desdemona Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 jak on super wyglada na tych fotkach:) Quote
kiniaczeq Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 no tak trzeba przyznać że jest piękny:) Quote
desdemona Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 nie zapominamy o tobie psiaczku i do gory wciaz pchamy:) Quote
desdemona Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 cicho ostatnio zrobilo sie u Koksika... Quote
zdrojka Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 No właśnie, Koksiu, szukaj domku szybciutko! Quote
justine. Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 no ja tez, ale ani zadnych informacji ani zdjec co tam u Koksia Quote
amelka0 Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 Tak ....nie wklejam ostatnio żadnych zdjęć,bo jak kiedyś mówiłam Koksiu,jest już na tymczasie bardzo długo,dlatego szukam mu domu tu w Szcz-nie,gdyż za bardzo jest emocjonalnie związany z nami i dla jego zdrowia psychicznego(by sie nie czuł porzucony)będziemy go odwiedzać jak najczęściej,bo i tak już jest po b.wielu przejściach,które negatywnie odbiły się na jego psychice,widać,że był lany i jest przez to nieufny.Poza tym panicznie boi się porzucenia.Już mu teraz trochę przeszło,ale najpierw 5minut sam w pokoju nie mógł zostać,tak wył,ze strachu,że ktoś może go zostawić.Poza tym jest kochany i ma dobre serduszko,ale w schronie nauczył się walki o przetrwanie....co teraz nie każdemu sie podoba..Musi więc pójść do doświadczonej osoby i Prawdziwego Miłośnika Psów,bo może nie być łatwo:roll:. No,ale żebyście już tak nie narzekały,lada dzień wkleję nowe fotki;) Quote
zdrojka Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Amelko, wiesz, że może być ciężko szukac domu tylko w jednym mieście... Ale Ty wiesz najlepiej, co małemu posłuży, a co nie. Quote
amelka0 Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 Tak Zdrojka wiem,ze może być ciężko,dlatego nie zamykam mu ścieżek,ma nadal ogłoszenia na innych portalach(zresztą bez odzewu....)ja tylko chciałam powiedzieć,że obiecuje zrobić wszystko co mogę aby znalazł DOM tutaj na miejscu,bo moim obowiązkiem jest pomóc mu przetrwać te trudne pierwsze chwile po adopcji i zminimalizować stres,właśnie min.dlatego zostawiłam sobie sporo urlopu,aby nie zostawić go potem nagle ot tak po prostu w obcym domu(Koksiu juz ma naprawde pokaleczoną duszę),aby wiedział,że zawsze już będę jego Ciotką i zawsze go odwiedzę. Quote
kiniaczeq Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 hop hop Koksik od 2 dni nikt tu nie byl? no co jest z wami :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.