle przy jedzeniu . Nawet wnuczka . Mały jest nauczony jak ma się zachowywać . Nigdy nie zostawiłam dziecka samego z psami . Jak wychodze z domu to muszę pamiętać gdzie kogo zamknąć . Oni są fajni , ale pod kontrolą . Wobec sfory stosuje zasadę ograniczonego zaufania . Nawet kociątko zamykam w oddzielnym pokoju jak wychodzę . A nuz przyjdzie kotce pomysł , gdzies go wynieśc :shake: To są tylko zwierzęta , a ja muszę przewidzieć wszystko . Quote
Bella11 Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 No niestety nie wszyscy mogą mieć idealne psinki ale jak mówisz trzeba sobie wypracować jakieś sposoby na to. Ja wychodząc do pracy zamykam Julka w pokoju i włączam dość głośno TV i tak sobie chłopczyk słucha najczęściej muzyki i grzecznie czeka :cool3: Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 BIANKA1 napisał(a):Mały jest nauczony jak ma się zachowywać . Nigdy nie zostawiłam dziecka samego z psami . Jak wychodze z domu to muszę pamiętać gdzie kogo zamknąć . Oni są fajni , ale pod kontrolą . Wobec sfory stosuje zasadę ograniczonego zaufania . To są tylko zwierzęta , a ja muszę przewidzieć wszystko . i to sie nazywa odpowiedzialne podejscie!!!! :multi: zeby tak kazdy mial:shake: Quote
oktawia6 Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 [quote name='Bella11'] Też mam go ze Schroniska trafił jako znaleziony zaniedbany strasznie , nikt go nie chciał tak śmierdział wziełam bidę już za dwa dni miałam tak pogryzioną rękę jak by astaff mnie napadł , po rozmowie z wetem stwierdziłam że zrobię wszystko żeby go choć trochę zmienić , kastracja jakby trochę go wyciszyła , ale jego lęki na każdy odgłos z ulicy były nie do opanowania próbowałam wszystkiego jak się bał gryzł nas a jak zostawał sam to bałam się wracać do domu wszystkie sprzęty pogryzione totalna demolka , dlatego musiałam szukać ratunku u behawiorystki , Julek to autystyczny pies żyje we własnym świecie nie akceptuje innych zwierząt , z tego powodu brał psychotropy , no i mam satysfakcję w tej chwili to zupełnie inny pies nie zmienił się całkowicie ale jest o niebo lepiej w tej chwili mamy taką maskotkę którą można przytulić wziąść na ręce ale jak on tego sobie życzy tak że widzisz ja też nie mam aniołka tragiczne losy tego psa sprawiły jaki ma charkatermasz wytrwałośc i uczucie dla tego pieska!!! Wspaniale Bella! tak poza tym to widac po nim kawał dobrej roboty-zadbany i ostrzyżony włos-na pewno jest mu wygodniej wtakiej okrywie na lato;) Quote
witchpati Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Ciotka Ty mi tu nie wyjeżdzaj ze Ty cos zrobiłas źle dzięki Tobie chociaz jeden ma szanse przeżycia.Nie wiemy skad te kociaki matka na pewno przeszła cos strasznego.W kazdym bądź razie nie była to kotka chora tylko albo pobita albo poszarpana.Może po prostu nie miała siły karmic małych .Ona była przeraźliwie chuda.Widywałam ją juz jakis czas.Pomijam fakt że maluchy to pewnie z bratem miała.Na razie trzymajmy kciuki za białaska.A Ty jestes wspaniała osoba!!!!!!!! Quote
Tola Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Trzymamy i to mocno:thumbs: Straszny ten los niektórych zwierzat:-( Moze znowu człowiek przyczynił się do ciewrpienia kotki... Quote
BIANKA1 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Witamy . U nas po staremu . Nic nie przybyło i na szczęście , nic nie ubyło . Kociątko radzi sobie dobrze . Dzisiaj w nocy tylko 2 razy mnie budziło . Dalej nie wiem co za pcia maluszka :evil_lol: Piskate strasznie . Jak sprzątałam pudło i dawałam nowy podkład to położyłam je na kołderce na podłodze . Kobiś bodbiegł bardzo zaciekawiony . Obwąchał malca , ale nie miał niecnych zamiarów . Malec lubi sie obsr... po uszy zawsze nie wtedy gdy go masuję . Myjemy zatem doopkę pod ciepłą wodą , suszymy recznikiem i mamy czyste pachnące kocie . Trzeba go potem potulić i po kłopocie. Strasny zasraniec :shake: Quote
