Reno2001 Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Mawiku, bardzo sie cieszę, że juz jestem u siebie w domku :loveu: . Oby więcej psów miało takie szczęscie!!! Quote
Foksia i Dżekuś Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Romi napisał(a):Ta adopcja pokazuje że są jeszcze ludzie w Polsce którzy z całego serca kochają zwierzęta i adoptują niewidomego psa. Tym bardziej cieszy że są między nimi również młodzi ludzie (dzieci Tych Państwa) którzy są czuli na niedolę zwierząt. Bardzo dobrze to świadczy o nowych właścicielach Mawiątka. Potrafią Oni od maleńkości wpajać swoim dzieciom że pies to nie rzecz tylko stworzenie które czuje i kocha....i to jeszcze jak kocha :loveu:!!! Brawo do nowych właścicieli Mawiątka :Cool!: Ja tez tak uważam , i ze nasza walka o los tych zwierzat nie miala by żadnego sensu gdyby nie tacy wspaniali ludzie. ja sam pare razy juz sie spotkalam z takimi ludzmi ale niestety jest to żadkość.W sobote tez adoptowalam pieska specjalnej troski ,ktory jest mlody ale gluchy i ma jakies problemy neurologiczne i zewzgledu na swoje kalectwo bardzo jest krzykliwy i z tego powodu 2 razy byl do schroniska zwracany .Z ogloszenia z dziennika odpowiedziala rodzina z 3 dzieci ,dla ktorych los Pola nie byl obojetny ,a pani sam stwierdziala że dzieci musza tez cos w zyciu od siebie dac nie tylko brac. Tym bardziej sie ciesze ze udaje się dotrzec do takich duszyczek.:lol: Quote
irenaka Posted August 21, 2007 Author Posted August 21, 2007 Wklejam całą treść mail'a otrzymanego od Pana Arkadiusza. Nie obrażajcie się za określenie "nawiedzeni" którego użył, ponieważ to ja tak określam siebie i to co robię z psiakmi. Okzało się, że wcale nie było tak spokojnie jak wcześniej myślałam. Mawi trafił na ludzi którzy mają anielską cierpliwość i wiedzą, że Mawi musi przeżywać ogromny stres związany z nowym domem. witajcie "nawiedzeni"..od was do katowic bardzo często szczekał a w domu.....Mawi zwiedzał posesje do 2,30 w nocy a potem jeszcze spacer po nocy i spanko się udało do 8,00..jest dobrze ,teren ma chyba juz opanowany w 80%,kopie doły w które się kładzie i niedaje się z nich wyciągnąć ale od czego mamy ciastka"mawiki".mało je...dużo pije...obsikał chyba wszystko łącznie z próbą obsikania mebli w domu ale chyba już mu przeszło.znalazł już swoje miejsce --przy łóżku mojej żony na podłodze,ale najpierw chciał w pościeli..dzień upłyną spokojnie juz jest fajnie.a ze zdjęciami róbta co chceta.pozdrawiamy was....niech moc będzie z wami.......czyńcie wiele dobrego w pieskiej sprawie..... papapapapa Quote
Ulka18 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Bardzo fajny mail :p :multi: :p Mnie sie podoba :loveu: Czekamy za zdjecia :multi: Quote
Reno2001 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Mnie też sie podoba. Widać, że pan zadowolony więc z całą pewnościa Mawi również :p . Quote
irenaka Posted August 21, 2007 Author Posted August 21, 2007 Ciastka "mawiki" to psie pierniczki ktore ciotka Irena kupiła Mawiemu bo są miękkie i bardzo je lubi. Mam nadzieję, że ogród przeżyje "najazd" Mawiego i te jego dziury. Quote
Romi Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Mawiątko pozazdrościł krecikowi z czeskiej dobranocki. Krecik kopał na powierzchnię a Mawiątko w dół. Pewnie chce się spotkac z krecikiem. Ahoj Quote
irenaka Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 Wczoraj przeprowadziłam z Panem Arkiem długą rozmowę. To naprawdę cud, że tacy ludzie chodzą po ziemi. Mnie przywracają radość życia i chęć do pomagania kolejnym zwierzakom. Mam ochotę chodzić po ulicach i uśmiechać się do świata. Pan Arek, jak zresztą cała jego rodzina zasługuje, żeby ich tu wychwalać pod niebiosa, są cierpliwi i z ogromnym sercem dla Mawiego. Tak jak pisałam już wcześniej Mawi po przyjeździe chodził prawie całą noc ale druga doba już jest prawie idealna. Piszę prawie bo chyba jedyny problem to dziury w ogrodzie. Kopie, siada w nich jak kura na grzędzie i nie można go wyciągnąć. Drugą noc przespał idealnie. Śpi przy łóżku swojej Pani jak jest zbyt gorąco to idzie spać do pokoju Pana gdzie zawsze jest otwarte okno i tam śpi do rana. Dla Mawiego prawdziwą przyjemnością są spacery ze starszym synem Pana Arka, Bartkiem. Dla Mawiego to w domu NR 1. Bartek może zrobić z Mawim wszystko i uwaga!!! MAWI STOI JAK OWIECZKA I DAJE SIĘ CZESAĆ!!!! To zupełnie niesamowite, bo w Niepołomicach i ja i Bożenka goniłyśmy za Mawim po całym ogrodzie aby cokolwiek z niego wyczesać. Mawi jak każdemu wiadomo jest wielkim łasuchem na ciasto. I tu kolejna niespodzianka. Przyszli znajomi Pana Arka i chcieli dać Mawiemu ciasto ze stołu. I Mawi nie zjadł!!! Ten sam kawałek ciasto podał mu Bartek i Mawi zjadł. To chyba niewyobrażalne aby po 48 godzinach Mawi tak rewelacyjnie się zachowywał. Myślałam, że potrwa to tydzień, dwa, ale tak szybko? Bardzo się cieszę, bo to znaczy, że Mawi zaakceptował rodzinkę i oby tak dalej. Quote
