AgaiTheta Posted June 14, 2007 Author Posted June 14, 2007 Ok idź, pozwalam :evil_lol: tylko po dooopci podrap! (kiedy ta 6 to już pojade do niego) Quote
AgaiTheta Posted June 15, 2007 Author Posted June 15, 2007 Przyjechałam do pracki przed 7. Shon spał sobie, ale nie na posłanku, wybrał zimny beton :( Odczepiłam bebe łańcuch i hasaliśmy. Morda śmiała się jak u dzikusa (Shona morda :evil_lol: ). To mega wesoły psiak. Przywitał wszystkich pracowników, kogo się dało to obślinił. Chciał kanapeczkę, ale do zabiegu musi być naczczo. Pobiegaliśmy (pani księgowa w szpilkach i dzikus Shon) i teraz pora popracować. Shon ma przeniesione posłanko na trawkę. Ma widok na boisko szkolne, więc ma na co patrzeć. Ma dłożony do posłanka czysty kocyk i poduszeczkę. Dzisiaj po zabiegu Shon zamieszka w budzie. Pozbędziemy sie wstrętnego łańcucha. Buda jest solidnie ogrodzona. Shon bedzie mieszkał ulicę obok mnie. Jutro rano wezmę go do siebie. Pojedziemy gdzieś na bieganki. ...a co dalej to zobaczymy... Teraz kciukasy, by się okazało, że na dziąsłach to nie żadne raczysko! Quote
AgaiTheta Posted June 15, 2007 Author Posted June 15, 2007 a i jeszcze: oczywiście zakochana i oszołomiona blondyna ze mnie - zapomniałam aparatu by opstrykać kawalera :diabloti: Quote
Rybc!a Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Cieszę się, że Agata zgodziła się zaopiekować Shonem! Mam nadzieję, że ich odwiedzę! Muszę się z nią umówić, chętnie poznam tego kawalera. Będzie miał tam dobrze, pewno i do domku wpuszczać będą, pieścić i po doopce drapać. Coś ja o tym wiem, w końcu, jak się ma dwa psy i trzeciego, który zaginął , to tych zwierząt nie można nie lubić. Quote
Kluska4 Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 AgaiTheta napisał(a):a i jeszcze: oczywiście zakochana i oszołomiona blondyna ze mnie - zapomniałam aparatu by opstrykać kawalera :diabloti: Kiedy będzie można liczyć na rehabilitację w tym względzie :razz: Quote
Rymonka Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 opstrykaj opstrykaj.... a najlepiej Ty razem z nim..... niektórzy by się ucieszyli :diabloti: Quote
Rymonka Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 pisząc "niektórzy" miałam na myśli konkretna osobę .... :cool3: ale oczywiście my wszyscy się ucieszymy jak zobaczymy Duecik... Agi z Shonem....na fotosach!!!! Quote
AgaiTheta Posted June 15, 2007 Author Posted June 15, 2007 bez takich mi tutaj ok!!!! :angryy: Aga nie do obfacania, Shon - tak! Zobaczymy jak będzie po zabiegu się czuł chłopak, jak będzie dobrze to dzisiaj go obfoce. Quote
AgaiTheta Posted June 15, 2007 Author Posted June 15, 2007 Jestem Jestem. Shon zabieg zniósł bardzo dzielnie, wybudził sie wszybciutko. Wycinek zawozimy w poniedziałek, ale powiem szczerze, że weci mieli oględziny wspólne (co u nas raczej rzadkie), nie podobają im się te dziąsła, no ale nie kraczmy!!!! Trzymamy kciuki!!! Teraz Shon nocuje u Agaty, niedaleko mnie mieszkającej. Ma w ogrodzie dużą budę, ale wybrał sobie altanę, ma tam kosz wiklinowy wyścielony kołderką. Teraz Agata poszła do niego bo mega burza jest, żeby się nie smucił. Zakochali się w nim :loveu: Agaty jamnik nie trawi Shona pieni się przy oknie. Shon chce się bawić a ten pyszczy. Ale co zauważyłam: do weta wszedł pan z onkiem, Shon zaczął się gotować, na labki też. Nie lubi tego typu psów. Jak już