BIANKA1 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Zapomniałam wcześniej napisać , że jak byłam z Kobim na USG serca , to go zważyłam . Nadal waży 5, 80 . Jakiś mały ten Kobiś :cool3: Quote
BIANKA1 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Dzisiejsze zdjęcia dla Wszystkich Kochanych Cioteczek :loveu: Shot with DC2300 at 2007-08-16 Shot with DC2300 at 2007-08-16 Quote
Tola Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Minka ze zdjecia mówi; jestem wredny a i tak mnie kochacie:evil_lol: Quote
witchpati Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Ale przystojniacha z niego;) .Mój pierwszy psiak tez miał zawsze mine typu "patrzcie na mnie i podziwiajcie ale mnie nie ruszajcie".No to białasek daje troszke ciotce pospac i przez to daje Ci inne zajecie:eviltong: Quote
malagos Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 aniac50 napisał(a):Malagos -przepraszam,że na wątku Kobiego,czy jest jakaś szansa dla pudliczki Milki ?Tak bardzo się o nią martwie ! nie, u mnie zadnej :shake: gdyby Zulka znalazła dom, to kto wie, mogłabym ją wziać na DT (schronisko nie musi o tym wiedzieć) i szukać domu w Warszawie albo w Ostrołęce. Ale tak, tyle zwierząt i jeszcze niecne zamiary wobec TŻ - konspiracja- by Majeczka została na stałe u nas, jako 5 pies :shake: Quote
BIANKA1 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Już jestem . W czasie mojej nieobecności syn karmił Białaska . Ma chłopak doświadczenie , bo już zostawał z cyckającymi kociakami , psiakami i ptaszkami :evil_lol: Jaki był radosny gdy mi opowiadał , jak kocie jadło przez pół godziny :lol: Malec śpi najedzony i przewinięty , a ja mogłam wybyć na chwilę :p Quote
oktawia6 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 ta fota Kobiego jest rozbrająca-to prawdziwy diabełek:evil_lol: dumny i pewny siebie ancymonek:evil_lol: Quote
BIANKA1 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Pańcio --------no cio malutki , no cio ? Kobi ---------wrrrrrrrrrrr Pańcio -------no choć , pogłaskam cię Kobi --------wrrrrrrrrrrrrrrrrr Shot with DC2300 at 2007-08-16 Quote
Alpina Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Czytam i boki zrywam ze śmiechu...Bianka masz dar pisania... Ja wiem, że tu się śmiać nie ma z czego ale Ty to tak barwnie opisujesz... Kobi jest powalający, dosłownie.Ja nawet nie wiem co to znaczy, mieć poobgryzane paluchy przez shih- tzu...Może jakieś zdjątko Bianeczko?;) Jego waga to taka dolna granica jak dla samca - Wzorcowo 7-9kg Dopuszczalne 10kg Ale ja tu podaje wagę wzorcową...Na Allegro sprzedają super mini szczeniaki- waga dorosłego troszkę ponad 2kg - Ja sobie tego nie wyobrażam....Debilstwo w czystej postaci...Zmniejszają i tak krótkie nosy (wychodzą jak paznokieć na małym palcu - widziałam a jakże)a potem problemy oddechowo krążeniowe i oby tylko... Bella Ty masz chłopczyka i dziewczynkę czy dwóch niuńków? Straszne, że można doprowadzić salonowego pieska jakim jest shih- tzek do takiego stanu w jakim go znalazłaś w tym schronie...:shake: KOBI - Normalnie cię kocham... Quote
BIANKA1 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Faktycznie Ciociu Alpino , jest się z czego pośmiać .:roll: Białaskowi otwierają się oczka :lol: Niestety zrobienie dobrego zdjęcia graniczy z cudem . Białas kręci się jak szalony i nie można go utrzymać w pozycji .:evil_lol: Shot with DC2300 at 2007-08-16 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.