Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[COLOR=#333333][FONT=lucida grande]LOBO. Ma największy problem ze skórą ze wszystkich psiaków. Ma alergiczne zapalenie skóry, uszu. Ma przerzedzoną sierść. Jest to najprawdopodobniej reakcja alergiczna na pchły, których ma mnóstwo!! Został przez nas odpchlony. Dominika wyczyściła mu uszy. Ma około 6 lat. Jest piękny i bardzo przyjazny. Prosimy o dom, prosimy o udostępnianie, prosimy o pomoc. Lobo szuka swojej ludzkiej połowy!

[/FONT][/COLOR][IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1384341_221285241380217_1761485463_n.jpg[/IMG]

Posted

[COLOR=#333333][FONT=lucida grande]MARS - przeżył już bardzo wiele. Rany na pysku, pourywane, obskubane uszy. Może uczestniczył w walkach ? Ktoś na pewno go bardzo skrzywdził. W przytulisku już od kilku lat. Do ludzi bardzo miły i przyjazny. Bał się przekroczyć granicę boksu, ale cieszył się niesamowicie na nasz widok. Mars nie nadaje się do domu z innymi psami. Musi być jedynym zwierzakiem w rodzinie.

[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#333333][FONT=lucida grande][URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=221308274711247&set=a.219288374913237.1073741842.219279378247470&type=1&relevant_count=1"][IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/p480x480/1450298_221308274711247_1331985272_n.jpg[/IMG]
[/URL]
[/FONT][/COLOR]

Posted

Wspaniała jest Fundacja Bernardyn, w przyszłym tygodniu przeleję jakiś grosik na konto Fundacji. I na pewno 1% podatku za ten rok przekażę na tę właśnie Fundację.

Posted

Jesteście cudowni, że tak pomagacie, to bardzo wzruszające. i te miny piesków... pełne lęku ale wzrok zostaje ufny, uległy. Brawo dla Benków!!!! Dziękujemy!

Posted

[COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Nela to sunia średniej wielkości. Ma około 3 lat. Niestety za kratami przebywa już długi czas. Bardzo otwarta na kontakt z ludźmi, z innymi psami teoretycznie też. Potrafi pokazać, ze ona ma rację warknięciem np. Soni, ale nie rzuca się z zamiarem pogryzienia. Jest otwarta i chętna do zabawy i spacerów. Była mocno zapchlona, ale już się tym zajęliśmy. Niestety ma zgrubiałe sutki, dużo guzków. Przydałby się dom i prawdziwa opieka dla Nelki


[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#333333][FONT=lucida grande][URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=221506768024731&set=a.219282908247117.1073741836.219279378247470&type=1&relevant_count=1"][IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/p480x480/1459084_221506768024731_1159292628_n.jpg[/IMG]
[/URL]
[/FONT][/COLOR]

Posted

[COLOR=#333333][FONT=lucida grande]esteśmy zdruzgotani..
Od wczoraj stan Laki bardzo się pogorszył.

Informacja na wczoraj wieczór:
Jest w klinice, pod kroplówkami. Ma bardzo złe wyniki wątrobowe, 0 albumin, teraz czekamy, aż się wysiusia, by sprawdzić bilirubinę. W usg wątroba też nie wygląda dobrze. Sunia jest wyniszczona, pod warstwa futra kostki. Lekarz obstawia albo guza wątroby, albo jej niewydolność przez niedożywienie. Ta noc jest decydująca co dalej. Wszystko było ok przez dwa dni, a dzisiaj od rana wymioty i biegunka.
W opinii weta jest bardzo wyniszczona, nie wiadomo, czy przez jedzenie, które dostawała (słabej jakości), czy przez guza.

Jest bardzo słaba, ale ciut lepiej jest niz bylo. Na 100% ma chora watrobe i najprawdopodobniej serduszko- obie kwestie mozna leczyc. Jutro rano bedzie miala dokladniejsze badania w kwestii watroby, czy to marskosc, czy nowotwor.W klinice zostaje na tydzien, bedzie miala kroplowki. Ta noc jest kluczowa. Wet twierdzi, ze ma 6 lat i jest bardzo wyniszczona.

