Jump to content
Dogomania

kopiowany szczeniak


Recommended Posts

[quote name='randap']Mam pytanie czy grozi cos właścicielowi kopiowanego psa jeśli kupił już takie zwierzę?[/QUOTE]

Nie sądzę, z wyjątkiem tego, że go nigdzie nie wystawi. Co prawda jeszcze dużo bezpapierówek jest kopiowanych, ale za parę lat, każdy będzie chciał udawać, że ma rasowca i problem zniknie.

Link to post
Share on other sites

[quote name='Brezyl']Nie sądzę, z wyjątkiem tego, że go nigdzie nie wystawi. Co prawda jeszcze dużo bezpapierówek jest kopiowanych, ale za parę lat, każdy będzie chciał udawać, że ma rasowca i problem zniknie.[/QUOTE]

Gwoli ścisłości - wystawi, jeśli pies jest importem z kraju, w którym kopiowanie jest dozwolone (choć chyba to nie dotyczy tego przypadku ;)). O ile oczywiście nic w przepisach się nie zmieniło.

Link to post
Share on other sites

Ale mi nie chodzi o wystawy tylko o codzienność czy mogę mieć nie przyjemności gdy np. Spotkam kogoś na ulicy a on wymyśli że to znęcanie czy cos w tym rodzaju. Chodzi mi dokładnie o to ze odkupiłem że złych warunków owczarka środkowoazjatyckiego który jest kopiowany i chce iść znim teraz na szkolenie bo był trzymamy w klatce całą dobę i wcale się nie słucha i jest trochę dziki i boje się ze ktoś może mieć z tym problem ze kopiowany i gdzieś zgłosić wiec pytam tak na wszelki wypadek

Link to post
Share on other sites

[quote name='gryf80']Randap,pewnie ze nic nikomu do cietych uszu i ogona,ja rowniez mam kopiowanego cao.powodzenia na szkoleniu.cierpliwosci zycze bo lubia postawic na swoim[/QUOTE]

No będziemy walczyć żeby zrobić z niego grzecznego towarzyszą i stróża bo w perspektywie czeka go też takie szkolenie gdyż już popełniłem błąd nie biorąc na szkolenie moich dobermanów i można powiedzieć że ponioslem klęskę w ich wychowaniu

Link to post
Share on other sites

[quote name='randap']Ja myślę że wielkość psa będzie dla mnie atutem w moim przypadku bo jedynym problemem u mnie z psami było to ze nie dawałem rady ich zmęczyc i wydaje mi się ze cao będzie łatwiej niż dobka[/QUOTE]

CAO łatwiejsze od dobka, no ciekawy pogląd nie ma co.
W zmęczeniu fizycznym, bardzo możliwe. Chociaż to tez wiele zależy od konkretnego przypadku.

CAO to pies niezalezny, olewający właściciela, mający swoje zdanie i często gęsto zbyt samodzielny. Dobek to typowy dupowłaz, który ma byc wpatrzony w człowieka. Także powodzenia w szkoleniu, bo zaliczyłeś zarąbisty przeskok miedzy rasami. ;)

Link to post
Share on other sites

[quote name='asiak_kasia']CAO łatwiejsze od dobka, no ciekawy pogląd nie ma co.
W zmęczeniu fizycznym, bardzo możliwe. Chociaż to tez wiele zależy od konkretnego przypadku.

CAO to pies niezalezny, olewający właściciela, mający swoje zdanie i często gęsto zbyt samodzielny. Dobek to typowy dupowłaz, który ma byc wpatrzony w człowieka. Także powodzenia w szkoleniu, bo zaliczyłeś zarąbisty przeskok miedzy rasami. ;)[/QUOTE]
I to właśnie jest problem ze moje dobermany tak kochają ludzi ze szaleją gdy zostają same as ja ciężko miałem poświęcać im tyle czasu ile by należało wiec oddałem je mojemu kuzynowi który ma stawy hodowlane i ma problem z Czaplami wiec te psy będą u niego miały zajęcie a on przy swojej pracy może pozwolić sobie na to by pies chodzil znim praktycznie bez przerwy. A ja myślę że pies który jest bardziej niezależny i trochę bardziej ciężki lepiej zniesie to ze czasem cały dzień będzie musiał siedziec na podwórku sam. Moi znajomi mają takiego i np. Przed wyjściem chowają mu smakołyki pod kilkoma wiadrami albo dają kość napełniania smakólykiem i pies ma zajęcie a moje to nudzi po 20 minutach i np. Zdarzało się ze podniosły na podwórko kilka worków ziemniaków albo raz zdarzyło się nawet worki z cementem które ważą 20kg. A drugi błąd jaki chyba popełniłem to wziąłem odrazu dwa maluchy naraz a teraz. Weźmiemy jednego psa a ze od kolo miesiąca jestem żonaty wiec będzie nas dwoje do opieki nad nim

Link to post
Share on other sites

Psy oddalen z ciężkim sercem i tylko dlatego ze uznałem że to dla nich będzie najlepsze są u człowieka którego znaja od dawna, wiem ze to wygląda jakbym pozbył się problemu ale uwierzcie że tak nie było i to były pierwsze psy które nie były tak mnie dożywotnio, a tego psa odkupilen można powiedzieć przypadkowo i tylko dla tego że był w złych warunkach i kupiony przez poprzednich właścicieli z idiotycznegó powodu. Miał zagrysc psa labradora sąsiadów poprzedniej właścicielki bo tamten zagryzl jej jakiegoś małego psa ale ze nie dość szybko rósł to wyrzucony został do kojca praktycznie opuszczony jedynie był karmiony jak zapytałem czy niechcą go sprzedać to usłyszałem daj pan 100 i bierz bo on nawet szczekac nie chce. Tak się złożyło jest u mnie i teraz chce nim zająć

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...