Reno2001 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Świetne wiadomości :multi: . Te dziury to cos mi się wydaję, że pozostałość po schronisku. W Mielcu w boksach jest piasek lub ziemia. Nie ma betonu. A ponieważ Mawi przesiedział tam dłuuuugie lata to się po prostu do tego przyzwyczaił. Może to go relaksuje??? Quote
irenaka Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 Ewuniu! Z całą pewnością ma super przyjemność w siedzeniu w tych dziurach, ale nie wiem czy to realaksuje rodzinkę, chociaż Pan Arek to niespotykanie spokojny człowiek i do tego z ogromnym poczuciem humoru. Quote
Reno2001 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 No, cóż, ja też nie byłabym za szczęśliwa widząc takie dziury w ogrodzie :razz: . Jak sprawić, by Mawi wolał trawkę od czarnych dziur???:hmmmm: Quote
Ulka18 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Niestety, jak sie ma psy, to trzeba sie nastawic na dziury w ogrodzie :eviltong: Jak i tak wole dziury niz kopce kretow :evil_lol: Na szczescie u mnie kretow nie ma, bo sa koty ....dziur ci za to dostatek, bo dziewczynki we dwojke maja lepsze pomysly niz sama Kostaryka :cool3: Quote
Foksia i Dżekuś Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Irenka żebyśmy codziennie czytaly takie wieści,to byly bysmy zdrowsze, Quote
irenaka Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 Nowe wiadomości z domku Mawiego, wklejam całego mail'a bo jest uroczy: " garśc nowych wiadomości i fotek.................... jest dobrze skończyło się na 2 -3 wykopanych dołach które zmienia kiedy mu pasuje,kot ma przechlapane jak jest w zasiegu zęba,a z kolei nasz mały psiak nie odpuszcza i stara się zaczepiać mawiego ale na razie kończy sie warczeniem ...myślę ze się jakoś DOGadają.tak jak przewidzieliśmy bartek to jego facet.robi z nim co chce i jak chce,a ten łazi za nim jak cielę za mlekiem, mawi na komendę syna robi"siad".a w załączniku parę nowych foto...pozdrawiamy całą ferajną...papapa,,,,,,pozdrowienia dla całej wiary na forum-.arek" Aż się chce żyć i cieszę się, że po wczorajszym ciężkim dniu czekały na mnie takie miłe wiadomości". Całuję cały domek Mawiego!!! Quote
Reno2001 Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Głaski dla Mawika i buziaki dla jego super rodzinki :loveu: . Quote
Ulka18 Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Po tylu latach czekania wreszcie Mawi ma DOM i to jaki :loveu: :loveu: :loveu: I jak pieknie Mawi teraz wyglada :iloveyou: Quote
irenaka Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 Kolejne cudowne wiadomości od Mawiego: " [FONT=Consolas]witam......serdecznie.. nie martwcie się ale z mawim i z nami wszystko jest oki..mawi całymi dniami przebywa na ogrodzie,w razie niepogody wygospodarował sobie dziuę w wiecznie otwartej szopie,szczekaniem oznajmia kto tu panuje,biega w sobie tylko wiadomy sposób i omija wszelkie przeszkody .opanował komendy siad i podaj łapę-to zasługa bartka.spacery uwielbia,ale rano kiedy wszyscy wybywamy do pracy i do szkoły nie ma mowy aby opuścił dom i tu tylko bartek może go wywabić z domu i to nie kiełbasą czy innym podstępem ale po prostu ...mawi chodź na dwór..i mawi idzie,tak siebie polubili,ach muszę być nieskromny -jak wracam z pracy to chyba rozpoznaje mój samochód bo czeka pod furtką i merda przyjaźnie ogonem,chyba mnie też w jakimś stopniu toleruje a może lubi.uwielbia jeść i to do tego stopnia że kot który jadł pod schodami ganku teraz ma jadalnię na parapecie okna aby mawi mu nie wtrząchnął posiłku/w załączeniu zdjęcie/ale ale jest też i pozytyw w sprawie kot-pies..śpią razem w promieniach słonecznych na podłodze ganku/w załączeniu zdjęcia/.jest fajnie.[/FONT] [FONT=Consolas] całej "nawiedzonej"ferajnie hau hau -miał miał i serdeczne pozdrowienia ....arek z rodziną..."[/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.