W nocy nadeszła wiadomość, że Laki się wysiusiała, niestety ma bilirubinę w moczu co świadczy o niewydolności wątroby (dzisiaj mają zrobić dodatkowe badania, co też powoduje tę niewydolność) i krew w moczu. Wczoraj była bardzo słaba, ale już chodziła.

Info na teraz:
Dzisiaj jest ciut lepiej, Laki jest kontaktowa (wczoraj była w śpiączce), ożywiła się troszkę; dzisiaj nie będą jej robili badań, chcą by się wzmocniła, dostaje kroplówki, leki na wątrobę, na produkcję albumin, na odporność i wieczorem najprawdopodobniej dostanie leki nasercowe, bo ma wodobrzusze - skądś ten płyn się przesącza. Jutro będzie miała dokładniejsze badania, czy to nowotwór wątroby czy coś innego.
Lekarz na teraz ocenia jest stan jako rokujący, ale nadal ciężki.

Jutro tak naprawdę się wszystko okaże
Jest w dobrych rękach, Pani wet jest bardzo rozsądna

Dzisiaj dajemy jej spokój, dostaje leki, kroplówki, witaminy,interferon i spróbują ją nakarmić kleikiem dla psów rekonwalescentów.

Jutro z samego rana rtg i badania krwi wątrobowe, by ustalić z czym mamy doczynienia. Jesli to kwestia leczenia i karmy, to jesteśmy za tym by żyła.

Wczoraj stan był na tyle poważny, że lekarka obawiała się, że nocy nie przeżyje, była w śpiączce
Jeśli to kwestia niewydolności wątroby, ale którą można leczyć, to będziemy leczyć, jeśli to nowotwór, to zobaczymy, czy taki, z którym może żyć, czy taki, który ją zjada od środka, wtedy nie ma sensu jej męczyć

Maja wczoraj wieczorem powiedziała Laki, że nie ma innej opcji jak poprawa, bo nie po to się męczyła dwa lata by teraz w przedbiegach wolności odpuścić.

Wszyscy kibicujący Laki.. prosimy o kciuki, prosimy o wiarę i nadzieję, że się uda. Że z tego wyjdzie. Tyle lat czekała na wybawienie.. w końcu znalazła się dobra dusza, która zapewniła jej wspaniałą i profesjonalną opiekę... ciepło, miłość, miękki kocyk, przytulanie.. musi walczyć, musi przetrwać..

[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#333333][FONT=lucida grande][URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=221674204674654&set=a.219281874913887.1073741830.219279378247470&type=1&relevant_count=1"][IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/p480x480/16279_221674204674654_2003375778_n.jpg[/IMG]
[/URL]
[/FONT][/COLOR]

Posted

[COLOR=#333333][FONT=lucida grande] ostatniej chwili: Laki troszkę lepiej się czuje, niestety wyniki badań nadal są złe i niestety się nie polepszają ALAT 4krotnie wyższy od normy, wątroba nie produkuje albumin, czego efekt widać w gromadzeniu się płynu w organizmie. Laki dopisywał [/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]dzisiaj apetyt, zjadła aż 4 saszetki kleiku dla psich rekonwalescentów i pół puszki mokrej karmy dla psów z chorą trzustką. Po podaniu furosemidu i wysiusianiu się dokazuje, chodzi z zaciekawieniem po całej klinice, chętnie podchodzi jak się ją przywoła, merda ogonkiem. Była ze mną na 10 minutowym spacerze, pochodziła troszkę po świeżym powietrzu. Ma wolę walki w oczkach, to widać. Jutro rano będzie miała dokładne usg i powtórzoną rozszerzoną biochemię. Lekarka mówi, że nie jest dobrze, zwłaszcza, że nie ma albumin, ale na razie nie oceniamy - czekamy, aż jej organizm się podniesie.[/FONT][/COLOR]

Posted

[SIZE=4][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]"Walczy bardzo, widać to w jej oczach. Teoretycznie przy wynikach jakie ma, powinna leżeć bez ruchu. Na razie dajemy radę, ja tak łatwo nie odpuszczę, myślę, że ona również. Plus jest taki, że jej nie boli, najbardziej męczy i osłabia ją gromadzący się płyn w organizmie, ale on schodzi wraz z diuretykiem, więc jakieś wyjście jest. najważniejsze, by wątroba się ruszyła i podjęła pracę, wtedy sobie jakoś poradzimy."

