Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rozmawialam wczoraj z Izis, mysle ze wyjasnilysmy sprawe.
Najlepsza forma wsparcia Masumiego i Klifa, jest, tak jak pisze Ania, zaadoptowanie go wirtualnie.

Izis slusznie zauwazyla ze na stronie fundacji adopcje wirtualne nie sa wyeksponowane - umiescilam wczoraj link do nich z aktualnosci, poza tym zmienimy "guziczki" zeby od razu bylo widac ze chodzi o adopcje wirtualne (dzis jest to przycisk "adopcja")

Emir jest fundacja, organizacja uzytku publicznego, rozliczajaca sie przed urzedem skarbowym. I albo sie jej ufa, albo nie - zadne rozliczenia tego nie zmienia.

Wiec albo ufamy jej, dajemy jej psy i wspomagamy, albo nie.....

Kazde powatpiewanie w jej uczciwosc jest obrazaniem jej.
Jesli ktos watpi - niech sie zwroci do innej fundacji.

Przykro mi to pisac, ale niestety taka jest prawda....

Kazdy kto wirtualnie zaadoptuje psa dostaje wlasny "kacik" na stronie fundacji, razem z wizerunkiem psa - jest to jednoczesnie dowod na to, ze sie tego psa (i inne) wspiera. Adopcja kosztuje 30 zl miesiecznie - mozna ja w kazdej chwili przerwac, mozna wplacac miesiecznie lub "hurtem", jak kto chce.....

Tak jak Ania pisze - te 2 psy blokuja miejsce, przypuszczalnie na dlugo, kilku innym psom, bo zadnemu z nich nie mozna dolozyc innego psa. A boksy u Emir sa duze - na 4-6 psow spokojnie.....

  • Replies 348
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To do EMIRA zwrócono się o pomoc w sytuacji, gdy nikt im tej pomocy nie chciał udzielić, a same nie były w stanie psu pomóc! Mimo, że mamy przepełnienie - tej pomocy fundacja nie odmówiła i psa przyjęła - wiedząc, że jest to stan ciężki i leczenie będzie długotrwałe.
Nie życzę sobie takich insynuacji; nie oczekuję peanów ani specjalnych podziękowań, bo robię to dla psów - nie dla ludzi, ale wymagam szacunku dla fundacji, dla mnie i dla pracy mojej i naszych wolontariuszy.
A w EMIRZE , jeśli przyjmujemy psa i wymaga on ratunku - to niezależnie od "łaski czyjejkolwiek" i niezależnie od stanu kasy fundacji - PIES JEST RATOWANY PRZEZ NAJLEPSZYCH SPECJALISTÓW I WSZYSTKIMI DOSTĘPNYMI ŚRODKAMI I METODAMI !
Zamieszczam rozliczenie wpłat"ogromnych kwot" jakie wpłynęły na Masumiego i Klifa oraz koszty materialne jakie fundacja dotąd poniosła ( kosztów pracy i opieki, bez których egzystencja psów w schronisku, byłaby niemożliwa - nie uwzględniono)
MASUMI
9.8. 200,- Zb. K
10.8. 200,- Edyta K
13.8 50,-Janusz T
13.8 500,-Krystyna B
16.8 561,96 Mirosława We
24.8 94,12 Jacek K
25.9 50,- Agata Z
1.10. 100,- Agata Z
15.10 200,- Edyta K
31.10 100,- Edyta K
2.11. 500,- Karolina K
22.11. 20,-Grażyna F
razem 2.576,05

koszty łącznie do 30.11.07 2.094,02
( w tym 1.092 koszt I operacji)

KLIF
6.11. 30,- Magdalena J
22.11. 100,- Paweł S
7.12.30,- Magdalena J
razem 160,-

koszty łącznie do 30.11. 1005,-

Jednoczesnie komunikuję, że fundacja EMIR zajmuje się ratowaniem psów a nie jest biurem d/s wszelkich informacji jakich sobie tylko kto zażyczy.
Jeśli ktoś zechce nam pomagać , będziemy wdzięczni . Nazwisk darczyńców nie publikujemy ( ustawa o ochronie danych osobowych)
Informacje o stanie zdrowia psów zamieszczane są na naszej stronie internetowej
EMIR

