Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kudłate u mnie w ogole nie chcialy wchodzic do kuwet, wlozone, nawet nie interesowaly sie granulkami jako potencjalna zabawka, ani nie jadly zwirku, jak to juz nie raz bywalo przy pierwszym kontakcie :roll:
gdy widzialam ze ktoras idzie do kata i kopie dolek, wkladalam ja zaraz do kuwety, jak wyszla, wkladalam znowu, do skutku az sie wysikala
potem juz zastawalam co trzeba w kuwecie, dwa razy zesikaly sie na gazete (mysle ze to poprzedni dom dawal jako kuwety, bo od razu wiedzialy co na to trzeba zrobic), a raz siki byly w kacie, wiecej sensacji u mnie nie bylo
owszem zostawilam im dno z klatki, ktore bylo wylozone scinkami ze zniszczarki i tam najchetniej sie zalatwialy-na celu mialam przyciagniecie uwagi do tego miejsca, bo tam tez stala kuweta

Posted

Moja Tusia jako że była maciupka , dostawała do sikania podkłady pampersowe .
Teraz nie chce iść do kuwety , tylko leje gdzie chce . Najczęściej psom na posłania :cool3: Wnoszę ją do kuwety , a ona wychodzi . A koopka w kąciku pokoju :mad: Tępak jeden :evil_lol:Ale wie , że w sypialni na łóżku można spać . Nie wiem dlaczego jest taka . Inne też na początku załatwiały się na podkłady , ale załapały do czego jest piasek . A Tuśka ni w ząb :cool1: I jak tu nauczyć ją czystości ? Sama nie wiem :roll:

Posted

Te kudłacze preferują miejsce pod rogówką... właśnie odkryłam to i owo... oraz prysznic... ale robią to, przynajmniej jedna z nich, dość konsekwentnie... niestety, choć już nie ma objawów kataru, na co sie zpaowiadało, to kupka jest luźna, nawet biegunkowata... nie wiem, czy obie tak mają, czy tylko jedna... za dużo stada, za mało czasu, by to stwierdzić. Więc jednak jutro odwiedzimy cioteczkę Formicę...
Ale apeciki dopisują, wieczorami, a raczej nocą chętnie biegają i się bawią kosztem mojego snu, bo do harców zapraszają resztę kotów...
A przed nami wesoła noc, zdaje się...
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9056522#post9056522 Merdaczki miniaturowe rodem z Mazańcowic...Dwa beziki, sarenka i pręgusiątko! Zapraszam na watek! halbina

Posted

w schronisku jest nowy mały koteczek - burasek z białymi skarpetkami chyba. Miałam zdjęcie ale nie wiem co się stało.. zniknęło z aparatu... może wykasowałam przypadkiem..
Czarna kotka w pierwszym pomieszczeniu ciągle miałczy i wsystkich zaczepia. Potrzebuje uwagi , prosi żeby ją zabrać :(

Posted

No i jesteśmy po wizycie u cioci Formicy... z wiewiórami... niestety, czeka nas codzienne odwiedzanie cioteczki... Małe puchacze dostały po dwa bolesne zastrzyki... i tak będzie przez następne dni... tylko nawet nie wiem, co cioteczka podejrzewa... Powód: luźna kupka i zachodzenie u tej pręguskowatej trzeciej powieki... a wcześniej przezroczysty katarek u czarnej i trochę łzawiące oczka... ponoć to nie jest kk, skoro jest biegunka... Ciocia Formica pytała, czy są odrobaczone... a ja stwierdziłam, że nie weim nawet... Alzhaimer... sama im przecież dawałam ostatnią dawkę tabletek na odrobaczenie...
Ale apetyciki mają. Nawet codzienne harce obserwuję...
Pomału zaczynają się kumplować z resztą stadka, już nawet na psy fuczą okazjonalnie i bez histerii, raczej z pogardliwą wyższością...
Jedno jest pewne, dopóki nie wyleczę kociaków, niczego nie biorę, bo osłabione zarażają się nawzajem różnymi świństwami... ta wymiana wirusów nie jest wskazana na dłuższą metę...

Posted

kudłate jak byly u mnie, kupki mialy w miare, biegunka to na pewno nie byla
katarek u czarnej, bura ok
jedzenie ze srednim apetytem
zabawy i harce, jak najbardziej w duecie (takie snobistyczne sa troche :roll: )


co do nowego kicia w schronie, schronisko jak dostalo persy dzwonilo w trymiga, ale jak przychodzi "zwykly" burasek to milczy :angryy:

Posted

To nawet nie jest biegunka, tylko taka luźna kupka... Kataru teraz nie mają, czarna oddycha normalnie... Formica jeszcze sama nie wie, co to może być... może zmaiana diety?... może reakcja po odrobaczeniu?...

Posted

ta kotka należy do tych "wychodzących". mi się wydaje że Mela siedziała wtedy w pierwszym pomieszczeniu kociarni razem z drugą czarną. chyba że ktoś je akurat w tym czasie wypuścił .

Posted

dlatego pytalam czy je wynioslyscie, ta i druga czarna (sterylkowa, mama malego czarnego kociaka, ktorego zawiozlam do Wandy), one siedzialy zamkniete w pierwszym pomieszczeniu

Posted

- w schronisku dwa kociaki tygryski

- kolejne dwa male czarne znalezione w Zywcu, bylo ich 5, kobieta zabrala je wraz z ich matka do domu, 3 znalazly dom, dwa jeszcze nie, kotka ma byc sterylizowana-to warunek ktory postawilam

- kolejne 5 maluszkow, zamieszkaly w komorce znajomej w Cieszynie, gdzie sa dokarmiane, dzikuski do resocjalizacji

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...