AgaiTheta Posted June 18, 2007 Author Posted June 18, 2007 Czas u Agaty przdłużony do środy. Poradzą sobie jakoś :multi: Szukamy domku!!!!!! Quote
Ziutka Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Shon idziemy na spacer.........:painting:...............:bigcool: Quote
Ziutka Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Cudowne......... :laugh2_2: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Rymonka Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 [quote name='AgaiTheta']Fotki Fotecki Shon i Theta .... świetne zdjęcie!.... a te języczki...dwie rureczki....:loveu: mykaj na I stronkę!!! domek domek!!!! Quote
AgaiTheta Posted June 20, 2007 Author Posted June 20, 2007 Shon dzisiaj wieczorkiem jedzie do Gdańska do domu tymczasowego. Quote
basia0607 Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Wiem ,że robisz dla niego same dobre rzeczy ! Quote
Ziutka Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Aga, czt ten DT to u kogoś z dogo :cool1: Już tęsknie za zdjęciami tego faflunka :placz: Quote
AgaiTheta Posted June 20, 2007 Author Posted June 20, 2007 Nie z dogo, ale domek dobry, kontakt mamy, fotki będą. ...a my z Agatą płaczemy... będziemy tęsknić.... Quote
Ziutka Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Ja też na waszym miejscu bym tęskniła.........:-( Shon znajdzie szybko domek.....dobry i kochający domek....boksie są koffane :loveu: a jemu napewno będzie tam bardzo dobrze. A powiedz, czy Shon w tym DT to będzie w domu czy na dworku?? Quote
AgaiTheta Posted June 20, 2007 Author Posted June 20, 2007 w domku, pewnie na kanapie. Jutro zadzwonie, zapytam jak u nich :-( Quote
basia0607 Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Biedna Aga i biedna Thetka. Wiem ,że inaczej nie można bylo ! Quote
Ziutka Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Aga dzwoniłaś do Shona :roll: ........... co u niego?? Quote
AgaiTheta Posted June 21, 2007 Author Posted June 21, 2007 Tak, dzwoniłam, wytrzymałam do 9 :evil_lol: Wczoraj Shon miał jeszcze sporo przeżyć. Jak wszedł do domu to lekko był zaniepokojony, więc Anielka postanowiła, że idą na spacerek. Poszli do lasu (mają jakieś 20 m od klatki) szli szli szli, biegli biegli biegli.... Potem jeszcze skoro jest teraz pomorzanienem pojechali nad morze. Troszkę pobiegali a potem Shon miał drzemkę u Anieli na kolankach i pojechali spać. W domu Aniela go sprawdzała, zamykała się to w łazience to w pokoju, by sprawdzić jak zareaguje. Raz drapnął w drzwi ale po 10 minutach szedł na swoje miejsce. Rano mieli dłuuuugi spacer i Anielka pojechała do pracy... ... jeszcze nie wiem jak mieszkanie wyglądało po powrocie. Pewnie śmigają po lesie :) Quote
michelle04 Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 ..ojej od razu mysle o tym jak Lusia chodziła za mna jak cien, ja do kuchni - ona już w kuchni, ja do sypialni - ona już tam jest i tak na okrągło...nie zostawała sama, pilnowała mnie non stop, nawet jak szłam do łazienki to ...czatowała pod nia i wywąchiwała czy przypadkiem jakoś rurami nie zwiałam.....:evil_lol: Quote
egle Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 piszę, bo to przy mnie śpi teraz słodko Shon :loveu: . Własnie się tu zarejestrowałam, by móc wszystkim opowiedzieć, co u niego. Otóż dzień ten nie był łatwy. Ja w pracy, on sam w domu. Nie mogłam myśleć o niczym innym :p . Toteż o 17.00 ja biegiem do samochodu i pędem do domu, aż się kolega, co to go zabieram czasem bo niedaleko mieszka, zdziwił, że tak szybko był na miejscu. Wchodze do domu... drzwi otwieram... jestem w przedpokoju, a tu cisza... mordka nie wybiega na spotkanie, ja cała w strachu. Coś się stało - myślę. Idę dalej i nagle... słyszę jak leci :multi: cały rozmerdany, ale i... zaspany :p . Okazuje się, że mimo że zamknęłam sypialnię, on rzecz jasna poradził sobie z drzwiami - kulturalnie, na klameczkę naciskając :p i na wielkim łóżku się wylegiwał spokojnie, a co... Później znów musiałam wyjść - do sklepu - to on znów do łóżka. Już sypialni nie zamykam :loveu: Poza tym cudny jest - grzeczny, posłuszny. Dziś na zamkniętym boisku z sunią boksiową pobiegał, ale trochę za gorąco było... Rano w lesie młody owczarek się nawinął - bałam się trochę, bo słyszałam, że nie przepada za takimi, a tu... pełna radość, ogonek rozmerdany, piesek ośliniony caluśki. Uczyliśmy się dziś przychodzenia do mnie jak wołam - na owym boisku. Na początku ciężko szło, ale po półgodzinie... mimo różnych ciekawych rzeczy, jakie się tam działy, wracał grzecznie. Na smyczce przy nodze też ładnie, o ile za dużo nie dzieje się wokół. W samochodzie aniołek, w nocy na posłanku swoim też. Jutro do weterynarza się wybieramy, zobaczyć, czy wszystko w porządku. Uwielbia ja goście przychodzą - towarzyski, że aż miło patrzeć :p Zdjątek mam parę, ale jak je tu pokazać to nie wiem... niestety :oops: Ale się rozpisałam... Idziemy spać. Jutro piątek - cały weekend przed nami :multi: Quote
Ziutka Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Egle...super wieści aż mi się łezka w oku zakręciła tak pieknie piszesz o Shonku....a zdjęcia to prześlij na maila AgaiTheta (mam nadzieje, ze sie zgodzi i nie ma nic przeciwko, że ją polecam ale ze mnie też "noga" w stawianiu zdjęć na dogo :cool3:) a tak bym chciała zobaczyć tą koffaną mordeczke moją :loveu: Ależ On ma u Ciebie dobrze.......Shon co to za dom tumczasowy Ci sie trafił to tylko Ty wiesz :loveu: Quote
basia0607 Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Jak sie cieszę .Znam boksia ,nie miał on łatwego życia,należy mu sie troche slodyczy!/łóżko/ Quote
AgaiTheta Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 Super Anielka że jesteś :) Wieści z pierwszej ręki!!!!!!!!! Zdjęcia przyślij, oczywiście do mnie: [email protected] albo do Dharmy [email protected] (bo ja ide na przeklęty urlop :placz: bez sieci) Quote
AgaiTheta Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 Shon stał się Burbonem i zamieszkał na zawsze w malowniczym Gdańsku. :bigcool: :sweetCyb: :Cool!: :cunao: :cunao::Cool!: :sweetCyb::bigcool: :laola: Basia!!! Agata!!! Anielka!!! - Dziękuję Wam za to, że udało się !!!!!!!!:Rose: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.