Posted

Bardzo dziekujemy :-)
Faktycznie każdy dał ile mógł - widze nawet wpłate osoby w dosc trudnej sytuacji materialnej, która wplacila niewielka sumę i choć może nie była to kwota ogromna to jakże ważna.
I dobrze, ze widze, ze srodki sa na ukonczeniu prawie (bo co to jest 500 zl na tak duzego psa, ktory w dodatku sam zajmuje cały boks) i wypadałoby dalej monitowac to będę to robić.
A jako, że guziczki są już zrobione to mam nadzieję, iż więcej osób będzie widziało, iż istnieje możliwość wirtualnej adopcji MASUMIEGO i KLIFA oraz oczywiście innych psiaków przebywających pod opieką fundacji.
Bardzo dziękujemy wolontariuszom za pracę przy psiakach i EMIR ze zgodzila się je przyjac i leczyc.

I pytanko czy ktoś z Warszawiaków jest w stanie odwiedzić psiaki przed świętami może?

Posted

Izis, przecież Agappe zadeklarowała chęć wyjazdu.
I pewnie nie pojedzie sama.
[quote name='emir']
Nie życzę sobie takich insynuacji; nie oczekuję peanów ani specjalnych podziękowań, bo robię to dla psów - nie dla ludzi, ale wymagam szacunku dla fundacji, dla mnie i dla pracy mojej i naszych wolontariuszy.

Ja to wszystko wiem.
I dziękuję.
Emir, wierz mi, chyba wyszło jakieś totalne nieporozumienie.:shake:

Posted

Czytam i milczę, ale czasami należy mimo wszystko zabrać głos. Pamiętam jak w sierpniu odbierałem wiadomości z prośbą o pomoc dla chorego Masumiego, pamietam rozmowy i zapewnienia. Pamiętam jakie stawiałem warunki i jaki byłem uległy dla dobra tego psa. Zrobiłem co mogłem, zgłosiłem do Pani Prezes i czego efektem jak zawsze jest to, że Masumi jest w Fundacji. Nie znam przypadku kiedy odmówiła. Czytałem o wątpliwościach niektórych osób odnośnie rozliczeń. Popieram kontrolę wszelkich funduszy przeznaczanych na wszelkie organizację w tym z KRS. Sądzę jednak że niektórym należy się odrobina zaufania i tym samym szacunku.
Wątpiącym polecam częste wizyty w Oddziale ( to myląca nazwa miejscowości koło Żabiej Woli), nie ma to jak zobaczyć na własne oczy !!!.

ps. rozliczenie zapewne nie obejmuje nieprzespanych nocy i siwych włosów - niekoniecznie związanych z wiekiem

Posted

Wszyscy bezposrednio zaangazowani w sprawe Masumiego znaja fakty i okolicznosci jego przybycia do fundacji oraz zdaja sobie sprawe, ze znajduje sie on tam pod fantastyczna opieka. I co do tego nie ma i nie bylo nigdy zadnych watpliwosci. Nie chodzi tu bowiem o kontrolę, a tylko i wylacznie o to aby byla mozliwosc dalszego szukania sposnorow. Sa to osoby, ktore nie tylko nigdy nie widzialy MASUMIEGO ale tez na codzien nawet czasu nie maja na bieganie po sieci ale jesli sie je poprosi o pomoc i poda argumenty (najlepszym sa wyliczenia, ze np. tyle a tyle brakuje do operacji albo, ze koncza sie pieniadze na karme itp) to pomoga. Zreszta myślę, że to juz kilkakrotnie wyjaśniałam. Zreszta ustalilysmy już wspolnie z Osiolek najlepsza formę pomocy na ten czas a jak beda znane koszty operacji to zrobi sie jakas zbiorke specjalna. Wizyta na Gwiazdke jest oczywiscie swietnym pomyslem :-)

Posted

Iwona&Wiki napisał(a):
Izis, przecież Agappe zadeklarowała chęć wyjazdu.
I pewnie nie pojedzie sama.


