zuziaM Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 karcia napisał(a):piesek ma sie coraz lepiej i zaczyna podobno brykac. apetyt dopisuje baaaardzo. ale nadal w schronisku. no na szczeniaka to sie chyba znajdzie dobry dom co? to bedzie dobry pies, po takich przejsciach pewnie bedzie wierny jak przyslowiowy pies ;) To wspaniale, ze psina juz ma sie lepiej. Ja tez uwazam, ze tak piekny psiaczek i na dodatek - szczeniaczek, szybko znajdzie dobry domek. jego pewnie jeszcze za bardzo nikt nie oglada, bo jest jeszcze w izolatce ? Quote
karcia Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 no nie, nie ogladaja go ludzie. zreszta ciezko proponowac ludziom takiego pieska, ktory nie wiadomo czy bedzie zdrowy. musimy kogos sprawdzonego zlezc; na tymczas chociaz; ale widze ze watek stoi w miejscu zupelnie :/ Quote
magda z. Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 no to w górę a mamy jakieś foty? Bo wtedy można by go na allegro wrzucić. Quote
Seaside Posted July 26, 2007 Author Posted July 26, 2007 chyba na którejś z pierwszych stron są foty Quote
zuziaM Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Seaside napisał(a):Niestety nie :( Szkoda, pewnie sie przestraszyl, ze moga byc w przyszlosci komplikacje ze zdrowkiem maluszka. Mam nadzieje, ze jednak psiak szybciutko sie komus spodoba, bo przeciez jeszcze w izolatce nikt go nie oglada...... :roll: Wazne tylko, zeby przyszly wlasciciel byl poinformowany o przeszlosci psiaka i zeby sie osobiscie skontaktowal jeszcze przed adopcja z lekarzem, ktory go powinien poinformowac o stanie psiaka i ewentualnych przyszlych ( jesli beda w ogole ) problemach zdrowotnych ( bo cos tu bylo pisane na temat padaczki pourazowej :roll: ). Quote
karcia Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 musze sie z nim zobaczyc, a to najwczesniej stanie sie we wtorek. na razie z telefonicznych doniesien wiem tyle, ze jest coraz silniejszyi zaczal sie starszliwie rzucac na wszystko - nie mozna reki podobno wlozyc do niego. to taki zonk troche. ale pojade i zobacze na wlasne oczy, to Wam napisze dokladnie Quote
Jola_K Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 mysle ze to miejsce na niego tak dziala, obsluga tez rutynowo do zwierzat podchodzi, czekamy karcia na Twoja relacje ze spotkania z psem Quote
Diana S Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 [quote name='karcia']musze sie z nim zobaczyc, a to najwczesniej stanie sie we wtorek. na razie z telefonicznych doniesien wiem tyle, ze jest coraz silniejszyi zaczal sie starszliwie rzucac na wszystko - nie mozna reki podobno wlozyc do niego. to taki zonk troche. ale pojade i zobacze na wlasne oczy, to Wam napisze dokladnie karcia to czekamy...niecierpliwie czekamy na wieść... Quote
magda z. Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 a czekając na wieści przemieszczamy się w górę!!!!!!!!! Quote
zuziaM Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Mam nadzieje, ze ta agresja, to po prostu ... nie agresja w stosunku do czlowieka, tylko po prostu wyrazanie checi natychmiastowego opuszczenia klatki i wyjscia na zewnatrz. Pamietacie, jak bylo z Omarem ? Jego "nowa pani" tez uwiazala go zaraz po przywiezieniu do domu, do jakiejs szopy i stal tam biedak 2 czy 3 dni, bo wszyscy domownicy sie bali do niego podejsc. Kiedy po niego pojechalam, okazalo sie, ze psiak strasznie szczeka i sie rzuca, ale podeszlam do niego odwaznie, zaczelam odsuplywac linke od obrozy. A w tym czasie Omar na mnie skakal i mnie wylizywal :lol: i tak sie cieszyl, ze wreszcie bedzie uwolniony, ze cos niesamowitego !:-o A wszyscy to odbierali jako.... zachowanie agresywne !:shake: Quote
Diana S Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 zuziaM napisał(a): Pamietacie, jak bylo z Omarem ? Jego "nowa pani" tez uwiazala go zaraz po przywiezieniu do domu, do jakiejs szopy i stal tam biedak 2 czy 3 dni, bo wszyscy domownicy sie bali do niego podejsc. Kiedy po niego pojechalam, okazalo sie, ze psiak strasznie szczeka i sie rzuca, ale podeszlam do niego odwaznie, zaczelam odsuplywac linke od obrozy. A w tym czasie Omar na mnie skakal i mnie wylizywal :lol: i tak sie cieszyl, ze wreszcie bedzie uwolniony, ze cos niesamowitego !:-o A wszyscy to odbierali jako.... zachowanie agresywne !:shake: Kurcze zadziwiaja mnie tacy ludzie i co? jakbys nie przyjechala to pies by kolejny dzien tak siedzial uwiazany do jakies szopy?...pozniej oddaliby go z powrotem mowiac ze pies agresywny ze hej.... Oj ...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.