Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

deer_1987 napisał(a):
To co widze u Ciebie i w ogrodzie znajomej. duzo spadnietych lisci...


:niewiem: chciałam je podkleić ale brzydko wyglądały :eviltong:

tutaj w sumie wszystkie suche liście na ziemi to z kasztanowców
w ogóle to bardzo szybko w tym roku kasztany zaczęły spadać, w mojej okolicy tych drzew jest mnóstwo i wszędzie teraz leżą kasztany...jeszcze w skorupkach i nie są brązowe w środku a już leżą na ziemi :hmmmm:

Maks i Spark napisał(a):
Hello ludziom pracy :)


A.



dzień dobry :loveu::multi:

Posted

jonQuilla napisał(a):

tutaj w sumie wszystkie suche liście na ziemi to z kasztanowców
w ogóle to bardzo szybko w tym roku kasztany zaczęły spadać, w mojej okolicy tych drzew jest mnóstwo i wszędzie teraz leżą kasztany...jeszcze w skorupkach i nie są brązowe w środku a już leżą na ziemi :hmmmm:




...może ta zaraza je dopadła, muszę zobaczyć kasztany u siebie

A.

Posted

Maks i Spark napisał(a):
...może ta zaraza je dopadła, muszę zobaczyć kasztany u siebie

A.


:niewiem: nie mam pojęcia ale odnoszę wrażenie że nigdy wcześniej tak szybko nie spadały, może nie zwróciłam uwagi po prostu :roll:

agaga21 napisał(a):
a ja lubię jesień...na zdjęciach!;)


ja też taką lubię :evil_lol:

Posted

halgre58 napisał(a):
Cześć ...


http://global.images8.fotosik.pl/87/1fc3040462a7f8ad.jpg
Jaki śliczny portrecik :loveu::loveu::loveu:

http://global.images8.fotosik.pl/87/057a62487514a7bf.jpg
No weź wreszcie wyrwij ten płot czy co ... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:


http://global.images6.fotosik.pl/528/07e461f7ee8d0f78.jpg
Bidulka ... ledwo się mieści ... :roll::roll:


cześć :loveu::multi:

po co wyrywać płot skoro ona kilka razy mi go przeskoczyła :evil_lol:

nikt jej tam nie kazał dupy wciskać :eviltong:


bianka19 napisał(a):
Cześć popołudniowo :loveu::roll:




witam wieczorowo :loveu:


deer_1987 napisał(a):
u nas nierozpakowanych kasztanow jest duzo...


ja w zeszłym roku zbierałam i robiłam ludziki na wystawę do pracy :evil_lol:

Maks i Spark napisał(a):
Hello po pracy :)

A.


witam także po pracy :multi::loveu:


Mqrtynq napisał(a):
Heej :hand:


cześć :loveu:

Posted

jonQuilla napisał(a):
cześć :loveu::multi:

po co wyrywać płot skoro ona kilka razy mi go przeskoczyła :evil_lol:

nikt jej tam nie kazał dupy wciskać :eviltong:



haha :grin::grin::grin:

bidulka ... sama wcisła :grin::grin::grin:



[SIZE="3"]Cześć ...

Posted

witam :multi::loveu:


ale się z babką w pracy pokłóciłam o psa :loveu: kocham takich głupich ludzi :)

przyszła z jorkiem pod pachą i koleżanka mówi do niej że nie można wprowadzać psów, a ona że go przecież wniosła na co koleżanka że na drzwiach jest informacja o zakazie wprowadzania/wnoszenia psów na teren sklepu
babka się zaczęła więc wykłócać że moze to kot, a my na to że królik po czym powiedziała ze nie chce jej się wyciągać ale w plecaku ma ustawe, z której wynika że jest zakaz wprowadzania psów na teren sklepów z wyłącznością na jorki z powodu że mają jako jedyne włosy a nie sierść....na co ja mówie że po za jorkami włos ma chociażby pudel, grzywacz chiiński, maltańczyk albo shih tzu,...pani dalej upierała się że jest wyłaczność na jorki więc poprosiłam o ustawę i rodowód psa, z którego by jasno wynikało ze pies jest takiej rasy za jaką go pani uważa bo dla mnie bez tego dokumentu pies jest kundlem :diabloti:
pani oczywiście nie pokazała nic :evil_lol: powiedziałam że też mam psa i nigdzie mnie z nim nie wpuszczają więc ona stwierdziła że się za to mszczę na innych :evil_lol: skomentowałam jedynie "tak bo rzeczywiście to powód do mszczenia", pani wyszła obrażona :evil_lol:


tacy ludzie obrzydzają mi jorki :shake:

Posted

hehe:evil_lol:
Wyobrażam sobie jej minę, jak zapytałaś się o rodowód :diabloti:
Jak dla mnie każdy pies to pies :loveu: I yorka bym nie wpuściła do sklepu i doga niemieckiego :lol:

Posted

Żadnego psa się nie wprowadza do sklepu i nie tylko sklepu :shake: - taka jest ustawa i koniec.
Ale są sklepy-wyjątki :diabloti: Np. u nas w Żabce widziałam już parę razy i yorka i amstafa i kundelki ... Personel nic nie mówi, może dlatego, że tu u nas się wszyscy znamy łącznie ze wszystkimi sklepowymi - więc jak na wsi :evil_lol::evil_lol:
Gorzej chyba gdzieś w śródmieściu ... :diabloti:

Posted

jonQuilla napisał(a):
witam :multi::loveu:


ale się z babką w pracy pokłóciłam o psa :loveu: kocham takich głupich ludzi :)

przyszła z jorkiem pod pachą i koleżanka mówi do niej że nie można wprowadzać psów, a ona że go przecież wniosła na co koleżanka że na drzwiach jest informacja o zakazie wprowadzania/wnoszenia psów na teren sklepu
babka się zaczęła więc wykłócać że moze to kot, a my na to że królik po czym powiedziała ze nie chce jej się wyciągać ale w plecaku ma ustawe, z której wynika że jest zakaz wprowadzania psów na teren sklepów z wyłącznością na jorki z powodu że mają jako jedyne włosy a nie sierść....na co ja mówie że po za jorkami włos ma chociażby pudel, grzywacz chiiński, maltańczyk albo shih tzu,...pani dalej upierała się że jest wyłaczność na jorki więc poprosiłam o ustawę i rodowód psa, z którego by jasno wynikało ze pies jest takiej rasy za jaką go pani uważa bo dla mnie bez tego dokumentu pies jest kundlem :diabloti:
pani oczywiście nie pokazała nic :evil_lol: powiedziałam że też mam psa i nigdzie mnie z nim nie wpuszczają więc ona stwierdziła że się za to mszczę na innych :evil_lol: skomentowałam jedynie "tak bo rzeczywiście to powód do mszczenia", pani wyszła obrażona :evil_lol:


tacy ludzie obrzydzają mi jorki :shake:


Fajną masz robotę......studium psychologii i eksponatów ludzkich :evil_lol:;)

GRATULUJĘ DZIEWIĘĆSETNEJ STRONY!!!!!!!!!!!

A.

Posted

C&B napisał(a):
hehe:evil_lol:
Wyobrażam sobie jej minę, jak zapytałaś się o rodowód :diabloti:
Jak dla mnie każdy pies to pies :loveu: I yorka bym nie wpuściła do sklepu i doga niemieckiego :lol:


to nie od nas zależy, zapłacilibyśmy karę gdyby w tym czasie wszedł ktoś komu by to się nie spodobało i zgłosił gdzieś dalej
albo jakby sam sanepid wszedł, to już koniec :shake:


halgre58 napisał(a):
Żadnego psa się nie wprowadza do sklepu i nie tylko sklepu :shake: - taka jest ustawa i koniec.
Ale są sklepy-wyjątki :diabloti: Np. u nas w Żabce widziałam już parę razy i yorka i amstafa i kundelki ... Personel nic nie mówi, może dlatego, że tu u nas się wszyscy znamy łącznie ze wszystkimi sklepowymi - więc jak na wsi :evil_lol::evil_lol:
Gorzej chyba gdzieś w śródmieściu ... :diabloti:


ja do mojego sklepu na ulicy też teoretycznie mogłabym wejść z psem bo niektórzy wchodzą ale mnie osobiście to drażni bo sklep jest mały, ma wąskie przejście a ostatnio wpakowała się tam baba z dwoma jorkami i dwoma średniej wielkości pudlami...wiec w ogóle nie było można się poruszać i trzeba było uważać żeby nie przydepnąć :roll:


Maks i Spark napisał(a):
Fajną masz robotę......studium psychologii i eksponatów ludzkich :evil_lol:;)

GRATULUJĘ DZIEWIĘĆSETNEJ STRONY!!!!!!!!!!!

A.


a dziękuję :)

deer_1987 napisał(a):
no czasami to wkurzajace jest bo york wejdzie a inny pies nie bo york na rekach to nie szkodzi..


dlatego jestem uczulona na właścicieli jorków....
tych nienormalnych co ze szczurołapa robią poduszkowca i maskotkę do noszenia pod pachą :shake:
włącza się instynkt macierzyński? urojona ciąża i jakieś komplikacje nastąpiły w mózgu?

Posted

deer_1987 napisał(a):
ale to tez ze york nie umie siad ani nic z komend, tylko na flexi bo nie umie isc na 2m smyczy itd.


najlepsze było jak szłam kiedyś do sklepu i widocznie nie pozwolili babie z jorkiem więc zaczepiła go na flexi do płotu obok sklepu...pies rozciągnął smycz na cały chodnik i przechodnie musieli przez nią skakać :mdleje:
a jakby szedł starszy człowiek i nie zauważył smyczy? :roll: zero wyobraźni

Posted

nasza znajoma polka ma te dwa swoje i jest zdziwona ze nasze umieja takie trudne rzeczyu jak siad i zostan zeby mozna bylo zrobic zdjecie jak pozuja i ze chodza na 1.5m smyczy. ona mowi ze jej nie musza umiec siad czy innej komendy co moze im zycie uratowac np stop. a na smyczy nie umieja takie psy isc tylko flexi pasuje. wiesz jej sprawa nie moja ;) ale kazdego psa da sie nauczyc komend. to co wiem to york nie bedzie nigdy nauczony czystosci tylko zawsze musi w domu siknac. nie wiem jak to jest ze jak maly pies to porzekonanie ze nic nie musi. znajoma pusza je czasami - tam u nas gdzie od ulicy ogrodzone ale nie na 2 koncach.. no i jeden sie rzeczyewiscie slucha a drugi olewa i leci do kazdego psa. no i tlumacze ze to sie da nauczyc na smaki czy zabawke przychodzenia ale nic nie dociera do niej i dalej puszcza. io dalej krzyczy jak nie przychodza i lata za nimi. nic jej sprawa jak mowie :D nasze umieja byc puszczone i przyjsc i sie cieszyc ze dostana smaka czy zabawke czy umieja stop, siad, lapa, zostan ito :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...