rufusowa Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Furciakowa nie bierz już więcej tego świństwa :evil_lol: Quote
Alicja Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 rufusowa napisał(a):Furciakowa nie bierz już więcej tego świństwa :evil_lol: :roflt::roflt:pewnie z Lonka przywiozła dopalacze Rufuskowa myśl kto móglby jeszcze na Szczecinek zagłosować :hmmmm: Quote
rufusowa Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Alicja napisał(a)::roflt::roflt:pewnie z Lonka przywiozła dopalacze Rufuskowa myśl kto móglby jeszcze na Szczecinek zagłosować :hmmmm: yyyy ja? :oops: chyba muszę odgrzebać w pamięci hasełko na krakvet.. ale widzę, że jeszcze nie ma głosowania Quote
Alicja Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 rufusowa napisał(a):yyyy ja? :oops: chyba muszę odgrzebać w pamięci hasełko na krakvet.. ale widzę, że jeszcze nie ma głosowania póki co głosujemy na dogo w ankiecie a jeszcze nie głosowałaś ?? Quote
rufusowa Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Alicja napisał(a):póki co głosujemy na dogo w ankiecie a jeszcze nie głosowałaś ?? ja ostatnio jakoś rzadko przy kompie siedzę, to i na stałe wątki ledwo czasu mi wystarcza :oops: Jak podasz Cioteczko linka, to chętnie zagłosuję a i może jeszcze ktoś z tego wątku się zdecyduje poprzeć Szczecinek :razz: Mam nadzieję, że Kasia nie będzie miała nic przeciwko :razz: Quote
Alicja Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 [quote name='rufusowa']ja ostatnio jakoś rzadko przy kompie siedzę, to i na stałe wątki ledwo czasu mi wystarcza :oops: Jak podasz Cioteczko linka, to chętnie zagłosuję a i może jeszcze ktoś z tego wątku się zdecyduje poprzeć Szczecinek :razz: Mam nadzieję, że Kasia nie będzie miała nic przeciwko :razz: kliknij TUTAJ Quote
rufusowa Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 [quote name='Alicja']kliknij TUTAJ zagłosowawszy :) Quote
Alicja Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 rufusowa napisał(a):zagłosowawszy :) ..... :cool2: Quote
Jasza Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 A Bazyl nie strajkuje z powodu diety kapuścianej? Zajada chetnie? Tak mi przyszło do głowy bo się przejadłam bigosem...:roll: Quote
Jasza Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 To wyrósł Wam na tej kapuście synek...:diabloti: Quote
maciaszek Posted January 15, 2011 Author Posted January 15, 2011 Nie, on bardzo lubi kapustę kiszoną :). Jak mieszkaliśmy jeszcze w Łodzi to chodziłam z nim na rynek, na zakupy. I był tam swego rodzaju atrakcją, zwłaszcza przy budce z kapustą kiszoną i ogórkami. Pani jak tylko nas zobaczyła to wychylała się przez takie małe okienko i dawała białasowi kapustę garściami, a do tego jeszcze ogórki kiszone. Wszyscy mieli radochę, a Bazyl największą :evil_lol:. Quote
Alicja Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 no tak ...to teraz wiemy skąd się wzięły DA.....z kapusty ;) Quote
maciaszek Posted January 16, 2011 Author Posted January 16, 2011 16 dzień bez fuzekli... Zaczyna mnie to męczyć i wkurzać. Wygląda na to, że nie obejdzie się bez RTG z kontrastem. Cholera... Quote
Alicja Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 maciaszek napisał(a):16 dzień bez fuzekli... Zaczyna mnie to męczyć i wkurzać. Wygląda na to, że nie obejdzie się bez RTG z kontrastem. Cholera... a co wet radzi ?? Quote
maciaszek Posted January 16, 2011 Author Posted January 16, 2011 Wet powiedział, że jak po tygodniu (a tydzień minie we wtorek) skarpeta nie wyjdzie to trza by powtórzyć USG i zrobić RTG z kontrastem. Myślę, więc że najpierw pojedziemy na RTG z kontrastem (w Katowicach), a potem ze zdjęciem do weta (w Tychach) na USG. No chyba, że do wtorku skarpeta raczy wyjść... Quote
Jasza Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 To już 16 dni?? Zlecialo... Mogłaby odpuścić fuzekla. Quote
Alicja Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Fuzeklo ...wyjdź :modla: ale tak bez żartów to faktycznie mogła by opuścić już Bazylka Quote
maciaszek Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 Jesteśmy umówieni jutro na 10.00 na RTG. Mam nadzieję, że wreszcie się coś wyjaśni... Quote
