Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Rafi- około 10 letni pies znaleziony na jednej z ulic Białegostoku dnia 2 listopada.
Leżał na trawniku, nie podnosił się. Początkowo myślano, że został potrącony przez samochód, jednak na szczęście nie. Pies był cały zaśliniony, trząsł się. Zabrałam go do weterynarza który nie potrafił stwierdzić co było dla pisaka. Nie miał gorączki, nie był połamany. Być może Rafi miał atak padaczki, może to był szok, może to przez to że ganiał za suczką w cieczce. Już u weta Rafi czuł się dobrze.
Na pewno miał właściciela, bo zna komendy takie jak podaj łapkę, więc może ktoś go szuka...

Pomóżcie nam rozpowszechnić jego wizerunek.

Jest przekochany i bardzo przyjazny, akceptuje koty i inne psy, a okazuje to merdaniem ogona , bądź ignoruje zaczepki ze strony innych zwierząt.
Lubi całuski, przytulanie. Lgnie do człowieka. Jest zdrowy.

Szukamy mu domku, który go pokocha na zawsze.

Edit. 4 listopad 2013

Właśnie wróciłyśmy z obchodu dzielnicy Rafiego, a raczej jak się okazało Maksa. Jego historia jest bardzo smutna, a dom zamknięty na 4 spusty, udało nam się porozmawiać z sąsiadką jego właścicielki, a to czego się dowiedziałyśmy wcale nie było wesołe.
Otóż jego Pani to ok 86 letnia starsza Pani którą córka zabrała do siebie gdzieś na TBSach, niestety nie pozwoliła zabrać ze sobą psa. Póki mogła przyjeżdżała do niego codziennie wypuszczając go z domu i siedząc po 6h z nim, niestety parę miesięcy temu starsza Pani najprawdopodobniej miała wylew, bo jest w połowie ciała sparaliżowana i nie może się psem zajmować a jej córka go najzwyczajniej olała.
Poprosiłam sąsiadkę, aby przekazała starszej Pani że jej ukochany psiak jest w dobrych rękach aby się nie martwiła bo ponoć bardzo przeżywała rozstanie z psem.

Pies jest bardzo dobrze wychowany, pozwala ze sobą naprawdę na wiele, bez problemu można go macać i zaglądać w pysk, na jedzenie się nie rzuca a delikatnie chwyta powolutku gdy dajemy z ręki co by przypadkiem nam krzywdy nie zrobić.

Jest naprawdę przeuroczy i tak dobrze wychowanego psa to ze świecą można szukać, a teraz bardzo on potrzebuje kochającego domu...

Rafi został u mnie wykąpany, wyczesany, powyciągałam z niego kleszcze, zabezpieczyłam przed pchłami gdyż był bardzo zapchlony

Teraz z całego serca i ze wszystkich sił szukam mu dobrego domu, aby mógł bezpiecznie i w szczęściu przeżyć jesień swojego życia. Pomożecie mi? Proszę.

Rafi jest kochany, był u mnie 2 noce, a już go pokochałam, jest bardzo tulaśny i mocno potrzebuje człowieka..

a oto on



Edited by Maia
  • Replies 122
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Prześliczny piesek. Ile on ma lat? Bo napisane jest ze 4 lata a w tytule napisałaś "na starość samotny.... itd" Jeśli on ma 4 lata to przecież to jest młodzieniec.

Posted

Nie on nie ma 4 lata, on ma 10 lat początkowo myślałam że ma 4- 6 lat jak go znalazłam bo jest w bardzo dobrej kondycji, ale znałazłyśmy jego weta i w jego karcie było że ma około 10 lat. Zaraz to poprawię :-)

Posted

I to bardzo bombowy, nie dość że jest fajnym kudłaczem, jest również bardzo inteligentny, kontaktowy i przyjacielski. Na drugi dzień od zabrania Rafika do domu wzięłam go na spacer na osiedle skąd go zabrałam. Piesek zaprowadził mnie do starej szopy i zaczął tam popiskiwać, po chwili z tej szopy wyskoczyła mała zdziczała sunia. Później dowiedziałam się, że Rafi biegał z tą sunią po osiedlu już od kilki miesięcy. Piesek zaprowadził mnie do swojej psiej przyjaciółki, szkoda tylko że jego towarzyszka jest bardzo dzika... Nie wiem dlaczego ale ten pies ma w sobie coś co chwyta za serce. No i potrafi pięknie chodzić na smyczy. Spacer z nim to sama przyjemność :-)

Posted

Można napisać że jest w średnim wieku, bo on naprawdę nie wygląda na 10 lat. A informacje z pierwszego postu są chyba oki i można je wstawić do ogłoszeń :-)

Posted

Rafi już po kastracji, jest bardzo niedotykalski, u weta był niegrzeczny i nie chciał dać zrobić sobie zastrzyk. Na jądrach miał wielką bliznę, chyba kiedyś mocno je sobie skaleczył. Teraz czuje się dobrze, ale nie daje sie ubrać w kaftanik, ani kołnierz, ani kaganiec i zdążył już sobie szwa wyciągnąć...uparciuch z niego, oby tylko nie narobił sobie kłopotów.

Ogłoszenie można spróbowac na woj. mazowieckie

Posted

agat21 napisał(a):
Śliczny ten Rafuś.. Jak losy zwierząt bywają smutne przez to, że tak uzależnione są od człowieka.. Jak ta córka tak mogła zostawić psa swojej matki??


Bo ludzie już dawno temu przestali zasługiwać na miłość zwierząt przez to zło jakie im wyrządzają...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...