Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

poproszono mnie o założenie mu wątku na dogomanii
bo tu są ludzie którym nieobcy jest los takich starszych i umęczonych życiem psów .................oto jego historia może zmiekczy czyjeś serce ?




Czasem, gdy ogarnia mnie senność, kładę się pod krzakiem jałowca i zupełnie bezwiednie, jak szczeniak zaczynam marzyć…
[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif]Spod przymkniętych powiek spoglądam na moje ukochane podwórko i delikatnie się uśmiechając z całych sił próbuję powstrzymać rosnąca w gardle kluchę. Zaciskam mocno oczy i próbuję zasnąć. Może kiedy się obudzę, wszystko co dawne powróci?[/FONT]

[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif][/FONT]


[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif]Jestem Misiek, mam 12 lat, nie wiele już pamiętam ze swojego szczenięctwa. Od kiedy pamiętam mieszkałem na zgierskim osiedlu. Wszyscy do tego przywykli i tak stało się oczywiste, że Misiek był tu od zawsze i zawsze będzie. Przynosili mi jedzenie, dawali mi schronienie, a ja wiodłem życie szczęśliwego psa – kloszarda. Miałem tyle dachów nad głową ile chciałem. Miałem tylu panów ilu chciało. Byłem lubiany, chadzałem na spacery z domowymi psami. Tak tez zamierzałem przeżyć całe swoje pieskie życie. Ale…[/FONT]

  • Replies 273
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif][SIZE=3]Pewnego dnia moje pieskie szczęście zostało przerwane. Przyjechali niespodziewanie źli ludzie, którzy złapali mnie w klatkę i wywieźli do schroniska.[/FONT]

Posted

[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif]Schronisko to takie miejsce, w którym psy, których się nie chce wkładane są do ciasnych boksów, czy się lubią czy nie i oglądają świat zza krat. Jest ich tam pełno. Każdy ma swoją historię. Jedne czekają z nadzieją, że kiedyś ich „pan” wróci i je zabierze. Inne robią wszystko by zwrócić na siebie uwagę ludzi, którzy przychodzą, inne jeszcze nie robią już nic. Bo schronisko to taka kumulacja smutku. Poczekalnia, w której się czeka na miłość, której brakuje.[/FONT]
[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif] [/FONT]
[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif][/FONT]

Posted

[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif]Nie rozumiałem dlaczego zostałem tutaj przywieziony, słuchałem psich historii pełnych żalu. Czemu nie mogłem zostać tam gdzie byłem?[/FONT]
[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif]„Miśku, ktoś złożył na Ciebie donos, jesteś bezpańskim psem, nie masz pana, musisz zatem zostać w schronisku”[/FONT]
[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif]Sytuacja jednak zmieniła się zupełnie nieoczekiwanie. Moi przyjaciele ze zgierskiego podwórka odwiedzili mnie i usłyszałem bolesna prawdę. Komuś zacząłem przeszkadzać. Nikt nie wie komu, nikt nie wie dlaczego, ale nie mogę już wrócić tam gdzie jest mój dom. Choć wszyscy mnie kochają, karmią, choć mam gdzie spać, mam opiekę weterynaryjną, choć jestem częścią podwórkowego życia, choć byłem tam od zawsze… Już nie mogę wrócić do swojego domu. Komuś przeszkadza stary Misiek o wielkim sercu, ktoś uważa, że Misiek psuje krajobraz, ktoś Miśka nie chce, nie lubi… Misiek jest już niepotrzebny…[/FONT]

[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif][/FONT]

