Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

maciaszku, oglądałam i czytałam już wczoraj prawie cały wątek; rany, jaki Bazyl jest piękny :loveu:!!!
Dog argentyński to moje wielkie (WIELKIE) niespełnione marzenie...

Posted

Rufusowa, będzie dalszy ciąg, tylko nie wiem czy dzisiaj...

Dozia_13, silke, wielkie dzięki za słowa zachwytu nad białym potworem :loveu: :loveu:.
Silke, w marzenia trzeba wierzyć! A nuż pewnego dnia właśnie to marzenie się spełni? Tego Ci życzę!

Posted

Dziękujemy za życzenia. Te, co były i te, co będą ;) :loveu:.

Sami też życzymy Wam wesołych, spokojnych, pięknych, relaksujących Świąt. Żebyście zapomnieli na chwilę o tych wszystkich przykrych sprawach i zebrali w sobie siły na dalsze działanie. Żebyście mieli chwilę oddechu, bo każdemu z nas się to należy! Żeby było pięknie. I żeby zwierzaki szybko znajdowały domy a ludzie byli rozsądniejsi!
I zdrowia, bo tego nigdy za mało ;)!
I uśmiechu :lol:.


Ja gniję sobie dziś w pracy. Do 23.00. I w poniedziałek też.
Ale to może dobrze? Zajmę się czymś (choć widzów to tu tyle, co kot napłakał...),bo kiepski mam czas. Nerwowy, nieprzyjemny i smutny (dziś jeszcze dodatkowo miałam dołujący telefon...).
Choć zamiast gnić w pustym kinie, wolałabym pójść do lasu i zatopić się w zieleń i ćwierkanie ptaków... Też bym się czymś zajęła ;).

A oto Bazylek dalszociągowospacerowy:

Ostatnie chwile wolności...



... i już w niewoli 20-metrowej...



... która nastąpiła w zasadzie w ostatniej chwili, bo moment później białas złapał trop...



... a że każdy trop warto sprawdzać, to udał się biały pies w rów. A potem wychodząc nie baczył oczywiście, by pilnować się tej samej trasy, którą schodził ;).



Posted

Wielkanocny zając już po trawce biega.
Baran z krzyżem białym nawraca człowieka.
Ludzie z wszystkich miast święconkę zajadają,
I w Niedzielę Wielkanocną życzenia składają.
Tak więc ja, jak i oni przesyłam życzenia
Zdrowia, szczęścia i miłości, w pracy powodzenia.
Niech Pańskie Zmartwychwstanie na ludziach się odbije.
Życzy Karolina i sunie

Posted

A oto końcówka zdjęć spacerowych.

Bazyl-niuchacz-łowca.



Powrót Bazyla-niuchacza-łowcy.



Idziecie ???!!



Dalej iść się nie dało, bo jak widzicie zalało ścieżkę... Musimy poczekać na lato...

Posted

Aarionne napisał(a):
Strasznie szaro jeszcze u Was, u nas już zielono.
A widzisz! Szaro jest, bo to są zdjęcia z 3 kwietnia. Tak jakoś mi się wlokło ich wklejanie :diabloti:. Teraz już jest zielono, zielono, zielono... :multi: :multi:

Posted

[quote name='Aarionne']No to poprosimy zielone fotki! :mad:Wszystko w swoim czasie... :eviltong: :diabloti:.

A na razie musicie się zadowolić jedną fotką. Fotką pod tytułem: "Tak też można...".

Posted

Chcieliście zdjęć zielonych oto i mieć będziecie!

W minioną niedzielę wzięliśmy białasa i poszliśmy z TZtem odkryć jakieś nowe tereny. I udało się :multi:.
3 km (a w linii prostej nieco mniej) od naszego domu, a nieco ponad 4 km od centrum Katowic, odkryliśmy ogromną, porośniętą trawą hałdę,



a wokół niej zalesione i niezalesione tereny idealne na spacery.

Bazyl przez większość czasu wędrował na smyczy...



... ale i tak udało mu się usmalić (w końcu to Śląsk :evil_lol:)...



A ponieważ na szczycie hałdy nie było poza nami, i parą z ONkiem (na dalekim, dalekim drugim końcu), nikogo to spuściliśmy dziada.



Posted

[quote name='rufusowa']ło matko....cóż to moze być...
Moje Drogie, no i żadna z Was nie zgadła. W zasadzie się nie dziwię, że Wam się nie udało, bo to czym naprawdę jest to kolorowe składowisko trochę się w głowie nie mieści... Otóż jest to małe "osiedle" mieszkalne. A mieszka w nim ojciec z dosyć pokaźną gromadką dzieci (no i teraz może jeszcze jacyś inni bezdomni. Kiedyś mieszkał tam tylko on z dziećmi). Wszystko tam jest zorganizowane (no oprócz tych walących się domków z dykty i desek...). Jest brama wejściowa z tabliczką. Wszystko jest ogrodzone. Poza tym jest zagródka dla kur. I mały plac zabaw z huśtawką. I ławeczki. I pewnie w środku między "domkami" są ścieżki.
Kiedyś, chyba w TVP2, był reportaż o tych ludziach. Nie widziałam go całego, ale pamiętam, że jakieś takie pozytywne doznania miałam.
Głupio mi było robić fotkę z bliższej odległości, może następnym razem się przemogę to byście zobaczyły jak to wygląda dokładnie.

A ponieważ poruszyłyście temat śmietnikowy to i ja coś dopowiem. Polacy to beznadziejni śmieciarze. Nie wiem ilu potrzeba lat, żeby ludzie nauczyli się szanować przyrodę i czy w ogóle to jest możliwe do ziszczenia...
Piękne zielone tereny. Trochę łąk, trochę lasów. Ścieżki. I naprawdę fajne miejsce na spacery, wycieczki rowerowe. A co krok takie widoki:







P.S. Kosz wiklinowy był zupełnie dobry. Zero uszkodzeń... Nie mieści mi się w głowie nie tylko to jak można tak zaśmiecać przyrodę, ale i to jak można wyrzucić coś, co jest dobre i na pewno by się komuś przydało... :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...