Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='marta1624']Ale chyba dużo mikro pająków musiałoby być żeby cię zjeść :D A że nigd nie myślisz.... Wiadać :diabloti:[/QUOTE]

a wiesz jak nie wiesz , weznie mnie taki wciagnie w sieć owinie w kokon i bedzie miał żarcia na 100 lat :evil_lol:

żałuj że nie było Cię na dogo jakiś rok temu , wtedy bys sie ze mnie pośmiała :eviltong:

Posted

Bożeeeeeeeeeeeee, tu też nagadane :roll:

[quote name='marta1624']No wiem że w ciąży to duży pies jest problematyczny ;) Ja jakbym w ciąży była to bym na bank nie wyszła z psem na spacer, ani z jednym ani z drugim (bo w gruncie rzeczy gorzej chodzi mi się z Luckiem niż z Kaja, ma bardzo dużo siły, jest uparty i dominujący). Póki w ciąży nie jestem to spaceruję :D Tylko że moja nie ciągnie tak bez powodu bo zapach itp., tylko do psa się zdarzy jak za blisko podejdzie. Ale jak widzę psiaka to odchodzę na bok i luz ;) Ale czy mam kontrolę? No pewnie mam, bo mi się nigdy nie zerwała i ja ją prowadze a nie ona mnie. Ale to teraz. Wystarczy skręcona noga, ręka złamana lub ciąża, wybiegnie pies i kontroli nie zachowam :roll: Ale póki co jestem cała i zdrowa :D

A ja chodziłam na spacery do ostatniego dnia i to kilka razy dziennie :eviltong:

Posted

[quote name='magdabroy']Bożeeeeeeeeeeeee, tu też nagadane :roll:



A ja chodziłam na spacery do ostatniego dnia i to kilka razy dziennie :eviltong:[/QUOTE]
Przyzwyczajaj się :D Magda, z Tora bym pewnie wyszła ;) Bo ty masz ideał psa (teraz serio ;)). Jakbyś musiała trzymać smycz żeby ci z ręki nie wyleciała, bo np podbiegł piesek (albo niedaj Boże suczka z łapami na grzbiecie twojej suni), i trzeba się bawić/spuścić łomot ;)

Posted

No widzisz tobie to dobrze ;) I Tora nie poleci za psem, a jak zawołasz to przyjdzie ;) A moje polecą w długą :D Co z tego że ćwiczymy odwołanie, jak Kaja czuje że ma linkę to idzie przy mnie, psy olewa. A jak odepnę to znowu robi co chce :mad: Dobrze że tylko przy psach które są blisko, te z daleka olewa, a jak nie ma psów to idzie grzecznie :loveu:

Posted

[quote name='marta1624']No widzisz tobie to dobrze ;) I Tora nie poleci za psem, a jak zawołasz to przyjdzie ;) A moje polecą w długą :D Co z tego że ćwiczymy odwołanie, jak Kaja czuje że ma linkę to idzie przy mnie, psy olewa. A jak odepnę to znowu robi co chce :mad: Dobrze że tylko przy psach które są blisko, te z daleka olewa, a jak nie ma psów to idzie grzecznie :loveu:[/QUOTE]

Mam ten komfort, że w 99% przypadkach Tora słucha :)
Ale ten 1% też czasami z niej wychodzi :diabloti:

Posted

U nas na osiedlu jest babeczka, która ma takiego pięknego wielkiego pitbulla. Jak zaszła w ciąże to normalnie z tym psem wychodziła, teraz też z psem i dzieciakiem wychodzi, a ten psiur jest posłuszny w 200%, na mrugnięcie okiem nieomal :D
Kiedyś czytałam gdzieś na necie, że jakaś dziewczyna spotkała matkę z dzieckiem i psem na spacerze. Dzieciaczek wybiegł do przodu za bardzo, a mamusia niewiele myśląc "stoj, chodź do mnie!" i chrupka w nagrodę :evil_lol:

Posted

Baski dzięki, przeczytam na pewno ;) Magda już ci pisałam, Tora jest idealna :loveu: Wymień się :diabloti:

Marta jakby moje się słuchały to nawet ciąża problemem by nie była ;) Ale mam jakie mam niewychowańce, z którymi pracuję, ale idzie ciężko ;) A ta babeczka widzę dziecko wychowuje metodą pozytywną? :D

Posted

[quote name='marta1624']Hejka Aga ;) Padam, skwar jak cholera :roll:[/QUOTE]

No u nas niestety też , 30 stopni na termometrze jest i zero wiatru , nawet się siedzieć nie chce :roll: ale rundke rowerem do mamy i z powrotem zaliczyłam od rana :evil_lol:

Posted

Toś ty wysportowana, ja dzisiaj zrobiłam tylko rundkę fotel-wc :D A wieczorem jeśli burzy nie będzie to spacerek z goldenem :multi:Patrząc na plany, to na 99% będzie burza :D

Posted

[quote name='marta1624']Toś ty wysportowana, ja dzisiaj zrobiłam tylko rundkę fotel-wc :D A wieczorem jeśli burzy nie będzie to spacerek z goldenem :multi:Patrząc na plany, to na 99% będzie burza :D[/QUOTE]

Jak bedzie burze to weźmiesz goldena do domu :evil_lol: ja zazwyczaj z nudów od rana jade sobie do mamy na kawę , posiedze pogadam z bratową ( jest juz na koncówce ciązy :evil_lol:) pobawie sie z Marysią i jakos mi szybciej czas leci ;)

Posted

[quote name='marta1624']Aga ja chcę jeszcze mieć dom ;) Wolę już iść w burzę :D A u mamy ci przynajmniej czas szybko leci ;)[/QUOTE]

Mówisz ze aż takie zniszczenia by były po jego wizycie ? :evil_lol:

Posted

Nawet gorsze :D Jak Kaja się z Zerką (ona ;)) widzi, to od razu szaleje, biegają, nie patrzą w co wpadają ;) Kiedyś było bosko, idziemy sobie ścieżką, gęsiego, psy za nami. Nagle się odwracam, a tam psy lecą. To ja hyc na bok. A kol szła przodem i psy w nią- wywaliła się na plecy :D Zaczęła się otrzepywać, ja ze śmiechu padałam, z boku, i tylko zdążyłam krzyknąć "uwa..." bo psy wracały i w nią znowu wleciały :D Tym razem padła na twarz :D Albo Zerka nie zauważyła bloku i wparowała pyskiem :D

Posted

[quote name='Ty$ka']U mnie cały dzień leje i grzmi... :p[/QUOTE]
Nie zazdroszczę, ale masz chociaż chłodniej ;) U mnie teraz grzmiać zaczęło i się chłodniej zrobiło, ale deszczu nie ma ;)

Posted

[quote name='marta1624']Nawet gorsze :D Jak Kaja się z Zerką (ona ;)) widzi, to od razu szaleje, biegają, nie patrzą w co wpadają ;) Kiedyś było bosko, idziemy sobie ścieżką, gęsiego, psy za nami. Nagle się odwracam, a tam psy lecą. To ja hyc na bok. A kol szła przodem i psy w nią- wywaliła się na plecy :D Zaczęła się otrzepywać, ja ze śmiechu padałam, z boku, i tylko zdążyłam krzyknąć "uwa..." bo psy wracały i w nią znowu wleciały :D Tym razem padła na twarz :D Albo Zerka nie zauważyła bloku i wparowała pyskiem :D[/QUOTE]

:roflt::roflt::roflt::roflt:dla koleżanki mało śmieszne ale ja ze śmiechu chyba bym się z ziemi nie podniosła :evil_lol:

Ja też czesto robie uniki , ale Sebastian kiedys nie zdążył i też go wywaliły w powietrze , fajnie leciał :evil_lol:

Ja jedynie kiedys złapałam Nerona i stanęłam nad nim okrakiem bo jechał na rowerze mój kierownik z psem w typie spaniela , no i se stoje , jak przejeżdzal obok to Neron sie jakoś tak odwinął że nawet nie wiem jak ale najpierw glebłam a za chwile juz stałam , tak szybko to zrobiłam ze nawet nie zauważyłam że lezałam zeby tylko kierownik tego nie zauwazył :evil_lol: a koleżanka która była ze mną oczywiście leżala w trawie i sie ze śmiechu podnieść nie umiała :evil_lol:

Posted

No i spacer się nie uda (kol się "nie chce"). Za to idę z labkiem :loveu: Może to nawet i lepiej :D A z tym leżeniem..... Jak to super wyglądało, po prostu płakałam ze śmiechu:D Jej tak śmiesznie nie było :D Widok Seby też pewnie niezły :D

Aga ale ty masz refleks :D

Posted

[quote name='marta1624']No i spacer się nie uda (kol się "nie chce"). Za to idę z labkiem :loveu: Może to nawet i lepiej :D A z tym leżeniem..... Jak to super wyglądało, po prostu płakałam ze śmiechu:D Jej tak śmiesznie nie było :D Widok Seby też pewnie niezły :D

Aga ale ty masz refleks :D[/QUOTE]

Gdzieś mam foty jak się biedak zbiera z ziemi ale pewnie ich za szybko bym nie znalazła :evil_lol:

No ba , jak chce to potrafię :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...