No to super. :-)
A jakie sa dni i godziny, kiedy psiaki mozna odwiedzac? Czy trzeba sie wczesniej umowic telefonicznie i z kim rozmawiac o odwiedzinach.
Pytam na wypadek gdybym jeszcze przed swietami jednak byla w Warszawie, bo nie jest to wykluczone.

Posted

Izis napisał(a):
Bardzo dziekujemy :-)
I pytanko czy ktoś z Warszawiaków jest w stanie odwiedzić psiaki przed świętami może?


ja pojade...a moze Ineczka do mnie dołaczy:roll: chociaż Ona ostatnio na spory brak czasu cierpi, więc jeszcze zobaczymy..
w czwartek 20.XII pojade pewnie do hurtowni, a w piątek 21.XII mogłabym pojechać do Emira.. tylko pytanie czy wszystkie paczki do tego czasu dojdą?:roll::roll:

  • 3 weeks later...
Posted

Bidulenki i jeden i drugi problemy z lapkami tylnymi ma :-(
Ale poza tym chyba maja tam dobrze prawda :-)
Lepiej to juz chyba tylko we wlasnym domku moglyby miec.
Oby znalazl sie ktos kto przygarnie facecików...

Posted

Ania W napisał(a):
Akity u emira pozdrawiają!

Aniu, nie widze zdjęć.:(

Skończyła się aukcja,
skoro juz wiem, że to Wasz mail to oczywiście zmienie ją,
tylko co napisać? Moze wystarczy to samo, co u Edyty na stronie?

  • 1 month later...
  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='czarok']Masumi jest nadal w Fundacji. Nie wymaga już leczenia. Czeka na swojego człowieka. Pomoc w szukaniu domu bardzo potrzebna. Ostatnie zdjęcia Masumiego, robione przez Anię 8 marca, znajdują się tu:
http://fundacja-emir.org/aktualnosci/GALERIA/galeriamarzec2008.htm
czarok- bardzo dziękuję za info :)
Cały czas pomagamy szukać domku. Masumi jest cały czas na stronie Akit w Potrzebie tutaj i tutaj. Wiem, że Iwonka i Wiki wystawia mu cały czas Allegro.
Masumi ma też swojego bloga tutaj, a jako, że dawno nie było żadnych wieści to ostatni wpis jest z 12 grudnia ubiegłego roku- ale zaraz to nadrobimy :)

  • 1 month later...
Posted

Kurcze, dlaczego nikt nie chce pokochać takiego pięknego psa :(
Cały czas jest ogłaszany i nic........Ania, czy w ogóle jest jakieś zainteresowanie adopcją Masumika?

Posted

Z tego co wiem to były telefony, ale...niestety albo ludzie nie zdają sobie sprawy z wymagań jakie ma ta rasa albo chcieli do domu gdzie były już psy :(
Prawda jest taka, że on mimo, że śliczny i miły jest psem z jednej strony z problemem zdrowotnym a z drugiej z charakterem, który wymaga doświadczenia a już na pewno nie może być w domu z innymi zwierzakami. To bardzo zawęża pole działania.
Myślę, że trzeba ogłaszać i nie tracić nadziei.

Posted

Wiesz Aniu może w tych ogłoszeniach
powinniśmy podać inne/dodatkowe informacje.
Może cos jeszcze napisać w nich?
Co do innych psów, teraz juz jest. Więc nie powinien trafic do innych zwierząt.
Choć w zasadzie koty to pewnie by mu nie przeszkadzały.:roll:
Pytałam Cie jakis czas temu na gg,
co jeszcze zmienić w ogłoszeniach? Pamietasz?
Może dopisać coś o Masumim?

Edytko, jakiś czas temu zmieniłam teksty ogłoszeń
i uaktualniłam zdjęcia i linki na allegro i gratce.
Może uauktualnić tez na blogu Masumiego,
bo tam są linki do starych ogłoszeń.
Jak myslisz?:)
Choć gratkę, to wystawię mu zupełnie nową,
bo ta ma obłedną i chyba odstraszającą liczbę wejść.:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...