I z ostatniej chwili
Rokowania z dziś: 50/50 Wątroba zmieniona, ale jak na razie bez guzów !!! Laki się wzmacnia, dostaje silne leki na wątrobę, kroplówki, witaminy i przeszła na karmę dla psów z chorą wątrobą. Walczymy. Do końca tygodnia potrwa diagnostyka, ale złap[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]ałam się tych dzisiejszych informacji jak przysłowiowy tonoący, brzytwy! W najlepszym razie, Laki będzie do końca na specjalnej karmie i suplementach na wątrobę, ale to chyba bez znaczenia w obecnej sytuacji, kiedy jeszcze w niedzielę była bliska śmierci. [/FONT][/COLOR][/SIZE]

Posted

[COLOR=#333333][FONT=lucida grande]SONIA ma około 3 lat. Jest największą gwiazdą przytuliska. Wszędzie jej pełno, wszędzie się wciśnie. Musi wszystko mieć pod kontrolą i ustawia towarzystwo na prawo i lewo:) Sońka ma przepuklinę, przydałoby się wysterylizować i przy okazji zająć się nią. Szukamy domu! Czym prędzej!

[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#333333][FONT=lucida grande][URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=221843557991052&set=a.219283078247100.1073741837.219279378247470&type=1&relevant_count=1"][IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/p480x480/1460116_221843557991052_1619811843_n.jpg[/IMG]
[/URL]
[/FONT][/COLOR]

Posted

zdążyłyście w ostatniej chwili , nie wiele czasu chyba jej brakowało do samotnego zejścia z tego świata , wile osób trzyma za nią kciuki musi być dobrze .Jakie to wszystko przykre ,tyle psiaków potrzebujących

Posted

[COLOR=#333333][FONT=lucida grande][SIZE=4]I przedstawiam Wam zagubioną Marikę. Pilnie potrzebny tymcza
Marika to młoda suczka. Nie znamy dokładnie jej wieku ze względu na to, że nie daje do siebie podejść, ale podejrzewamy, że może mieć około 1,5 roku. Jest koszmarnie wystraszona, obawia się ludzi. Na widok zbliżającego się człowieka niknie [/SIZE][SIZE=4]w oczach i robi się tak bardzo malutka, prawie nie widoczna. Boi się patrzeć w oczy, skula łepek i ucieka. Szukamy domu, który nie boi się problemów, który popracuje nad Mariką, da jej poczucie bezpieczeństwa i dozgonną miłość. Zostały nam dwa miesiące..[/SIZE]
[IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/603153_222131104628964_1981731945_n.jpg[/IMG]
[IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/1459791_222131081295633_135498443_n.jpg[/IMG]
[IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1457749_222131094628965_1189450885_n.jpg[/IMG]


[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#333333][FONT=lucida grande][URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=222131171295624&set=a.222131067962301.1073741844.219279378247470&type=1&relevant_count=4"][IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/p480x480/1396052_222131171295624_955358852_n.jpg[/IMG]
[/URL]
[/FONT][/COLOR]

Posted

I wiadomości o Lakuni
[COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Wróciłam właśnie od Laki - zostałam powitana już przy drzwiach, czujnie patrzyła, kto idzie. Zaczęła merdać ogonkiem, przytulać się i podskakiwać Apetyt jej dopisuje, zjadła dzisiaj 5 misek suchej i mokrej karmy dla wątrobowców. Na szczęście, dzisia[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]j nie pojawiło się wodobrzusze! jest cały czas na lekach wzmacniających, silnie regenerujących wątrobę. Jutro dostanie kolejne kroplówki, by mogła się oczyścić. Mocz ma bardzo ładny - słomkowy, parametry w normie, załatwiła się dzisiaj ładnie Pomalutku, pomalutku zaczynam z większym optymizmem podchodzić do dalszych kroków. Laki przez najbliższe miesiące musi być na karmie weterynaryjnej i lekach. Jest taka psia przylepa, patrzy cały czas za człowiekiem, pilnuje pani doktor, nie pozwala się jej na krok ruszyć Powolutku rozglądamy się za domem stałym, który przyjmie ją z bogactwem inwentarza [/FONT][/COLOR]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...