Alicja Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 maciaszek napisał(a):Jesteśmy umówieni jutro na 10.00 na RTG. Mam nadzieję, że wreszcie się coś wyjaśni... no to jutro o 10.00 ....:kciuki: na maxa zaciśnięte Quote
zaba14 Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 daj znać co wyszło na tym zdjęciu ... co za stworzenia jak można zjeść fuzekle?? :/ Quote
maciaszek Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 zaba14 napisał(a):daj znać co wyszło na tym zdjęciu ... co za stworzenia jak można zjeść fuzekle?? :/ Można, jak widać. Jeśli w środku są smakowitości... Poza tym nie takie rzeczy psy zjadają ;-). Naczytałam się przez ten czas i powiem Wam, że skarpetka to pikuś. Alicja napisał(a):Czekamy na wieści Jestem. Dopiero teraz mam chwilkę, żeby napisać. Miałam mieć dziś wolne, ale wolnego potrzebuję jutro, więc zamieniłam się z koleżanką i jestem w pracy. Poza tym chciałam się czymś zająć, żeby nie myśleć... I dać odetchnąć TZtowi, który też zdenerwowany i zmęczony. Alicja napisał(a):no to jutro o 10.00 ....:kciuki: na maxa zaciśnięte Jasza napisał(a):Zaciśnięte! Dziękuję i proszę o jeszcze. Jutro. Po wmuszeniu w białasa 200 ml płynu z barytem (spróbowałam, zanim zaczęliśmy Bazyla poić, wcale nie taki zły...) i zrobieniu RTG (nawet grzecznie leżał!) okazało się, skarpeta nie dość, że nie opuściła białasa to spokojnie i w najlepsze leży sobie w żołądku :placz:. Na zdjęciu widać dużą białą kulę :shake:. Czyli nie rozwinęła się, w ogóle nie było szans, żeby weszła w jelita. Teraz wyjścia są dwa. Albo od razu ciąć białasa i wyciągać skarpetę (a potem 3 dni odżywiania kroplówkowego, kolejne dni papki i lekkostrawne żarcie). Albo próbować wyciągnąć skarpetę przy pomocy endoskopu. Jedno i drugie w pełnej narkozie :shake:. Po rozmowach z 3 wetami zadecydowaliśmy, że najpierw endoskopia i jeśli się uda to :multi: :multi: :multi:, a jeśli się nie uda to wtedy (od razu) operacja :-(. Bazyl ma zbadane serce. Na szczęście nie ma żadnych zmian w stosunku do poprzedniego badania i wet powiedział, że nie ma przeciwwskazań do narkozy, tylko trzeba pamiętać, że to pies z problemami sercowymi i odpowiednio go potraktować. Uspokajał mnie też (ale to może dlatego, że zobaczył jakam zasmarkana i zapuchnięta?), że nie ma się czym denerwować, że będzie ok. Endoskopy ma niewiele lecznic. Do wyboru był między innymi Brynów, Bojarski (na Giszowcu), Mikołów i Fabisz/Stefanek w Chorzowie. Zdecydowałam, że pojedziemy do Chorzowa, bo jakoś same dobre rzeczy o tej lecznicy słyszałam. Stresuje mnie to, że zabieg będzie w kompletnie mi nieznanej lecznicy, ale nie ma wyjścia... Jesteśmy umówieni na jutro. Mamy być przed 10. Bazyl od teraz ma już nic nie jeść. Tylko leki (rano też, żeby serce dobrze pracowało). Trzymajcie kciuki, żeby udało się endoskopowo wyjąć skarpetę. Cholera, 2 i pół tygodnia nerwów, cuda wianki, oleje parafinowe, kapusty, ziemniaczki, masełka, macanie brzucha, nerwy, sprawdzanie kupalonów - wszystko bez sensu i na nic. Trzeba było robić to RTG od razu, już dawno mielibyśmy sprawę za sobą. Jestem zła na siebie, bo myślałam po drodze o tym, żeby prześwietlenie zrobić. Weci (wszyscy, z którymi w międzyczasie rozmawiałam) mówili "czekać, czekać, czekać. Może wyjdzie. A jak do 2-3 tygodni się nie pojawi to wtedy dalsze szukanie, w postaci RTG z kontrastem". Trzeba było ich nie słuchać. Kolejna moja głupota. Zwłaszcza, że ja wiedziałam i wiem dokładnie jak ta skarpeta wygląda i że nie było szans (o ile się nie rozplątała), żeby do jelit przeszła. A swoją drogą, to skąd oni mieli taką prawie, że pewność, że jej w żołądku nie ma? Dlaczego nie zastanowiło ich, że skoro Bazyla jelita mają przekrój 1,5 cm, a supeł skarpety ok. 2 cm to niemożliwe, żeby - jeśli skarpeta jest w jelitach - nie były one rozciągnięte w żadnym miejscu? Popełniłam wiele błędów po drodze. Nie ogarniam już powoli wszystkich spraw, troszkę życie zaczyna mnie przerastać, zmęczenie psychiczne i pewnego rodzaju rezygnacja powodują, że nie mam jasnego umysłu, że nie potrafię prowadzić klarownych analiz... Ale największy mój błąd to po prostu danie tej skarpety Bazylowi :placz:. Boję się jak cholera. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.