[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif]Trafiłem na 14 dni obserwacji do weterynarza. Po 10 latach mieszkania pod blokiem , który stał się moim domem nagle komuś z mieszkańców zacząłem przeszkadzać. Nie wiem dlaczego:( Przyjaciele w trakcie trwania obserwacji odwiedzali mnie codziennie przynosząc mi cos pysznego do jedzenia. Jednak gdy odchodzili a ja musiałem zostać sam było mi bardzo smutno. Mimo wszystko byłem szczęśliwy, że o mnie pamiętają. Po 14 dniach obserwacji zostałem pozytywnie oceniony zaszczepiony i wróciłem z przyjaciółmi pod blok. Jaka była moja radość, gdy znów mogłem biegać pod swoim blokiem i wąchać moje ulubione miejsca ;) Niestety i tym razem moja radość nie trwała długo. Kolejny raz zła osoba zgłosiła, że wróciłem pod blok i znów chcieli mnie zabrać. Byłem bardzo wystraszony bo nie wiem dlaczego nie mogę zostać pod moim kochanym blokiem. Tym razem moi przyjaciele nie pozwolili mnie zabrać do schroniska i aby tego uniknąć na ten czas zawieźli mnie na działkę abym nie rzucał się w oczy pod blokiem. Straż Miejska postawiła jeden warunek dopóki nie znajdę właściciela nie mogę przebywać pod blokiem. To nie takie proste, bo jestem już starym psem. Nie chce też mieszkać w bloku. Kocham przestrzeń… Każdy z moich przyjaciół już dawno zabrałby mnie do siebie, ale… [/FONT]
[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif]Obecnie przebywam na działce u znajomych dopóki oni tam będą spędzać czas to mogę tam zostać ale na jak długo…? Boję się co dalej mnie czeka i co się ze mną stanie, jestem wystraszony i zestresowany wszelkimi zmianami bo z racji wieku mam już swoje przyzwyczajenia.[/FONT]

Posted

[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif]Lubię podwórko i wolną przestrzeń wokół siebie. Całe życie mieszkałem na dworze i tu jest mi dobrze. Chciałbym znaleźć na starość swoje miejsce i tak samo kochających mnie ludzi, którzy mnie teraz otaczają i starają mi się pomóc. Chciałbym mieć swój kat i swoja miskę, podwórko którego mógłbym pilnować bez strachu przed klatką i schroniskiem móc przeżyć jeszcze kilka szczęśliwych lat.[/FONT]

[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif]Misiek[/FONT]


[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif]Misiek pilnie szuka domu. Tam gdzie mieszkał do lat wrócić nie może. Komuś bardzo przeszkadza stary pies. Misiek jest psem łagodnym. Do pełni szczęścia potrzebuje tylko swojego miejsca, które stacił. Obecnie ukrywany jest na działce - nie moze jednak zbyt długo tam zostać. Jak wiadomo każdy urlop kiedyś się kończy. A Misiek wrócić na podwórko nie może... Wiadomo dlaczego.[/FONT]
[FONT=Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif]Miśkowi do szczęścia potrzebny jest tylko dom z ogrodem. Bo Misiek musi życ na podwórku.[/FONT]

Misiek przebywa w Zgierzu

Bardzo proszę o kontakt

mailowy [email protected]

lub telefoniczny 0602575850

wszystkie osoby, które mogą pomóc ocalić Miśka przed schroniskowa klatką.

Dowieziemy go do każdego miejsca w Polsce.

Posted

[quote name='beka']ALe napisałaś..
Siedzę i ryczę :([/quote]

Cioteczko to nie ja pisałam tylko dziewczyny które usilnie chcą psiakowi znależć dom - ja tylko jestem posłancem ;)

ale fakt napisały od serca :loveu:

Posted

Przeczytałam i się poryczałam,bardzo smutna historia.
To szok ,że komuś nagle zaczął przeszkadzać Misiek-ani mu nie zabierał kąta w do spania ani z talerza nie wyjadał,ani słońca nie zasłaniał, ani pogody nie zmieniał....Po prostu był bo to było całe Jego Życie i Cały Świat-ale cóż,są tacy wstrętni ludzi,którym wszystko przeszkadza.
Trochę szkoda,że jednak nikt z osiedla nie może przygarnąć Miśka-choćby na nocki go brać do domu,żeby każdy widział ,że ma dom,a w dzień wypuszczać na spacerek,bo On zna dobrze te tereny i je kocha-jest tam u Siebie....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...