wspominałyśmy, tam gdzie był gryzł się z mixem ONka. ....ale on jest przekochany!!!! Mówie Wam nie da się tego opisać!!! Dzisiaj mój szef leciał z placu, krzycząc, Aga Aga on nie żyje, a on tak zasnął na trawce, w cieniu na kocykach i podusi, że nie słyszał jak szefo do niego mówił. Spał sprawiedliwym snem.... Po zabiegu jak zaczął się wybudzać to chwiejnym krokiem poczłapał ku mnie, wpakował się na kolana i leżał. ... i ta jego wdzięczność w oczkach choćby za podrapanie jednym paluchem po dooopci... Quote
AgaiTheta Posted June 15, 2007 Author Posted June 15, 2007 ech a wogóle to ja mam świra i niedługo fafle mi urosną! Quote
basia0607 Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Ale napisalaś, łza sie w oku kręci ! Musi być wszystko dobrze.Nie po to go ratowałysmy ! przyglądalam Ci się ostatnio i wydaje mi sie ,że jednego fafala już masz !! Quote
mOn4 Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 AgaiTheta napisał(a):ech a wogóle to ja mam świra i niedługo fafle mi urosną! :p to byłby ciekawy widok :razz: Quote
Rymonka Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Aguś !!! Musi?????? Będzie dobrze ...wierzymy w to !!! I jak tak dobrą myśl skumulujemy.... to inaczej jak tylko dobrze - być nie może :calus: Quote
AgaiTheta Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 Shon nie chciał spać w budzie, wybrał altane. Ma tam wielki wiklinowy kosz, wyścielony kołderką. Dzisiaj byliśmy u weta. Pani jest zadowolona z gojenia. Ładni wygląda więc to raczej było wybicie i jakiś stan zapalny. Dzisiaj było odrobaczanko. Panie wet, Pan sklepowy i wszyscy w koło są zachwyceni Shonem. No może poza kotem sklepowym, ponieważ został wylizany przez Shona i teraz ma bebe futerko :evil_lol: Quote
basia0607 Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Aga ! lejesz miód na moje skołatane serce ! Quote
mOn4 Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Super! nadal jednak trzymam kciuki za pomyślne wyniki badań. p.s. Co ten kot musi znośić :shake: ;) Quote
basia0607 Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Aga ,gdzie Ty się szwendasz po nocy ! ja ide spać ,bo rano jadę do Malagosi po królewne . Quote
AgaiTheta Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 Basia jestem jestem, ale rozliczam wpłaty ;) Powodzenia jutro!!!!!!!! Quote
AgaiTheta Posted June 17, 2007 Author Posted June 17, 2007 Shon i Theta właśnie zdemolowali park :D takiego śmigania to jeszcze tam nie było. Teraz smutniejsze wieści. Shon jutro musi opuścić ogród Agaty. Jej pies nie toleruje Shona, to jest kłopotliwe dla wszystkich domowników. Nie wiem co robić dalej... Ma wrócić do mojej pracy, ale tam ten przeklęty łańcuch... Mam dać go do hotelu, kolejni ludzie, kolejne otoczenie... a on tylko potrzebuje kawałka miejsca to przesłodki psiak, wdzięczny za wszystko... I jeszcze dobre wieści. Rana po ząbkach goi się pięknie, czyli to było tylko zapalenie jakieś po naruszeniu zębów :) Ale badania i tak zrobie. Powiem Wam, że chciałabym by on nie musiał już się tułać, by wiedział już kogo ma pokochać... Quote
basia0607 Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Aga po malutku. Był tyle czasu na łańcuchu więc troche jeszcze moze na nim być ,póki nie znajdzie sie jakieś rozwiązanie. I tak ma teraz raj na ziemi ,nie załamuj sie !! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.